nie rozumiem...

29.01.05, 14:22
at first - co to za problem poderwac o 2 -3 lata mlodszego chlopaka?

at second - co za problem w ogole poderwac faceta? jak glupi, to pomysli,
ze jestes tania panienka i bedzie dazyl, tylko do "tego jednego"...

Ale chyba nie o glupich Ci chodzi...???
jak ja lubilem kiedys byc podrywanym przez dziewczyny
(a nie samemu, hollera, na suces podrywu ciezko pracowac...)

eh... lezka w oku sie kreci... nie czesto sie to zdarzalo...
    • m.malone Klucz 29.01.05, 14:29
      Panie Kolego polega na metodzie:).

      Lenistwo jest motorem postępu
      • key.to.success Viem, bo zam... 29.01.05, 14:37
        ten Cyryl, jak Cyryl, ale jego Metody...

        (tak sie mowilo za komuny w Warszawie, gdyz jedna z komend milicji
        znajdowala sie na ulicy Cyryla i Metodego...).

        masz racje, tylko problem w tym, ze tych metod, to czlowiek sie uczy dopiero
        wtedy, gdy go juz na rozwod nie stac...
        • m.malone Re: Viem, bo zam... 29.01.05, 14:45
          key.to.success napisała:


          >
          > masz racje, tylko problem w tym, ze tych metod, to czlowiek sie uczy dopiero
          > wtedy, gdy go juz na rozwod nie stac...

          Rozwód? Po to żeby bzyknąć?
          • key.to.success Re: Viem, bo znam... 29.01.05, 14:59
            widze, kolego, zescie niepraktykujacy...

            faktycznie do jednego bzykniecia to rozwod nie jest potrzebny,
            ale jak wlasna malzonka zagrozi Ci rozwodem za kazde nastepne,
            rozwodem - na ktory Cie nie stac...
            - to juz tylko marzenia Ci zostaja.
            • m.malone A iiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ty. nt 29.01.05, 15:21

Pełna wersja