xix2
09.03.05, 14:00
Jeszcze niedawno przegladałam to forum tylko z ciekawości. Dzisiaj szukam
złotej rady, odpowiedzi na głupie pytania. Czy można zdradzić przez
internet. Co bardziej boli – zdrada fizyczna, czy świadomośc, że twoja druga
połowa dzieli się swymi myślami z kimś anonimowym, szuka za szklanym ekranem
tego, co ma w zasięgu ręki. Myślami, obawami, fascynacjami. A jeśli rozmowa
przechodzi w inny wymiar, jeśli dołączyć do tego długie rozmowy telefoniczne,
czy nadal można uwierzyć, że to nic nie znaczy?
Co zrobić, jeśli okażde się że twój mężczyzna, którego uważałaś nie tylko za
męża i kochanka, ale przede wszystkim za przyjaciela poświęca swoje myśli tej
drugiej, wirtualnej kobiecie.
Czy to jest już zdrada.
A może to nic nie znaczy.
Czego zabrakło w naszym związku?
Czy to nuda i poszukiwanie adrenaliny, emocji?
Wszystko jedno co to jest, bardzo boli. Nie wiem co dalej z tym zrobić