coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie

IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 06.06.02, 21:40
Dlaczego facet bierze od kobiety numer telefonu i nie dzwoni?jaki to ma cel?i
jeszcze tekst -zadzwonie.Nierozumiem.
    • pastwa Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 21:57
      Taki sam kiedy bierzemy wizytówkę mówiąc,jakby co, to sie skontaktuję z
      panem/panią.


      Ps. No chyba, ze ten facet podaje dokładny termin swego telefonowania i sie nie
      wywiązuje z obietnicy.
      • proo Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 22:06
        Żegnając się nie chciał , żebyś pomyślała , że go nie interesujesz.
        Byłoby niezręcznie. Po pożegnaniu wyrzucił karteczkę z numerem.
        proo
        • iwa.ja Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 22:09
          Jak wyżej: ulizana grzeczność i nic więcej.
          • pastwa Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 22:27
            Powyższe jak najbardziej, pod jednym warunkiem, że to kobieta wysuwa propozycję
            podarowania swego numeru tele, w przeciwnym przypadku facet ograniczy sie
            najwyżej do uśmiechu i samego "cześć"(czyt. żegnaj).
            • Gość: Melba Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 22:30
              Buu jakie to smutne:(
              • pastwa Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 22:31
                Dlaczego smutne ?
              • dzonka Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 22:33
                Gość portalu: Melba napisał(a):

                > Buu jakie to smutne:(

                eeeeeeeee a jakie prawdziwe :(((
                • Gość: Melba Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 22:35
                  Smutne, że ludziki tak grają ze sobą...dziewczyna liczy na telefon od tego
                  pana...powspółczułam :)
                  • pastwa Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 22:39
                    Lepiej aby jej odpowiedział następująco zgodnie z prawdą:

                    Nie podobasz mi sie dziewczyno ani z charakteru, ani z urody i nie chcę Twojego
                    numeru telefonu , jak również więcej Cię widzieć.

                    Dziwne jest to Wasze gadanie, na innym wątku wielki żal do lekarza, który
                    wygarnął pacjentce prawdę w "brutalny" spoób, miast dać wymijającą odpowiedź,
                    tutaj natomiast sprzeciw wobec faceta, który postąpił delikatnie wobec
                    dziewczyny, same sprzecznosci.
                  • iwa.ja Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 22:42
                    Melba, bo przejmujemy styl amerykański "How are you?" - pytają. - "wspaniale",
                    wypada odpowiedzieć, chociaż właśnie zawieźliśmy babcię do kostnicy,
                    piętnastoletnia córka jest w ciąży i nie wie, z kim, a mąż zapił i nie wiadomo,
                    kiedy wróci. "How are you?" i dajemy wizytówkę. "How are you" i facet mówi, że
                    zadzwoni. Lepka hipokryzja z retuszem. Fakt, smutne.
              • Gość: Kasia Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 06.06.02, 22:54
                Chcialabym zaznaczyc ze nie chodzi mi o to jak kobieta wciska swoj numer ,bo
                wtedy wcale mnie nie dziwi ze on nie zadzowni.Chodzi mi o sytuacje jak on prosi
                ją zeby dala mu numer...
        • Gość: Kasia Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 06.06.02, 22:49
          proo napisał(a):

          > Żegnając się nie chciał , żebyś pomyślała , że go nie interesujesz.
          > Byłoby niezręcznie. Po pożegnaniu wyrzucił karteczkę z numerem.

          tak robicie heh?
          niezle
          Spotkalismy sie raz na imprezie i pozniej drugi ,nikt mu niekazal brac ode mnie
          telefonu ,poprostu milo spedzilismy czas .A raczej telefonu nie wyrzucil bo
          zapisal w notesie.Po miesiacu znowu sie spotkalismy ( nie planowane)i cos tam cos
          tam ;-) i znowu powiedzial ze zadzwoni (podal konkretny termin ktory bedzie za
          jakis czas)heh.Tak jakbym czekala na jego telefon heh.No ale interesuje mnie czy
          tym razem zadzwoni.Obstawiam ze nie heh i to jeszcze bardziej mnie...zaskakuje?
          dziwi?nie wiem. Poprostu takie zachowanie jest dla mnie dziwne.
          • Gość: Melba Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 22:53
            HEH!
            • Gość: dorota pwowdów może być 100 000 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 23:14
              i komu by się chciało dochodzić jakie. Radzę: gdy proszą o telefon nie dawać.
              Weź jego telefon - i nie dzwoń.
          • pastwa Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie 06.06.02, 23:29
            Odpowiedź zatem wydaje sie dość jasna, on zwyczajnie nie ma wystarczająco dużo
            odwagi by sie z Tobą umówić/porozmawiać z własnej inicjatywy, a tak, jak już
            się "samo jakoś spotka", bo jest impreza, wówczas rozmowa jest jakby przy
            okazji i świadomość, że zawsze może/możesz uciec w tło zabawy, jego uspokaja.
            W przypadku zatelefonowania do Ciebie, będzie musiał coś wymyślić, by Cię jakoś
            bawić( imprezy już nie będzie, ani innych osób), a ta myśl widocznie go
            blokuje, taki typ Ci się trafił ot, co.
            • Gość: Kasia Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 06.06.02, 23:39
              dziekuje za rzeczową odpowiedź :-)
    • Gość: pedał Re: coś co mnie ciekawi-moze jakis pan mi odpowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.02, 00:33
      Mysle ze dzwonic powinna strona bardziej zainteresowana kontynuowaniem
      znajomosci. Jezeli facet wydaje Ci sie fajny to, gdy juz zapiszesz mu swoj
      numer na pudelku od zapalek, popros tez o jego! I nie zastanawiaj sie "czy on
      sobie czasem nie pomysli ze jestem latwa", bo takie analizy (i czytanie psycho
      poradnikow) to trucizna dla kontaktow miedzyludzkich. Moze wlasnie dlatego oni
      nie dzwonia, moze boja sie ze dostaja numery z grzecznosci, a nie dlatego ze sa
      akceptowani? Wiecej otwartosci, mniej babskich gierek - a zobaczysz jak zaczna
      znikac problemy:) Poza tym to ktos slusznie napisal, ze to czesto jest tak jak
      z wizytowkami, dlatego czasem dobrze jest wziac maila - wtedy latwiej jest
      odnowic znajomosc po dluzszej przerwie.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja