mika_forum
21.02.05, 15:02
kiedys czytalam mase ksiazek, fajnych, ambitnych, dobrych. Teraz, o zgrozo:
mi sie nie chce! Czy to przejsciowe (mam w domu szalejacego dwulatka;
czytanie przy nim jest niemozliwe, ale wieczorem bym mogla, a ja wole sobie
po prostu film obejrzec). Pozyczam ksiazki i ... wcale ich nie czytam.
Nie chce miec horyzontow kury domowej!
HEEELPPPP!