puchatek251
04.02.05, 15:49
Jestem mezatka od roku i mam malego synka.Bardzo sie cieszylismy ze bedziemy
mieli dzuecko jednak moj maz nie bardzo chcial brac slub.Kiedy bylam w 5
miesiacu zaczely sie klotnie.Sa do dzis. Nie mozemy sie dogadac.Ja stracilam
zaufanie i poczucie bezpieczenstwa.Nie pracuje wychowuje synka i musimy
mieszkac razem pod jednym dachem.Ja raczej chce i nie chce.Czemu nie moze byc
jak dawniej???Bylismy tak za soba, bylismy szczesliwi a teraz mam wrazenie ze
meczymy sie ze soba (kiedy oczywiscie jest kłotnia).
Moze powinnismy sie rozwiesc.Mam chyba jakas depresje.Nie mam pieniedzy na
specjaliste.A wlasciwie ktory by pomogl mnie i mojemu mezowi.
Poradzcie prosze.Moze wsrod Was jest jakis specjalista????