Dziewczyny, ja chyba zwariuję!

13.06.02, 08:47
Witam Was wszystkie,
W związku z refleksyjnym nastrojem jaki mnie dzis opanował, chciałbym się przed
Wami wyżalić. CZytam sobie różne działy na forum, uroda, dietetyka, fitnes i
powoli dostaje jakijś dziwnej wariacji. Dochodzę do wniosku, że jestem
niezaoranym ugorem. Żeby nie być w tyle jako kobieta musiałabym poświęcić cały
boży dzień na układanie diet, liczenie kalorii, masowanie cellulitisu,
oczyszczanie, nawilżanie, smarowanie, wyszczuplanie, skubanie, depilowaniu
itepe itede. Nie mówiąc juz o tym, ze mojej pensji średnia krajowa byłoby na
to wszystko za mało. Na domiar złego mój męzczyzna od jakiegoś czasu zaczął
wplatać do rozmów wątki w stylu "zauważyłem, ze jakoś przez te pół roku jak
jesteśmy razem trochę ci się przytyło". To akurat jest nieprawdą bo mam mniej
więcej stałą wagę 65 - 67 kg. przy wzroście 169. Nigdy nie byłam jakąś super
szczupłą laską o figurze modelki, mam troche tłuszczyku na biodrach i udach,
cellulitis, czasami krostki na pupie, ale nigdy nie było to dla mnie jakąś
tragedią. Ćwiczę średnio 3 godz na aerobiku, mam całą baterię przeróżnych
kremów na wszelkie części ciała. Nigdy nie uważałam się też za zaniedbaną ale
teraz zaczynam czuć się jak jakiś gruby, zapuszczony kołtun...
Dzisiaj całą drogę do pracy analizowałam ile tez wczoraj mogłam spożyć kalorii,
a w spożywczym przez kwadrans przerzucałam wszystkie produkty szukając
informacji o kaloryczności ("Boze aż 230 kcal w 100 g!!!"). Czuję się okropnie
mam wielka ochotę zamknć się w WC i poryczeć się.
Dzisiaj mam się spotkać z Moim i już zastanawiam się czy znowu coś powie,nz
temat mojego otłuszczenia (dzisiaj ważyłam 66kg!) i czy obejmując mnie będzie
badał grubość mojej tkanki tłuszczowej.
Czy to paranoja???
    • majka14 Re: nie wariuj, dosc ich na tym swiecie 13.06.02, 09:08

      wypij melise.
      • erin2 Re: nie wariuj, dosc ich na tym swiecie 13.06.02, 09:14
        dzięki za radę, piję codziennie Nervinex.
    • kwieto Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! 13.06.02, 09:26
      Nie jestem dziewczyna, ale... tak, to paranoja :")
    • Gość: grazka10 Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! IP: 195.117.142.* 13.06.02, 09:30
      Ceść!
      zmień faceta!!!!!!!!!!!
      podając Swoje wymiary jesteś super
      • Gość: muniek Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! IP: *.com.pl 13.06.02, 09:37
        dbaj o linie!
        M.
    • Gość: madzia Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 09:59
      Erin2 czasami trzeba miec zly dzien, zeby potem bylo lepiej. Faceci juz tacy sa
      cos powiedza nie zdajac sobie sprawy z tego, ze sprawili tym przykrosc. Kiedys
      wyjechalam z moim ukochanym w gory i juz pierwszego wieczoru uslyszalam "ale ci
      sie przytylo" cala noc myslalam odchudzam sie od teraz, od juzzzzz, no ale na
      drugi dzien zaprosil mnie na pyszna szarlotke z bita smietana, nie moglam
      odmowic wiec .... co tam faldki na brzuszku ... jestem szczesliwa. A ostatnio
      stwierdzilam ... "kochanie kiedy idziesz na silownie - przytylo ci sie". Cios
      za cios - ale tak na prawde kocham jego brzuszek, on pewnie moj tez.
      Wiec nie popadaj w depresje cen siebie taka jaka jestes, a wszystko bedzie
      dobrze.
      • erin2 Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! 13.06.02, 10:30
        Madziu, Niestety w moim przypadku "cios za cios" nie wchodzi w grę. On chodzi
        na siłownię, mięśnie, "kaloryfer" zamiast brzucha (no chyba, ze tylko ja to tak
        widzę).
        Najgorsza jest walka pomiędzy opcją "chce chudziaka, bedzie go miał" a
        opcją "czniam to, dobrze się czuję taka jaka jestem i taka się sobie podobam".
        Dotychczas zawsze wygrywała opcja druga ale teraz coś jest nie tak.
        No idepresja trwa nie jeden dzień a piaty...
        • pletwa3 Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! 13.06.02, 10:37
        • kwieto Moment, moment 13.06.02, 11:08
          Jesli chce chudziaka, to pewnie bedzie go szukal gdzie indziej... wiec o ile
          utrzymywanie linii moze byc ok, katowanie sie w imie "on chce chudziaka" jest
          zupelnie bez sensu. A potem, jak zachce inny kolor wlosow, zloty zeb wprawione
          w miejscu jedynki, tudziez tatuaz w ksztalcie nietoperza na pepku - tez
          bedziesz ze spokojem te zachcianki spelniac?
          • erin2 Re: Moment, moment 13.06.02, 11:12
            No i właśnie tu jest problem, bo moja rogata natura krzyczy "NIEEEEEEEEEE"
            Eeeeee tam wszystko to popieprzone :-(
            • kwieto Re: Moment, moment 13.06.02, 11:28
              No i bardzo dobrze, ze krzyczy nie, moja tez by krzyczala :")
        • Gość: madzia Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 11:18
          O kurcze Erin2 piec dni ... wiem ... nie zawsze pomaga ale ... czasami, wybierz
          sie na piwko z kolezankami, baw sie dobrze i ubierz to w czym czujesz sie
          dobrze, usmiechaj sie od ucha do ucha i nie mysl. Osoby radosne przyciagaja
          uwage innych, w tym przypadku mezczyzn, wiec jesli zobaczysz wzrok innych na
          sobie poczujesz sie lepiej. Moze to glupie, ale czasami najglupsze pomysly
          sprawiaja duzo radosci.
    • mari23 Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! 13.06.02, 12:57
      Erin, głowa do góry :) Moja waga jest podobna do twojej, tez nei uważam sie za
      doskonałą i tez miewam gorsze dni kiedy czuję się ogromna jak wieloryb. A kiedy
      mój facet żartuje (ma taki cięzki dowcip:) ), że mi sie przytyło tu i ówdzie,
      olewam to i ripostuję krótko: jesli Ci sie nei podobam to sobie zmień, nie będę
      sie głodzić po to żeby być chudym, zgorzkniałym wieszakiem!!!. Po czymś takim
      mój pan mieknie i twierdzi, że bardzo mnie kocha taką jaką jestem i tylko sobie
      żartuje. I oby to była prawda :))))
      • maleen Re: Erin (sporo) więcej luzu! 13.06.02, 13:09
        Cześć .

        Moja żona do chudzielców nie należy w przeciwieństwie do mnie.Katuje się
        rozmaitymi ćwiczeniami ( dość sumiennie o ile umiem to ocenić widząc się z Nią
        tylko w weekendy - jestem z tych co wyjechali za pracą ) a potem przeżywa każdą
        kostkę czekolady.Do tego ja jestem tak zbudowany ,że mogę jeść do woli
        wszystkiego i nie przytyję.Kiedy już jest z Nią zupełnie źle - wyganiam na
        dyskotekę , bo wiem ,że przetańczy całą noc.I na jakieś dwa tygodnie dietetyka
        przestaje być tematem.Erin2 - naprawdę spoko ! A faceta pouczyć jak się
        traktuje damy.

        pzdr
        • mari23 Re: Erin (sporo) więcej luzu! 13.06.02, 13:25
          maleen napisał(a):

          > Cześć .
          >
          > Moja żona do chudzielców nie należy w przeciwieństwie do mnie.Katuje się
          > rozmaitymi ćwiczeniami ( dość sumiennie o ile umiem to ocenić widząc się z Nią
          > tylko w weekendy - jestem z tych co wyjechali za pracą ) a potem przeżywa każdą
          >
          > kostkę czekolady.Do tego ja jestem tak zbudowany ,że mogę jeść do woli
          > wszystkiego i nie przytyję.Kiedy już jest z Nią zupełnie źle - wyganiam na
          > dyskotekę , bo wiem ,że przetańczy całą noc.I na jakieś dwa tygodnie dietetyka
          > przestaje być tematem.Erin2 - naprawdę spoko ! A faceta pouczyć jak się
          > traktuje damy.
          >
          > pzdr


          Popieram w całej rozciągłości. Nauczmy ich szacunku do nas. Skoro są z nami to
          znaczy, ze musimy się im podobać, więc niech skończą z dołowaniem nas!!!:)
          • Gość: A27 Re: Erin (sporo) więcej luzu! IP: *.proxy.aol.com 14.06.02, 21:27
            Erin, To nie jest jedyny facet na swiecie, ani nawet w Polsce. Jezu, jak
            slucham o facetach, ktorzy tak skrupulatnie ogladaja tkanke tluszczowa, to mam
            ochote krzyczecz. Tak jaby wszyscy oni byli Benem Affleckiem z duzym penisem.
            O tempora, o mores. Piperzniej tego glupka i znajdz kogos z kim bedziesz
            szczesliwa...
            • iwa.ja Re: Erin (sporo) więcej luzu! 14.06.02, 22:07
              Erin, sama się wpuszczasz! Po cholerę czytasz te wszystkie gówna! Tak, wiem, po
              dwóch miesiącach będziesz miała o 71,25% mniej zmarszczek, jeżeli będziesz
              używała tego kremu, radykalnie zmniejszy Ci sie PH w ustach (a nie w dłoni!),
              jezeli będziesz używała Calgon itede. I oczywiście kup sobie przyrząd do masażu
              brzucha, ktorego nie widać, bo nie wystaje spod sukienki! Poza tym chłop jaki
              jest, każdy widzi. Musi mieć też jakieś wady. Wiesz, co mi kiedyś powiedziała
              moja przyjaciółka, kiedy ją zapytałam, czy jej biust nie opadł po karmieniu? -
              a guzik mnie to obchodzi, skoro mój mąż powiedział, że moje piersi powinny
              dostać order za wytrwanie na służbie!
              Mówi się, że lustrem kobiety są oczy jej mężczyzny. To kup jakiś brizesens czy
              innego ludwika i sieknij mu w te oczy! A poważnie, trzeba o siebie dbać,
              chociażby dla własnego samopoczucia. Nie można żreć bez opamiętania, bo Twoje
              ulubione ciuchy będziesz musiała oddać na PCK. Ale. Lubię piwo i troszkę,
              troszkę po moim brzuchu już to widać. No to co? Mój mężczyzna też ma piwny
              mięsień. Znak czasu. Nikt nie ucieknie.
              pozdrawiam
    • Gość: Ginny Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 15.06.02, 20:31
      Malować mi się nie chce. Odchudzać się nie lubię, choć pewnie powinnam.
      Nienawidzę układać włosów. Nie mam czasu patrzeć, czy nie leci mi oczko i czy
      mam świeżo wypastowane buty. Poza tym jestem inteligentna, oczytana, mam
      ambicje zawodowe. Ludzie, czy ja mam szanse znaleźć faceta???
      • belami1 Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuję! 16.06.02, 13:16
        Myślę że tak, moglibyśmy się spotkać nawet już dziś tylko jestem z drugiego
        końca Polski. Nie zamykaj się całkowicie w ambicjach zawodowych, to dobrze że
        będziesz niezależna, ale nie przegap kogoś po drodze, kto będzie czekał na
        ciebie.



        Pozdrowienia
    • Gość: emka Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuje˛! IP: *.as3.adl.dublin.eircom.net 16.06.02, 20:12
      jak widac na zalaczonych obrazkach, media nie tylko kieruja nasze wizerunki ale
      i nasze marzenia i potrzeby. zycie nasze kreci sie wokol rynku, reklamy.
      ostatnio widzialam amerykanska komedie :40 dni, 4o nocy o chlopaku ktory sobie
      obiecal ze przez 40 dni nie bedzie uprawial seksu z zadnej formie, zero
      pocalunkow, erotykow, masturbacji. na potrzeby filmu cierpienie mlodego wertera
      zostalo wyolbrzymione do monstrualnych rozmiarow: wniosek z filmu: nie jest w
      naturze czlowieka nie-uprawianie seksu przez 40 dni bo sie rozchorujesz. i tak
      sobie pomyslalam o znajomych mych plci obojga co jakos calo z takich "przerw w
      zyciorysie" wychodza. seks i fizyczna atrakcyjnosc opanowaly swiat. na koniec
      przytocze wypowiedz jednego znajomego: jak patrze na te wszystkie pol-nagie
      panny na ulicach, to robi mi sie niedobrze od tej nagosci. o ilez bardziej sexy
      jest kobita tajemnicza, odziana po szyje, gdzie szata kryje nieodgadnione
      piekno.
      • belami1 Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuje˛! 17.06.02, 16:37
        Mnie też wzbiera na mdłości, kiedy widzę coś co nie powinienem widzieć. Niech
        ubiera się tak dla faceta, ale nie w miejscach publicznych. Nie mam ochoty
        oglądania czyiś majtek, dla mnie to jest nniesmaczne i trochę bezgustu.
        • Gość: Toi Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuje˛! IP: *.wbpg.org.pl / 192.168.5.* 18.06.02, 17:47
          Tak sobie mysle czy caly problem mialby miejsce gdyby facet byl mily i, ekhm,
          madrzejszy (przepraszam!). Zauwazylam, ze madre i nawet najpiekniejsze kobiety
          ze zdrowym obrazem siebie wpadaja w kompleksy i ulatuje z nich radosc i
          pewnosc, bo ich partner jest albo matolem albo po prostu jakikolwiek komplement
          jest dla niego niesamowitym wysilkiem. Rozsadek, lustro, opinie zyczliwych, i
          nawet innych mezczyzn! swoje, a wlasnie JEGO wypowiedzi lub ich brak swoje. I
          kobietka wiednie. Nie kazda potrafi przejsc nad tym do porzadku dziennego i po
          prostu i tak wiedziec o swoim pieknie. Co z tym zrobic? a)zrobic to, co nie
          kazda potrafi, patrz wyzej b)pogadac z facetem, uswiadomic co boli, jesli nie
          wyjdzie, znalezc takiego, co patrzy lepiej, kocha lepiej, madrzej, z wiekszym
          taktem, uwaga, zachwytem? Moze cos jest w tym, co napisala Anna27?
          Poza tym, dlaczego dajemy sobie wmowic, ze piekno to lalki Barbie? Uch. Co to
          znaczy 'piekny czlowiek', 'piekna kobieta', 'jestes piekna'? No wlasnie.
          Uwielbiam Lars'a von Trier'a. M.in. za piekne kino, ktore nie klamie. Swiatlo
          takie jakie jest, zblizenia twarzy, aktorzy bez warstw make-upu i operatora, co
          filmuje tylko 'lepszy' profil. Piekni, zwyczajni ludzie.
          Trzymaj sie i nie daj sie. Mysl i przebywaj z madrymi ludzmi. Dbasz o siebie,
          to o co chodzi?, itd., przemawiaj sobie do rozsadku, no nie daj sie zwariowac.
          Pozdrawiam.
          • erin2 Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuje˛! 19.06.02, 13:36
            On jest i miły i madry. I ze jak cos powie to tylko z troski o mnie... Ja to
            rozumiem i na tym kończy sie rozsadek.
            Chwilami zdaje sobie sprawe, ze to jakies idiotyczne błędne koło. Chcesz
            czerpać radość z seksu bez strachu, bierzesz hormony. Od hormonów dostajesz
            cellulitisu i żylaków. Smarujesz sie preparatami na cellulitis i okazuje się ,
            ze któres składniki są zabójcze dla twoich kruchych naczynek. I tak w koło...
            Codzienny pęd do nieosiagalnego ideału kobiety z mediów - wiecznie młodej,
            szczęśliwej, szczupłej, skóra bez jakiegokolwiek przebarwienia, lśniace włosy,
            białe zęby, nogi gładkie jak cos tam.
            No znowu mnie dopada :-)))
            Pozdrawiam wszystkich
            • Gość: Joasia Re: Dziewczyny, ja chyba zwariuje˛! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:42
              Daj spokój, bo naprawdę w depresję wpadniesz, a z niej ciężko wyjść. Wiem coś o
              tym. Gdy byłam piękna i młoda :) spotykałam się z pewnym chłopakiem. Zbyt
              dlugoo, niestety... Ważyłam wtedy ok. 57-60 kg przy wzroście 173 cm. na
              początku nic nie mówił o moim ciele, niby mu odpowiadało, ale hormonki zaczęła
              brać i przytylam do 64kg. Od wtedy chyba zaczęły się komentarze na temat mojego
              wyglądu, że piersi mam za małe (bo cały tłuszczyk poszedł w pupę), że za gruba
              jestem, że to, że tamto. Wpadłam w nerwicę, czemu sprzyjały warunki, bo
              kłóciliśmy się non stop i szybko schudłam do 55 kg. Niestety on tego nie
              widział. Nadal były małe piersi i wielki tyłek. Wiesz jaki jest tego efekt?
              Oprócz tego, że u kresu sił z nim zerwałam, to do tej pory mam kompleksy,
              nerwicę żołądkową a także masę rozstępów na tej nieszczęsnej pupie. Żadne
              zapewnienia mojego męża nie są w stanie przekonać mnie, że moje piersi choć
              małe są wspaniałe etc. I choć ważę 57-60 kg :) to wciąż wydaje mi się, że
              troszeczkę tego za dużo, że chciałabym być drobniejsza. Na szczęście nie mam na
              tyle silnej woli by się odchudzać, uwielbiam słodycze, a w utrzymaniu normy
              pomaga mi sam mój organizm i jego szybka przemiana materii.
              A więc nie daj się zwieść głupim pozorom. Jeśli jest Ci dobrze w Twojej skórze,
              to ją noś i nie zmieniaj dla kogoś, kogo możesz zmienić.
              A jako nauczkę możesz przy okazji kiedyś powiedzieć temu Twojemu supermenowi,
              że chyba ostatnio za mało ćwiczyl, bo mu mięśnie zwiotczały, hihi.
              Jakaś dziewczyna dobrze napisała, że jeśli mu się nie podoba, to niech szuka
              nadętej Barbie. A marzenia o ideale niech w bajki wsadzi!

              Pozdrawiam i trzymam kciuki!
              Joasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja