co mnie najbardziej w kobietach pociaga...

08.03.05, 17:24
...to pasja...moze to byc nawet szewska pasja...:)

lubie kobiety z pasja, wariatki, ktore nie boja sie stracic
wizerunku, nie kalkuluja, nie boja sie niewzajemnosci...nie boja sie
wzajemnosci...lubie kobiety zarliwe we wszystkim, w uczuciach, w pracy, w
nauce, w zabawie...lubie kobiety ktore nie boja sie partnerstwa i nie boja
sie samotnosci...ktore szukaja, czytaja, sluchaja, milcza, spiewaja, ktore
maja poczucie humoru i potrafia smiac sie z siebie...:)...
    • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:30
      ...niemozliwe.....
      :)
      • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:33
        PS. To nie prowokacja Luty, ja tylko tak.... Czas się zmienić, heh, zeby już
        nie czuc sie az tak inną, tak cholernie i niezdrowo, inną.
        • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:38
          back.door napisała:

          > PS. To nie prowokacja Luty, ja tylko tak.... Czas się zmienić, heh, zeby już
          > nie czuc sie az tak inną, tak cholernie i niezdrowo, inną.


          Ty sie nie zmieniaj, Ty sie przestan bac byc soba...:)



          --------------------------------------------------------------------------------
          • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:43
            Nie boje sie byc soba, inaczej nie umiem, a chcialabym czasem - pograc:)
            • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:48
              back.door napisała:

              > Nie boje sie byc soba, inaczej nie umiem, a chcialabym czasem - pograc:)

              masz jakas wymarzona role? :)
              • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:53
                Tak. Damą być, hihi i grać wiecznie niezadowoloną, wiecznie tresującą wszystko
                i wszystkich:)
                Jak szaleć to na calego, co nie?:)
                • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:57
                  back.door napisała:

                  > Tak. Damą być, hihi i grać wiecznie niezadowoloną, wiecznie tresującą
                  wszystko
                  > i wszystkich:)
                  > Jak szaleć to na calego, co nie?:)

                  no ale gdzie tu szalenstwo? :)
                  • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 18:02
                    To raczej byla ironia, heh....:)
                    • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 18:09
                      Po prostu od czasu do czasu niejakie damy próbują nawrócić mnie na dobry
                      kierunek. Czasem nie zdajesz sobie sprawy, ile agresji może wzbudzić sam fakt,
                      ze jesteś, ze potrafisz być tylko sobą i że za to ludzie cie kochaja, bo
                      pozwalasz im robic rzeczy, na ktore zawsze mieli ochotę,a przy 'normalnych"
                      ludziach nie mogą, bo "trzeba się pilnowac". Kurde, chyba mam doła?:)
                      • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 19:52
                        back.door napisała:

                        > Po prostu od czasu do czasu niejakie damy próbują nawrócić mnie na dobry
                        > kierunek. Czasem nie zdajesz sobie sprawy, ile agresji może wzbudzić sam
                        fakt,
                        > ze jesteś, ze potrafisz być tylko sobą i że za to ludzie cie kochaja, bo
                        > pozwalasz im robic rzeczy, na ktore zawsze mieli ochotę,a przy 'normalnych"
                        > ludziach nie mogą, bo "trzeba się pilnowac". Kurde, chyba mam doła?:)

                        nie miej dola, bo to znaczy, ze byc moze zalezy Ci jednak, na opinii innych..
                        to co piszesz o sobie jest fajne...:)
                        • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 09.03.05, 16:01
                          > nie miej dola, bo to znaczy, ze byc moze zalezy Ci jednak, na opinii innych..
                          > to co piszesz o sobie jest fajne...:)

                          Dziękuje za dobre słowo... nie chodzi o opinię ludzi. Gdybym żyła dla opinii
                          ukrywałabym swoje błędy, potknięcia, których się nie wstydzę, bo mam
                          swiadomosc, ze mylic sie to najbardziej z ludzkich rzeczy. Mysle, ze jednak
                          lepiej wychodzi się na skrzetnym maskowaniu siebie i zwracaniu uwagi na błędy
                          innych. Tak siedze w tym dole i myslę, po co mam sie naumieć wytykania innym
                          ich błędów? Z drugiej strony obserwuję ludzi i widzę, że to działa najlepiej,
                          wtedy zyskujesz szacunek i uznanie, bo inni boją się tego, co mogą od ciebie
                          usłyszeć na swoj temat - niekorzystnego oczywiscie. Stąd ten doleczek, hehe
                          • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 09.03.05, 17:33
                            back.door napisała:

                            > > nie miej dola, bo to znaczy, ze byc moze zalezy Ci jednak, na opinii inny
                            > ch..
                            > > to co piszesz o sobie jest fajne...:)
                            >
                            > Dziękuje za dobre słowo... nie chodzi o opinię ludzi. Gdybym żyła dla opinii
                            > ukrywałabym swoje błędy, potknięcia, których się nie wstydzę, bo mam
                            > swiadomosc, ze mylic sie to najbardziej z ludzkich rzeczy. Mysle, ze jednak
                            > lepiej wychodzi się na skrzetnym maskowaniu siebie i zwracaniu uwagi na błędy
                            > innych. Tak siedze w tym dole i myslę, po co mam sie naumieć wytykania innym
                            > ich błędów?

                            doraznie mozesz odczuc korzysci, na dluzsza mete ponosisz straty...


                            Z drugiej strony obserwuję ludzi i widzę, że to działa najlepiej,
                            > wtedy zyskujesz szacunek i uznanie, bo inni boją się tego, co mogą od ciebie
                            > usłyszeć na swoj temat - niekorzystnego oczywiscie.

                            to sie nazywa manipulacja...jedna z ohydniejszych spraw miedzy ludzmi...

                            Stąd ten doleczek, hehe

                            spostrzeganie i myslenie, to nie doleczek...
                            doleczek to chec bycia manipulatorem, bo chec ta, kloci sie z Twoja Jaznia ...

                            • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 09.03.05, 19:17
                              Sam powiedz, jak mozna myslec, spostrzegac i nie zatapiac się potem z pasją we
                              wszystkim, co robisz? To jedyny znany mi sposob, zeby nie myslec i cieszyc się,
                              wszystkim, co mozliwe.....:)
                              pzdr
                              • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 09.03.05, 20:12
                                back.door napisała:

                                > Sam powiedz, jak mozna myslec, spostrzegac i nie zatapiac się potem z pasją
                                we
                                > wszystkim, co robisz? To jedyny znany mi sposob, zeby nie myslec i cieszyc
                                się,
                                >
                                > wszystkim, co mozliwe.....:)
                                > pzdr

                                chyba poruszylas nastepny temat:)
                                • back.door Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 10.03.05, 15:25
                                  Chyba...:) Ok i myślę, ze w tym wątku nie będziemy go kontynuowac:)
      • richard_the_taxidriver Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:33
        stereotypowa odpowiedź wymijąca zamiast uczciwego postawienia sprawy
        tj: "zdrowe cycki i zgrabny tyłeczek" ewentualnie + temperament 12 w skali od 1
        do 10
    • witch-witch Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:41
      Otóż Luty, ty musisz być chłopak z twardego drzewa ciosany, skoro tak piszesz o
      kobietach. Ja lubię mężczyzn prawdziwych takich....
      • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:46
        witch-witch napisała:

        > Otóż Luty, ty musisz być chłopak z twardego drzewa ciosany, skoro tak piszesz
        o
        > kobietach. Ja lubię mężczyzn prawdziwych takich....

        nie pisze o kobietach, pisze o kobietach jakie lubie...:)

        raczej z krwi i kosci jestem, a z duszy przede wszystkim...a co to znaczy
        prawdziwy mezczyzna?
        • witch-witch Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 17:53
          luty10 napisał:

          >
          > nie pisze o kobietach, pisze o kobietach jakie lubie...:)
          >
          > raczej z krwi i kosci jestem, a z duszy przede wszystkim...a co to znaczy
          > prawdziwy mezczyzna?
          ....................................
          To taki rodzaj gentelmena, który ma coś w sobie zrówno z kobiety jak i z mężczyzny.
          • hsirk Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 18:07
            zwany tez czesto inaczej drag queen...
          • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 19:54
            witch-witch napisała:

            > luty10 napisał:
            >
            > >
            > > nie pisze o kobietach, pisze o kobietach jakie lubie...:)
            > >
            > > raczej z krwi i kosci jestem, a z duszy przede wszystkim...a co to znaczy
            >
            > > prawdziwy mezczyzna?
            > ....................................
            > To taki rodzaj gentelmena, który ma coś w sobie zrówno z kobiety jak i z
            mężczy
            > zny.

            a ten gentelmen jak juz ma w sobie cos z kobiety, to co to jest? biust moze?
            • witch-witch Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 20:08
              a ten gentelmen jak juz ma w sobie cos z kobiety, to co to jest? biust moze?
              ...........................
              Nie kotasku, nie biust ani zgrabna d. to coś to....kultura.
              • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 20:23
                witch-witch napisała:

                > a ten gentelmen jak juz ma w sobie cos z kobiety, to co to jest? biust moze?
                > ...........................
                > Nie kotasku, nie biust ani zgrabna d. to coś to....kultura.

                kultura jest cecha kobieca?? i dlaczego kotasku?? :)

              • komandos57 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 21:09
                witch-witch napisała:

                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                a co ty chcialas asexualny potworku?
    • alicja-ciekawska Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 19:55
      to milo ze Ci sie takie podobaja ......
    • komandos57 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 20:22
      luty10 napisał:

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      oj Ziucia,przeciez wiem ze kochasz sie w kobitkach obdarzonych ogromnymi
      wisiorami.Wiem,wiem.
      Kiedy zabierasz mnie na Korsyke?Tez dam Ci sie za wisiora potrzymac.Buzka
      • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 20:57
        komandos57 napisał:

        > luty10 napisał:
        >
        > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        > oj Ziucia,przeciez wiem ze kochasz sie w kobitkach obdarzonych ogromnymi
        > wisiorami.Wiem,wiem.
        > Kiedy zabierasz mnie na Korsyke?Tez dam Ci sie za wisiora potrzymac.Buzka

        ciagle kochasz.. buzka:)
        • komandos57 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 21:01
          luty10 napisał:
          > ciagle kochasz.. buzka:)

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          zdecydowanie tak.oj tak.czyc ty nie jestes zwichrowany sexualnie?
          • luty10 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 08.03.05, 21:05
            komandos57 napisał:

            > luty10 napisał:
            > > ciagle kochasz.. buzka:)
            >
            > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            > zdecydowanie tak.oj tak.czyc ty nie jestes zwichrowany sexualnie?

            jak cie widze, to sie wichruje...hi hi
    • rachela180 To ja. 09.03.05, 16:02

    • bardzo.niegrzeczny Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 26.07.05, 19:56
      luty10 napisał:

      > ...to pasja...moze to byc nawet szewska pasja...:)
      >
      > lubie kobiety z pasja, wariatki, ktore nie boja sie stracic
      > wizerunku, nie kalkuluja, nie boja sie niewzajemnosci...nie boja sie
      > wzajemnosci...lubie kobiety zarliwe we wszystkim, w uczuciach, w pracy, w
      > nauce, w zabawie...lubie kobiety ktore nie boja sie partnerstwa i nie boja
      > sie samotnosci...ktore szukaja, czytaja, sluchaja, milcza, spiewaja, ktore
      > maja poczucie humoru i potrafia smiac sie z siebie...:)...
    • edytka6 Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 26.07.05, 20:06
      to jestem ja
    • renkaforever Re: co mnie najbardziej w kobietach pociaga... 29.07.05, 05:13
      Jednym slowem jestes luty 10 kobieta.Lubisz siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja