adam81w
31.01.05, 15:14
O wierze ogolnie .
To chyba oczywiste , że NIE ! A dlaczego ? Dlatego , że zawsze będzie wciskał
swoje przekonania pacjentowi . A psycholog , który wciska swoje przekonania
pacjentowi jest gó.. wart . Psycholog nie ma prawa niczego narzucać . Ma być
obok . Słuchać i klarować myśli pacjenta jakie by one nie były i czasem
rzucać jakąś ogólną radę , z której pacjent jednak nie musi skorzystać .
Dlaczego nie może narzucać ? Żeby pacjent wiedział , że u psychologa gada ,
lecz wszelkie decyzje po wyjściu od psychologa w normalnym życiu podejmuje
sam . Żeby wiedział , że sam bierze odpowiedzialność za swoje czyny . Żeby
nie było potem sytuacji , że pacjent przychodzi wku..ony do psychologa i
rzuca mu w oczy " radził mi pan tak a tak zrobić , mówił pan by wierzyć w to
i w to robić tak a tak , żyć tak a tak . A przyniosło to w moim życiu
straszne skutki . To pana wina " ( Co rzeczywiscie będzie winą psychologa
jeżeli wciskał mu swój sposób na życie , swój światopogląd , swój sposób
załatwienia jakiejś sprawy ) . I dalej wyrzuty pacjenta . " Chciałem żyć po
swojemu ale pan mnie oszukał , zmanipulował , kazał zyć w sposób , jakiego
nie chciałem . Mam teraz mnóstwo dodatkowych problemów wynikających z tego ,
że nie mam ochoty ( mam do tego prawo czyż nie ? :) stosować się do doktryn
wiary a coś wewnątrz mówi mi , że powinienem się do nich stosować . Czuję się
umęczony tym wewnętrznym konfliktem " ( dop. redaktora , jezeli się ma
ogromne konflikty wewnętrzne , to jest już bardzo źle i kierują człowieka na
psychoanalizę , konflikty wewnętrzne się też ma jak matka lub ojciec wciskają
człowiekowi do głowy coś w co nie chce ten człowiek wierzyć , coś co jest
sprzeczne z tym jak ten młody człowiek chce żyć i każą mu żyć w jeden " ich
sposób " , a dlaczego to skutkuje to w konflikcie , bo rodzicom , tym którzy
nas utrzymują jakby nie patrzeć trudno z wielu względów się przeciwstawić ,
jeszcze inny konflikt z sobą można mieć dzięki reklamom -> nie wolno narzucać
komukolwiek światopoglądu , szczególnie komuś niedoświadczonemu jak np
dziecko bo -> patrz wyżej będzie ten ktoś miał konflikt z samym sobą ) " A
więc coś wewnątrz mówi mi , że powinienem się do nich stosować . To coś to
pan . Żeby się pozbyć tego czegoś , czego nie chciałem a co pan mi wmówił
chodzę do innego psychologa , prawdziwego , normalnego , który mi nic nie
wciska , nic nie narzuca , nie mówi jak żyć , nie przepuszcza przez sito
zasad moralnych , mówi chcesz żyć tak ? OK , ale to twoja sprawa , sam
bierzesz za to odpowiedzialność i nie możesz później za to winić nikogo poza
sobą " . ( Problem jest taki , że ksiądz katolicki ma swój światopogląd i
nieświadomemu tego pacjentowi narzuca go , choć nie ma do tego prawa ( ok
daje mu je bóg , ale kto powiedział że pacjent też jest wierzący , a jeżeli
nie ? a jeżeli się wacha ? czy ksiądz ma prawo powiedzieć mu wtedy jak ma
żyć ? czy ksiądz ma prawo pozbawić pacjenta możliwości samodzielnego szukania
odpowiedzi na męczące go pytania ? ) , nie dajac pacjentowi szansy
zdecydowania czy jakaś zasada jest pacjentowi potrzebna czy tez nie , ksiądz
wie lepiej ) . Więc do jasnej ciężkiej cholery powiedzcie mi CO ROBIŁ KSIĄDZ -
PSYCHOLOG W PROGRAMIE POŚPIESZALSKIEGO tydzień czy dwa temu . No Ku.. co ?
( jedyną możliwość żeby ksiądz był psychologiem widzę w tym gdy sami pacjenci
przed wejsciem deklaruja ze sa zdeklarowanymi wierzacymi ale w programie
Pośpieszalskeigo nie było powiedziane że leczy on tylko wierzacych katolikow
i sam ksiądz nie mówił ze teraz zwraca się tylko do zdeklarowanych katolików -
choć z drugiej strony Jednak NIE wciąż nie może być bo wciąż narzuca ,
pomimo tego że pacjent tego nie czuje bo sam tak myśli to i tak jest
Narzucanie księdza naganne bo Jezeli juz otzryma do obrobki wierzacego to
przecież wciąż ten wierzacy jest pacjentem i szuka pomocy , kto wie czy nie
szuka pomocy wlasnie nie dlatego ze ma konflikt wewnetzrny bo sluchal slepo
nauk kosciola a samego siebie nigdy nawet nie pytal jaki ma swiatopoglad i co
tak naprawde mysli o tym kosciele i o jego naukach . W tej sytuacji ksiadz
wepchnie go jeszcze bardziej w objecia czegos co tego samego pacjenta
doprowadzilo do choroby psychicznej lub tez ogromnych psychicznych
problemow , niejasnosci . A wiec ! zakladam ze Wierzący mocno nie pójdą do
księdza bo nie mogą mieć problemów bo przecież ich życiem zarządza Jezus
religia , nie moga mieć problemów jezeli żyja w zgodzie z jego naukami ,
Jezeli jakiejs nauki nie rozumieja to idą do księdza ale NIE W CHARAKTERZE ,
ŻE DO PSYCHOLOGA BO TEN IM NIE JEST POTZREBNY ALE DO DUCHOWNEGO PO PORADE i
żyją dalej w zgodzie z jezusem i sobą samymi ( bo sami wybrali to wiare , to
był wybór świadomy , co innego manipulowanie kimś kto jest nieświadomy . Czy
w dzisiejszym świecie można wybrać wiare w sposób świadomy ? Można , więc
czemu kosciół nie chce doprowadzić do takich sytuacji , żeby ludzie sami
wybierali -> czy dlatego ze lepiej dowodzic stadem baranów ? Czy dlatego może
kościół tak nie chce , ponieważ zbyt wielu ludzi zobaczyłoby w wierze tylko
stek historyjek , filozofie na życie ( jak ją chyba widzą prawdziwi gorliwi
chrzescijanie i jaka przyjmuja , bo to w końcu tylko wiara a wiec nie cos
pewnego -> wierzyc ze cos jest a wiedzieć że coś jest to dwie różne rzeczy ->
a jakbyśmy wiedzieli że Jezus naprawde żył i UWAGA UWAGA BARDZO WAZNE chcial
zebysmy my ludzie zyli wlasnie i dokladnie w kazdym podpunkcie w taki sposob
jak chce kosciol ( ale przeciez kosciol organizuje sobory , gdzie zmienia
zasady troche , no i w kazdym kosciele ( chocby protestanci ) zasady sa "
lekko " różne. A więc gdybyśmy wiedzieli ze Jezus naprawde żyl to by to byla
wiedza a nie wiara -> sprawy zmieniaja sie o 180 stopni , NO BO WTEDY KTO MU
DAŁ PRAWO DO TEGO BY NAM MÓWIĆ JAK ŻYĆ ? JEST TYLKO CZŁOWIEKIEM , CZY JEST TO
BÓG ( wg koscioła ktory mowi ze byl to bog , jezeli rzeczywiscie byl wtedy
jakis bog a nie np Jezus tylko zmyślał , żeby namowic ludzi do swojej
filozofii , ok uczynil ta filozofia wiele dobrego ale to wciaz filozofia i
nikt nie powinen byc zmuszany by w nia wierzyc a juz napewno nikt nie
powinien nikogo palic na stosie za to , Czy bog pozwoliby na to i czy bylby
jak wyrodna matka ktora syna ktory jej nie slucha wyrzuca z domu by umarl ?
gdzie jest taka zasada zeby palic na stosie jak ktos nie wierzy ? prosze
pokazac pismo swiete a jak jest cos takiego w co watpie to tym barzdiej nie
wolno takiej filozofii upowszechniać ) ALE JAKI BÓG POSUWAŁBY SIĘ DO TEGO BY
TAKIMI ZASADAMI POTRAKTOWAĆ LUDZI , inna sprawa czy Jezus rzeczywiscie tak
bardzo ( jak to mowi kosciol ) mowil ludziom 2000 lat temu jak maja zyc , nie
wiemy co dokladnie mowil , wiemy to z doniesien kosciola , CZY MUSI ON NAM
MOWIC PRAWDE ? I PROSZE ZAUWAZYC ILE TEN KOSCIOL MOGL DOPOWIEDZIEĆ DO SŁÓW
JEZUSA I ŻE WOGOLE SLOWA I CALEGO JEZUSA MOGL PO PROSTU ZMYSLIC I IDAC ZA
CIOSEM BOGA ( nawias przed nawiasem wlasciwym do tej mysli z CIOSEM BOGA - ze
bogowie nie musieli byc wymyslani bo juz zostali wymysleni istnieli w
religiach poganskich przeciez ( kwestia tego ile religia chrzescijanska
wziela z innych religii to temat na inna notke :) ale np jezus nie urodzil
sie 24 grudnia jak niektorzy mysla , to kosciol tak ustalil , tak tak tak
bylo) )(( nawias mowiacy ze teraz bedzie nawias wlasciwy do mysli o CIOSEM
BOGA i poprzedzajacy bezposrednio kontynuacje po ciosie boga ) W TAMTYCH
LATACH BYLO TO POTRZEBNE BY TRZYMAC LUDZI W SZYKU -> CZY DLATEGO ZE W
POPRZEDNICH EPOKACH LUDZIE ZA BARDZO SIE ROZSZALELI i teraz potrzebny byl
jakis bat na nich a wiec jezus a wiec jedyny wykonawca woli jezusa i boga
kosciol ( az dziwne ze jezus zawrzec by mial jakis uklad z kosciolem tym albo
innym , nie zawieral no bo nawet w samej bibli nic o tym nie ma ) . HM nie
wierze (sic!) , że nie dalo sie