Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła walka ..

07.03.05, 15:49
.....a później pojednawczy seks. Miłość nienawidzi nudy schematów. To wieczna
wiosna i niekończące się lato. Dziś z nim skończyłam i dziś z nim od początku
zaczęłam...i tak bez końca.
    • imagiro Re: Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła wal 07.03.05, 18:11
      to rodzaj zaburzen psychicznych ... nie znam nikogo, kto kochalby i
      jednoczesnie byl zrelaksowany ...
      • majaa3 Re: Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła wal 07.03.05, 21:06
        a czy w życiu chodzi o to, żeby być zrelaksowanym? nie wydaje mi się
    • alicja-ciekawska Re: Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła wal 07.03.05, 21:22
      witch-witch napisała:

      > .....a później pojednawczy seks. Miłość nienawidzi nudy schematów. To wieczna
      > wiosna i niekończące się lato. Dziś z nim skończyłam i dziś z nim od początku
      > zaczęłam...i tak bez końca.


      -az pewnego razu powiecie o slowo za duzo.
      >cos o czym trudno bedzie zapomniec,,i co potem?
      moze lepiej nie mieszac milosci z walka, tylko z kompromisem?
    • czarnycharakter Tak, Wisiu !!! - od zawsze wiedzialem, 07.03.05, 21:23
      ze jestes prawdziwa wampirzyca....
      czch
      • witch-witch Re: Tak, Wisiu !!! - od zawsze wiedzialem, 08.03.05, 09:58
        czarnycharakter napisał:

        > ze jestes prawdziwa wampirzyca....
        > czch
        ....................
        tak wiem prawdziwi mezczyzni, mnie zawsze lubia.)))))
    • procesor Re: Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła wal 07.03.05, 21:32
      witch-witch napisała:
      > .....a później pojednawczy seks. Miłość nienawidzi nudy schematów. To wieczna
      > wiosna i niekończące się lato. Dziś z nim skończyłam i dziś z nim od początku
      > zaczęłam...i tak bez końca.

      Ja tej definicji nie przyjmuję. :)

      To definicja TWOJEJ li tylko i jedynie miłości - a nie miłości jako takiej. Moim
      zdaniem, oczywiście. :))
      • malvvina Re: Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła wal 08.03.05, 08:45
        a ja jestem w milosci albo "zrelaksowana" albo ... z niej rezygnuje . Bo juz
        teraz wiem ze milosc to zadna walka.
        Walka jest na zewnatrz, wsrod wilkow .
        U mnie do domu tylko owieczki maja dostep, wilka nie wpuszcze :-)
    • hubkulik Re: Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła wal 08.03.05, 09:44
      Bez walki to za nudno?


    • witch-witch Re: I tu wychodzi na swiatlo dzienne experyment... 08.03.05, 10:05
      ..ze większość kobiet mnie nie lubi, nie jedna nie może mnie ścierpieć a
      mężczyźni na odwrót. I tak samo jest w realu. Mężczyźni są podporą mego życia, a
      baby to kładą mi kłody pod nogi. To zawsze mężczyzna daje mi dobrą prace tam
      gdzie jej szukam. Nigdy baba!!!!! No coś w tym jest. Dzięki hubkulik, dzięki
      czarnycharakter naprawdę jako mężczyźni jesteście SUPER!:))))))


      PS.A inna sprawa to ja babami się nigdy nie przejmuję.
      • hubkulik Re: I tu wychodzi na swiatlo dzienne experyment.. 08.03.05, 10:15
        Podobo jak czarownice mialy splonac na stosie, to mezczyzni je przynajmniej
        pozadali. Bo kobiety tylko lzyly.
      • procesor Re: I tu wychodzi na swiatlo dzienne experyment.. 08.03.05, 16:36
        Na moje oko to raczej TY nie lubisz innych kobiet. :)
        Ciekawe, projekcja? Od osoby od której bije we mnie niechęć - trzymam się z
        daleka, może taki jest mechanizm twoich złych stosunków z innymi kobietami?

        Bo co wypowiedź moja czy Malwiny miala do lubienia ciebie??

        Natomiast z twojego podsumowania przebija niechęć do kobiet. :)

        www.dojrzewalnia.pl
        • witch-witch Re: I tu wychodzi na swiatlo dzienne experyment.. 08.03.05, 17:10
          procesor napisała:

          > Na moje oko to raczej TY nie lubisz innych kobiet. :)
          > Ciekawe, projekcja? Od osoby od której bije we mnie niechęć - trzymam się z
          > daleka, może taki jest mechanizm twoich złych stosunków z innymi kobietami?
          >
          > Bo co wypowiedź moja czy Malwiny miala do lubienia ciebie??
          >
          > Natomiast z twojego podsumowania przebija niechęć do kobiet. :)
          >
          > www.dojrzewalnia.pl
          >
          > ......................
          Ja nie projektuję swoich uczuć na inne kobiety po prostu posługuję sie faktami.
          Czasami nie warto bawić się w psychoanalityka przez internet bo można dojść do
          zgubnych wniosków, pani processor. A swoją drogą nie wierzę w spokojne układy w
          związkach, zapewne związki takie są pozbawinych odrobiny pasji.
          Z adresu na dojrzewalnie też nie skorzystam widząc po tobie, to o kant dupy
          potłuc. Nie zdaje takie cudo egzaminu.
          • procesor Re: I tu wychodzi na swiatlo dzienne experyment.. 08.03.05, 21:27
            Jest bardzo duża przestrzeń pani Witch-witch (skoro taką formę wolisz?) pomiędzy
            krwawą walką w związku a związkami pozbawionymi pasji.. :)

            Ja sobie na luzie i z uśmiechem (nie złośliwym) pisze do ciebie - a ty od razu
            walisz po głowie.. :)

            A dojrzewalnie nie dlatego ci dałam że ja tam chodze :) jeno że to okazja coby
            skonfrontowac sie zinnymi babami.
            Zresztą ty i tak za daleko chyba?

            W psychoanalityka się nie bawię - jeno ci o moich wrażeniach napisałam. :))))

            Nerwowaś..
            • witch-witch Re: I tu wychodzi na swiatlo dzienne experyment.. 09.03.05, 12:08
              Processor ty jesteś przemiłe dziewczę i w tym co piszesz jest sporo racji.
              Zareagowałam trochę zbyt nerwowo, no stało się. Niech ci tam będzie. :)))))
              • procesor Re: I tu wychodzi na swiatlo dzienne experyment.. 09.03.05, 12:11
                witch-witch napisała:
                > Processor ty jesteś przemiłe dziewczę i w tym co piszesz jest sporo racji.
                > Zareagowałam trochę zbyt nerwowo, no stało się. Niech ci tam będzie. :)))))

                :)
                Tylko nie myśl że ja nie jestem nerwowa, hehe. Ale na ogól poza netem mi to
                wychodzi..

                Tyle że ja lubie kobiety. Ale kochac wolę mężczyznę - to dla jasności. :))
    • mskaiq Re: Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła wal 08.03.05, 15:01
      Mysle ze milosc nigdy nie rani. Nie potrzebuje wybaczenia, potrafi tylko dbac,
      lagodzic to co boli i rozumiec.
    • armia5 Re: Miłość jest cholernie "krwawa" to ciągła wal 08.03.05, 16:16
      Postrzeganie miłości zmienia sie w czasie trwania związku , kiedy dojrzewamy ,
      dojrzewa miłość. To cudowne uczucie kiedy wchodzisz w nia coraz głębiej i
      mocniej.
    • niewybrany u nasz w poprawczaku sie mowilo: milosc 08.03.05, 16:41
      to nie je walka.
      to je bitwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja