jakie są plusy posiadania dzieci?

03.03.05, 14:08
Pytanie jest poważne i nie ma nic wspólnego z prowokacją. Nie czuje sympatii
do dzieci i nie potrafię przekonac sie do posiadania własnych.
Czy możecie wskazać mi jakieś argumenty, które przemawiają za? Celowo
umieszczam ten wątek na forum psychologicznym, poniewaz na forach poświęconych
bezpośrednio macierzyństwu padaja argumenty oparte na emocjach, a nie o takie
mi chodzi. Prosiłabym o sensowne wypowiedzi, nie przyszłam tu się przekomarzac.
    • blue_as_can_be Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 14:51
      obawiam sie, ze rzecz polega WLASNIE na emocjach. to tak, jakbys chciala, zeby
      ktos Ci wyjasnil, dlaczego warto / nie warto sie zakochac.

      osobiscie tez nie posiadam w arsenale swoich emocji tych dotyczacych
      macierzynstwa. nie widze tez w tym problemu. nie chce i juz.
      • hansii no wlasnie 03.03.05, 15:18
        najwazniejsze, zeby sie chcialo chciec.
        a jak sie nie chce chciec, to i tak niekoniecznie zimna pupa.
      • ms.wrong Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 16:40
        Pytam dlatego, ze mój wieloletni partner od jakiegoś czasu zapałał chęcią
        posiadania dziecka, ale nie umie podać żadnych powodów. Chciałam więc zasięgnąć
        niezależnej opinii. Gdybyśmy oboje byli zgodni co do _nie posiadania_ dzieci,
        tez bym nie widziała problemu.
      • super_farma Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 07.03.05, 09:15
        witam jestem tatusiem od 3 lat
        nie zamienilbym dni spedzonych z moja coreczka na nic na swiecie
        jestem od tygodnia poza domem i niemoge sie doczekac spotkania z nia
        poprostu ja ja KOCHAM
      • rrenataa Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 07.03.05, 10:40
        Każdy z nas był kiedyś dzieckiem, czy nasi rodzice się zastanawiali jakie są
        plusy a jakie minusy? Pewnie nie wszyscy. Ja też mam dzieci, bo chciałam je
        mieć i nie mogę powiedzieć że kocham wszystkie dzieci na świecie. Dzieci to
        ludzie, jedni mi odpowiadają inni nie. A plusy, to to że chciałam je mieć i
        mam. Jeśli się nie chce mieć dzieci to po prostu nie trzeba ich mieć, i wtedy
        to też jest plus. Nie wolno robić nic na siłę. To co dla mnie jest plusem
        posiadania (brzydkie słowo to posiadanie) dzieci, dla innych może być minusem.
        Tyle plusów i minusów ile ludzi. Byle wiedzieć czego się chce.
    • roxanna Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 15:06
      wlasciwie dlaczego chcesz aby ktos Cie do tego przekonywal, jezeli nie chcesz
      nie musisz - kto powiedzial, ze kazdy musi miec dzieci

      Ja mam jedno, dosyc pozno, kiedys bardzo chcialam - nie moglam, potem przestalo
      mi zalezec - i stalo sie. Trudno bylo mi sie oswoic z sytuacja, byl moment
      kiedy uwazalam, ze przeszkadza mi to w zyciu, ale przez bardzo krotko.
      Teraz nie wyobrazam sobie zycia bez Niej, chociaz nadal uwazam, ze zycie bez
      dzieci jest latwiejsze, ale czy przyjemniejsze?

      Jak wszystko w zyciu ma to plusy i minusy.
      Moj maz twierdzil, ze nie lubi cudzych dzieci, teraz oszalal na punkcie corki i
      chociaz on najdotkliwiej odczul pojawienie sie dziecka w naszym zyciu, uwaza,
      ze posiadanie dzieci ma duzo plusow - jest kolejna istota dla ktorej warto zyc.

      Pozdrawiam
    • osiolek113 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 16:52
      Plusy posiadania dzieci:
      1.Dodatek rodzinny do pensji.
      2.Prawo do urlopu macierzyńskiego.
      3.Kiedy podrosną, będą za Ciebie sprzątać mieszkanie.
      4.Kiedy będziesz mieć 75 lat, ktoś się Tobą będzie opiekować.
      5.Czy wspomniałem już o sprzątaniu mieszkania?
      6.Będziesz mogła znowu czytać bajki i bawić się klockami, nie narażając się na
      ośmieszenie. (!!!)
      7.Kiedy jesteś w złym humorze, zawsze masz na kogo nakrzyczeć.
      8.Możesz je posyłać po zakupy.
      9.Jeśli nie jesteś pewna swojego faceta, dzieci mogą go przy Tobie zatrzymać
      (ale nie jestem pewien czy to akurat jest zaleta...)
      10.Będziesz mogła w wieku 40+ lat uwodzić w komfortowych warunkach 20 letnich
      kumpli syna.
      11.Co roku dostaniesz prezent na Dzień Matki.
      12.No i na koniec, czy już mówiłem o sprzątaniu...?
      • ms.wrong Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 17:02
        :D
      • mika_forum Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 17:03
        Nie przejmuj sie ze nie lubisz dzieci. Ja tez nie lubie, a wlasne UWIELBIAM. Podobnie z moja Mama. Niestety, to fizjologia: u matki zaczyna wydzielac sie hormon zwany oksytocyną ktory jest znany jako hormon milosci i wiezi., a przypuszczalnie jest ona nawet kluczem do wszystkich midzyludzkich zwi?zków w ogóle.
        Plusem posiadania dzieci jest co? Poczucie sensu zycia, radosc. Hmmm, trudne pytanie. To jak pytanie o sens zycia wogole: odpowiedzi moze byc wiele...
      • ms.wrong Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 17:04
        Dodałabym jeszcze paczki świąteczne jeśli pracuje się w budżetówce.
        • marstani Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:20
          witaj , ja mam 29 lat i póki co nie mam dzieci ...ale myslę ,że jeżeli zdrowy
          człowiek nie chce ich mieć to....to za zdrowego sie tylko uważa :)papa
          • miriam11 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 08:26
            Marstani, gratuluje tolerancji!
            Rozumiem, że zdrowie (w domyśle zapewne - psychiczne) polega na posiadaniu
            identycznych poglądów, co Ty?
            No to fajnie, lecę szukać psychiatry :-))) bo nie lubię dzieci i nie chcę ich
            mieć. I jeszcze o zgrozo uważam, że twierdzenie, jakoby każda kobieta miała
            instynkt macierzyński, jest mitem. No tak ot nic tylko się leczyć a po
            wyleczeniu produkować wrzeszczące bachory w poczuciu dobrze spełnionego
            obowiązku wobec ojczyzny!
            Cały dowcip polega na tym, że chcesz mieć dzieci - OK, Twoaj sprawa. Nie chcesz
            - też OK. I nikomu nic do tego, bo to Twoje życie, więc zastanów się co wypisujesz.
      • danek5 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 10:19
        Brawo! Popieram całą Osiołkową listę! Dodałabym tylko: poczyta ci gazetę, gdy
        zgubisz okulary (z czego właśnie korzystam). Pozdrawiam
      • yottsche Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 07.03.05, 07:59
        genialne!! gdybym nie byla juz przekonana - Twoje argumenty przekonalyby mnie na
        pewno! jedna z lepszych odpowiedzi na tym forum! :)))))))))
      • kachax Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 07.03.05, 10:37
        Lubisz zarty Osiołku, lubisz....hehe
    • alina66 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 17:08
      nie mogę się powstrzymać ... przepraszam :)

      Plusy z punktu widzenia matki siedemnastoletniego syna:

      1. Codziennie rano mogę wyrzucać do brudów skarpetki mojego syna z
      poprzedniego wieczora, zostawione w łazience na podlodze
      2. mogę sluchać pasjami, jak mój syn znęca się popołudniami nad gitarą
      elektryczną z wzmacniaczem wielkim jak martenowski piec
      3. Na płocie notorycznie wiszą mi upłakane panieny, które wczoraj/ w zeszłym
      tygodniu/ w zeszle wakacje rzucił mój syn
      4. Kiedy wchodzę do kuchni, nigdy nie wiem:
      a) ile jest w niej osób
      b) czy jest coś w lodówce
      c) mogę spotkać kolegę syna z wyjętą z tejże lodówki kiełbasą w ręku, ktory
      następnie pyta: chce pani gryza ?

      5. codziennie mogę słuchać muzyki zespolu pod tytułem BLINK 182 (bez komentarza)

      6. kilka razy dziennie biorę udział w konkursie kto dłużej wytrzyma : ja
      prosząc, by coś zrobił , czy on unikając zbędnego wysilku

      7. w łazience mam caly zestaw kosmetyków do pielęgnacji ciała ze szczególnym
      uwzględnieniem cery trądzikowej

      8. zawsze mam świeże informacje na temat: co jest na topie, co nie jest na
      topie ale będzie albo już nigdy nie będzie

      9. niedługo będę miała w domu kierowcę, co jest naprawdę dużym plusem :)

      10. w każdej chwili mam z kim podyskutować na temat wyższości Świąt
      Wielkanocnych nad Swiętami Bożego Narodzenia (rodzicom nastolatków niczego
      więcej nie muszę tłumaczyć :)

      A tak poważnie - kocham mojego doroslego syna najbardziej na świecie :)
      • bazylia7 piekne!!! 04.03.05, 09:52
        gratuluje

        poczucia humoru

        ladnie napisane :)))

        :DDDDD
    • procesor Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 18:40
      Miłość.
      O ile się pokocha własne dzieci. :) Co niestety nie jest pewnikiem sądząc po tym
      co sie dzieje w świecie..

      Miłość do dziecka - miłośc dziecka do nas.

      Odkrywanie świata na nowo. Przypominanie sobie własnych dziecinnych lat - lub
      odkrywanie tego czego nam nie dano - na nowo.
      Przymusowe rozwijanie - bo i "instrukcja obsługi" takiego człowieczka niezbędna,
      i cudowne pytanie "dlaczego??" zmusza nas do zastanowienia nad niedostrzeganymi
      na codzień niezwykłościami. :)

      Moja latorośl niexle mi w kość dała i daje.
      Ale na myśl że coś mogłoby sie jej stac - serce we mnie zamiera.

      Stanowczo - poznanie tego rodzaju miłości jest warte trudów wychowywania nowego
      człowieka.
    • witch-witch Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 19:19
      W rodzicielstwie nie ma ani plusów ani minusów. Ciekawi mnie twój sposób
      patrzenia na sprawę, szukasz plusów, ponieważ widzisz minusy.Dla balansu jednak
      z góry zakładasz same minusy. Większość normalnych ludzi płodzi się i rozmnaża
      ponieważ goni ich do tego cała złożona ludzka biologia, hormony, uczucia.
      Człowiek nie zastanawia się czy jest w tym "cos" dobrego. Na ogół ludzie o
      pozytywnym szczęśliwym dzieciństwie, gdzie było dużo miłości świadomie chcą
      mieć dzieci. Miłość to takie uczucie, które lubi się pomnażać. Kochamy siebie
      samych i chcemy kochać dzieci. Jeżeli nie lubisz dzieci i dzieci cię nie
      interesują to szukanie pozytywnych cech w posiadaniu dzieci nie ma zupełnie
      sensu.Powiem ci tylko jedno, że sama jestem matką i uważam że to jest
      najcudowniejsze uczucie jakie może się człowiekowi przytrafić. Nie ma nic
      fajniejszego niż być rodzicem, owszem nie jest lekko, są chwile trudne, ale o
      tym się nie pamięta. Uważam że bycie matką to jest to co najlepszego i
      twórczego w życiu zrobłam, wszystko inne to zabawa dorosłych dzieci i tak nie
      ma większego znaczenia. Współczuję ci jeżeli jeszcze tego nie zrozumiałaś ale
      to juz twoja sprawa.
      • ms.wrong Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:15
        "Nie ma nic
        fajniejszego niż być rodzicem" - Napisałaś. I dziękuję Ci za wyważoną odpowiedź.
        Ale czy to po prostu nie jest albo sprawa oksytocyny albo tez tego, ze mało kto
        się przyzna, że dziecko zmieniło jego życie na gorsze, stało się balastem
        uniemożliwiającym podejmowanie niezależnych decyzji lub po prostu okazało sie
        niezbyt fajnym człowiekiem? Nie piszę tego do ciebie bezpośrednio, tylko to
        zdanie jest dla mnie wyrazem powszechnej postawy.
        Zakładam minusy, bo nie widzę plusów. Nie wzruszają mnie małe człowieczki tylko
        dlatego że są różowe, krągłe i mówią piskliwym głosikiem. Nigdy nie czułam
        wzruszenia na widok "słodkiej dzidzi". Przygodnie napotykane dzieci w różnym
        wieku wydają mi się nudne, męczące, uciążliwe w kontakcie. Dlatego badam sprawę
        - co czują inni. Ciesze się że odpisujecie nawet jeśli nie ma jednoznacznej
        odpowiedzi, to daje mi pewien obraz.
        Ale przyznam, że swiat pozytywnych emocji związanych z dziećmi gdy czytam wasze
        opisy jest dla mnie w dalszym ciągu niezrozumiały.
    • lunar1978 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 19:27
      osiolek113 napisał:

      > Plusy posiadania dzieci:
      > 1.Dodatek rodzinny do pensji.
      > 2.Prawo do urlopu macierzyńskiego.
      > 3.Kiedy podrosną, będą za Ciebie sprzątać mieszkanie.
      > 4.Kiedy będziesz mieć 75 lat, ktoś się Tobą będzie opiekować.
      > 5.Czy wspomniałem już o sprzątaniu mieszkania?
      > 6.Będziesz mogła znowu czytać bajki i bawić się klockami, nie narażając się na
      > ośmieszenie. (!!!)

      Zapomniałeś dodać że będą za Ciebie sprzątały mieszkanie :-)))
      Fakt czasami będzie to kosztowało jakieś chipsy czy "cuś", ale wbrew
      pozorom taki "sprzątacz" nie jest drogi w eksploatacji :-))))))
      • beate1 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:25
        Lunar, nie uważasz!:))
        przecież było o sprzątaniu
        • lunar1978 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:40
          Kurcze! ktoś coś jeszcze przeoczył. Już wiem. Takie dziecko
          jak podrośnie może posprzątać mieszkanie :-)))
          • beate1 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:50
            Takie dziecko
            > jak podrośnie może posprzątać mieszkanie :-)))


            no nie wiem, jak tak naprawdę podrosłam to się praktycznie wyprowadziłam z domu
            :)
            • lunar1978 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:57
              i się "nie zwróciłaś" :-)))
              • beate1 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:59
                takie "dziecinne" interesy nie zawsze się opłacają ;)
                • lunar1978 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:06
                  to po co je "robić"? Dla przyjemności ... chyba :-))
                  • beate1 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:07
                    chyba :-))
                    ???????

                    mała korekta: na pewno :)
                    • lunar1978 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:16
                      a Ty skąd wiesz. Też zrobiłaś taki interes ze wspólnikiem?
                      • beate1 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 22:45
                        a Ty skąd wiesz

                        zasugerowałeś, więc przytaknęłam

                        nie zrobiłam takiego interesu (nie mam wspólnika;))
      • procesor Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:31
        lunar1978 napisał:

        > Fakt czasami będzie to kosztowało jakieś chipsy czy "cuś", ale wbrew
        > pozorom taki "sprzątacz" nie jest drogi w eksploatacji :-))))))

        Tanie w eksploatacji..
        Od razu widać że dzieci nie masz. :D
        • lunar1978 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:43
          aż tak widać? :-))))) Miałem na myśli eksploatację małego sprzątacza
          a nie eksploatację dziecka wogóle :-)))))
          • procesor Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:47
            lunar1978 napisał:
            > aż tak widać? :-))))) Miałem na myśli eksploatację małego sprzątacza
            > a nie eksploatację dziecka wogóle :-)))))

            Widać.
            Zwłaszcza po naiwności. :)

            Nastolatek sprzatający SWÓJ pokój to dziwo.
            Nastolatek sprzatający mieszkanie?
            Hm, UFO też ponoć widziano.. :P
            • lunar1978 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:59
              "środek czyszczący" też podobno dobry z takiego nastolatka.
              podobno potrafi nieźle wyczyścić ... portfel :-))
              • procesor Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:03
                lunar1978 napisał:
                > "środek czyszczący" też podobno dobry z takiego nastolatka.
                > podobno potrafi nieźle wyczyścić ... portfel :-))

                Zapewniam cię że i młodsze egzemplarze nieźle "czyszczą".
                • caprissa Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:14
                  No i tak chowamy małych egoistów, nastawionych tylko na byt i konsumpcję:(
                  • procesor Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:25
                    caprissa napisała:
                    > No i tak chowamy małych egoistów, nastawionych tylko na byt i konsumpcję:(

                    Masz coś takiego jak poczucie humoru?? :)

                    Moja wypowiedź jest rónie zgodna z rzeczywistościa jak ta o wykorzystywaniu
                    dzieci jako wygodnych urządzeń do sprzątania mieszkania....
                    • baba2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:36
                      :)
                      • procesor Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:44
                        :)
                        No co Babo? :)

                        A tak w ogóle to miałam na mysli czyszczenie kieszeni rodzicielskich przez
                        dzieci - bo ubrac i wykarmic trzeba.. Ostatnio mam to na bieżąco bo moja córa
                        jakby sie drożdżami podkarmiała. Tylko błagam by w butach do końca zimy
                        dochodziła.. Niech się ta zima lepiej szybko kończy..

                        Inne egzemplarze - jak u mojej przyjaciółki - to chyba trudniej wyżywić niż
                        ubrac.. :) Choć po pewnym czasie może też dojść kłopot ze znalezieniem rozmiaru.. ;)
                        • baba2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:49
                          Przeciez wiem, ze tak :) Sama to przerabiam ;))))
                          Ale staram sie odpowiedziec autorce watku - no bo niby po co, tak naprawde,
                          mamy te potwory ????
                          • caprissa Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:57
                            Po nic:)) Po prostu są. Jeśli są pod jakims warunkiem to wyklucza to prawo
                            miłości, bowiem miłość jets bezwarunkowa.
                            • baba2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 21:59
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=21244740&a=21261181
                              :)
                              • caprissa Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 22:08
                                Rodzicielstwo to bezinteresowna miłość czyli napewno nie to: będę mieć dziecko
                                to na starość ktoś się mną zajmie, wodę poda. Ono jest i my i nie ma warunków.
                                Jak dziecko schodzi na drogę alkoholizmu i dragów to już o dumie nie można
                                mówić, jest raczej żal.
            • asia_68 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 07.03.05, 12:49
              > Nastolatek sprzatający SWÓJ pokój to dziwo.
              > Nastolatek sprzatający mieszkanie?
              > Hm, UFO też ponoć widziano.. :P

              To chyba żart? Ja od podstawówki sprzątałam swój pokój i całe mieszkanie razem
              z siostrą. To chyba zależy od wychowania. Ja nie byłam pasożytem.
              • procesor Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 07.03.05, 12:59
                asia_68 napisała:
                > > Nastolatek sprzatający SWÓJ pokój to dziwo.
                > > Nastolatek sprzatający mieszkanie?
                > > Hm, UFO też ponoć widziano.. :P
                >
                > To chyba żart? Ja od podstawówki sprzątałam swój pokój i całe mieszkanie razem
                > z siostrą. To chyba zależy od wychowania. Ja nie byłam pasożytem.

                Znowu się musze tłumaczyć.. pewnie że żart!

                Nie cierpiałam jak mi ktos przestawiał rzeczy w moim pokouju! (czyt. jak mi ktos
                próbował posprzątac)
      • xy2 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 12:16
        -a mnie dodatek rodzinny wiecie co- to starcza na paczke pampersów lub dwie,
        wiec sznowni polscy politycy niech sobie go włoża. "jedenasty grosz dla jadzi
        jadzia sobie wsadzi"
        -prawo do urlopu macierzynskiego- coz za bzdura (tylko po urodzeniu dziecka
        masz prawo do ucieczki od zapieprzu)
        -będą sprzątać mieszkanie- dlaczego wyreczac sie dzieckiem w pracach których
        nienawidzisz. a co dziecko ma lubic to czego ty niecierpisz? kolejna bzdura
        -jak mozna myslec w tych kategoriach ze ktos sie bedzie mna opiekował-
        egoistyczne wszystko i to bardzo
        -czytać bajki i bwic sie klockami- jakie osmieszenie

        ja bede chciala miec dziecko wtedy kiedy bede szczesliwa a to dlatego ze pewnie
        bede chciała miec mala istote która bedzie podobna do ukochanego mezczyzny
        • echtom Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 15:48
          Co do ostatniego punktu się nie zgadzam. Dziecko to fantastyczny pretekst, żeby
          sobie poczytać trochę niedoczytanej za młodu klasyki dziecięcej czy "Harry'ego
          Pottera", pójść do kina na jakąś kreskówkę, albo jeszcze lepiej - na sanki.
          Byłam dziś rano - pamiętasz jeszcze, jak fantastycznie zjeżdża się na sankach
          albo ślizga z górki na butach? I wcale nie ryzykujesz ośmieszenia.
          • magdoosia Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 22:21
            bez sensu: ja czytam i oglądam Harrego Pottera i układam puzzle bez dzieci, to
            nie jest argument!
    • psychoguru Argumenty 03.03.05, 19:33
      ms.wrong napisała:

      > Pytanie jest poważne i nie ma nic wspólnego z prowokacją. Nie czuje sympatii
      > do dzieci i nie potrafię przekonac sie do posiadania własnych.
      > Czy możecie wskazać mi jakieś argumenty, które przemawiają za? Celowo
      > umieszczam ten wątek na forum psychologicznym, poniewaz na forach poświęconych
      > bezpośrednio macierzyństwu padaja argumenty oparte na emocjach, a nie o takie
      > mi chodzi. Prosiłabym o sensowne wypowiedzi, nie przyszłam tu się
      > przekomarzac.

      Argument biologiczny: rozmnazanie jest celem zycia z czysto biologicznego
      punktu widzenia (chodzi po prostu o powielanie DNA). Nasze organizmy sa wiec
      skonstruowane pod tym katem: hormony i systemy w mozgu i w calym ciele dzialaja
      wedlug regul biologii . Jezeli funkcja rozmnozeniowa organizmu nie zostanie
      wykorzystana to jakos to sie moze odbic. U kobiet bez potomstwa czesto po 40 sa
      rozne problemy psychiczne, ich zrodlem okazuje sie poczucie pustki i
      niespelnienia.

      Argument filozoficzny: zycie postrzegane jako strumien niezwyklych przygod i
      doswiadczen od urodzenia az do smierci oferuje tez doswiadczenie rozmnazania
      ktore wyglada co najmniej rownie ciekawie jak pracá czy skakanie ze spadochronem
      albo inne rozrywki.

      Argument przewrotny: interesujaca jest reakcji ludzi ktorzy dowiaduja sie ze
      nie moga miec potomstwa. Bardzo rzadko objawia sie to zadowoleniem a czesto
      jest postrzegane jako zyciowy cios.

      • hansii ano, ano... 03.03.05, 20:20
        jak dolaczysz do tego jeszcze uczucie
        +
        odpowiedni strumien zabezpieczenia finansowego na "te przygode"
        to przekonasz prawie kazda...

        _____________________________
        me parece que algien canta
        • psychoguru hoho hoho 04.03.05, 08:57
          hansii napisał:

          > jak dolaczysz do tego jeszcze uczucie

          uczucie jest waznym czynnikiem ale jak wiadomo uczucia przemijaja.

          > +
          > odpowiedni strumien zabezpieczenia finansowego na "te przygode"
          > to przekonasz prawie kazda...

          nie mozna tej przygody uzalezniac wprost od finansow. jest zaleznosc
          odwrotnie proporcjonalna miedzy iloscia kasy a rozmnazaniem.
          • hansii nagi instynkt? 04.03.05, 09:06
            czasem tak.
            a czasem - chlodna kalkulacja.
            czyz nie?
            • alicja-ciekawska Re: nagi instynkt? 04.03.05, 09:40
              hansii napisał:

              > czasem tak.
              > a czasem - chlodna kalkulacja.
              > czyz nie?


              az mi sie zimno zrobilo!!!
              ze wzgledu na los tych "chlodno ..." dzieci.
              • psychoguru Argumenty nie-emcjonalne 04.03.05, 10:05
                alicja-ciekawska napisała:

                > hansii napisał:
                > > czasem tak.
                > > a czasem - chlodna kalkulacja.
                > > czyz nie?
                > az mi sie zimno zrobilo!!!
                > ze wzgledu na los tych "chlodno ..." dzieci.

                Zdaje sie ze na tym forum chodzilo o argumenty nie-emocjonalne?
                Argumenty takie sa zwiazane ze biologia i nagimi instynktami czyli
                zachowaniami ktore sa regulowane przez osrodki mozgu na nizszych
                poziomach.

                Sa tez argumenty odnoszace sie do wyzszych poziomow mozgu, do
                poziomu swiadomego w szczegolnosci. Ale to inny temat.
                • alicja-ciekawska Re: Argumenty nie-emcjonalne 04.03.05, 12:32
                  psychoguru napisała:

                  > alicja-ciekawska napisała:
                  >
                  > > hansii napisał:
                  > > > czasem tak.
                  > > > a czasem - chlodna kalkulacja.
                  > > > czyz nie?
                  > > az mi sie zimno zrobilo!!!
                  > > ze wzgledu na los tych "chlodno ..." dzieci.
                  >
                  > Zdaje sie ze na tym forum chodzilo o argumenty nie-emocjonalne?
                  > Argumenty takie sa zwiazane ze biologia i nagimi instynktami czyli
                  > zachowaniami ktore sa regulowane przez osrodki mozgu na nizszych
                  > poziomach.
                  >
                  > Sa tez argumenty odnoszace sie do wyzszych poziomow mozgu, do
                  > poziomu swiadomego w szczegolnosci. Ale to inny temat.


                  ja nie emocjonuje sie ,tylko ironizuje ....
    • marstani Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:22
      witaj , ja mam 29 lat i póki co nie mam dzieci ...ale myslę ,że jeżeli zdrowy
      człowiek nie chce ich mieć to....to za zdrowego sie tylko uważa :)papa
      • hapiness Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:45
        Każdy ma swoje cele. I nie każdy został powołany do rodzicielstwa. Są trzy
        drogi: małżeńska, samotna, kapłańska. Prawda jest taka, że wiele kobiet zaszło,
        a jak zaszło to i urodziło. Wszelkie patosy na tem zajścia i ciąży są zbędne.
        Dzieci są, bo ludzie są płodni. I nie każdy musi je mieć, bo każdy ma inne
        powołanie.
        • baba2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:48
          Pewnie, ze nie kazdy jest powolany do rodzicielstwa. Ale rodzicielstwo to
          milosc, duma, nadzieja i wiecznosc :)
          Pozdrawiam :)
          • alicja-ciekawska Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:54
            baba2005 napisała:

            > Pewnie, ze nie kazdy jest powolany do rodzicielstwa. Ale rodzicielstwo to
            > milosc, duma, nadzieja i wiecznosc :)
            > Pozdrawiam :)


            Wlasnie!
            pomimo ze dzieci to "potworki"
        • artremi Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 02:21
          Sa jeszcze osoby niesamotne bez dzieci - tzn pary ktore nie chca miec dzieci.

          Ale faktycznie glowny powod posiadanie dzieci to wlasnie biologia. Czesto
          przeciez kobiety w Polsce rodza dzieci i oddaja je do domow dziecka. Nie maja
          zadnych instynktow macierzynskich, ale byc moze czula sie "spelnione" ze
          urodzily....
      • lunar1978 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 20:47
        Jasne że tak. Przecież to bardzo odpowiedzialne "stanowisko"
        i nie każdy może je piastować. Tylko pochwalić Ciebie za taką postawę.
        Znaczy że jesteś bardzo odpowiedzialna i nie chcesz robić nic na siłę.
    • sdfsfdsf Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 03.03.05, 23:35
      jak bedziesz stara to mozesz miec nadzieje
      ze przyjda i podadza ci pieluche
      jest sensownie?
    • jmx hehe 04.03.05, 02:11
      ms.wrong napisała:

      > (...) padaja argumenty oparte na emocjach, a nie o takie
      > mi chodzi.

      Ale dzieci to SĄ emocje. To nie jest kolejny sprzęt w domu, który ma ułatwić/
      umilić wolny czas...

      Zazwyczaj ludzie kochający i kochani (w przeszłości i
      obecnie) chcą się dzielić miłością i uważają dziecko za naturalne dopełnienie
      związku. Ale skoro nie chcesz dzieci to nie miej. Przecież nikt nikogo do
      rozrodu nie zmusza.
      • psychoguru Bez przymusu 04.03.05, 09:20
        jmx napisała:

        > związku. Ale skoro nie chcesz dzieci to nie miej. Przecież nikt nikogo do
        > rozrodu nie zmusza.

        Oczywiscie ze nie. Ale skoro rozmnazanie jest absolutnie podstawowa funkcja
        biologiczna organizmu to nalezy sie liczyc z mozliwymi efektami braku rozrodu.

        Sa to glownie efekty psychiczne ktore moga objawiac sie gdy zbliza sie wiek
        porozrodczy. Chodzi wiec o swiadome przygotowanie sie na taka ewentualnosc.
        Innymi slowy lepiej podjac odpowiednio wczesnie decyzje o braku rozrodu
        niz chciec teoretycznie ale praktycznie przesuwac rozrod by dojsc do momentu w
        ktorym jest za pozno. Czyli zdawac sobie bardzo jasnos sprawe z tego ze na
        rozmnazanie czas jest ograniczony.

        W tym dzialaja skomplikowane mechanizmy zwiazane z funkcjami biologicznymi a na
        wyzszym poziomie systemy aktywnosci zyciowej w mozgu. Zaklocenie normalnego
        trybu ich dzialania moze powodowac problemy. Chec rozmnazania mozna tez
        pprobowac owiazac z poziomem roznych hormonow u kobiet. Na przyklad
        pigulki, intensywna praca, czy tez indywidualny niski poziom hormonow moga
        redukowac chec rozmnazania (to jest spekulacja a nie udowodniona teza).
    • maika7 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 07:44
      >>Czy możecie wskazać mi jakieś argumenty, które przemawiają za?

      Nikt Ci nie powie jakie będzie TWOJE rodzicielstwo. Każda kobieta przeżywa je
      po swojemu :-)

      Nie da się mowić o dzieciach bez emocji, bo dzieci to - jak już wsześniej
      pisała Procesor - to miłość. Miłość czyli nie rozważanie plusów i minusów tylko
      kochanie :-)
      Czasem trudna miłość.

      :-)
      M.
    • szelest.bzu Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:14
      Tak postawione pytanie sugeruje, że autorka traktuje dzieci przedmiotowo...
      Dziecko to nie pralka żeby wymieniać jakie są zalety a jakie wady jej
      posiadania...

      Równie dobrze można by zapytać jakie są plusy posiadania ms.wrong za partnerkę
      życiową...? Niezbyt to przyjemne ani sensowne, prawda?
      • ms.wrong Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:19
        A dlaczegóz nie pytac? Są plusy i minusy. Ale to jest po pierwsze forum i pytać
        można, po drugie jest ono psychologiczne, po trzecie wszystko ma swój bilans i
        jeśli chcesz robić dzieci bezrefleksyjnie i takoż wchodzić w związki, szeleście
        bzu, to twoja sprawa. Jednak to tak jakbys na moje pytanie 'która godzina'
        odpowiedział: 'jajecznica jest lepsza na boczku'
        • szelest.bzu Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:33
          ms.wrong napisała:

          > A dlaczegóz nie pytac? Są plusy i minusy. Ale to jest po pierwsze forum i
          pytać
          > można, po drugie jest ono psychologiczne, po trzecie wszystko ma swój bilans i
          > jeśli chcesz robić dzieci bezrefleksyjnie i takoż wchodzić w związki,
          szeleście
          > bzu, to twoja sprawa. Jednak to tak jakbys na moje pytanie 'która godzina'
          > odpowiedział: 'jajecznica jest lepsza na boczku'

          Widzę, że poczułaś się zdenerwowana moimi słowami. Może dobrze by było
          zastanowić się skąd te silne emocje wypływają?
          Nie czuję potrzeby, żeby przekonywać Cię do posiadania dzieci. Nie potępiam
          osób, które świadomie nie chcą ich mieć. Tak jak tu już napisano - to powinien
          być indywidualny wybór i nikomu innemu nic do tego.

          Ale

          niepokoi mnie sposób w jaki mówisz o dzieciach.

          W moim przekonaniu (zakładam, że możesz mieć inne) nie da się mówić o dziecku w
          kategorii przedmiotu (ma 4 wady i 5 zalet), bo jego natura wykracza poza ten
          skromny zakres. Bo wówczas pomijamy to wszystko co nie dotyczy bezpośrednio
          dziecka, ale jest z nim nieodłącznie związane i co zachodzi w nas samych.

          Spróbuj może zastanowić się jakie było Twoje dzieciństwo. Jaki był stosunek
          rodziców do Ciebie, osobno mamy i osobno taty. Być może pomoże Ci to podjąć
          decyzję w nurtującym Cię problemie.

          • szokiren Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:53
            Nie poczułam się zdenerwowana, proszę nie próbować klasycznych tricków. Po
            prostu skojarzył mi się Twój tok myślenia ze stylem panującym na forach
            macierzyńskich, gdzie dominują emocje. Silne.
            • szelest.bzu Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:55
              szokiren napisała:

              > Nie poczułam się zdenerwowana, proszę nie próbować klasycznych tricków. Po
              > prostu skojarzył mi się Twój tok myślenia ze stylem panującym na forach
              > macierzyńskich, gdzie dominują emocje. Silne.

              Ja niczego nie próbuję.

              Ale skoro już o tym mówisz, to w takim razie co poczułaś?
              • ms.wrong Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:58
                Poczułam, że mam do czynienia z klasycznymi, podręcznikowymi metodami
                psychologii czy tez psychoanalizy, na których się dokładnie nie znam, ale
                polegają one na zadawaniu pytań w taki sposób. Te metody nie budzą mojego zaufania.
                • szelest.bzu Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:09
                  ms.wrong napisała:

                  > Poczułam, że mam do czynienia z klasycznymi, podręcznikowymi metodami
                  > psychologii czy tez psychoanalizy, na których się dokładnie nie znam, ale
                  > polegają one na zadawaniu pytań w taki sposób. Te metody nie budzą mojego
                  zaufa
                  > nia.

                  Poczułam, że = pomyślałam, że

                  Spróbuj: poczułam się
                  • ms.wrong Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:16
                    Dziękuję za dobre rady, ale ponieważ widzę, że dyskusja zbacza na poziom wiadomy
                    - nie skorzystam.
                    Aby juz nie podbijac wątku, podsumuję, - wezme pod uwagę Wasze wypowiedzi, mimo
                    iż niektóre są trochę nie na temat. Ale forum to oczywiście wolność słowa, więc
                    zostawiam ten wątek ku dalszym przepychankom i małym potyczkom na obrzeżach. Nie
                    znalazłam tu odpowiedzi wprost na moje pytanie, byc moze kwestia fizjologii i
                    hormonow jest prawdą. Sfera emocji, na która sie powołujecie jest czymś co mogę
                    przyjąć do wiadomości, ale jest dla mnie równie abstrakcyjna jak emocje z powodu
                    tego, że "nasi" strzelili gola.
                    Nie widzę już powodu by kontynuowac rozmowę, pozdrawiam wszystkich i znikam.
                    • procesor Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:49
                      Wątek i tak będzie zyć swoim życiem. Moim zdaniem zostałąś tu życzliie
                      potraktowana. :)

                      Sama miałam ochotę zadać ci pytania takie jak Szelest.bzu.
                      Nie, nie chodzi o to bys NAM odpowiedziała. Odpowiedz SZCZERZE samej sobie.

                      Sądząc z twojej reakcji na samo zadanie pytań (nie jestem psychologiem dodam) -
                      to właśnie tam może tkwić przyczyna twojego stosunku do dzieci.

                      Bo to czy ktoś był chcianym dzieckiem, czy czuł się kochany w dzieciństwie, czy
                      na miłośc rodziców musiał "zarabiać" swoim zachowaniem bardzo poważnie rzutuje
                      na jego postawę wobec rodzicielstwa.

                      Właśnie wczoraj o tym rozmawiałam z przyjaciółką. Powiedział że zawsze wyczuwała
                      we mnie siłe płynąca z tego poczucia pewności że moi rodzice mie kochają więc
                      reszta świata może mi naskoczyć. :) Ona tego jak mówi - nie zaznała. Dziś obie
                      mamy dzieci - i zupełnie rózne mamy do nich podejście. I na pewno jest to
                      związane z tym jak same byłyśmy traktowane w dzieciństwie. Dodam ż ejej rodzice
                      sa mili - ale jednak czegos jej zabrakło.. Tego poczucia pewności co do nich.

                      Sferę emocji w ogóle weź pod uwagę. :)
                      Nie tylko jeśli chodzi o macierzyństwo.
                      Intryguje mnie twój obraz. Nie dlatego że dzieci nie chcesz - tylko z powodu
                      pewnego ogólengo chłodu emocjonalnego jaki od ciebie bije.
                      Zastanawiające.
                    • alcoola Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:56
                      ms.wrong napisała:

                      Sfera emocji, na która sie powołujecie jest czymś co mogę
                      > przyjąć do wiadomości, ale jest dla mnie równie abstrakcyjna jak emocje z
                      powodu> tego, że "nasi" strzelili gola.

                      No oczywiście, że jest abstrakcyjna, bo nie masz dzieci i nie możesz wiedzieć
                      co się do nich czuje. Nie da się "opowiedzieć" uczuć, a tym bardziej spowodować
                      by ktoś postronny je poczuł. Skoro nie chcesz mieć dzieci to ich nie miej, tak
                      naprawdę to można dojść do stwierdzenia, że nie ma żadnych plusów posiadania
                      dzieci - zwłaszcza w sytuacji gdy ich się nie chce. Uwiązanie, kłopoty
                      wychowawcze, choroby, wydatki, wieczna troska. Przestajesz należeć do siebie.
        • fleuret Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:34
          właśnie
          sęk w tym, aby właściwie zapytać siebie
          co mogę
          dać dziecku, a nie co od niego wziąć
          jesli nic nie chcę lub nie mogę dać
          to nie należy być rodzicem
          • hansii nie intelektualizuj zbytnio 04.03.05, 09:46
            bo prze-intelektualizujesz sobie zycie.

            to nie-tylko-tedy droga.
            • fleuret Re: nie intelektualizuj zbytnio 04.03.05, 09:52
              z nas dwojga, to raczej Ty jesteś intelektualistą
              • hansii tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 09:55
                vel monitorze.
                • fleuret Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 10:01
                  a jednak
                  • hansii Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 10:31
                    jednak co?
                    • fleuret Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 10:36
                      przyznajesz, że masz takie ambicje
                      • j-k Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 10:37
                        padne ze smiechu.
                        motylem bylem - ale utylem.
                        oki?
                        • fleuret Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 10:43
                          jak dla mnie, to zbyt wyrafinowane intelektualnie
                          • hansii Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 10:49
                            a to ciekawe...
                            bo wole ten brazowy, nierafinowany cukier...

                            jak to bylo? - con gusta sin discutanda?

                            ale nie znam laciny, wiec z gory przepraszam za pomylke.
                            • procesor Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 10:51
                              hansii napisał:
                              > jak to bylo? - con gusta sin discutanda?
                              > ale nie znam laciny, wiec z gory przepraszam za pomylke.

                              Ja tez nie znam. :)
                              Powinno być:
                              De gustibus non est disputandum

                              :))))
                              • hansii Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 10:54
                                milo mi, ze ustalilismy ronice miedzy hiszpanskim, a lacina
                                sam bym na to nigdy nie wpadl.

                                pozdr.
                                • procesor Re: tak, ale tylko na papierze 04.03.05, 11:01
                                  hansii napisał:
                                  > milo mi, ze ustalilismy ronice miedzy hiszpanskim, a lacina
                                  > sam bym na to nigdy nie wpadl.

                                  :)
                                  Nie ma to jak google. ;P

                                  Hiszpańskiego też nie znam.. Hm, moze warto choć trochę liznąć?
                                  • hansii si, si, absolutomente, mi carino. n/t. 04.03.05, 11:08
                            • fleuret Re: tak, ale tylko na papierze 07.03.05, 09:48
                              "I also like to dine on becaficas,

                              To see the Sun set, sure he'll rise tomorrow,

                              Not through a misty morning twinkling weak as

                              A drunken man's dead eye in maudlin sorrow, "

                              beppo, byron
      • fleuret Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:30
        też sądzę, że wyraz posiadanie nie pasuje tu
        dzieci się nie posiada, tylko jest się mamą czy tatą
    • hsirk Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:50
      nie ma plusow

      dzieci to smrod i zakala ludzkosci




      pasi?
      • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:54
        hsirk napisał:

        > nie ma plusow
        >
        > dzieci to smrod i zakala ludzkosci

        Sorry, ale nie masz zielonego pojęcia o świecie

        onephoto.net/info.php3?id=116092



        >
        > pasi?
        • hsirk Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 09:55
          Ty masz, oj tak...
          • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:00
            hsirk napisał:

            > Ty masz, oj tak...

            Nie do końca mam, ale wiem co to radość płynąca z przebywania z dziećmi
            (doświadczenia zawodowe).
        • fleuret Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:00
          ręczę, że Krish wie co mówi
          • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:02
            fleuret napisała:

            > ręczę, że Krish wie co mówi

            chyba nie za bardzo

            onephoto.net/info.php3?id=114377
            • fleuret Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:03
              dlaczego tak sądzisz?
              • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:08
                fleuret napisała:

                > dlaczego tak sądzisz?

                Myslę, że niechęć do dzieci bierze się z własnych złych doświadczeń w
                dzieciństwie lub z powodu utraty dzieci wraz z odejściem małżonka.
                To mogą być powody nietolerowania dzieci przez Krisha.
                • fleuret Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:12
                  myślę, że to zbyt głęboka analiza
                  nie przyszło Ci do głowy, że Krish
                  odpowiada autorce wątku w duchu jej zapytania,
                  adekwatnie do jej poziomu emocjonalnego czy jakoś tak, jak tam
                  w eleganckim świecie wielkiej psychologii rozmawiają specjaliści?
                  • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:21
                    fleuret napisała:

                    > myślę, że to zbyt głęboka analiza
                    > nie przyszło Ci do głowy, że Krish
                    > odpowiada autorce wątku w duchu jej zapytania,
                    > adekwatnie do jej poziomu emocjonalnego czy jakoś tak, jak tam
                    > w eleganckim świecie wielkiej psychologii rozmawiają specjaliści?


                    Odpowiedzi Krisha dotyczące dzieci są całkowicie nieadekwatne. On wyraża
                    (projektuje) swoje żale, nie ma do tej sprawy obiektywnego podejścia.
                    Dlatego też nie powinien doradzać akurat w tym temacie.
                    To mądry facet, ale czasami traci rzeczowy ogląd sytuacji.
                    • fleuret Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:28
                      pewnie się ucieszy, że tak go chwalisz
                      • hsirk Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:29
                        srednio
                        • hansii Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:30
                          nie lubisz komplementow?
                          ja tam lykam pasjami.
                          egal
                          prawdziwe, czy falszywe.
                          • hsirk Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:36
                            niech Ci bedzie



                            jestes cholernie przystojny, super madry i swietny w lozku
                            • hansii dobrze rzeczesz... 06.03.05, 19:16
                              ale dodam tu jeszcze skromnosc i samokrytycyzm.
                              Twoj punkt pierwszy poddam w watpliwosc.
                              a pozostale wspanialomyslnie potwierdze.
                      • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:34
                        fleuret napisała:

                        > pewnie się ucieszy, że tak go chwalisz

                        Ja go nie chwalę, tylko piszę co zaobserwowałam (na forum).
                        Z opisem cech charakteru się powstrzymam.

                        • fleuret Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:39
                          może się nie powstrzymuj...
                          z chęcią posłucham
                          • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:43
                            fleuret napisała:

                            > może się nie powstrzymuj...
                            > z chęcią posłucham

                            Nie wątpię Fleur, ale teraz muszę odejść na jakiś czas od komputera.
                            Jak wrócę, to może napiszę, ok?

                            • fleuret Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:44
                              ok
                            • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:45
                              Oj sorry, Ty jesteś oczywiście Fleuret
                              drobna pomyłka ;)
                        • marianna18 Re: trudne pytanie 06.03.05, 21:33
                          a szczególnie dla mnie która posiada dzieci w liczbie sztuk dwa, bo decydując
                          się na dzieci nie stawiałam sobie takiego pytania, po prostu chciałam je mieć i
                          kocham je nad życie. Ale rozumiem Cię że Ty w ten sposób podchodzisz i jeśli
                          nie widzisz plusów i nie masz ochoty mieć tych dzieci to Twoja sprawa i koniec.
                          A kto powiedział, że każdy musi mieć dzieci - no pewnie wiele osób tak mówi- w
                          końcu kołtuństwa (czy "ó" -wtórny analf.) w tym społeczeństwie nie brakuje. To
                          tak samo jak z mężem "niechby pił, niechby bił, ale żeby był?". Nie wiem czy Ci
                          pomogłam. Po prostu realizuj swój pomysł na życie, czy on się okaże dobry to
                          ocenisz po latach. Ale człowiek przecież dokonuje wiele wyborów i na dzień
                          dzisiejszy uznaje, że to jest to o co mu chodzi, a z perspektywy czasy ocenia
                          je negatywnie. Na nic nie ma jednej prostej recepty.
                          Życzę mądrych wyborów
                    • hsirk Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:30
                      >Odpowiedzi Krisha dotyczące dzieci są całkowicie nieadekwatne

                      a ile ich znasz?
                      • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:32
                        hsirk napisał:

                        > >Odpowiedzi Krisha dotyczące dzieci są całkowicie nieadekwatne
                        >
                        > a ile ich znasz?

                        narazie jedną,
                        to była generalizacja na zapas

                        • hsirk Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:33
                          duzo mowisz na zapas

                          w zasadzie prawie wszystko
                          • anik_2005 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 10:35
                            hsirk napisał:

                            > duzo mowisz na zapas
                            >
                            > w zasadzie prawie wszystko

                            Pleciesz Krish
                            jak prawie zawsze :)
    • lebea Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 13:09
      myslę,że odpowiedź masz już w pytaniu....jeśli o dzieciach myślisz w aspekcie
      posiadania....to właściwie to załatwia wszystko i po co jakakolwiek odpowiedź,
      jak będziesz umiała zadac to pytanie inaczej to wtedy bedzie czas na odpowiedź
    • noie Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 13:49
      Widze ze znowu podchodzicie do tego emocjonalnie.
      Ja powiem ze nie ma zadnych ...ale to zadnych plusow.
      Wydajesz kupe forsy do konca zycia, sa kula u nogi jesli chodzi o codziennosc,
      masz mase klopotow wzrastajacym wraz z wiekiem,sa obowiazkiem ktory nie
      spelnisz nigdy na 100%, sa czyms absolutnie niepotrzebnym w zyciu czlowieka ,
      ktory chce zyc dla siebie i spelniac swoje marzenia....ale pomimo
      tego....pomimo tego ludzie decyduja sie na dzieci lub przez przypadek je maja i
      wtedy...wtedy najdziwniejsze jest to, ze malo kto tego zaluje.Malo kto moze
      sobie potem wypbrazic zycie bez dzieci. Bosz...ja wam powiem...jeden "szczyt"
      chwile szczescia....ale jedno dziecko....jedno dziecko daje najwiecej emocji
      niz cokolwiek innego. Wiec....jesli myslec materialnie...dziecko sie nie
      oplaca...jesli myslec uczuciowo...nie znajdziesz nic lepszego by byc
      szczesliwym...nawet milosc do partnera kiedys skonczyc sie moze....milosc do
      dziecka - rzadziej...
      Mam kuzynke ktora od malego mowila ze dzieci miec nie chce. Nie ma do dzis i
      raczej miec nie bedzie. Moze i jej z tym dobrze, nie potepiam ale jak sobie
      wyobraze ja na stare lata...pustka ?
      Znam ludzi ktorzy maja tylko jedno dziecko bo na wiecej ich nie stac. Nie
      potepiam...ale ze to dziecko ma wszystko, oni jezdza co roku gdzies wcieple
      kraje, co roku zmieniaja nowy samochod....poprostu maja wszystko...to mnie
      dziwi...Ale nie potepiam...
      Ja mam 3 dzieci. Nie mam tyle forsy , daja mi w kosc ( dwie nastolatki) ale w
      zyciu nie zamienilabym tego na urlop lub nowy samochod...Nie mowie ze mi zal
      ze nie mam...ale jak spojrze na te wrzeszczace dzikie warczace na siebie
      dziewczyny i tego malego egoiste co wokol nich lata i krzyczy...to mi sie
      cieplo na sercu robi...i wtedy zadnego nowego auta albo urlopu nie
      potrzebuje :-)
      Ja jestem poprostu matka polka :-)
      pozdrawiam
      noie
    • hubkulik Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 04.03.05, 14:40
      Poobserwowac droge jaka samemu sie przeszlo.
      Cwiczenie uwaznosci, samodoskonalenie poprzez uwaznosc i milosc.
      Wiele osob tez doswiadcza po doswiadczeniu (lub w trakcie) wychowywania dzieci
      wiecej wdziecznosci i zrozumienia dla wlasnych rodzicow.
      Poza tym jezeli nie powtorzysz jakichs blednych wzorcow, a przetransforumjesz
      je w pozytywne, w Milosc, to przyczynisz sie do ewolucji swiata ludzi (chociaz
      do tego akurat nie jest niezbedne posiadanie dzieci, wystarczy wlasny przykad
      dla innych, pozyteczna praca dla innych itd).

      Pozdrawiam Hubert
      • psychoguru BEZ emocji 04.03.05, 17:19
        hubkulik napisał:

        > Poobserwowac droge jaka samemu sie przeszlo.
        > Cwiczenie uwaznosci, samodoskonalenie poprzez uwaznosc i milosc.
        > Wiele osob tez doswiadcza po doswiadczeniu (lub w trakcie) wychowywania
        dzieci
        > wiecej wdziecznosci i zrozumienia dla wlasnych rodzicow.
        > Poza tym jezeli nie powtorzysz jakichs blednych wzorcow, a przetransforumjesz
        > je w pozytywne, w Milosc, to przyczynisz sie do ewolucji swiata ludzi
        > (chociaz do tego akurat nie jest niezbedne posiadanie dzieci, wystarczy
        > wlasny przykad dla innych, pozyteczna praca dla innych itd).

        Piszesz nie na temat bo mialo byc o rozmnazaniu BEZ emocji. Na dodatek
        'przyczynianine sie do ewolucji' brzmi sztucznie bo niby sugeruje sens
        pozytywny podczas gdy zupelnie nie wiadomo co z dzieci wyrosnie.

        Argumentem racjonalnym za posiadaniem dzieci jako korzysci dla siebie jest w
        sensie szeroko rozmianego zdrowia biologia: skoro rozmnazanie jest podstawowa
        funkcja biologiczna dla ktorej zaprojektowany jest organizm to jego brak moze
        byc powodem roznych problemow.

        Argument racjonalny na wyzszym poziomie swiadomosci: zycie jest fantastyczna
        przygoda, pelne nieoczekiwanych zdarzen i mozliwosci na przestrzeni
        ograniczonego czasu. Rozmnazanie jest jednym z tych zdarzen ktore po prostu z
        ciekawosci i checi przezycia tej przygody prawie kazdy moze zaliczyc. Nie kazdy
        moze poleciec w kosmos, samolotem naokolo swiata albo skakac ze spadochronem
        ale rozmnozyc prawie kazdy moze.
        • hubkulik Re: BEZ emocji 05.03.05, 09:40
          Mowiac o ewolucji w tym aspekcie mam na mysli wszelkie sytuacje, w ktorych to
          co bylo nieswiadome (np. w poprzednim pokoleniu) w pewnym momencie staje sie
          swiadome, to co bylo niezrozumiale, zakryte, nagle staje sie zrozumiale, jasne
          (takze w procesie wychowywania dzieci). Taki akt wgladu powoduje czesto
          otwarcie nowych bram szerokich mozliwosci istnienia.
          Zycie moze bardziej zblizac sie do tego, co opisujesz w swym poscie:
          > zycie jest fantastyczna
          > przygoda, pelne nieoczekiwanych zdarzen i mozliwosci na przestrzeni
          > ograniczonego czasu.
          Bez blokad, by moc tego w pelni doswiadczac. Dazenie do tego postrzegam jako
          swoista ewolucje. Oczywiscie to tylko jeden z aspektow ewolucji, ktora dokonuje
          sie na roznych poziomach egzystencji.

          Co do pisania bez emocji, to zrozumialem autorke postu w ten sposob, zebysmy
          sie tutaj nie wyklocali, albo nie formulowali sadow z duzym ladunkiem
          negatywnych emocji.

          Pozdrawiam Hubert
    • artremi pare plusow 06.03.05, 02:12
      1. wygladasz ze jestes "normalna" kobieta, bo masz potomstwo. W wielu kulturach
      kobieta bez dzieci wyglada nieco podejrzanie, ze moze cos z nia nie tak.

      2. na starosc byc moze dzieci Ci pomoga i nie bedziesz samotna

      3. moze bedziesz miala "pewnych" przyjaciol - jak sobie dobrze wychowasz.

      Oczywiscie ze duza czesc kobiet nie osiaga pt 2 i 3, ale przynajmniej czuje sie
      jak "normalna" kobieta i nie musi sie nikomu tlumaczyc dlaczego nie ma
      potomstwa.
      • psychoguru To sa watpliwe lub negatywne plusy 06.03.05, 12:04
        artremi napisała:

        > 1. wygladasz ze jestes "normalna" kobieta, bo masz potomstwo. W wielu
        >kulturach kobieta bez dzieci wyglada nieco podejrzanie, ze moze cos z nia nie
        > tak.

        Powinnas napisac "w wielu tradycyjnych kulturach". Argument kulturowy oparty
        jest na emocjach, nie dziala w kulturze wspolczesnej i budzi wrecz opor u
        wspolczesnych kobiet.

        > 2. na starosc byc moze dzieci Ci pomoga i nie bedziesz samotna

        To jest bardzo watpliwe. To juz jest obecnie, rodzice mieszkaja np. w Polsce
        a dzieci w Australii czy gdzies i sa zapracowani. Pomoc jest wiec iluzja. W
        krajach rozwinietych na starosc idzie sie do domu opieki.

        > 3. moze bedziesz miala "pewnych" przyjaciol - jak sobie dobrze wychowasz.

        Tez bardzo watpliwe i trudno na cos takiego liczyc. Ludzie sa teraz bardzo
        indywidualistyczni i zajeci swoimi sprawami nie mowiac o tym ze mieszkaja
        daleko od siebie.

        > Oczywiscie ze duza czesc kobiet nie osiaga pt 2 i 3, ale przynajmniej czuje
        > sie jak "normalna" kobieta i nie musi sie nikomu tlumaczyc dlaczego nie ma
        > potomstwa.

        Miec potomstwo po to zeby sie NIE tlumaczyc i uchodzic za "normalna" to
        kompletny absurd. To jest tylko krok do nastepnego absurdu zeby miec odpowiednio
        duzo potomstwa by sie nie tlumaczyc dlaczego ma sie tak malo. Ale zdaje sie
        ze tego rodzaju nacisk kulturowy pozostal jeszcze tylko gdzies na glebokiej
        rzeszowszczyznie wiec nie jestes jego zwolenniczka?

        Jedynym argumentem racjonalnym za posiadaniem potomstwa i bioracym pod uwage
        tylko wlasny punkt widzenia jest biologia. Skoro nasze ogranizmy sa w duzej
        czesci zaprojektowane pod katem rozmnazania ktore jest absolutnie podstawowa
        funkcja biologiczna wiec mozna sadzic ze niespelnienie tej funkcji MOZE sie
        odbic negatywnie na calosci zycia psychofizycznego w jakims momencie od
        dojrzalosci do smierci. Oczywiscie NIE MUSI tak byc ale moze. Rozmnazanie MOZE
        wiec byc poztywne ze wzgledu na nasze funkcjonowanie. Ale rzecz jasna z
        rozmnazaniem wiaze sie tez ryzyko najrozniejszych niewiadomych. Po prostu zycie
        samo w sobie jest wielka niewiadoma.
    • jakw Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 10:41
      Do cudzych dzieci to ja też czuję nie tak dużo sympatii. A dla większości
      rodziców ich własne dzieci są
      najmilsze/najpiękniejsze/najwspanialsze/najmądrzejsze/najmniej marudne itp.
      Dzieci to uczucia,emocje. Z punktu widzenia osoby, która nie chce mieć dzieci,
      mają pewnie same minusy: dużo kosztują, trzeba im poświęcić trochę czasu,który
      można zużytkować na pracę/balangę (niepotrzebne skreślić), marudzą, wrzeszczą,
      ciągle tylko jęczą: "maama, a ..." itp, wymagają choć trochę odpowiedzialności i
      w sumie to duże ograniczenie w pełnym przygód życiu. Tylko ja już te
      dziecko/dzieci są, to jakoś tak się składa, że człowiek zrobiłby dla nich
      wszystko.
    • hermoso Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 11:25
      Nie lubisz dzieci to ich nie miej.Nikt do Ciebie nie będzie miał oto pretensji.
    • joanna_1 Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 12:02
      Najwspanialszym na świecie faktem jest możliwość dania dziecku tego, czego sama
      nie miałaś. W sensie emocjonalnym. Możesz być przyjacielem.
      • psychoguru Tak, ale.... 06.03.05, 12:08
        joanna_1 napisała:

        > Najwspanialszym na świecie faktem jest możliwość dania dziecku tego, czego
        >sama nie miałaś. W sensie emocjonalnym. Możesz być przyjacielem.

        Tak, ale w tym watku chodzilo o argumenty nie oparte na emocjach, racjonalne.

        Poza tym twoj argument jest z natury kompensacji brakow. A jesli ktos mial
        wszystko w sensie emocjonalnym?

    • aszyrl PLUSY (MOŻE) PO 30 LATACH. WCZEŚNIEJ - MINUSY 06.03.05, 14:28
      Na starość może ktoś o nas zadba (państwo na pewno NIE).
      Po śmierci ktoś zostanie a to nadaje PEWIEN SENS żywota.

      Poza tym sam stres, problemy, wydatki.

      Business case na dzieci:
      w końcu wychodzimy "in plus" ale okres zwrotu nieco przydługi..
      • valgar Re: PLUSY (MOŻE) PO 30 LATACH. WCZEŚNIEJ - MINUSY 06.03.05, 15:19
        dzieci to plaga.
    • echtom Macierzyństwo w naszej kulturze jest wyidealizo 06.03.05, 16:12
      wane. Uważa się, że kobieta mniej więcej od 20 roku życia powinna pragnąć
      dziecka nade wszystko na świecie, 9 miesięcy ciąży przeżyć w euforii, poród
      uważać za najpiękniejsze przeżycie itp. Tymczasem dzieci na ogół ma się tak po
      prostu, a miłość do nich rozwija się i dojrzewa wraz z nimi. W pierwszą ciążę
      zaszłam w wieku 25 lat - cieszyłam się, ale bez euforii, poród potraktowałam
      jak zadanie do wykonania, a nie egzystencjalny odlot, a z pierwszych miesięcy
      macierzyństwa pamiętam głównie zmęczenie i strach o maleństwo. Potem było coraz
      radośniej - na tyle, że przed upływem roku zdecydowałam się na następne
      dziecko, a po dwóch latach jeszcze na jedno. Teraz wszystkie dziewczyny chodzą
      do szkoły,a życie toczy się normalnie, jak to w rodzinie. Miłość, kłopoty
      wychowawcze, radość z sukcesów, wydatki, prezenty na Dzień Matki - tak docieram
      się z nimi z dnia na dzień i z roku na rok i o to w tym chodzi.
    • zielonaherbata Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 17:44
      Cóż, moge mówić tylko za siebie, chociaz nie wiem, czy będzie to to, o co Ci
      chodziło. Jestem matką dwóch kilkuletnich dziewczynek. Urodziłam je w wieku 25
      i 27 lat. Nigdy nie należałam do kobiet rozczulających się nad dziećmi, nie
      odczuwałam niechęci, ale również nie zachwycałam się. Obce dzieci były mi
      kompletnie obojętne, a że w rodzinie i wśród przyjaciół nie miałam wtedy
      żadnych małych dzieci - wiec właściwie ich nie znałam. Swoje dzieciństwo
      wspominałam tak sobie, ani nie tragicznie, ale raczej jako czas nieznośnej
      zależności i dziecinności w złym słowa znaczeniu.
      Z perspektywy czasu wydaje mi się, że wtedy brakowało mi poczucia miłości,
      akceptacji, szacunku, dorosłości, rozumianej jako wolności podejmowania
      własnych, niezależnych decyzjii. Niewątpliwie te uczucia dało mi posiadanie
      dzieci. Nigdy nie czułam się zniewolona dziećmi. Owszem, bywam zmęczona,
      zniecierpliwiona, zdenerwowana - ale nigdy nie czuję, że coś poświęciłam.
      Dzieci dały mi bardzo wiele. dały mi bezwarunkowa miłość, dały mi czułość,
      zaufanie, pełną akceptację - dla nich jestem piękna, mądra i dobra. Wiem, że
      niektórzy mogą sobie pomysleć - co za słaba istota, opiera sie na dzieciach,
      niepewna i bojaźliwa. To nie całkiem tak. Jestem osobą wykształconą, pracuję,
      realizuję swoje zainteresowania. Jednak dzieciaki są u mnie zawsze na pierwszym
      miejscu, są moim światłem, pomagają mi żyć i przetrwać trudne chwile, dają
      niesamowicie dużo siły.
      Dzieci, a zwłaszcza moja starsza córka pozwoliły mi zrozumiec samą siebie. Dość
      długo żyłam w przekonaniu że byłam nudnym i nieznośnym dzieckiem. Moja córcia
      jest do mnie bardzo podobna, fizycznie i psychicznie, widzę to sama i mówią mi
      to wszyscy, pamiętający mnie z dzieciństwa. I widzę ją - szczere,
      prostolinijne, fantastyczne dziecko i wiem, że również ja byłam fajnym
      dzieciakiem. Dodało mi to to pewności siebie.
      Minusem natomiast posiadania dzieci jest ciągły lęk o nie.Zwłaszcza jeżeli
      sporo chorują, jak to jest w naszym wypadku, od tego lęku trudno się uwolnić i
      zaczyna to byc naprawdę męczące i kłopotliwe (zwalnianie się z pracy,
      nadopiekuńczość, z którą staram się walczyć)
      Pozdrawiam
      • zielonaherbata Re: jakie są plusy posiadania dzieci? 06.03.05, 19:13
        acha, i jeszcze jeden plus, na pewno nie emocjonalny, ale też nie
        psychologiczny - tylko biologiczny. Przynajmniej tak jest u mnie. Cały organizm
        mi sie unormował, wszystko chodzi jak w zegarku, hormony w normie, "kobiece
        sprawy" do wytrzymania. Polecam ;)
        • psychoguru Jedno potwierdzenie.... BEZ EMOCJI 06.03.05, 19:28
          zielonaherbata napisała:

          > acha, i jeszcze jeden plus, na pewno nie emocjonalny, ale też nie
          > psychologiczny - tylko biologiczny. Przynajmniej tak jest u mnie. Cały
          > organizm mi sie unormował, wszystko chodzi jak w zegarku, hormony w
          > normie, "kobiece sprawy" do wytrzymania. Polecam ;)

          I to jest wlasnie poparcie racjonalnego argumentu za rozmnazaniem na podstawie
          biologii. W tym watku mialo chodzic o argumenty RACJONALNE a nie emocjonalne.
          Argumentow emocjonalnych moga byc cale tony.

          Argument racjonalny jest jeden: biologia. ALE nie oznacza on oczywiscie ze
          ZAWSZE rozmanazanie jest korzystne z biologicznego punktu widzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja