Luty, już prawie noc...

11.03.05, 21:01
...a w taka ciszę...
Jak wielki dzwon...
Twe kroki słyszę...
I serce jak....
Na alarm bije tak...
U drzwi moich...
I to jest to...
I po cóż słowa
Niech przyjdzie noc...
Bezksiężycowa...
Bez woni bzu,
Lecz z tobą właśnie tuuuuuu..:))))
Ooooooo....

Jak minął dzień.....jak ci się dziś pożyło...?
Jak minął dzień, czy ci się coś skończyło...?
Czy może dziś, coś się zaczęło ci...
Kto wie...?
    • imagiro Re: Luty, już prawie noc... 11.03.05, 21:08
      nie badz taka ... Szambo rska
      • marusia_ogoniok Imagine, czyż nie prawdą jest że... 11.03.05, 21:44
        imagiro napisał:
        *****************************
        Nie dymać w taką noc to grzech....
        Gdy członu pochwy brak....
        Bez tego pusty dźwięk ma śmiech...
        I wino traci smak....
        ?????????????????????????????????????????

        A w sumie to miałam ważkie pytanie do Jego Objawieńskości..., poza oczywiście
        pytaniem o zdrowie. Luty dziś jednak niedyspozycyjny, jako i ja za małą
        chwilunię będę.... Innym razem podpytam....

    • luty10 Re: Luty, już prawie noc... 11.03.05, 21:46
      marusia_ogoniok napisała:

      > ...a w taka ciszę...
      > Jak wielki dzwon...
      > Twe kroki słyszę...
      > I serce jak....
      > Na alarm bije tak...
      > U drzwi moich...
      > I to jest to...
      > I po cóż słowa
      > Niech przyjdzie noc...
      > Bezksiężycowa...
      > Bez woni bzu,
      > Lecz z tobą właśnie tuuuuuu..:))))
      > Ooooooo....
      >
      > Jak minął dzień.....jak ci się dziś pożyło...?
      > Jak minął dzień, czy ci się coś skończyło...?
      > Czy może dziś, coś się zaczęło ci...
      > Kto wie...?

      no nie, znowu mnie zaskoczylas:))
      kazdego dnia cos sie konczy i cos zaczyna...
      dzis skonczyla mi sie chetka na narty...juz jej nie czuje...
      dzien trwa, to moze jeszcze cos sie zacznie...:D

      no a co u Ciebie...cos sie zaczelo?:))
      • marusia_ogoniok Re: Luty, już prawie noc... 11.03.05, 22:18
        luty10 napisał:

        > no nie, znowu mnie zaskoczylas:))
        > kazdego dnia cos sie konczy i cos zaczyna...
        > dzis skonczyla mi sie chetka na narty...juz jej nie czuje...
        > dzien trwa, to moze jeszcze cos sie zacznie...:D
        >
        > no a co u Ciebie...cos sie zaczelo?:))

        :))))))
        Gdzieś by się szło, coś by się chciało...
        już prawie noc...
        ...a mnie wciąż mało...
        i nosi mnie...
        po necie, czort wie gdzie.....

        Jest wapros do Ciebie Luty, sierioznyj wapros.....
        • luty10 Re: Luty, już prawie noc... 11.03.05, 22:21
          marusia_ogoniok napisała:

          > luty10 napisał:
          >
          > > no nie, znowu mnie zaskoczylas:))
          > > kazdego dnia cos sie konczy i cos zaczyna...
          > > dzis skonczyla mi sie chetka na narty...juz jej nie czuje...
          > > dzien trwa, to moze jeszcze cos sie zacznie...:D
          > >
          > > no a co u Ciebie...cos sie zaczelo?:))
          >
          > :))))))
          > Gdzieś by się szło, coś by się chciało...
          > już prawie noc...
          > ...a mnie wciąż mało...
          > i nosi mnie...
          > po necie, czort wie gdzie.....
          >
          > Jest wapros do Ciebie Luty, sierioznyj wapros.....
          daj na priva...chyba ze chcesz tutaj...
          • marusia_ogoniok Re: Luty, już prawie noc... 11.03.05, 22:23
            luty10 napisał:

            > > Jest wapros do Ciebie Luty, sierioznyj wapros.....
            > daj na priva...chyba ze chcesz tutaj...

            Jak uważasz.... potrzebuje interpretacji słów Jezusa, a raczej weryfikacji
            mojej interpretacji...., albowim jestem człowiekiem omylnym:D
            Więc? Myślisz, że niedopchnięci nie powinni o tym wiedzieć?
            • luty10 Re: Luty, już prawie noc... 11.03.05, 22:30
              marusia_ogoniok napisała:

              > luty10 napisał:
              >
              > > > Jest wapros do Ciebie Luty, sierioznyj wapros.....
              > > daj na priva...chyba ze chcesz tutaj...
              >
              > Jak uważasz.... potrzebuje interpretacji słów Jezusa, a raczej weryfikacji
              > mojej interpretacji...., albowim jestem człowiekiem omylnym:D
              > Więc? Myślisz, że niedopchnięci nie powinni o tym wiedzieć?

              ja mam weryfikowac twoja intrpretacje?
              moge ci tylko powiedziec jak bym zinterpretowal, jezeli bede w stanie...
              • marusia_ogoniok Ok:))))) 11.03.05, 22:35
                luty10 napisał:

                > ja mam weryfikowac twoja intrpretacje?
                > moge ci tylko powiedziec jak bym zinterpretowal, jezeli bede w stanie...
                ****************************************************************************

                Mateusza 19
                I przystapili do niego faryzeusze, kusząc Go i mówiąc:
                Czyż nie czytaliście, że ten, który stworzył człowieka na początku „ mężczyznę
                i niewiastę stworzył ich” i rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i
                złączy się żoną swoją, i będą dwoje w jednym ciele. A tak już nie są dwoje ale
                jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza. Rzekli Mu:
                czemuż tedy Mojżesz nakazał dać jej list rozwodowy i opuścić? Rzekł im: Mojżesz
                ze względu na twarde serca wasze dozwolił wam opuszczać wasze żony, lecz na
                początku nie było tak. A powiadam wam, że ktobykolwiek opuścił żone swoją, z
                wyjątkiem przyczyny rozpusty, i pojął inną, cudzołoży. I kto by opuszczoną
                pojął, cudzołoży.
                Jeżeli tak się ma rzecz mężczyzny z niewiastą, lepiej się nie żenić.
                A On im powiedział: nie wszyscy pojmują te naukę, jeno ci, którym jest dane.
                Albowiem są trzebieńcy, którzy takimi się z żywota matki narodzili, i są
                trzebieńcy, których takimi ludzie uczynili, i są trzebieńcy, którzy się sami na
                to skazali, dla królestwa niebieskiego. Kto może pojąć niechaj pojmuje.
                ----------------------------
                W innych ewangeliach mamy podobnie, może ciut jasniej, mianowicie: oddalisz
                babe za sku..enie...proszę...ale drugiej brać nie możesz, i ona takoż :) mogę
                wstukać z drugiej ewangelii gdzie to stoi wyraźniej:)
                • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 11.03.05, 22:39
                  marusia_ogoniok napisała:

                  > luty10 napisał:
                  >
                  > > ja mam weryfikowac twoja intrpretacje?
                  > > moge ci tylko powiedziec jak bym zinterpretowal, jezeli bede w stanie...
                  > ****************************************************************************
                  >
                  > Mateusza 19
                  > I przystapili do niego faryzeusze, kusząc Go i mówiąc:
                  > Czyż nie czytaliście, że ten, który stworzył człowieka na początku „ mężc
                  > zyznę
                  > i niewiastę stworzył ich” i rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i
                  >
                  > złączy się żoną swoją, i będą dwoje w jednym ciele. A tak już nie są dwoje
                  ale
                  > jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza. Rzekli Mu:
                  > czemuż tedy Mojżesz nakazał dać jej list rozwodowy i opuścić? Rzekł im:
                  Mojżesz
                  >
                  > ze względu na twarde serca wasze dozwolił wam opuszczać wasze żony, lecz na
                  > początku nie było tak. A powiadam wam, że ktobykolwiek opuścił żone swoją, z
                  > wyjątkiem przyczyny rozpusty, i pojął inną, cudzołoży. I kto by opuszczoną
                  > pojął, cudzołoży.
                  > Jeżeli tak się ma rzecz mężczyzny z niewiastą, lepiej się nie żenić.
                  > A On im powiedział: nie wszyscy pojmują te naukę, jeno ci, którym jest dane.
                  > Albowiem są trzebieńcy, którzy takimi się z żywota matki narodzili, i są
                  > trzebieńcy, których takimi ludzie uczynili, i są trzebieńcy, którzy się sami
                  na
                  >
                  > to skazali, dla królestwa niebieskiego. Kto może pojąć niechaj pojmuje.
                  > ----------------------------
                  > W innych ewangeliach mamy podobnie, może ciut jasniej, mianowicie: oddalisz
                  > babe za sku..enie...proszę...ale drugiej brać nie możesz, i ona takoż :) mogę
                  > wstukać z drugiej ewangelii gdzie to stoi wyraźniej:)


                  biblia jest silnie naznaczona obyczajami swoich czasow...
                  • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 22:46
                    zalozylam_nowe napisała:

                    > biblia jest silnie naznaczona obyczajami swoich czasow...

                    Biblia tak, ale my z Lutym uważamy Jezusa za wyrocznię ponad wszystkimi
                    czasami:)

                    Dla większej jasności:

                    Marka 10

                    I przystąpiwszy faryzeusze, pytali Go kusząc:
                    Czy godzi się mężowi oddalić żonę?
                    A On odpowiadając rzekł im:
                    Cóż wam przykazał Mojżesz?
                    A oni rzekli:
                    Mojżesz dozwolił napisać list rozwodowy i oddalić.
                    I odpowiadając Jezus rzekł im:
                    Dla twardości serca waszego dał wam taki nakaz, ale od początku
                    stworzenia: „mężczyznę i niewiastę uczynił ich” Bóg. Dlatego opuści człowiek
                    ojca swego i matkę i złączy się z żoną swoją: i będą dwoje w jednym ciele. A
                    tak już nie ma dwojga ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niech nie
                    rozłącza. A w domu o to samo znów pytali Go uczniowie Jego. I rzekł im:
                    ktokolwiek oddaliłby żone swoją, a pojąby inną, dopuszcza się przeciwko niej
                    cudzołóstwa. I jeśliby żona opuściła męża swego i wyszła za innego, cudzołoży.



                    • luty10 Re: Ok:))))) 11.03.05, 22:51
                      marusia_ogoniok napisała:

                      > zalozylam_nowe napisała:
                      >
                      > > biblia jest silnie naznaczona obyczajami swoich czasow...
                      >
                      > Biblia tak, ale my z Lutym uważamy Jezusa za wyrocznię ponad wszystkimi
                      > czasami:)

                      nie uwazam Jezusa za wyrocznie...Jezus nie byl nieomylny...
                      mial podkniecia, mial tez trudnosci z interpretacja swojej wiedzy...
                      • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 22:55
                        luty10 napisał:

                        > nie uwazam Jezusa za wyrocznie...Jezus nie byl nieomylny...
                        > mial podkniecia, mial tez trudnosci z interpretacja swojej wiedzy...

                        Tak przypuszczałam:(((((((

                        No, ja uważam Go za wyrocznię.
                        • luty10 Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:05
                          marusia_ogoniok napisała:

                          > luty10 napisał:
                          >
                          > > nie uwazam Jezusa za wyrocznie...Jezus nie byl nieomylny...
                          > > mial podkniecia, mial tez trudnosci z interpretacja swojej wiedzy...
                          >
                          > Tak przypuszczałam:(((((((
                          >
                          > No, ja uważam Go za wyrocznię.

                          no i dobrze...ale zauwaz, ze zawsze sprawy obyczajowe, gospodarcze i
                          polityczne, a takze higieniczne sprawiaja najwiecej klopotu w Biblii, jezeli
                          chce sie je dopasowac do naszych czasow...branie doslownie slow przeznaczonych
                          dla ludzi zyjacych dwa tys. lat temu, doprowadza do ortodoksji i
                          nietolerancji...
                          zauwaz tez, jak Jezus postepowal z Magdalena...
                          Jezus w sprawach ludzkich ulegal swoim czasom...i jeszcze raz powiem, Jezus nie
                          byl nieomylny...
                          • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:17
                            luty10 napisał:

                            > no i dobrze...ale zauwaz, ze zawsze sprawy obyczajowe, gospodarcze i
                            > polityczne, a takze higieniczne sprawiaja najwiecej klopotu w Biblii, jezeli
                            > chce sie je dopasowac do naszych czasow...branie doslownie slow
                            przeznaczonych
                            > dla ludzi zyjacych dwa tys. lat temu, doprowadza do ortodoksji i
                            > nietolerancji...
                            > zauwaz tez, jak Jezus postepowal z Magdalena...
                            > Jezus w sprawach ludzkich ulegal swoim czasom...i jeszcze raz powiem, Jezus
                            nie byl nieomylny...

                            No ładnie Luty, czyli zminiły się zasady squ..ania?:)))))
                            Czas qrestwa, qrestwa, qrestwa to czas... tydydydydydydym...tydydydydydydym...:)
                            • luty10 Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:25
                              marusia_ogoniok napisała:

                              > luty10 napisał:
                              >
                              > > no i dobrze...ale zauwaz, ze zawsze sprawy obyczajowe, gospodarcze i
                              > > polityczne, a takze higieniczne sprawiaja najwiecej klopotu w Biblii, jez
                              > eli
                              > > chce sie je dopasowac do naszych czasow...branie doslownie slow
                              > przeznaczonych
                              > > dla ludzi zyjacych dwa tys. lat temu, doprowadza do ortodoksji i
                              > > nietolerancji...
                              > > zauwaz tez, jak Jezus postepowal z Magdalena...
                              > > Jezus w sprawach ludzkich ulegal swoim czasom...i jeszcze raz powiem, Jez
                              > us
                              > nie byl nieomylny...
                              >
                              > No ładnie Luty, czyli zminiły się zasady squ..ania?:)))))
                              > Czas qrestwa, qrestwa, qrestwa to czas...
                              tydydydydydydym...tydydydydydydym...:
                              > )
                              zawsze byly czasy qrestwa, jak Ty to nazywasz...tylko prawo wobec tego zjawiska
                              sie zmienialo...
                              Jezeli sie personifikuje Boga, to musi dochodzic do takich absurdow, jak mysl,
                              ze Bogu moze sie cos podobac lub nie, albo, ze ustanowil On jakies
                              prawa...ktorych ludzie musza przestrzegac, bo inaczej pojda do piekla...
                              • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:33
                                luty10 napisał:

                                > zawsze byly czasy qrestwa, jak Ty to nazywasz...tylko prawo wobec tego
                                zjawiska sie zmienialo...
                                > Jezeli sie personifikuje Boga, to musi dochodzic do takich absurdow, jak
                                mysl, ze Bogu moze sie cos podobac lub nie, albo, ze ustanowil On jakies
                                > prawa...ktorych ludzie musza przestrzegac, bo inaczej pojda do piekla...
                                Co znaczy "prawo wobec tego zjawiska sie zmienialo..."? Kto zmienił prawo
                                boskie? Luter, Kalwin, Stalin, Gomółka czy Luty?
                                Ooooo qrcze co za dziwna zbieżność... samo mi się napisało na początku i końcu
                                LUT
                                Gdzie tu masz personifikację Boga? W którym miejscu Nowego testamentu Jezus
                                choc raz wymienił słowo Jahwe czy Jehowa.... ja słyszałam tylko Abba, Ojcze...
                                aha....:)

                                Kto zmienił boskie prawo
                                • luty10 Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:38
                                  marusia_ogoniok napisała:

                                  > luty10 napisał:
                                  >
                                  > > zawsze byly czasy qrestwa, jak Ty to nazywasz...tylko prawo wobec tego
                                  > zjawiska sie zmienialo...
                                  > > Jezeli sie personifikuje Boga, to musi dochodzic do takich absurdow, jak
                                  > mysl, ze Bogu moze sie cos podobac lub nie, albo, ze ustanowil On jakies
                                  > > prawa...ktorych ludzie musza przestrzegac, bo inaczej pojda do piekla...
                                  > Co znaczy "prawo wobec tego zjawiska sie zmienialo..."? Kto zmienił prawo
                                  > boskie? Luter, Kalwin, Stalin, Gomółka czy Luty?
                                  > Ooooo qrcze co za dziwna zbieżność... samo mi się napisało na początku i
                                  końcu
                                  > LUT
                                  > Gdzie tu masz personifikację Boga? W którym miejscu Nowego testamentu Jezus
                                  > choc raz wymienił słowo Jahwe czy Jehowa.... ja słyszałam tylko Abba,
                                  Ojcze...
                                  > aha....:)
                                  >
                                  > Kto zmienił boskie prawo
                                  boskie prawo w stosunku do ludzi nie istniejenie ...

                                  prawa ktore ustanowil Bog sa ogolnej, fizycznej natury, ale wszystko jest temu
                                  prawu podporzadkowane...ludzie tez...
                                  • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:42
                                    luty10 napisał:

                                    > boskie prawo w stosunku do ludzi nie istniejenie ...
                                    >
                                    > prawa ktore ustanowil Bog sa ogolnej, fizycznej natury, ale wszystko jest
                                    temu prawu podporzadkowane...ludzie tez...

                                    Czyli doszliśmy do tego co nieśmiało już kiedyś sygnalizowałam.
                                    Jezus w porzo facet.... ale...no....qrcze... jakby to delikatnie powiedzieć....
                                    no nie wie tyle co skromny Luty...:))))))))
                                    bis....
                                    Jezus w porzo facet.... ale...no....qrcze... jakby to delikatnie powiedzieć....
                                    no nie wie tyle co rogaty Imagiene.....:))))))

                                    • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:47
                                      Dlaczego to dla Ciebie takie dziwne, ze ktos swoje sumienie i swoje
                                      doswiadczenie stawia wyzej od pogladow innego czlowieka, kimkolwiek by on
                                      byl...? :)
                                    • luty10 Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:51
                                      marusia_ogoniok napisała:

                                      > luty10 napisał:
                                      >
                                      > > boskie prawo w stosunku do ludzi nie istniejenie ...
                                      > >
                                      > > prawa ktore ustanowil Bog sa ogolnej, fizycznej natury, ale wszystko jest
                                      >
                                      > temu prawu podporzadkowane...ludzie tez...
                                      >
                                      > Czyli doszliśmy do tego co nieśmiało już kiedyś sygnalizowałam.
                                      > Jezus w porzo facet.... ale...no....qrcze... jakby to delikatnie
                                      powiedzieć....
                                      >
                                      > no nie wie tyle co skromny Luty...:))))))))
                                      > bis....
                                      > Jezus w porzo facet.... ale...no....qrcze... jakby to delikatnie
                                      powiedzieć....
                                      >
                                      > no nie wie tyle co rogaty Imagiene.....:))))))

                                      chcesz mnie oslepic osoba Jezusa, nie oslepisz...sorry
                                      • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:56
                                        zalozylam_nowe napisała:

                                        > Dlaczego to dla Ciebie takie dziwne, ze ktos swoje sumienie i swoje
                                        > doswiadczenie stawia wyzej od pogladow innego czlowieka, kimkolwiek by on
                                        > byl...? :)

                                        luty10 napisał:

                                        > chcesz mnie oslepic osoba Jezusa, nie oslepisz...sorry

                                        Mnie już na tym świecie nie dziwi nic:)
                                        i nikogo nie zamierzam oślepiać....
                                        Ot mam pewną teorie ufolską i sobie ją badam.... korzystając także z terrarium
                                        forumowego:)
                                        A przy okazji badam.... do czego mogą doprowadzić rogi:)))))
                                        .... że też ja musze się tak rzadko mylić:((((((((((
                            • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:26
                              marusia_ogoniok napisała:

                              > luty10 napisał:
                              >
                              > > no i dobrze...ale zauwaz, ze zawsze sprawy obyczajowe, gospodarcze i
                              > > polityczne, a takze higieniczne sprawiaja najwiecej klopotu w Biblii, jez
                              > eli
                              > > chce sie je dopasowac do naszych czasow...branie doslownie slow
                              > przeznaczonych
                              > > dla ludzi zyjacych dwa tys. lat temu, doprowadza do ortodoksji i
                              > > nietolerancji...
                              > > zauwaz tez, jak Jezus postepowal z Magdalena...
                              > > Jezus w sprawach ludzkich ulegal swoim czasom...i jeszcze raz powiem, Jez
                              > us
                              > nie byl nieomylny...
                              >
                              > No ładnie Luty, czyli zminiły się zasady squ..ania?:)))))
                              > Czas qrestwa, qrestwa, qrestwa to czas...
                              tydydydydydydym...tydydydydydydym...:
                              > )

                              Bardzom ciekawa, dlaczego wszedzie jest tylko o tym, ze m a z opuszcza i
                              m a z pojmuje...:)
                              • imagiro Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:28
                                zalozylam_nowe napisała:

                                > marusia_ogoniok napisała:
                                >
                                > > luty10 napisał:
                                > >
                                > > > no i dobrze...ale zauwaz, ze zawsze sprawy obyczajowe, gospodarcze
                                > i
                                > > > polityczne, a takze higieniczne sprawiaja najwiecej klopotu w Bibli
                                > i, jez
                                > > eli
                                > > > chce sie je dopasowac do naszych czasow...branie doslownie slow
                                > > przeznaczonych
                                > > > dla ludzi zyjacych dwa tys. lat temu, doprowadza do ortodoksji i
                                > > > nietolerancji...
                                > > > zauwaz tez, jak Jezus postepowal z Magdalena...
                                > > > Jezus w sprawach ludzkich ulegal swoim czasom...i jeszcze raz powie
                                > m, Jez
                                > > us
                                > > nie byl nieomylny...
                                > >
                                > > No ładnie Luty, czyli zminiły się zasady squ..ania?:)))))
                                > > Czas qrestwa, qrestwa, qrestwa to czas...
                                > tydydydydydydym...tydydydydydydym...:
                                > > )
                                >
                                > Bardzom ciekawa, dlaczego wszedzie jest tylko o tym, ze m a z opuszcza i
                                > m a z pojmuje...:)
                                ***
                                tu masz odpowiedz na to, ze chlopy to dranie ... ze prawa i nieprawa oni
                                ustalaja ... malo jeszcze ? a teraz ptaszka do klatki i spinkac prosze ...
                                • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:40
                                  imagiro napisał:

                                  > zalozylam_nowe napisała:
                                  >
                                  > > marusia_ogoniok napisała:
                                  > >
                                  > > > luty10 napisał:
                                  > > >
                                  > > > > no i dobrze...ale zauwaz, ze zawsze sprawy obyczajowe, gospod
                                  > arcze
                                  > > i
                                  > > > > polityczne, a takze higieniczne sprawiaja najwiecej klopotu w
                                  > Bibli
                                  > > i, jez
                                  > > > eli
                                  > > > > chce sie je dopasowac do naszych czasow...branie doslownie sl
                                  > ow
                                  > > > przeznaczonych
                                  > > > > dla ludzi zyjacych dwa tys. lat temu, doprowadza do ortodoksj
                                  > i i
                                  > > > > nietolerancji...
                                  > > > > zauwaz tez, jak Jezus postepowal z Magdalena...
                                  > > > > Jezus w sprawach ludzkich ulegal swoim czasom...i jeszcze raz
                                  > powie
                                  > > m, Jez
                                  > > > us
                                  > > > nie byl nieomylny...
                                  > > >
                                  > > > No ładnie Luty, czyli zminiły się zasady squ..ania?:)))))
                                  > > > Czas qrestwa, qrestwa, qrestwa to czas...
                                  > > tydydydydydydym...tydydydydydydym...:
                                  > > > )
                                  > >
                                  > > Bardzom ciekawa, dlaczego wszedzie jest tylko o tym, ze m a z opuszcza
                                  > i
                                  > > m a z pojmuje...:)
                                  > ***
                                  > tu masz odpowiedz na to, ze chlopy to dranie ... ze prawa i nieprawa oni
                                  > ustalaja ...

                                  ustalaLI :)


                                  malo jeszcze ? a teraz ptaszka do klatki i spinkac prosze ...
                                  >
                                  >

                                  nie mam spinki ;)
                                  • imagiro Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:43
                                    przesiaklas juz metodami lutego ... krotkie urwane pytanka, podpytanka,
                                    zawieszanie glosu tu i tam, urwane w polowie domniemanie ... gdzie sie podziala
                                    moja Olenka ?
                                    • zalozylam_nowe sprostowanie :) 11.03.05, 23:45
                                      1.Oleńka nigdy nie byla Twoja :P
                                      2.Obawiam sie, ze to Luty sie wykoleja ;)
                              • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:38
                                zalozylam_nowe napisała:

                                > Bardzom ciekawa, dlaczego wszedzie jest tylko o tym, ze m a z opuszcza i
                                > m a z pojmuje...:)

                                To działa w dwie strony:)

                                "...#### I rzekł im:
                                ktokolwiek oddaliłby żone swoją, a pojąby inną, dopuszcza się przeciwko niej
                                cudzołóstwa. I jeśliby żona opuściła męża swego i wyszła za innego, cudzołoży."
                                • luty10 Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:42
                                  marusia_ogoniok napisała:

                                  > zalozylam_nowe napisała:
                                  >
                                  > > Bardzom ciekawa, dlaczego wszedzie jest tylko o tym, ze m a z opuszcza
                                  > i
                                  > > m a z pojmuje...:)
                                  >
                                  > To działa w dwie strony:)
                                  >
                                  > "...#### I rzekł im:
                                  > ktokolwiek oddaliłby żone swoją, a pojąby inną, dopuszcza się przeciwko niej
                                  > cudzołóstwa. I jeśliby żona opuściła męża swego i wyszła za innego,
                                  cudzołoży."
                                  >
                                  a co powiesz o poligamii...jak sie to ma do tego prawa..?
                                  • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:51
                                    luty10 napisał:

                                    > a co powiesz o poligamii...jak sie to ma do tego prawa..?

                                    Co mam powiedzieć? Przypuszczam, że jest tak samo.
                                    Jam nie objawienica, nowych praw nie ustalam... nooo...nie muszę cholera...
                                    hahahaha.... o rogach słyszałam tylko w opowieściach i forach....
                                    Rogaci, podobnie jak feministki, proletariusze i inni uposledzeni = złamani w
                                    prąciu i pochwie muszą domagać się nowych praw....:)
                                    • luty10 Re: Ok:))))) 12.03.05, 00:00
                                      marusia_ogoniok napisała:

                                      > luty10 napisał:
                                      >
                                      > > a co powiesz o poligamii...jak sie to ma do tego prawa..?
                                      >
                                      > Co mam powiedzieć? Przypuszczam, że jest tak samo.
                                      > Jam nie objawienica, nowych praw nie ustalam... nooo...nie muszę cholera...
                                      > hahahaha.... o rogach słyszałam tylko w opowieściach i forach....
                                      > Rogaci, podobnie jak feministki, proletariusze i inni uposledzeni = złamani w
                                      > prąciu i pochwie muszą domagać się nowych praw....:)

                                      i myslisz, ze Bog ustanawia prawa, ktore nie moga byc przestrzegane przez w
                                      szystkich, chocby z powodu urodzenia sie w tej , a nie innej kulturze...
                                      i moze jeszcze za to karze?...zaiste, dziwne to pojecie Boga...
                                      Bog nie ustanawia praw, ktore nie sa mozliwe do zachowania, byloby to zwyklym
                                      Boga posmiewiskiem...dla nas...
                                      • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 12.03.05, 00:18
                                        luty10 napisał:

                                        > i myslisz, ze Bog ustanawia prawa, ktore nie moga byc przestrzegane przez w
                                        > szystkich, chocby z powodu urodzenia sie w tej , a nie innej kulturze...
                                        > i moze jeszcze za to karze?...zaiste, dziwne to pojecie Boga...
                                        > Bog nie ustanawia praw, ktore nie sa mozliwe do zachowania, byloby to zwyklym
                                        > Boga posmiewiskiem...dla nas...

                                        Luty, chyba zaczynasz w piętke gonić:)
                                        Chcesz mi powiedzieć, że w dzisiejszej kulturze niemożliwym jest nie mieć
                                        rogów???????????????????????????????????????????????????????????
                                        ...że prawo nie dym,ania się w małżeństwie na boki jest niemożliwe do
                                        zachowania??????????????????????????????????????????????????????
                                        Rozumiem. Rogacze mają innego Boga...., który im stwarza prawa możliwe do
                                        zachowania aby nie być dla nich posmiewiskiem..... tylko że..., taki Bóg
                                        rogatych jest k sażaleniju posmiewiskiem dla mnie...:(((( jako i jego wyznawcy:
                                        (((((
                                        • luty10 Re: Ok:))))) 12.03.05, 00:22
                                          marusia_ogoniok napisała:

                                          > luty10 napisał:
                                          >
                                          > > i myslisz, ze Bog ustanawia prawa, ktore nie moga byc przestrzegane przez
                                          > w
                                          > > szystkich, chocby z powodu urodzenia sie w tej , a nie innej kulturze...
                                          > > i moze jeszcze za to karze?...zaiste, dziwne to pojecie Boga...
                                          > > Bog nie ustanawia praw, ktore nie sa mozliwe do zachowania, byloby to zwy
                                          > klym
                                          > > Boga posmiewiskiem...dla nas...
                                          >
                                          > Luty, chyba zaczynasz w piętke gonić:)
                                          > Chcesz mi powiedzieć, że w dzisiejszej kulturze niemożliwym jest nie mieć
                                          > rogów???????????????????????????????????????????????????????????
                                          > ...że prawo nie dym,ania się w małżeństwie na boki jest niemożliwe do
                                          > zachowania??????????????????????????????????????????????????????
                                          > Rozumiem. Rogacze mają innego Boga...., który im stwarza prawa możliwe do
                                          > zachowania aby nie być dla nich posmiewiskiem..... tylko że..., taki Bóg
                                          > rogatych jest k sażaleniju posmiewiskiem dla mnie...:(((( jako i jego
                                          wyznawcy:
                                          > (((((
                                          mowie o innych kulturach...a mowi tez i o nas...jezeli moga byc przestrzegane
                                          'prawa Boga', to dlaczego nie sa...?
                                          • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 12.03.05, 00:32
                                            luty10 napisał:

                                            >> mowie o innych kulturach...a mowi tez i o nas...jezeli moga byc
                                            przestrzegane
                                            > 'prawa Boga', to dlaczego nie sa...?

                                            Nie rozumiem tej odpowiedzi. Nic a nic, najpewniej ze zmęczenia. To juz mój
                                            czas relaksu, relaksu, relaksu to czas... tydydydydydydym....:)
                                            Luty z przyjemnością dokończę z Tobą dyskutować ten mały wyrywek "teologiczny"
                                            następnym razem, może jutro...... Nie wykluczone, że ktos jeszcze się dołaczy i
                                            rzuci swiatełkiem....
                                            Dobrej nocy wszystkim życzę... myjemy nózki, ząbki, na rogi naciągamy walonki -
                                            niewidki i........miłych snów.
                                            • luty10 Re: Ok:))))) 12.03.05, 00:34
                                              marusia_ogoniok napisała:

                                              > luty10 napisał:
                                              >
                                              > >> mowie o innych kulturach...a mowi tez i o nas...jezeli moga byc
                                              > przestrzegane
                                              > > 'prawa Boga', to dlaczego nie sa...?
                                              >
                                              > Nie rozumiem tej odpowiedzi. Nic a nic, najpewniej ze zmęczenia. To juz mój
                                              > czas relaksu, relaksu, relaksu to czas... tydydydydydydym....:)
                                              > Luty z przyjemnością dokończę z Tobą dyskutować ten mały
                                              wyrywek "teologiczny"
                                              > następnym razem, może jutro...... Nie wykluczone, że ktos jeszcze się dołaczy
                                              i
                                              >
                                              > rzuci swiatełkiem....
                                              > Dobrej nocy wszystkim życzę... myjemy nózki, ząbki, na rogi naciągamy
                                              walonki -
                                              >
                                              > niewidki i........miłych snów.

                                              dobranoc:))
                                • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:43
                                  marusia_ogoniok napisała:

                                  > zalozylam_nowe napisała:
                                  >
                                  > > Bardzom ciekawa, dlaczego wszedzie jest tylko o tym, ze m a z opuszcza
                                  > i
                                  > > m a z pojmuje...:)
                                  >
                                  > To działa w dwie strony:)


                                  U Mateusza musialo sie popsuc ;)))


                                  >
                                  > "...#### I rzekł im:
                                  > ktokolwiek oddaliłby żone swoją, a pojąby inną, dopuszcza się przeciwko niej
                                  > cudzołóstwa. I jeśliby żona opuściła męża swego i wyszła za innego,
                                  cudzołoży."
                                  >
                    • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 11.03.05, 22:52
                      > Biblia tak, ale my z Lutym uważamy Jezusa za wyrocznię ponad wszystkimi
                      > czasami:)


                      Fatalnie macie ;) Nie dosc, ze kazdy swiadek obrony inaczej zeznaje, to jeszcze
                      z chinskiego na suahili a z suahili na retoromanski... ;))
                • hapiness Re: Ok:))))) 11.03.05, 22:44
                  Co tedy Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza.
                  Czyli tylko Bóg może to rozłączyć. On ma moc wiązania, błogosławieństwa i tylko
                  on może to cofnąć. Ludzie nie mogą.

                  A powiadam wam, że ktobykolwiek opuścił żone swoją, z
                  > wyjątkiem przyczyny rozpusty, i pojął inną, cudzołoży. I kto by opuszczoną
                  > pojął, cudzołoży.

                  Czyli możesz opuścić żone, bo dopuściała sie wszeczeteństwa, zdrady. Ale jak ją
                  opuszczasz, bo chcesz innej, bo już masz dość, a ona była Ci wierna cały czas,
                  to cudzołożysz.
                • luty10 Re: Ok:))))) 11.03.05, 22:44
                  marusia_ogoniok napisała:

                  > luty10 napisał:
                  >
                  > > ja mam weryfikowac twoja intrpretacje?
                  > > moge ci tylko powiedziec jak bym zinterpretowal, jezeli bede w stanie...
                  > ****************************************************************************
                  >
                  > > W innych ewangeliach mamy podobnie, może ciut jasniej, mianowicie:
                  oddalisz
                  > babe za sku..enie...proszę...ale drugiej brać nie możesz, i ona takoż :) mogę
                  > wstukać z drugiej ewangelii gdzie to stoi wyraźniej:)

                  nie wstukuj, tylko podaj namiary w innych ewangeliach...
                  • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 22:53
                    luty10 napisał:

                    > nie wstukuj, tylko podaj namiary w innych ewangeliach...

                    Wstukała tłumaczenie z Wulgaty przez księdza dr Eugeniusza Dąbrowskiego.
                    Ewangelie i Dzieje Apostolskie 1948 rok, takie mam pod ręką, na stoliku:)

                    Sens jest jednak wszędzie jednaki: możesz babe precz wyżenąć tylko w przypadku
                    otrzymania rogów, ale jako rogaty drugiej brać ci nie wolno. Także tej
                    wykopanej pojmować kogokolwiek zaprieszczajetsa!
                    Słyszysz Malonie? Słyszycie łosie?
                    • hapiness Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:02
                      Znam wielu co uniewaznili zwiaki, a przyczyną były zdrady.
                      Zdrad to skutek, a przyczyna jest zawsze wszędzie. Jak zdradziła, nie chciał
                      miec absolutnie dzieci itp. To zmudne, ale do wykonania. Zdrada to w oczach
                      Boga obraza.
                      • imagiro Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:06
                        hapiness napisała:

                        > Znam wielu co uniewaznili zwiaki, a przyczyną były zdrady.
                        > Zdrad to skutek, a przyczyna jest zawsze wszędzie. Jak zdradziła, nie chciał
                        > miec absolutnie dzieci itp. To zmudne, ale do wykonania. Zdrada to w oczach
                        > Boga obraza.
                        ***
                        man nadzieje, ze nie mowisz na serio ... kobieta tylko wtedy zdradzi jak chlop
                        nie wywiaze sie z obowiazkow wobec niej ...
                        • hapiness Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:58
                          > hapiness napisała:
                          >
                          > > Znam wielu co uniewaznili zwiaki, a przyczyną były zdrady.
                          > > Zdrad to skutek, a przyczyna jest zawsze wszędzie. Jak zdradziła, nie chc
                          > iał
                          > > miec absolutnie dzieci itp. To zmudne, ale do wykonania. Zdrada to w ocza
                          > ch
                          > > Boga obraza.
                          > ***
                          > man nadzieje, ze nie mowisz na serio ... kobieta tylko wtedy zdradzi jak chlop
                          > nie wywiaze sie z obowiazkow wobec niej ...
                          Kobieta zdradza, bo chce, bo taka jej wola a nie dlatego, ze >jak chlop
                          > nie wywiaze sie z obowiazkow wobec niej ...
                          Bzdura.
                      • luty10 Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:07
                        hapiness napisała:

                        > Znam wielu co uniewaznili zwiaki, a przyczyną były zdrady.
                        > Zdrad to skutek, a przyczyna jest zawsze wszędzie. Jak zdradziła, nie chciał
                        > miec absolutnie dzieci itp. To zmudne, ale do wykonania. Zdrada to w oczach
                        > Boga obraza.

                        a skad wiesz co jest obraza w oczach Boga?
                        • hapiness Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:56
                          ObrazaBoga jest niespełnianie jego woli. gdyby zdrad była małowazna, nie dałby
                          na 6 miejscu przykaznai o cudzołóstwie i jeszcze nie przypomniał tego w 9 nie
                          pozadaj zony blizniego.
                          • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 12.03.05, 00:02
                            hapiness napisała:

                            > ObrazaBoga jest niespełnianie jego woli. gdyby zdrad była małowazna, nie
                            dałby
                            > na 6 miejscu przykaznai o cudzołóstwie i jeszcze nie przypomniał tego w 9 nie
                            > pozadaj zony blizniego.


                            Wielka musi byc wiara ludzi w innych ludzi, ze tak bezkrytycznie uznaja ich
                            przekaz za "wole Boga" ;)

                      • marusia_ogoniok Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:09
                        hapiness napisała:

                        > Znam wielu co uniewaznili zwiaki, a przyczyną były zdrady.
                        > Zdrad to skutek, a przyczyna jest zawsze wszędzie. Jak zdradziła, nie chciał
                        > miec absolutnie dzieci itp. To zmudne, ale do wykonania. Zdrada to w oczach
                        > Boga obraza.
                        Rogi, ich okazałość, piękno ... to problem łosi. Nas te trofea w tym wątku nie
                        interesują.
                        Konkretnie wg Jezusa: Wolno rogatemu drugą qrwe brać, a qrwie innego rogacza
                        czy nie wolno?
                        W tym miejscu rodzi się nowe zagadnienie:
                        Po czym poznać rogacza?
                        - jest mądrzejszy nie tylko od Kk ale i od Jezusa:))))))
                        • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:11

                          > Po czym poznać rogacza?
                          > - jest mądrzejszy nie tylko od Kk ale i od Jezusa:))))))

                          Kiedys na forum Feminizm pewna panna wmawiala mi, ze mam penisa, skoro sie z
                          nia nie zgadzam, jakoby faceci byli okropni...
                          • imagiro Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:13
                            zalozylam_nowe napisała:

                            >
                            > > Po czym poznać rogacza?
                            > > - jest mądrzejszy nie tylko od Kk ale i od Jezusa:))))))
                            >
                            > Kiedys na forum Feminizm pewna panna wmawiala mi, ze mam penisa, skoro sie z
                            > nia nie zgadzam, jakoby faceci byli okropni...
                            ***
                            bo sa, a ty udowonij ze nie masz ptaszka ...
                            • zalozylam_nowe Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:15
                              imagiro napisał:

                              > zalozylam_nowe napisała:
                              >
                              > >
                              > > > Po czym poznać rogacza?
                              > > > - jest mądrzejszy nie tylko od Kk ale i od Jezusa:))))))
                              > >
                              > > Kiedys na forum Feminizm pewna panna wmawiala mi, ze mam penisa, skoro si
                              > e z
                              > > nia nie zgadzam, jakoby faceci byli okropni...
                              > ***
                              > bo sa, a ty udowonij ze nie masz ptaszka ...
                              >
                              > mam...cwierka ;)
                              • imagiro Re: Ok:))))) 11.03.05, 23:16
                                zalozylam_nowe napisała:

                                > imagiro napisał:
                                >
                                > > zalozylam_nowe napisała:
                                > >
                                > > >
                                > > > > Po czym poznać rogacza?
                                > > > > - jest mądrzejszy nie tylko od Kk ale i od Jezusa:))))))
                                > > >
                                > > > Kiedys na forum Feminizm pewna panna wmawiala mi, ze mam penisa, sk
                                > oro si
                                > > e z
                                > > > nia nie zgadzam, jakoby faceci byli okropni...
                                > > ***
                                > > bo sa, a ty udowonij ze nie masz ptaszka ...
                                > >
                                > > mam...cwierka ;)
                                ****
                                czyli baba z Feminizmussa miala racje. Ola to chlop ...
                    • hapiness Re: Ok:))))) 12.03.05, 00:02
                      > Sens jest jednak wszędzie jednaki: możesz babe precz wyżenąć tylko w
                      przypadku
                      > otrzymania rogów,
                      tak zgoda
                      ale jako rogaty drugiej brać ci nie wolno. Także tej
                      > wykopanej pojmować kogokolwiek zaprieszczajetsa!
                      A to dlatego, ze Bog musi rozłaczyc to, co złaczył. I tyle, a on brzydzi sie
                      wszeczetenstwem.

                      Moj daleki krewny dostał uniewanienie, bo zona go ciagle zdradzała.
                      Ale to musi osadzic Bog. Swoja moca:)a nie ludzie.
                      • zalozylam_nowe :DDDDD 12.03.05, 00:03
                        hapiness napisała:

                        > > Sens jest jednak wszędzie jednaki: możesz babe precz wyżenąć tylko w
                        > przypadku
                        > > otrzymania rogów,
                        > tak zgoda
                        > ale jako rogaty drugiej brać ci nie wolno. Także tej
                        > > wykopanej pojmować kogokolwiek zaprieszczajetsa!
                        > A to dlatego, ze Bog musi rozłaczyc to, co złaczył. I tyle, a on brzydzi sie
                        > wszeczetenstwem.
                        >
                        > Moj daleki krewny dostał uniewanienie, bo zona go ciagle zdradzała.
                        > Ale to musi osadzic Bog. Swoja moca:)a nie ludzie.


                        A ile kosztuje w dzisiejszych czasach zostanie dziewica konsystorska? :DDD
    • luty10 prawa Boga sa swiete i nikt ich zlamac nie moze... 12.03.05, 00:08
      nikt nie ma takiej mocy...
      czy myslicie, ze mozecie lamac prawa, ktore ustanowil Bog?

      nie wiem, jak czlowiekowi moze taka mysl w ogole przyjsc do glowy, ot pycha i
      tyle...
      • marusia_ogoniok Kto nam tedy powie..... 12.03.05, 00:21
        luty10 napisał:

        > nikt nie ma takiej mocy...
        > czy myslicie, ze mozecie lamac prawa, ktore ustanowil Bog?
        >
        > nie wiem, jak czlowiekowi moze taka mysl w ogole przyjsc do glowy, ot pycha
        i tyle...
        ----------------------
        ...które prawa ustanowił Bóg /tylko nie Bóg rogaczy:)))/... skoro Jezus ich nie
        znał?
        Ani w głowie nam pycha..., prosto niewiedza:(, brak współczesnych
        nauczycieli.... z odpowiednimi trofeami na głowach:)
    • bardzo.niegrzeczny Re: Luty, już prawie noc... 26.07.05, 17:48
      marusia_ogoniok napisała:

      > ...a w taka ciszę...
      > Jak wielki dzwon...
      > Twe kroki słyszę...
      > I serce jak....
      > Na alarm bije tak...
      > U drzwi moich...
      > I to jest to...
      > I po cóż słowa
      > Niech przyjdzie noc...
      > Bezksiężycowa...
      > Bez woni bzu,
      > Lecz z tobą właśnie tuuuuuu..:))))
      > Ooooooo....
      >
      > Jak minął dzień.....jak ci się dziś pożyło...?
      > Jak minął dzień, czy ci się coś skończyło...?
      > Czy może dziś, coś się zaczęło ci...
      > Kto wie...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja