moniczka_w
02.06.02, 19:35
Kilka dni temu mój narzeczony przyznał mi sie, że jakiś czas temu (dwa lata)
miał krótki i burzliwy romans z pewną dziewczyną. Poniewaz wtedy nie ukladalo
sie miedzy nami zbyt dobrze, powaznie myslelismy o rozstaniu, to sam fakt, że
miał romans, jestem mu w stanie wybaczyc. To było przeciez dawno i wogóle, a
wiem, że teraz bardzo zależy mu na mnie i napewno mnie nie zdradza.
Problem tkwi w czym innym - owa dziewczyna, jak się okazało, jest naprawdę
bardzo piękną kobietą, wziętą modelką i prezenterką telewizyjną. Ja też nie
jestem brzydka, podobam się bardzo wielu mężczyznom, ale mimo to poczułam się
bardzo źle. Jakaś taka... gorsza.
Szczerze mówiąc wcale nie chciałabym wiedzieć kim ona jest, ani jak wygląda -
byłoby mi łatwiej to wszystko znieść...
Jak odbudować swoje mocno naruszone poczucie wartości? Jestem zdruzgotana. Nie
mam już siły przekonywać samej siebie, ze w koncu ostatecznie wybral mnie, ze
tamto to był tylko krótki romans...
Po raz pierwszy w życiu czuje sie gorsza z powodu swojego wygladu... Zawsze mój
wygląd byl raczej dla mnie atutem, choć swoją wartość mierzyłam tym co
osiagnęłam, co zdobyłam. Wygląd nigdy nie byl dla mnie czyms najwazniejszym.
Niemniej teraz czuje sie po prostu źle...
Monika