do bylych anorektyczek....

IP: *.lama.net.pl / 192.168.0.* 10.06.02, 21:21
.....bulimiczek i innych´majacych obsesje na punkcie swojej wagi i ciala w
ogole!
Jestem wkurzona!!! moja skora wyglada tragicunie! nie moge sobie poradzic z
cellulitem! po tym ja drastycznie schudlam, zaczelam jesc i chopdzilam na
aerobic, pozniej przez rok na silownie, a teraz chodze na joge - i jest coraz
gorzej! mam wrazenie! znowu w czasie matury troche przytylam, ale juz jest
tendencja spadkowa. czuje sie jak szmata. czy Wy tez macie takie problemy?
    • Gość: ANX Re: do bylych anorektyczek.... IP: 195.94.206.* 11.06.02, 09:59
      Znam to uczucie doskonale. Parę lat temu ważyłam 10 kilo mniej niż teraz ,
      później zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne , przeprowadziłam się do centrum
      Warszawy i ciągle chodziłam na "dobre jedzonko" i efekty są takie jakie są . Na
      początku w ogóle nbie zauważałam tego że jestem grubsza , choć otoczenie mówiło
      mi o tym. Myślałam, że waga mi się unormowała - w sumie przytyłam około 7 kg
      ale naie wyglądało to tragicznie, dlatego nic z tym nie robiłam . Aż tu
      przedwczoraj wpadły mi w ręce mojue zdjęcia sprzed 3 lat gdzie jestem o 5 kg
      szczuplejsza i się załamałam. Spojrzałam krytycznie w lustro i zobaczyłam
      SŁONIA. Wyglądam strasznie i jeszcze gorzej się czuję . Najgorsze w tym
      wszystkim jest to, że mam napady żarcia, żrę jak debilka a potem mam wyrzuty
      sumienia .Czuję się jak szmata, wstydzę się rozebrać przed moim chłopakiem,
      wstydzę się sama przed sobą . Dziś zaczęłam bardzo drastyczną dietę i mam
      nadzieję że zrzucę chociaż te 5 kilo. Mam już tego dosyć . Chcę wreszcie dobrze
      czuć się w swoim ciele. Czasami zazdroszczę anorektyczkom tego, że NIE MUSZĄ
      jeść. I że nie chcą. Chyba coś ze mną nie tak.
      • kwieto Re: do bylych anorektyczek.... 11.06.02, 10:17
        Myslisz, ze to czy dobrze czujesz sie w swoim ciele zalezy od jego wagi,
        wymiarow, koloru itd?
        • Gość: anx Re: do bylych anorektyczek.... IP: 195.94.206.* 11.06.02, 12:23
          Wiem, że to nie od tego zalezy, ale żeby dobrze się czuć w swoim ciele muszę je
          najpierw zaakceptować, a jak mam to zrobić gdy w lustrze idzę MONSTRUM?
          • Gość: randia Re: do bylych anorektyczek.... IP: 62.233.154.* 11.06.02, 12:33
            wstań rano i uśmiechnij się do tego MONSTRUM, to na początek.....:))
            • Gość: A27 Re: do bylych anorektyczek.... IP: *.proxy.aol.com 11.06.02, 13:32
              Taaaaaa, najczesciej TO MONSTRUM wazy mniej niz srednia krajowa, ale dziewczyny
              maja nienajlepsza auto-percepcje.
              • Gość: anx Re: do bylych anorektyczek.... IP: 195.94.206.* 11.06.02, 14:21
                Być może.....nie chcę sie do nikgo porównywać. Chcę wyglądać tak, żebym sama
                się dobrze czuła. I wcale nie chcę wyglądać jak kościotrup tylko NORMALNIE I JUŻ
                • kwieto Re: do bylych anorektyczek.... 11.06.02, 21:20
                  Ale ocena czy wygladasz "normalnie" zalezy od Twojego umyslu, a nie ciala. Znam
                  dziewczyny o figurze modelki, ktore narzekaja na swoje cialo, mowiac ze jest
                  beznadziejne, znam tez dziewczyny ktorym (obiektywnie) naprawde sporo do kanonu
                  piekna brakuje, i uwazaja ze tak jak jest, jest ekstra. Zgadnij, ktore z nich
                  maja wieksze powodzenie
    • debra Re: do bylych anorektyczek.... 11.06.02, 21:03
      Gość portalu: Grubas napisał(a):

      > .....bulimiczek i innych´majacych obsesje na punkcie swojej wagi i ciala w
      > ogole!
      > Jestem wkurzona!!! moja skora wyglada tragicunie! nie moge sobie poradzic z
      > cellulitem! po tym ja drastycznie schudlam, zaczelam jesc i chopdzilam na
      > aerobic, pozniej przez rok na silownie, a teraz chodze na joge - i jest coraz
      > gorzej! mam wrazenie! znowu w czasie matury troche przytylam, ale juz jest
      > tendencja spadkowa. czuje sie jak szmata. czy Wy tez macie takie problemy?


      Ja kiedyś również mialam problemy z jedzeniem. Najpierw cierpiałam na anoreksję,
      potem bulimie, generalnie całe moje życie toczyło się wtedy wokół wagi i jedzenia.
      Tak naprawdę normalną, satysfakcjonującą mnie wagę i akceptację samej siebie
      zyskałam dopiero wted gdy ... przestałam o tym myśleć!
      Po skonczeniu szkoły rzuciłam się w wir pracy, potem zakochałam się... i jakos
      samo przeszło! Teraz naprawdę już o tym nie myślę, a mimo to cały czas trzymam
      prawidłową wagę i nieźle wyglądam.
      Tobie zycze tego samego. Znajdz coś co Cie pochłonie bez reszty. Realizując sie w
      jakiejs dziedzinie podniesiesz swoje poczucie wartosci i zapomnisz o tego typu
      problemach. Zobaczysz, ze za jakis czas bedziesz sie czuła i wygladała kwitnąco.

      Debra

Pełna wersja