aga033
03.03.05, 21:07
Jestesmy malzenstwem od 3 lat. Moj maz jest mlodszy odemnie.
W zasadzie od poczatku naszej znajomosci dawal mi do zrozumienia ze jego ideal
kobiety to nie do konca ja (chodzi o czesc ciala jakimi sa piersi).
Nie chce sie rozwlekac, wiec powiem wam ze rozmawialismy na ten temat wiele,
po czym moj maz stwierdzil ze kocha mnie bardzo ale szczerze podoba i kreci go
cos bardziej wybujalego. Poruszylismy kwestie operacji plastycznej jakoby ta
miala pomoc "w naszym problemie". Ja jednak powiedzialam nie. I on to przyjal.
Ale.. No wlasnie to ale. Ja nie czuje sie teraz dobrze wiedzac ze ja nie
jestem ta kobieta ktorej cialo kreci najbardziej. Jest mi z tym ciezko.
On zachowuje sie w zasadzie normalnie.
Co waszym zdaniem powinnam zrobic ?
Isc na operacje ? Nie robic nic (choc teraz to ciezkie) ? Czy wy moglybyscie
byc z taka osoba ? Boje sie ze to odbije sie na naszym zwiazku. Juz stracilam
do niego zaufanie.