quid_est_vita
11.02.05, 21:18
Witam,
....jestem gejem...poszukującym swojej,własciwej drogi w życiu.Moje życie-
chociaz jeszcze nie tak długie-dostarczyło mi wiele doświadczeń i nauczyło
mnie
wiele.Nadal jednak nie rozwiązałem (chyba największej) zagadki mojego
życia...dlaczego jestem gejem,czy dane mi jest kiedyś "normalnie" żyć,założyć
rodzinę,mieć dzieci...czasem wydaje mi się,że zaakceptowałem w pełni swoja
orientację seksualną...ale często przekonuję się,że tak nie jest.
Coraz częściej zastanawiam się nad relacją ojciec-syn(a propos,
słyszałem o książce W.Eichelbergera "Zranieni przez ojców"),która to relacja
w
moim przypadku nie była najlepsza...i dość wcześnie się...zakończyła.
Ja niestety(?) nie potrafię czasem przyjąć do wiadomości tego,że będę spał z
facetem.Wiem,że mi potrzeba jedynie przyjaźni..głębokiej przyjaźni z
facetem....ale czy da się jeszcze coś naprawić w ...homoemocjonalności
dwudziestolatka?? Chciałbym żeby tak było i wybrałbym, się na
taką "terapię"...ale terapię "zdrową",tj. bez prania mózgu,o którym
wspominało
juz wiele osób na tym forum.
Jeżeli któryś z was ma podoby problem,miło byłoby skontaktowac się w jakis
sposob,np.za pośrednictwem gadu-gadu.Mój nr gg: 5359618.