lisval
14.02.05, 18:30
Mam znajoma, a moze przyjaciolke, ale chyba sama nie wiem jak ja w koncu
okreslic. Problem jest w tym, ze kazde wydarzenie w moim zyciu prywatnym
dokladnie komentuje z innymi znajomymi za moimi plecami. Opowiada wszystko co
sie u mnie wydarzylo. Rozsadek kaze mi zakonczyc taka znajomosc z kims takim
ale ona jest taka urocza i slucha i ma czas...a jednak pozniej i tak wszystko
dalej wyklepie po ludziach. Najgorszze jest to, ze zapoznaje mnie z roznymi
ludzmi z tzw."szczyt" kariery, jednak ja sama nie mam z tymi osobami zadnej
chemii. Wydaja mi sie byc bardzo powierzchowni i moralnie dwuznaczni.
Zwyczajnie nie lubie jej znajomych, ktorzy poprzez nia staja sie mimowoli
rowniez moimi. Nie wiem jak nazwac te znajomosc, cos mi w glebi duszy mowi,
ze to nie jest to czego potrzebuje w przyjazni, owszem luzna znajomosc ale
nic wiecej. A co wy o czyms takim myslicie? Prosze o rady.