kobiety i waga

29.01.05, 10:54
czyli jaki nacisk kladziesz na plytke chodnikowa ewentualnie kostke stawiajac
krok i czy jestes w stanie wychodzac z pokoju minac sie z drugim kobietonem
nie zaczepiajac o framuge i nie wymieniajac makijazu
dla prostych i nieskomplikowanych
kobieto jak sie widzisz i skad wiesz ze to jak sie widzisz jest prawda
brat mi opowiadal jak wczoraj zrobil retusz zdjecia, kobieta od stop do glow
profilem, skasowal polowe kobiety a raczej brzucha, po obejrzeniu zdjecia
kobieton wyrazil zadowolenie i zaproponowal retusz, mowi ladne ale czy nie
moznaby troszeczku skorygowac bo wygladam za grubo(!)
jedzcie kielki i pedy bambusa
    • scorpionek_gosia Re: kobiety i waga 29.01.05, 23:56
      Ależ wpisów;-PPP
      Temat drażliwy (jak sądzę) dla wielu pań;-))) Rzadko która potrafi ocenić swój
      wygląd obiektywnie co widać na ulicach i nie tylko. Może wymagania za duże?
    • noie Re: kobiety i waga 30.01.05, 13:08
      Wiec jak sie widze ?
      Czuej sie w miare dobrze. Czasem tylko mam wrazenie ze wszystko na mnie peka.
      jasne ze chcialabmy schudnac jakies 20 kg...ale nie mam sily, jestem slaba
      psychicznie i moze troszke leniwa. Jak wygladam ? Jak sie widze w listrze
      OKROPNIE ! I nie dlatego ze jak kazda kobieta marudzi ale swoje kilogramy mam.
      Do tego niesamowity rozmiar gornej czesci ciala. Wyglada to w ten sposob, ze
      zza drzwi wychodza najpierw piesri z brzuchem...potem dlugo dlugo nic...a potem
      reszta ;-)Jestem malego wzrostu (164 ) ale mam niesamowita wage ( jakies 80 kg)
      Dla innych jestem gruba. Czasem (zalezy od humoru) tez sie tak czuej ze az mi
      sie plakac chce a czasem cuje sie jak modelka ;-) W kazdmy razie chcialabym cos
      z tym zrobic...ale codziennosc tak na mnie dziala ( brak czasu) ze szybko o tym
      zapominam....Wiec jak sie wiedze ? To juz zalezy od dnia i humoru :-)
      Co jeszcze wiecej mozna dodac ....? :-)
      pozdrawiam
      noie
    • aretha04 Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 13:41
      czy warto dokuczać "puszystym" żonom:)))

      Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:
      - Gdybyś to trochę ujędrnila, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających majtek.
      Potem uszczypnął ją w piersi i powiedzial:
      - A gdybyś to ujedrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich staników.
      Oburzona kobieta łapie meża za penisa i krzyczy:
      - A gdybys to ujedrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika, listonosza,
      hydraulika i mleczarza!!!
      pozdr.
      A.
      • noie Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 14:03
        dobre :-D

        maz tez sie usmial :-) hihih
        • zza_krzaka Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 14:32
          Nie spotkałam jeszcze wśród mioch znajomych
          osoby grubej i zmierzłej, ale może mam mało
          znajomych?
          • noie Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 17:23
            Grubi przewaznie sa optymistami, maja niesamowite poczucie humoru....moze
            dlatego ze nie zwracaja na nic uwagi ? (tzn.jedzenie,dieta,docinki innych)
            pozdrawiam
            noie
            • alicja-ciekawska Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 17:29
              noie napisała:

              > Grubi przewaznie sa optymistami, maja niesamowite poczucie humoru....moze
              > dlatego ze nie zwracaja na nic uwagi ? (tzn.jedzenie,dieta,docinki innych)
              > pozdrawiam
              > noie

              nieprawda!
              Oni sie nawet sami z siebie potrafia smiac.Mnie sie wydaje ze tym chca zakryc
              swoje /przepraszam/lakomstwo i lenistwo.
              Nikt mi nie powie ze to fajnie :nie mogac sie schylic ,aby zalozyc skarpetki.
              Napewno niezdrowo! okropne byc ciagle wzdetym.
              I co jak co ale to nie wyglada estetycznie!
              • zza_krzaka Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 17:58
                O aż tak grubych chyba nie mówimy.
                Pewnie, że każda by chciała być piękna i młoda:)
                A moje znajome z nadwagą są o wiele weselsze,
                szczęsliwsze i pogodniejsze od tych szczupłych.
                I chyba kochają siebie takimi jakie są.
                • alicja-ciekawska Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 18:05
                  zza_krzaka napisała:

                  > O aż tak grubych chyba nie mówimy.
                  > Pewnie, że każda by chciała być piękna i młoda:)
                  > A moje znajome z nadwagą są o wiele weselsze,
                  > szczęsliwsze i pogodniejsze od tych szczupłych.
                  > I chyba kochają siebie takimi jakie są.

                  ja mam w oczach opis tej retuszowanej kobiety,musiala byc gruba.
                  i o takich pisalam.
                  ja tez mam nadwage.
              • isabar Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 18:17
                Po prostu jak jest już tak zupełnie tragicznie to aż śniesznie.
                To tak jak z moim facetem, jest tak brzydki, że aż piękny w swojej brzydocie.
                Noie- mamy b. podobne proporcje wzrostu i wagi(wzrost ten sam,waga obecnie
                minimalnie mniejsza).
                W podstawówce i przedszkolu to strasznie mi dokuczali, do dziś mam normalnie
                flash-backi.
                Później już było coraz lepiej(to brzmi prawie jak spowiedź alkoholika,ha), ja
                to lubię swoje ciało(no może z wyjątkiem rozstępów po ciąży)jest takie
                delikatne i miękkie i misiowe,no i łapki mam takie puchowe jak poduszeczki,
                stopy niestety też ale cóż nie można mieć wszystkiego co się chce, no i całe
                szczęście, bo czego by się wtedy chciało?
                Mnie to byłoby dziwnie np. bez połowy mnie-gdybym schudła.
                Jeżeli chodzi o facetów to ja ich uwielbiam(większość),każdy ma coś tam fajnego
                w sobie(tak jak i niefajnego), lubię wyławiać to pierwsze i chyba dlatego nie
                miałam jakiś większych kłopotów z zainteresowaniem z ich strony.
                Raczej widzę ilu chodzi po ziemi fajnych gości, z którymi mogłabym być, ja mam
                serce jak autobus z gumy,tylko życia by mi zabrakło, poza tym innym też się coś
                należy.

                Gdy mnie jest już dobrze to niech i inni się cieszą- zdrowy egoizm i
                odpowiednia perspektywa.
                Pozdrawiam
                • zza_krzaka Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 19:55
                  I tak trzymaj. Też mam nadwagę,
                  ale przy okazji mam mniej zmarszczek
                  niż moje chudziutkie rówieśniczki:)
                • julla Re: Panowie, zastanówcie się, .... 30.01.05, 20:07
                  Fajnie się czyta, że macie dobre samopoczucie, gdy tępi się kobiety
                  za rozmiar M i kobiece kształty:)
                  Świat zwariował, otyłością nazywa się każde odstępstwo od wieszakowatości
                  a niektóre kobiety mają niezłą jazdę, bo się temu ulegle poddają. U mnie w
                  pracy wszystkie koleżanki się zbiorowo odchudzają, wymieniają jakimiś ziołami,
                  choć wszystkie są zupełnie w normie. Wszystkie widzą siebie jako samobieżne
                  pulpety, choć są zupełnie _normalne_. Zbiorowa halucynacja czy co?
    • oleena Re: kobiety i waga 30.01.05, 20:29
      zabawne

      ja mam obserwację przeciwną, można by rzec

      kobiety w moim otoczeniu uważają się z reguły za zbyt grube i są przesadnie
      krytyczne wobec własnej figury

      natomiast faceci są najczęsciej zadowoleni z siebie- nawet jeśli im brzuszyska
      wiszą niemal do kolan

      ostatnio patrzylam na anonse w cafe gazeta- faceci pisza o sobie atletyczna
      sylwetka i dołączają zdjęcie z rozwiniętym mięśniem piwnym :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja