oziębłość

IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.02, 21:51
Jestem 15 lat po slubie,nie mam ochoty na seks. Nigdy zbyt często nie lubiłam
się kochać. Kocham się średnio raz w miesiącu i nie sprawia mi to większej
satysfakcji. Czy to oznacza, że jestem oziębła?
    • iwa.ja Re: oziębłość 03.06.02, 22:18
      Nie jestem pewna, czy trafiłaś na właściwe forum. O tym mówi się gdzie
      indziej.Ale, skoro coś jest na rzeczy, to Ci powiem, że wydaje mi się, że
      jesteś absolutnie normalna. Tylko coś kiedyś nie zagrało. Poza tym, jak sądzę,
      kobieta to stwór, który ma uczucia, nawet te najprostsze, które prowadzą od
      mózgu. Nie cieszy Cię, kiedy Twój mężczyzna ze smakiem je obiad, który
      ugotowałaś? Nie lubisz leniwych wieczorów, kiedy on coś tam robi i Ty coś tam
      robisz? Czy ciało to całe szczęście? Nie sądzę. Mężczyźni chyba sądzą ciut
      inaczej. Mozna mieć swojego mężczyznę na widoku przez miesiące. I nic. Tylko w
      przelocie niech pogłaszcze po głowie. I to wystarczy.
    • kasia-s Re: oziębłość 03.06.02, 22:26
      Myslę, że nie Ty jesteś oziębła, tylko Twój mąż cokolwiek leniwy (i to już od
      15 lat)
    • Gość: Sławek Re: oziębłość IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 03.06.02, 23:40
      To zależy jaki przyjąć punkt odniesienia. Jeśli mężowi raz na miesiąc
      wystarczy to nie ma żadnego problemu. Jeśli on chciałby 2 razy w tygodniu i
      cierpi to dla niego jesteś oziębła i coś z tym trzeba zrobić.
    • czarodziejka Re: oziębłość 04.06.02, 00:57
      Iwona napisał(a):
      > Czy to oznacza, że jestem oziębła?


      podobno nie ma oziębłych kobiet, sa tylko oziębłe związki
      ;o(

      • Gość: tess Re: oziębłość IP: *.proxy.aol.com 04.06.02, 05:19
        kto kocha zarliwie rozpala milosc
        ale ale sa jeszcze inne mozliwosci:
        a jaki byl stosunek Twojego ojca do Ciebie w dziecinstwie, i jaki on w ogole
        byl?
        ozieblosc bywa tez doskonala forma zemsty na znienawidzonym rodzaju przeciwnym.
        ozieblosc bywa tez swietnym narzedziem oskarzania drugiej strony o
        brak 'prawdziwej' milosci i bycie niewyzytkiem seksualnym, czyli swietnym
        sposobem posiadania kontroli nad emocjonalistami.
    • irma.x Re: oziębłość 04.06.02, 10:04
      troche egoizmu pomoze Ci zrozumiec, ile radosci przynosi milosc z ukochana
      osoba.
      masz ukochana osobe?? moze trzeba wymienic? :)
      albo zastanowic sie nad soba: co sprawia, ze mi sie nie chce?
      zmeczenie, rutyna, moje cialo juz nie te, kiepska kondycja, brzuszysko
      partnera, brak big o...?
      • heti Re: oziębłość 04.06.02, 10:12
        Dlaczego ma cos z tym zrobic. Nie jest nigdzie napisane
        jak czesto powinno by wspolzyc. Jest indywidualna
        sprawa, i na pewno nie ma sensu nazywanie takich
        potrzeb oziebloscia
        • poison1 Re: oziębłość 04.06.02, 11:43
          Uważam, że poza, jedną czy dwiema, wszystkie odpowiedzi są świetne.
          Naczytaliśmy i naoglądaliśmy się różnych historii i zaraz dajemy sobie wmówić,
          że coś z nami nie w porządku. Ja też tak mam, że raz w miesiącu, bo tak chcą
          moje hormony. Potem górę bierze umysł i niech partner się zastanawia czy to z
          nim jest coś nie w porządku.
          Głowa do góry? Bez histerii.
    • Gość: sylwia Re: nie jestes rozbudzona ... IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 14:11
      Gość portalu: Iwona napisał(a):
      > Jestem 15 lat po slubie,nie mam ochoty na seks. Nigdy zbyt często nie lubiłam
      > się kochać.Czy to oznacza, że jestem oziębła? >


      Może jako para nie dobraliście sie, badz Twoj partner "nawalił".

Pełna wersja