thistle1
02.03.05, 20:17
czy to ja jestem nienormalna czy inni ludzie?wciąż wierzę w
uczciwość,skromność,dobroć,tylko czasami ludzie wywołują u mnie
dezorientację.słyszę np.,że papież to tylko trybik biskupów,że to oni
pociągają za sznureczki,że polityk ,w którego wierzyłam jest oszustem.w pracy
ostatnio na zebraniu musieliśmy dokonać samooceny i ja powiedziałam,jakie
mam słabości ,z czym sobie nie radzę a inni?tylko się chwalili,jaki duży
wkład pracy wkładają.mieliśmy głosować ,kto dostanie nagrodę,ja głosowałam na
koleżankę a inni...na siebie.niedawno okazało się,że facet,który mnie
nachodził telefonicznie i osobiście i zapewniał,że jestem jedyną(ja w to
święcie wierzyłam) ma żone i dwójkę dzieci.chciałam załatwić pewną sprawę w
urzędzie,okazało się to niemożliwe,inna osoba załatwiła ją w trzy dni,jaka
operatywna-myślałam,inni uświadomili mi,że to córka znanej osobistości.tych
przykładów wmogę mnożyć.skąd się ta głupia naiwność bierze?czy Wy też tacy
jestescie,czy jestem ostatnią naiwną?