wykrywacz.klamcow
30.01.05, 03:20
Wlasnie wrocilem ze studniowki (nie, nie swojej :"P)
I szczerze mowiac, jak zobaczylem jak teraz bawia sie ludzie, jakos mi sie kapke smutno zrobilo.
Chetnie bym jeszcze wrocil do tamtych czasow, imprez takich jak wlasnie studniowka - a nie bardzo
jest jak i gdzie (dyskoteka to nie to samo)
Z innej strony, patrzac na tych 18tolatkow dochodze do wniosku, ze to juz inna generacja - potrafia
sie bawic bezpretensjonalnie, bez "dopalaczy", po prostu.
Imprezowanie nie jest pretekstem do wypicia jak najwiekszej ilosci %, przychodza zeby sie bawic,
wyhasac. Trend ten widac od paru lat - z roku na rok studniowki sa coraz lepsze, coraz bardziej
porywajace wszystkich - lacznie z leciwymi juz niektorymi nauczycielami.
Ech.... zdarzylo sie wam troche zalowac, ze nie urodziliscie sie pare lat pozniej?