Co to za uczucie?

22.02.05, 08:09
Nie wiem co mysleć. Czuje coś wyjatkowego do pewnego mężczyzny choć jestem z
innym. Ten meżczyzna to bardzo dobry kolega mojego ż. Mimo to, widząc Jarka,
bo tak ma na imię, czuję się jakbym była przy kimś,kto mnie doskonale
rozumie. Czuję do niego nie tylko pociag fizyczny, bo wystarcza mi nawet to,
że jest kilka metrów ode mnie. A gdy niechcący mnie dotknie czuję dreszcz i
niesamowitą przyjemność. Nie wiem czy on wie co czuję... Może się domyśla, bo
zacowuję się w stosunku do niego zupełnie wyjatkowo. Cieszę się, gdy
przychodzi i chcę spedzać z nim jak najwięcej czasu. Nie zachowuję się tak w
stosunku do innych kolegów moich i mojego męża. A ostatnio wypaliłam coś o
miłości platonicznej pytając czy czuł kiedys coś wyjątkowego do kobiety, choć
wiedział, że niczym innym jak tylko marzeniami to się nie skończy...Nie wiem
czy zrozumiał, ale może...bo chwilę potem zrozumiałam co mówię i poczułam się
zmieszana...
Męczy mnie to uczucie.Gdy wyjeżdża(bo jest z innego miasta) emocje opadają,
ale za jakiś czas znów wracają, choć nadal go nie widzę. Czasem nie widzimy
się dwa, trzy miesiące a w tym czasie męcza mnie sny, w których głównym
bohaterem jest on. Gdy wstaję, cały dzień męczą mnie myśli o nim...Nie wiem
co robić. Ukrywać to i męczyć się? Powiedzieć i narazić się na odtrącenie lub
też problemy? I co to w ogóle za cholerne uczucie, które trwa już cztery lata
i wciąż staje się silniejsze?



    • seksuolog System podswiadomy dziala 22.02.05, 09:39
      magdaraf2 napisała:

      > Nie wiem co mysleć. Czuje coś wyjatkowego do pewnego mężczyzny choć jestem z
      > innym. Ten meżczyzna to bardzo dobry kolega mojego ż. Mimo to, widząc Jarka,
      > bo tak ma na imię, czuję się jakbym była przy kimś,kto mnie doskonale
      > rozumie. Czuję do niego nie tylko pociag fizyczny, bo wystarcza mi nawet to,
      > że jest kilka metrów ode mnie. A gdy niechcący mnie dotknie czuję dreszcz i
      > niesamowitą przyjemność. Nie wiem czy on wie co czuję...

      Jak wiekszosc ludzi nie zdajesz sobie sprawy z tego ze w mozgu dzialaja systemy
      aktywnosci zyciowej ale tylko bardzo mala czesc na poziomie swiadomym. Dotyczy
      to szczegolnie mechanizmow zwiazanych z seksem, rozmnazaniem i doborem
      partnerow. Mechanizmy te dzialaja na podstawie sygnalow ze zmyslow (wzrok,
      zapach, sluch, dotyk) ale sygnaly te kierowane sa bezposrednio do systemu
      podswiadomego.

      To co odczuwasz jako szczegolne uczucie to bardzo silne sygnaly z systemu
      podswiadomego ktory zidentyfikowal optymalnego partnera seksualnego,
      wysylane do systemu swiadomego.

      System podswiadomy uruchamia tez rozne inne mechanizmy zwiazane z gotowoscia
      seksualna i stad czujesz dreszcze (co ma rzecz jasna zwiazek z orgazmem),
      a byc moze i wilgoc polaczona z wyciekiem sluzu z pochwy, napiecie sutkow,
      wiotczenie miesni, itd.

      Tego rodzaju sytuacje zdarzaja sie czesto, ludzie mowia wowczas o milosci od
      pierwszego wejrzenia, piorunujacym uczuciu, niezwykle silnym pociagu do siebie.

      Sygnaly z systemu podswiadomego moga miec rozna sile, w skrajnych wypadkach
      zdarza sie ze ludzie kompletnie zmieniaja sie, rzucaja wszystko by zwiazac sie
      z nowym partnerem. Szczegolnie gdy zjawisko wystapi jednoczesnie z obu stron.

      Problem jest w tym jak zareagowac SWIADOMIE na tego rodzaju sygnaly z systemu
      podswiadomego. Otoz trzeba wiedziec ze system podswiadomy reaguje na bodzce
      pierwotne, czysto fizyczne. Nie analizuje na przyklad zachowan spolecznych
      partnera. Wiec optymalny dobor partnerow na poziomie podswiadomym nie musi
      gwarantowac szczescia. Stad zdarzaja sie dosc dziwnie wygladajace zwiazki
      oparte na czysto fizycznym doborze co moze miec czasem nieprzyjemne
      konsekwencje gdy partner, np. nie pracuje, ma sklonnosci kryminalne, alkoholowe
      itd.

      W twoim przypadku jezeli jestes w dobrym zwiazku z innym a szczegolnie jesli
      masz rodzine nalezy najpierw zobiektywizowac te sygnaly z systemu podswiadomego.
      Na przyklad analizowac kiedy sie pojawiaja sny. W jakim okresie cyklu
      miesiecznego, czy wtedy kiedy masz ochote na seks? Czy seks z obecnym partnerem
      jest wystarczajacy i czy zmniejsza poziom tych sygnalow? Osobna sprawa jest
      obecne pozycie seksualne, byc moze nie jest na poziomie ktory wplywalby na
      redukcje sygnalow z systemu podswiadomego (to trzeb by wyjasnic z toba).

      Trzeba jednak dodac ze czasami poziom sygnalow z systemu podswiadomego jest tak
      silny ze ludzie przestaja zachowywac sie racjonalnie tylko kieruja nimi
      instynkty. Zdaje sie ze u ciebie do ciebie nie dochodzi do tego tylko z tego
      wzgledu ze z ta osoba nie masz stalego kontaktu. Jezeli ludzie przechodza na
      zachowania instynktowne to nie mozna im nic doradzac, sa po prostu w amoku.
      • magdaraf2 Re: System podswiadomy dziala 22.02.05, 13:05

        Nie wiem czy to pociaą seksualny, gdyż czuję, że mogłabym być z nim również bez
        seksu. Ja nie pragnę z nim bliskosci fizycznej. Nie chce się z nim tylko
        kochać , ale chcę byc z nim blisko. Nie wiem moze to jakiaś bzdura, ale samo
        jego spojrzenie to dla mnie ogromnie dużo.W snach rzadko sie z nim caluje i
        kocham, przeważnie poprostu go widzę.. Poza tym rozumiemy się wspaniale na
        płaszczyźnie upodobań i zainteresowań. A jesli chodzi o seks to jego podejście
        do innych kobiet i do spraw zwiazanych z pożyciem seksualnym jest dla mnie
        zupełnie niezrozumiałe. Można powiedzieć, że osoby postępujące tak jak on
        potępiam. Jarek tworzy związki oparte wylacznie na seksie, co dla mnie jest nie
        do pomyślenia. Muszę czuć coś wyjątkowego do tej osoby, jakąś szczególną więż
        emocjonalną i duchową, żeby móc się z nią kochać.
        • seksuolog Uspiony wulkan 22.02.05, 15:02
          magdaraf2 napisała:

          > Nie wiem czy to pociaą seksualny, gdyż czuję, że mogłabym być z nim również
          > bez seksu. Ja nie pragnę z nim bliskosci fizycznej. Nie chce się z nim tylko
          > kochać , ale chcę byc z nim blisko. Nie wiem moze to jakiaś bzdura, ale samo
          > jego spojrzenie to dla mnie ogromnie dużo.W snach rzadko sie z nim caluje i
          > kocham, przeważnie poprostu go widzę..

          Alez oczywiscie ze tak jest. Mowa byla przeciez o tym ze to system podswiadomy
          (!) wykryl optymalnego partnera seksualnego i wysyla silne sygnaly do systemu
          swiadomego ktore odczuwasz jako uczucia i zwiazane z nimi efekty. System
          swiadomy wprowadza tutaj roznego rodzaju nadbudowy i hamowanie ktore zalezy
          od konkretnej osoby. U ciebie przejawia sie to checia bliskosci a co dalej
          mialoby wynikac z tej bliskosci nie jest w pelni uswiadomione bo pozostaje w
          systemie podswiadomym. Jest to normalny schemat dzialania tych systemow
          u tzw. przyzwoitych kobiet. Jezeli we snach czy wyobrazni nie masz z nim
          elementow erotycznych to swiadczy tylko o tym ze masz silne hamowanie z poziomu
          swiadomego. Przeciez porzadne kobiety na nawiazuja kontaktow z facetami zeby
          pojsc do lozka ale jakos potem i tak tam laduja, nie?

          >Poza tym rozumiemy się wspaniale na płaszczyźnie upodobań i zainteresowań. A
          >jesli chodzi o seks to jego podejście do innych kobiet i do spraw zwiazanych z
          >pożyciem seksualnym jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Można powiedzieć, że
          >osoby postępujące tak jak on potępiam. Jarek tworzy związki oparte wylacznie
          >na seksie, co dla mnie jest nie do pomyślenia.

          To wazna informacja bo z tego wynika ze raczej chodzi o osobe majaca duzy
          wplyw na kobiety, czyli faceta bedacego jakims wzorcem meskosci. Jesli tak
          jest to po prostu kobiety wpchaja sie na niego i lapia go na seks a on nie
          potrafi sie temu oprzec. Mozesz sobie to wyobrazic w ten sposob ze nie maja
          one takiego hamowania jak ty wiec z systemu podswiadomego uruchamiane sa silne
          bodzce bezposrednio erotyczne: chca byc po prostu wygrzmocone i dopchane.

          >Muszę czuć coś wyjątkowego do tej osoby, jakąś szczególną więż emocjonalną i
          >duchową, żeby móc się z nią kochać.

          To swiadczy tylko ze twoj system swiadomy ma silna kontrole. Nie ulega zadnej
          watpliwosci ze na poziomie systemu podswiadomego jestes w pelni gotowa kochac
          sie z Jarkiem w najdzikszy sposob bez zwracania uwagi na wiezi duchowe czy inne.

          Obecnie toczy sie walka miedzy systemem podswiadomym i swiadomym w twoim mozgu
          o przejecie kontroli nad zachowaniem. To co do niego mowilas sama nie wiedzac
          dlaczego o milosci platonicznej to bylo bezposrednio sterowane z systemu
          podswiadomego i dlatego tak zdziwilo ciebie czyli system swiadomy. System
          podswiadomy szuka mozliwosci sterowania swiadomoscia tak by sprawy toczyly sie
          w okreslonym kierunku. Zdaje sie ze twoja sprawa nie przeszla wczesniej pod
          kontrole systemu podswiadomego tylko dlatego ze Jarek rzadko sie pojawia. W
          przeciwnym razie juz dawno bys sprawdzila ze mozesz sie kochac bez wiezi
          duchowej wbrew wszelkim normom i ze jestes wulkanem seksu. A na razie jestes
          uspionym wulkanem.
          • qw5 Seksuolog, 22.02.05, 17:40
            z całym szacunkiem, czy wszystko musisz sprowadzać do jednego? Analizować
            wszystko przez pryzmat osobistych wizji i pragnień. Do tego ten obleśny język.

            Seks jest ważny. Ale gdyby wszystko sprowadzało się tylko do niego, wierz mi,
            życie byłoby o wiele prostsze.
Pełna wersja