dziwne zachowanie - czy ja przesadzam?

14.03.05, 10:06
Raz się zdarzyło, że mój chłopak wulgarnie zareagował
na to co powiedziałam. Uważam, że nie miał powodu, żeby się tak odezwać
ale to zachowanie tak mnie "zagięło" że się wogóle nie odezwałam.
Dodam, że było to w towarzystwie nowo poznanej osoby.
Kiedy byliśmy na osobności zrobiłam mu o to awanturę i
nie rozmawialiśmy ze sobą bardzo długo.
To było kilka lat temu. Od tej pory więcej się nie powtórzyło, aż do wczoraj.
Niemal że identyczna sytuacja...
... zastanawia mnie jak należy zareagować, żeby
on zrozumiał że źle postępuje, i żeby to do niego dotarło w tej chwili.
A chodzi o to chodzi, że powód jest błachy.
Np. ja powiedziałam, że to jest drogie, a on nagle zaczął
mnie baaaardzo ostro krytykować, że jestem "taka" a "siaka", że
moje pomysły są "takie" czy "owakie" i wogóle nie idzie
do niego w tym momencie dotrzeć. Tak jakby zatrzasnęły się klapki
na jego mózgu i oczach. Nic do niego nie dociera, a po chwili
obraża się "śmiertelnie".
Osobiście z tak niedojrzałym i dziecinnym zachowaniem
jeszcze się nie spotkałam.
Nie mam zamiaru "rzucać" go z tego powodu.
Uważam to za problem, a ja nie uciekam przed nim
tylko próbuję go rozwiązać. Rzecz w tym, że w tej konkretnej
chwili chciałabym wyjść (jak to się mówi) - z twarzą, a nie jak
biedna mała, posłuszna dziewczynka, która nie ma nic do powiedzenia.
Poczekać aż się uspokoi i wtedy z nim rozmawawiać?
Ale w danej chwili czuję się upokorzona przez niego i tak
jak wspomniałam mam ochotę rypnąć mu prosto w zęby...
    • hubkulik Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 10:14
      Jesli go nie chcesz "rzucac" z tego powodu, to pozostaje ci:
      1.spokojnie powiedziec mu ze nie zyczysz sobie okreslonych zachowan (zyczliwa
      prosba)
      2.zaakceptowac go takim jakim jest
      3.rozmawiac z nim, by np. dokladnie wyjasnil ci o co mu chodzi w tej konretnej
      sytuacji gdy tak sie zachowa
      4.wyklocac sie z nim bez konca.

      Pozdrawiam Hubert
      • ma_ri_ka Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 10:18
        Dzięki za konkrety
        Pozdrawiam
    • mathias_sammer Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 10:59
      Raz się zdarzyło, że mój chłopak wulgarnie zareagował
      na to co powiedziałam. Uważam, że nie miał powodu, żeby się tak odezwać
      ale to zachowanie tak mnie "zagięło" że się wogóle nie odezwałam.
      Dodam, że było to w towarzystwie nowo poznanej osoby.
      Kiedy byliśmy na osobności zrobiłam mu o to awanturę i
      nie rozmawialiśmy ze sobą bardzo długo.
      To było kilka lat temu. Od tej pory więcej się nie powtórzyło, aż do wczoraj.
      Niemal że identyczna sytuacja...
      ... zastanawia mnie jak należy zareagować, żeby
      on zrozumiał że źle postępuje, i żeby to do niego dotarło w tej chwili.
      A chodzi o to chodzi, że powód jest błachy.
      Np. ja powiedziałam, że to jest drogie, a on nagle zaczął
      mnie baaaardzo ostro krytykować, że jestem "taka" a "siaka", że
      moje pomysły są "takie" czy "owakie" i wogóle nie idzie
      do niego w tym momencie dotrzeć. Tak jakby zatrzasnęły się klapki
      na jego mózgu i oczach. Nic do niego nie dociera, a po chwili
      obraża się "śmiertelnie".
      Osobiście z tak niedojrzałym i dziecinnym zachowaniem
      jeszcze się nie spotkałam.
      Nie mam zamiaru "rzucać" go z tego powodu.
      Uważam to za problem, a ja nie uciekam przed nim
      tylko próbuję go rozwiązać. Rzecz w tym, że w tej konkretnej
      chwili chciałabym wyjść (jak to się mówi) - z twarzą, a nie jak
      biedna mała, posłuszna dziewczynka, która nie ma nic do powiedzenia.
      Poczekać aż się uspokoi i wtedy z nim rozmawawiać?
      Ale w danej chwili czuję się upokorzona przez niego i tak
      jak wspomniałam mam ochotę rypnąć mu prosto w zęby...
      ---kopia---

      Jeden: marika jest nikiem zastrzezonym. Znam jedna marike ( pisywala na forum
      wprost), ale ona ma meza, dlatego "moj chlopak" jest w tym kontekscie pomylka.

      Dwa, jesli ma_ri_ka, ktora znam chce opowiedziec o problemach ze swoim
      chlopakiem powinna dobrac inny a adekwatny do swojego problemu i zycia nick.

      Trzy, jezeli ma_ri_ka chce zwrocic nasza uwage na swoj osobista, intymna
      trudnosc to ja odpowiadam- prosze niektorych czytelnikow na sile nie wciagac w
      zainteresowanie sie cudzym zyciem.

      Cztery: dwa bledy ortograficzne: blachy i wogole. Proponuje zajrzec do slownika.

      Piec: a teraz komentarz odnosnie tresci. Mimo wszystko przeczytalem cala
      wypowiedz. Odnosze wrazenie, ze z tej maki nie bedzie zadnego chleba i
      najwyzszy czas dac sobie spokoj z ugniataniem ciasta.

      I zebys nie czula sie upokorzona czy jak to Ty tam w glebi swoich uczuc
      nazywasz ulzyj sobie i "rypnij mu prosto w zeby" np. gdy go spotkasz kupujacego
      gazete lub ksiazke. Podejdz do niego i powiedz: ch.u.ju czego szukasz w tym
      kiosku i czego ode mnie chcesz, przeciesz wiesz, ze "cie nie lubie"."

      Pamietaj tylko, zebys nie musiala pozniej w innych okolicznosciach zmieniac
      zdania, nie ma bowiem nic gorszego jak rozchwianie emocjonalne i personalne.

      Sam na wszelki wypadek wydrukuje osatnie zdanie, gdybym i ja poczul metalne
      rozedrganie.

      M.S.






      • mathias_sammer Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 11:00
        na "swoja" mialo byc.
      • ma_ri_ka Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 12:17
        Bardzo dziękuję za uwagi i spostrzeżenia Pana "mathias_summer".
        Jednocześnie proszę o przebaczenie za:
        - podobieństwo mojego nicka do kogoś innego
        - błędy ortograficzne
        - nick nieadekwatny do treści
        - że żyję i mam problemy.
        Wydawało mi się, że forum PSYCHOLOGIA jest dla
        ludzi, którzy mają jakieś problemy i szukają rozwiązań, podpowiedzi i
        możliwości ich rozwiązań. Dzieląc się swoimi doświadczeniami pomagają
        sobie wzajemnie.
        Przepraszam, pomyliłam się.
        A może to nie ja tylko Pan M.S. pomylił forum - w detektywa powinien
        bawić się gdzie indziej.
        Czekam na kolejną wnikliwą analizę mojego postu - może dowiem się
        jeszcze czegoś ciekawego o sobie...
        Mam tylko nadzieję, że nie trafi na to forum ktoś, kto ma naprawdę
        poważne problemy i pomyśli, że może tu znajdzie "odpowiedzi".
        Pozdrawiam :-)
        i życzę mniej podejrzliwości i więcej wrażliwości Panu M.S. :-)
        • ma_ri_ka Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 12:27
          Przepraszam
          kolejny błąd
          miało być: "mathias_sammer"
          :-)
        • mathias_sammer Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 12:54
          ma_ri_ka napisała:

          > Bardzo dziękuję za uwagi i spostrzeżenia Pana "mathias_summer".
          > Jednocześnie proszę o przebaczenie za:
          > - podobieństwo mojego nicka do kogoś innego

          Przekaze przeprosiny

          > - błędy ortograficzne

          Pozniej bedzie trudno zwrocic komus uwage na podobna przypadlosc.


          > - nick nieadekwatny do treści


          Jak najbardziej nieadekwatny.

          > - że żyję i mam problemy.
          > Wydawało mi się, że forum PSYCHOLOGIA jest dla
          > ludzi, którzy mają jakieś problemy i szukają rozwiązań, podpowiedzi i
          > możliwości ich rozwiązań. Dzieląc się swoimi doświadczeniami pomagają
          > sobie wzajemnie.
          > Przepraszam, pomyliłam się.

          Nie przepraszaj za pomylke. To miejsce rzeczywiscie kiedys takim bylo. Zreszta
          nie tylko to. Skutecznie i systematycznie zniszczono nie tylko miejsce, ale
          zdolnosc prowadzenia normalnej dyskusji i nie jest to wynik pracy tylko jednej
          pary rak. Dzis szuka sie na forum GW jedynie kolejnej mozliwosci dokopania
          komus, kazdy ludzki objaw rozumiany jest za przejaw slabosci. Po raz setny i
          tysieczny trzeba potwierdzic teze o oszustwie, przypadkowym oszustweie lub
          zlodziejstwie, by nic z tym dalej nie robic. Znow ktos mnie oszukal, och! I co?
          I nic. I znowu nic. Kiedys bylem zwolennikiem teorii, ze w kazdym czlowieku
          drzemie choc odrobina dobra- w przypadku obsesji lub choroby atawizm (niczym
          komorki mozgowe po wylewie) zanika.
          Juz nie jestem zdziwiony, zly, czy zszokowany- jestem _przerazony_ czytajac
          niektore wpisy kobiet. W calym bowiem moim realnym zyciu nie spotkalem
          TAKIEGO NAGROMADZENIA IDIOTEK.

          > A może to nie ja tylko Pan M.S. pomylił forum - w detektywa powinien
          > bawić się gdzie indziej.

          Tak jest! Pomylilem "forum". Zwracam przy okazji uwage na definicje
          slowa "slowa".

          > Czekam na kolejną wnikliwą

          analizę mojego postu - może dowiem się
          > jeszcze czegoś ciekawego o sobie...


          Sama sobie odpowiedzialas na swoj post- w jakim celu potrzebujesz dodatkowych
          komentarzy? Wystarczy w tytule watku wyrzucic znak zapytania i slowo "czy"

          > Mam tylko nadzieję, że nie trafi na to forum ktoś, kto ma naprawdę
          > poważne problemy i pomyśli, że może tu znajdzie "odpowiedzi".


          Tego szczerze zycze kazdemu, kto ma powazny problem. Od dawna przestrzegam
          wszystkich znajomych przed tym miejscem dajac jednoczesnie przyklady z forum i
          pokazuje jak obslugiwac watki.
          > Pozdrawiam :-)

          Rowniez.

          > i życzę mniej podejrzliwości i więcej wrażliwości Panu M.S. :-)

          Dziekuje za zyczenia, realizuje je _w zdrowym swiecie_.

          Klaniam sie,
          M.S.
          • mathias_sammer Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 12:55
            czy tylko jednej pary rak.
          • mathias_sammer Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 12:57
            "forum"

          • procesor Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 14:07
            mathias_sammer napisał:
            > pary rak. Dzis szuka sie na forum GW jedynie kolejnej mozliwosci dokopania

            Własnie.
            Czy ty aby nie za ostro potraktowałes autorke wątku????
            • mathias_sammer Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 14:45
              procesor napisała:

              > mathias_sammer napisał:
              > > pary rak. Dzis szuka sie na forum GW jedynie kolejnej mozliwosci dokopani
              > a
              >
              > Własnie.
              > Czy ty aby nie za ostro potraktowałes autorke wątku????


              Wybacz, ale nie ma we mnie wspolczucia dla bezdennej glupoty.

              M.S.
              • zalamanyy Mathias, ale ty jestes porypany n/t 14.03.05, 23:32
          • ma_ri_ka Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 14:16
            Czy błędy ortograficzne sa aż tak istotną sprawą?
            Czy mam zmienić nick, żeby lepiej się dopasował do opisywanych
            przeze mnie sytuacji?

            Napisałeś:
            > Skutecznie i systematycznie zniszczono nie tylko miejsce, ale
            > zdolnosc prowadzenia normalnej dyskusji i nie jest to wynik pracy tylko
            > jednej pary rak.

            Szkoda tylko, że sam też to robisz.
            Przeraża mnie też ta chęć dokopania, o której piszesz.
            Brak życzliwości i nerwy na każdym kroku.
            I przede wszystkim szacunek, a raczej jego brak.

            > TAKIEGO NAGROMADZENIA IDIOTEK.

            To życie jest niekiedy idiotyczne i idiotyczne są wtedy
            problemy jakie mamy: ale tylko dla innych - dla
            osoby piszącej to może być tragedia, której nie potrafi
            nawet opisać. A może jest po prostu niedouczona, mało inteligentna -
            ale czy to znaczy, że ma się zamknąć w czterech ścianach i nie
            mówić, nie pisać - a może najlepiej żeby jej nie było.

            Pozdrawiam
    • josarna Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 12:31
      NIGDY, w żadnej sytuacji i pod żadnymi warunkami nie zgadzaj się na upokarzanie
      Cię!!! Nigdy! Można się posprzeczać, mieć odmienne zdania, ale gdy raz
      pozwolisz sobie na upokarzanie Cię, to nieprędko uwolnisz się od tego! Wyjdź,
      trzaśnij drzwiami, palnij go w zęby, zrób awanturę przy ludziach (niby dlaczego
      on może, a Ty nie?) - rób co chcesz, ale nie pozwól sobie!
      • ma_ri_ka Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 12:50
        Kiedy przeczytałam to co napisałaś
        dotarło do mnie, że chyba CHCIAŁAM to usłyszeć.
        Że też mam prawo.
        Ostatni rok był dla mnie rokiem kilku tragedii.
        Jestem dość silna psychicznie, ale ...
        Chyba nie ze wszystkim sobie radzę.
        Pozdrawiam
        • josarna Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 13:25
          Mam duże doświadczenie: mój teść był strasznym despotą, i próbował poniżać
          teściową; jego ojciec był taki sam; mój mąż próbował tego latami, ale nigdy mu
          na to nie pozwoliłam, nawet (a zwłaszcza!) w imię "ochrony dzieci przed
          konfliktami". Bardzo przepraszam za porównanie, ale tresura pomogła: jestem dla
          synów i męża autorytetem. On wie, że gdy zachowuje się miło, to jestem
          wspaniałą żoną, której mu wszyscy zazdroszczą. Nie opłaca mu się popadać w
          konflikty...
          • ma_ri_ka Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 14:23
            Mój chłopak ma bardzo trudny charakter.
            Po kilku latach udało się nam w wielu kwestiach dojść do
            porozumienia, chociaż nieraz słyszałam od innych, żebym dała sobie spokój.
            Chodzi o to, że nie chcę wyrzucać problemów za drzwi.
            A nie mam z kim porozmawiać na ten temat.
            No może tak nie do końca, ale chciałam usłyszeć
            opinie kogoś neutralnego - "z zewnątrz".
            Dlatego napisałam na forum.
            Wiem, że zawsze mogę udać się do psychologa...
            ...

            • ma_ri_ka Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 14:25
              ...
              ale czasami wystarczy się wygadać i usłyszeć jakieś dobre słowo...
              Pozdrawiam
            • josarna Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 14:58
              ma_ri_ka napisała:

              Mariko, obawiam się, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, w co się pakujesz. Ja
              również chciałam wszystkim udowodnić, że poradzę sobie z facetem-cholerykiem. W
              zasadzie wygrałam, ale cena, jaką za to zapłaciłam jest wysoka. Wyślę Ci moją
              historię na prv. Ja w pewnym sensie nie miałam innego wyjścia, gdyż wcześnie
              zaszłam w ciążę i uważałam, że powinniśmy być razem. Fakt, że mój mąż jest (jak
              żaruję) w pełni monogamiczny. Nieraz jednak mówiłam mu, że zdecydowanie
              wolałabym, by mnie nie kochał, ale odnosił się tak miło, jak... do ekspedientki
              w sklepie a nie warczał o byle co.
              Pamiętaj, że udowadnianie innym, jaką jesteś bohaterką CIEBIE będzie bardzo
              dużo kosztowało, zwłaszcza, jeśli Twój facet na dodatek nie ma poczucia humoru
              i chodzi często nadęty. Nie jest łatwe życie z taką osobą; pogoda ducha i
              poczucie humoru to, obok odpowiedzialności podstawa dobrego związku! Dobrze
              przemyśl wszystko!
    • katekp Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 22:35
      mariko-doskonale cie rozumiem,mam ten sam problem.nawet stało sie to dzisiaj i
      jestem tak wściekła,ze myśle o zerwaniu,choc rozsądek mi mówi -bezprzesady!
      ale z drugiej strony czuje sie taka poniżona...nie jestem osobą która nie ma
      swojego zdania-wręcz ptzeciwnie,ale gdy cos takiego sie zdarzy uwazam ze nalezy
      sie wykazac kulturą i nie wszczynac awantur,ale z drugiej strony jesli milczysz
      to w oczach 3 osoby własnie wychodzisz na taką co spuszcza głowe i przystaje na
      takie zachowanie.sama nie wiem co robic?
      • procesor Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 22:39
        katekp napisała:
        > mariko-doskonale cie rozumiem,mam ten sam problem.nawet stało sie to dzisiaj i
        > jestem tak wściekła,ze myśle o zerwaniu,choc rozsądek mi mówi -bezprzesady!
        > ale z drugiej strony czuje sie taka poniżona...nie jestem osobą która nie ma
        > swojego zdania-wręcz ptzeciwnie,ale gdy cos takiego sie zdarzy uwazam ze
        > nalezy sie wykazac kulturą i nie wszczynac awantur,ale z drugiej strony jesli
        > milczysz to w oczach 3 osoby własnie wychodzisz na taką co spuszcza głowe i
        > przystaje na takie zachowanie.sama nie wiem co robic?

        Poszukajcie w necie pod hasłem "umniejszacz spiralny".
        Parę niezłych metod sie pewnie znajdzie.
        Tylko ta chęć odegrania sie.. ciężko może być nad tym zapanowac.. :)
        • katekp Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 22:44
          jak chęć odegrania sie?
        • katekp Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 22:46
          nie jetem mściwa,szybko wybaczam,nawet to-ale są takie sprawy o których ciężko
          zapomniec.i one cały czas wracają,zwłaszcza jak masz zły dzien
          • procesor Re: dziwne zachowanie - czy ja przesadzam? 14.03.05, 22:47
            Nie o to chodzi.
            Poczytaj o tym "umniejszaczu".
            Tylko cąłość, do końca tego tekstu.

            Po prostu każdy z nas bywa umniejszaczem..
            Do jutra.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja