ania9950
22.02.05, 16:37
Historia jest dluga i raczej abstrakcyjna. Licze jednak na to iz ktos z
forumowiczow zetknal sie w zyciu z podobnym przypadkiem i pomoze mi zrozumiec
pewne sprawy Prosze ewentualnie o opinie psychologa. Chcialabym bardzo
zrozumiec mechanizm funkcjonowania kobiecej psychiki w konkretnie, nizej
opisanym przypadku.
Ostatnie lata mojego malzenstwa nie nalezaly do najwspanialszych.
Stracilismy z mezem kontakt, zarowno pod wzgledem emocjonalnym jak rowniez
fizycznym. Logiczna konsekwencja tej sutuacji byl fakt iz maz zaczal na
internecie szukac kontaktow z innymi kobietami. Z cala powaga oswiadczyl mi
pewnego dnia , ze nie chce dluzej byc ze mna i z synem, gdyz poznal na chat-
ie kobiete swego zycia, kocha ja , ona kocha jego i zamierzaja w niedalekiej
przyszlosci byc razem. Przezylam szok, ale nie kierowalam sie emocjami tylko
i wylacznie zdrowym rozsadkiem. Z perspektywy czasu wiem, ze postapilam
dobrze.
Maz opisywal mi w szczegolach kobiete, jej character, rodzj uczucia jaki ich
laczy. Doslownie wszystko. Sluchalam tych opowiadan ( maz pokazywal mi nawet
sms-y ktore owa kobieta do niego pisze. Zapewniam was byly one pelne ciepla i
uczucia ). W srodku gdzies bolalo, ale intuicja podpowiadala mi , ze cala ta
sytuacja , ta kobieta, to uczucie jest zbyt bajkowe , niewiarygodne azeby
moglo naprawde istniec.
Konkretnie :kobieta przedstawiala sie jako lekarz anestozjologii, po
rozwodzie ( ex- maz byl bardzo wysoko postawionym oficerem wywiadu )z
dwojgiem dzieci, pochodzaca z bardzo bogatej i wyksztalconej rodziny,
finansowo niezalezna, wrecz bardzo bogata ( maz otrzymal nawet zlecenie
znalezienia do kupna willi w Belgii ( tu mieszkamy ) z 5-oma pokojami o
bardzo wysokim standarcie + ogrodnika do pracy w ogrodzie ) odziedziczyla
bardzo pokazny majatek po rodzicach, zamierzala otworzyc wlasna prywatna
klinike, w renomowanej klinice w niemieckiej Kolonii mogla otrrzymac prace
od zaraz, pisala doktorat ( nikt w to nie uwierzy, tylko wierzyl moj maz : w
momencie kiedy meldowala sie na chat-ie, na ekranie komputera mojego meza
pojawial sie angielski tekst doktoratu pani anestezjolog….), kobieta byla
piekna, jak sama twierdzila wszyscy mezczyzni “slinili” sie kiedy ja
widzieli, kochajaca I wspaniala matka. Tak bardzo kochala meza, ze kiedys
kiedy musial zejsc nagle z chat-u ( w domu pojawil sie syn ) pojechala na
przejazdzke ( z rozpaczy ) swoim BMW. Tak byla zawiedzina, czula sie tak
opuszczona, ze roztrzaskla auto na drzewie…)Jednym slowem byla to kobieta
doskonala. Nikt nie potrafil kochac tak mocno ,tak wspaniale jak ona oraz byc
tak doskonala jak ona.
Zaznaczam, ze od poczatku nie wierzylam, ze tak wspaniala kobieta szuka
mezczyzny swego zycia na chat-ie, ale coz moze jednak wyjatki istnieja….
Moje watpliwosci zwiekszyly sie, kiedy maz powiedzial mi, ze nigdy jej nie
spotkal . Zaznaczam, od momentu kiedy ja poznal na internecie byl 3 razy (
sam) w Polsce, ale kobieta zawsze miala jakis pretekst ( wytlumaczenia )
azeby sie nie spotkac.Kobieta byla rowniez w Brukseli – tak twierdzila -(
moim zdaniem : doskonala nastepna okazja azeby sie w koncu spotkac ) ale
niestety nie widzila meza, owszem dzwonila do niego kilkakrotnie ale maz
zostawil komorke w biurze wiec spotkanie do skutku nie doszlo. Maz po
sprawdzeniu telefonu zadnego nieodebranego polaczenia nie
stwierdzil.Tlumaczyl to sobie jednak faktem, ze bateria w telefonie sie
wyczerpala wiec polaczenia nie zostaly zarejestrowane ( kompletna bzdura, ale
jak ktos chce w to uwierzyc to zapewne uwierzy ).
Klamstwo wyszlo na jaw( na skutek mojej interwencji ) kiedy kobieta ktorys
raz po fakcie powiadomila meza, ze byla w Brukseli, ale niestety nie miala
szczescia, tym razem zapomniala telefonu, owszem powiadomila go o przylocie
sms-em ale smsa skasowalam ja etc,etc, owszem byla w Brukseli , nawet spala
nawet w hotelu za 400 euro/nocleg, ale zapomniala nr-u komorki meza I
niestety mimo jej poswiecenia dla niego oraz ich wspolnej milosci ,
wspanialego gestu w porywie romantycznym ( byly to Walentynki )znowu sie nie
spotkali ! Wysmialam meza, uruchomilam wszystkie znajomosci , drogi oficjalne
I mniej legalne…. okazalo sie,ze zadna taka kobieta nie leciala , nie byla w
brukseli, nie ma w Polsce takiej doktor anestezjolog, nie mieszka pod podanym
adresem….. Wierutne klamstawa!!!Wyslalam jej jednego sms-a ( grzecznego )
azeby dala spokoj z klamstwami i intrygami. Dostalam od kobiety ( jezeli tak
ja mozna nazwac ) w ciagu jednego dnia 31 sms-ow z obelgami ( wyrazenia :
prostackie wrecz wulgarne ) + kilka telefonow ( nie odebralam ). Nastepnego
dnia to samo, nie reagowalam, mezowi pokazalam “kulturalne” smsy od Pani
Doktor….Byl w szoku, zerwal natychmiast znajomosc. Ona tez juz sie nie
odzywa. Zniknela z naszego zycia, czy na zawsze???
Od kilku dni leczymy obydwoje rany. Ale pozostalo pytanie : Kim byla (
jest ) ta kobieta, co bylo jej celem ( wiedziala, ze maz chce dla niej
porzucic rodzine ), czy swoje pogrozki w stosunku do mnie ( przeciez ja ja
skonfrontowalam s klamstwami ) jest w stanie zrealizowac???
Prosze o opinie. Dziekuje