jmx 18.03.05, 02:23 ...dni ;) "Rzeczposopolita babska" - reaktywacja: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=17268999&a=17306299 Czasu minęło sporo, a ja nadal nieuświadomiona: dlaczego mężczyźni mają gorzej? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jmx trop... ? 24.03.05, 15:20 Świadomy współzawodnictwa. Napięty. Czujny. Gotowy do biegu. Agresywnie myślący. Wiedzący lepiej od innych. Poprawiacz świata. Przeżuwający latami każdą porażkę. Rzucający wyroki potępienia. Niezdolny do pogodzenia się ze sobą. A kobieta przygląda się temu z uśmiechem, bo wie, że on jest zajęty rzeczami, które przemijają i nie mają większej wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: trop... ? 24.03.05, 15:54 jmx napisała: > > Świadomy współzawodnictwa. Napięty. Czujny. Gotowy do biegu. Agresywnie > myślący. Wiedzący lepiej od innych. Poprawiacz świata. Przeżuwający latami > każdą porażkę. Rzucający wyroki potępienia. Niezdolny do pogodzenia się ze > sobą. > > A kobieta przygląda się temu z uśmiechem, bo wie, że on jest zajęty rzeczami, > które przemijają i nie mają większej wagi. zmien partnera...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: trop... ? 24.03.05, 16:01 jmx napisała: > > p a r t n e r a?! do brydża? ;DDD > jak zwal, tak zwal, po prostu zmien...:) Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: trop... ? 24.03.05, 17:06 Ojca ma sie tylko jednego. Mezczyzn sa miliardy. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: trop... ? 24.03.05, 20:40 hubkulik napisał: > Ojca ma sie tylko jednego. A niekoniecznie, niekoniecznie.. Ten co spłodził - i ten co wychował nie musi być tym samym człowiekiem. A obaj ojcami sa. Dołóżmy do tego chrzestnego i duchowego ojca.. Ten świat jest cudownie poplątany. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 15:30 nie uważałaś na zajęciach? ;)) dzięki za przypomnienie :) ech... :))) pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 15:43 :) chciałabym tak łopatologicznie... > ech... :))) no właśnie.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 20:55 Jedna z wielu odpowiedzi...ale chyba ta najwazniejsza. Nigdy nie zaznaja najpiekniejszego doswiadczenia w zyciu...ciaza! Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 21:05 rybolog napisał: > Jedna z wielu odpowiedzi...ale chyba ta najwazniejsza. Nigdy nie zaznaja > najpiekniejszego doswiadczenia w zyciu...ciaza! Oj, oj.. Nie każda kobieta sie zgodzi z tym że to najpiekniejsze w zyciu doświadczenie! :) Dla niektórych to pare miesięcy strachu i cierpienia.. Czasem koszmar poronienia lub smierci nienarodzonego.. PS. Ciąża ciążą - ale jak juz w ramionach miałam ten mój tobołeczek! :D Dla mojego Miłego to tez chyba byla bardzo magiczna chwila.. Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 21:16 Taaak, nawet mozecie sobie o tym pogadac, fajna chwila, nie fajna...a my faceci tylko sobie pomarzyc o tym mozemy. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 21:22 rybolog napisał: > Taaak, nawet mozecie sobie o tym pogadac, fajna chwila, nie fajna...a my > faceci tylko sobie pomarzyc o tym mozemy. Było jechać z zoną :) Ja mojego za fraki i wio! Żartuję. Najpierw sie wahał czy być ze mna - a potem nie było mowy żeby mnie sama puscił! Mam wrażenie że on sie lepiej orientował co tam sie działo na tej sali.. bo ja strasznie spiąca byłam.. :D Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 21:23 A co myslisz ze nie bylem? dlatego o tym pisze :) Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 21:27 :D No to nie marudź. Zresztą.. są tacy co wola popijac wysokoprocentowe trunki zamiast dziecko od razu zobaczyć.. :) PS. Nie mówiąc o takich co ulegli presji i modzie, zanm taka co nie mogła urodzić.. jak mąż wyszedł po paru godzinach do bufetu coś zjeść - urodziła błyskawicznie. :D Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 21:31 Ale to nie o tym. jmx pytala sie dlaczego mamy gorzej. No mamy, bo nigdy nie urodzimy. Bycie kibicem czasami nie wystarcza :) Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 24.03.05, 21:48 rybolog napisał: > Ale to nie o tym. jmx pytala sie dlaczego mamy gorzej. No mamy, bo nigdy nie > urodzimy. Bycie kibicem czasami nie wystarcza :) Macie lepiej. :P Bo to nie wam sie przytrafiaja wszystkie "gorsze" strony narodzin. :) Te lepsze są dostępne dla obu stron. :) PS Nigdy w zyciu nie chciałabym byc mężczyzna.. ;P Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Dluuugi cytat 24.03.05, 21:49 Przeczytalam niedawno i przepisuje: "Wybor masek, ktore nosimy w zyciu jest dosc ograniczony, niemal standardowy: twardziel, mezczyzna rodzinny, bezwzgledny biznesmen, chlodny profesjonalista, luzak i tak dalej. Role te maja przede wszystkim symulowac, ze 'wszystko jest w porzadku'. Co gorsza, kazdy mezczyzna wierzy, ze jesli utrzyma pozory szczescia, pewnego dnia za sprawa jakiejs magii naprawde stanie sie szczesliwy. Ale tak jest niezwykle rzadko. Thoreau ujal to najtrafniej: 'Wiekszosc ludzi prowadzi zycie w cichej rozpaczy'. Ma racje. Wielu osob u kresu zycia nie opuszcza zdumienie i poczucie kleski. Maja wrazenie, ze cos powinno sie bylo stac, ale sie nie stalo. (...) Wiekszosc kobiet jest inna. Coraz czesciej zyja w zgodzie z wewnetrznym glosem i duchem. Maja swoje problemy i zmagania, ale wiekszosc ma dzis jasna swiadomosc tego, kim jest. Poza tym zyja w otoczeniu przyjaciol i czlonkow rodziny, a ich relacje sa oparte na niemal calkowitej szczerosci. Kobiety w zasadzie wiedza, kim sa oraz czego pragna. (...) Udajac szczescie, kiedy wcale nie jestesmy szczesliwi, fundujemy sobie potworna izolacje emocjonalna. Kiedy mezczyzna popelnia samobojstwo badz robi cos pochopnego i nieprzemyslanego, przyjaciele czesto mowia: 'Nie mialem pojecia...' I to prawda. Udawane zycie szkodzi naszym rodzinom, w ktorych czesto kobieta i dzieci sa sobie bliskie, a mezczyzna trzyma sie gdzies na uboczu, samotny i niespokojny." Steve Biddulph, 'Meskosc' Itd, w tym stylu. Cala ksiazka jest o tym. Naprawde madra i warta przeczytania (chociaz czasami pelna nieznosnej, amerykanskiej w stylu, egzaltacji). Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Dluuugi cytat 24.03.05, 21:59 Czyli Oni naprawde maja gorzej? Czemu więc jest sporo kobiet które dążą do tego by przyjąć "męski" wzorzec w swoim zyciu? Zresztą - czy w ogóle ma sens stwierdznie kto ma GORZEJ?? Jakość życia nie zalezy od tego jakiej sie jest płci.. przynajmniej w naszym kregu nie jest to tak zdeterminizowane.. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: Dluuugi cytat 24.03.05, 22:11 procesor napisała: > Czyli Oni naprawde maja gorzej? Jesli chodzi o kwestie tozsamosci - dla ludzkiego istnienia przeciez podstawowa - to mysle, ze tak. Cytowalam tu juz chyba powiedzenie: 'Mezczyzna boi sie trzech rzeczy: zeby go nie wzieli za dziecko, za kobiete i za pedala'. I to jest jedno z tych smutnie prawdziwych powiedzen: meska tozsamosc budowana jest na negacji. Faceci doskonale wiedza, kim nie sa (lub tez raczej: kim by byc nie chcieli), ale to nie oznacza, ze wiedza, kim sa. To ktores pokolenie wychowywane bez ojca. Od kogo maja sie uczyc? Lecha Walesy? Papieza? Bruce'a Lee? I dlaczego nie od swoich ojcow? > Czemu więc jest sporo kobiet które dążą do tego by przyjąć "męski" wzorzec w > swoim zyciu? Sporo? Mam wrazenie, ze garstka. I, jesli takie sie znajduja, to mnie specjalnie nie dziwi - mezczyzni nadal maja wiele przywilejow, wsrod ktorych najwiekszym jest wladza. Jesli kobieta po nia siega, ma gwarantowane, ze narazi sie na zarzut 'braku kobiecosci'. > Zresztą - czy w ogóle ma sens stwierdznie kto ma GORZEJ?? Nie, bo tego sie nie da zwazyc ani zmiezyc. Ale fajnie jest o tym rozmawiac. > Jakość życia nie zalezy od tego jakiej sie jest płci.. przynajmniej w naszym > kregu nie jest to tak zdeterminizowane.. Rozumujac w ten sposob moznaby dojsc do wniosku, ze w zadnym. Przeciez nawet w najbardziej ortodoksyjnie islamskich krajach kobiety moga czuc sie wolne i spelnione wewnetrznie. Tyle, ze takie spelnienie nie jest dostepne kazdemu. Obojetnie od kregu kulturowego. Mam wrazenie, ze w naszej kulturze na drodze do takiego spelnienia stoja normy i wzory oraz oczekiwania i zagubienie, zwiazane z rolami plciowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Dluuugi cytat 24.03.05, 22:20 ziemiomorze napisała: > Tyle, ze takie spelnienie nie jest dostepne kazdemu. Obojetnie od kregu > kulturowego. Mam wrazenie, ze w naszej kulturze na drodze do takiego > spelnienia stoja normy i wzory oraz oczekiwania i zagubienie, zwiazane z > rolami plciowymi. Stoja na drodze? Ja mam wrażenie, że właśnie zagubienie, brak pewnym norm, jasno okreslonych jest źródłem problemu. Totalna wolność - brak granic - trudność w okresleniu siebie. To tak jak z klasami społecznymi - były pewne ograniczenia, mozna sie było buntowac - ale w pewnym sensie dla większości ludzi było to pewne oparcie. Wiadomo było jaka rolę ma sie przeznaczona - i tylko niektórzy walczyli z tym. Mam problem by jasno sformułowac to co w mojej głowie się błyskawicznie rozwija. :) Czas iść spac. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: Dluuugi cytat 24.03.05, 22:32 procesor napisała: > Stoja na drodze? > Ja mam wrażenie, że właśnie zagubienie, brak pewnym norm, jasno okreslonych > jest > źródłem problemu. > Totalna wolność - brak granic - trudność w okresleniu siebie. Przeciez wlasnie o tym napisalam? Z jednej strony oczekiwania i maski (o ktorych wspomnial Biddulph). Z drugiej zagubienie, bo nie ma przewodnika ani mentora. Nigdzie. Totalna samotnosc. > To tak jak z klasami społecznymi - były pewne ograniczenia, mozna sie było > buntowac - ale w pewnym sensie dla większości ludzi było to pewne oparcie. > Wiadomo było jaka rolę ma sie przeznaczona - i tylko niektórzy walczyli z > tym. Zyjemy w czasie zmian, czyli musza byc zabici i ranni. Ja tam jestem za mozliwoscia wyboru. Biddulph: 'Wyzwolilismy kobiety (ktore, dzieki ich zdolnosci wspoldzialania oraz mowienia o problemach, wyzwolic bylo latwiej), ale nie zrobilismy nic takiego dla mezczyzn.' Nic dziwnego, ze w czasach, okreslanych z jednej strony postepujaca emancypacja kobiet a z drugiej brakiem wzorcow (badz wzorcami powierzchownymi - np filmowymi gwiazdorkami) faceci moga miec problemy z okresleniem kim sa. > Mam problem by jasno sformułowac to co w mojej głowie się błyskawicznie > rozwija. Daj temu dojrzec, poczekam. > :) Czas iść spac. Pozdrow kury, :-) Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina ..... 24.03.05, 23:36 moj dentysta powiedzial kiedys (z dziwnym wyrazem w oku) : wy kobiety to macie dobrze, my ( tzn mezczyzni)aby znalezc sens zycia musimy pasjonowac sie gra w golfa lub kolekcjonowaniem samochodow. hmmm PS on gra w brydza i golfa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Dluuugi cytat 25.03.05, 13:42 > Zyjemy w czasie zmian, czyli musza byc zabici i ranni. > Ja tam jestem za mozliwoscia wyboru. Biddulph: 'Wyzwolilismy kobiety (ktore, > dzieki ich zdolnosci wspoldzialania oraz mowienia o problemach, wyzwolic bylo > latwiej), ale nie zrobilismy nic takiego dla mezczyzn.' > Nic dziwnego, ze w czasach, okreslanych z jednej strony postepujaca emancypacja > > kobiet a z drugiej brakiem wzorcow (badz wzorcami powierzchownymi - np > filmowymi gwiazdorkami) faceci moga miec problemy z okresleniem kim sa. Kobiety, w zasadzie, 'wyzwoliły się' same. Czyżby teraz była kolej na mężczyzn do wyzwolenia przez kobiety? Fajnie piszecie wszyscy, czekam na dalszy ciąg :) Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 14.04.05, 19:47 rowniez nie zgadzam sie, ze mezczyzni maja gorzej... ale rozbijmy te kwestie na kilka podpunktow: 1. Gdy kobieta nie chce miec dzieci (takie sytuacje przeciez bywaja). Wtedy, wykorzystujac swoja atrakcyjnosc erotyczna do powiedzmy 40-go roku zycia (granica umowna), to kobieta ma lepiej od mezczyzny. To ona wybiera sobie partnerow zyciowych i seksualnych, raczej nie ma problemu z zawieraniem znajomowci itd... Ale po 40-tce role sie odwracaja. Mezczyzna, majacy pieniadze i wykzstalcenie dalej korzysta z urokow zycia, a kobieta ma juz coraz trudniej, gdyz zwyczajnie sa mlodsze, bardziej atrakcyjne, a intelekt wiedze itd... tylko pewna czesc mezczyzn u kobiet ceni... 2. W sytuacji, gdy kobieta chce miec dzieci (a takich jes przeciez wiekszosc) w kazdym wielu ma trudniej. Do 35-go roku zycia (granica ponownie umowna) musi znalezc partnera nie tylko zewnetrznie do akceptacji (material gnetyczny9 , ale i intelektualnie imentalnie gwarantujacego jej srodki utrzmania dla dzieci i mentalna gotowosc do ich wspol-wychowywania. Gdy tym czasem dla mezczyzny "materialem" na zone moze byc w zasadzie KAZDA przecietna kobieta, gdyz mezczyzna brakujace mu watrosci intelektualne, erotyczne, czy inne latwiej moze sobie "uzupelnic" na zewnatrz. I to tyle w skrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx jeszcze nie podsumowanie 15.04.05, 02:16 Wiekszość, jak widzę, poszła tropem 'biologiczno-fizjologicznym' - ciąża, poród, dzieci, ograniczony czas płodności... Jest to jakaś racja, wraz z menopauzą kończy się jakis etap w życiu kobiety, nieodwracalnie i definitywnie. U mężczyzn nie ma takich ostro zarysowanych granic, ojcem można zostać nawet w baaardzo późnym wieku, tym samym czuć się mężczyzną (pełnowartościowym), który "jeszcze może" (to punkt widzenia mężczyzny) ;). Ale gdyby pójść w innym kierunku? Emocji, rozumienia siebie i własnych uczuć, umiejętność przewidywania... Przecież pod tym kątem mężczyźni pozostają w daleko w tyle za kobietami. To kobieta się domyśla wszystkiego, dopowiada, jest wrażliwa na ton wypowiedzi, barwę. Owszem, czasami przesadza i w związku z tym doszukuje sie dziury w całym, ale też potrafi wesprzeć i odgadnąć co się dzieje w sercu wybranka, jeśli ten z niewyjaśnionych przyczyn ciska się po domu. A mężćzyzna "nie domyśli się", kobieta mówiąc "głowa mnie boli" nie chce złotej rady "weż proszek" ale zatroszczenia się i zainteresowania ciężkim dniem w pracy itp. Z tego tez wzgledu mogą być też bezbronni na rozne niecne dzialania cwanych kobiet - lapaczek na dziecko, na majatek etc. Kobieta wyczuje, że coś jest nie tak w związku a meżczyzna (generalnie) niczego nieświadomy 'nagle' zostaje postawiony przed faktem dokonanym, np. wyczyszczonym kontem. Więc jeśli patrzeć na (bez urazy! :) rozwój emocjonalny kobiet i mężczyzn to mężczyźni pod tym względem mają gorzej? Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Re: jeszcze nie podsumowanie 15.04.05, 09:14 niezupelnie, jmx... tak mozna postepowac tylko z naiwnymi mezczyznami... ale sa przeciez i naiwne kobiety... a zatem nie mierz innych swoja (dosc wysoka) miara. I mezczyzni doskonale domyslaja sie wielu spraw i rzeczy... tylko przemilczaja to, nie mowia o tym..., gdyz zwyczajnie uwazaja, te samo "chlapanie" jezorem (jak sie na nic wiecej nie ma pomyslow) niczemu dobremu nie sluzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: jeszcze nie podsumowanie 20.04.05, 17:26 Mam wrażenie, ze oboje oceniamy innych "swoją wysoką miarą" ;). Nie określiłabym tego naiwnością ale... jakimś niekumaniem emocjonalnym. Bo rzecz nie w tym, żeby kłapać dziobem po próznicy ale żeby zauważyć, ze coś się dzieje, zdac sobie z tego sprawę i odpowiednio zareagować. Często-gęsto zdarza się słyszeć, ze strony męzczyzn, po latach, przy wspominaniu rozpadłych związków - "wszystko było idealnie i nagle... coś...". Jak jest wszystko dobrze to nie ma 'nagle'... Kobiety, być może, długo dochodzą do uświadomienia sobie pewnych rzeczy (tu tez dochodzi rys osobowościowy - skłonnośc do poświęcania się i myślenie "jak się postaram to będzie inaczej") ale jak już sobie uświadomią to działają... Ale może masz rację, samym mężczyznom to nie przeszkadza, ale kobietom będącymi z nimi - już bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
hansii mowimy troche obok... 20.04.05, 17:38 moze wiec przyklad: facet pracuje po 12 godzin dziennie, by zarobic na rodzine. kobieta w domu, sama z dzieckiem po calych dniach, nudzi sie po prostu i odczuwa brak parnera do rozmow. w takiej sytuacji parnerka bardzo czesto robi mezowi wyrzuty, ze nie ma go i nudno jej... rozpoczyna sie rozmowa, ktora do niczego nie prowadzi. - czy mam rzucic te pol etatu i byc wczesniej w domu? - nie masz znalezc inna prace i robic ja w domu. - ale w moim zawodzie nie mam takiej mozliwosci, fabryki do domu nie przyniose. - ale mi zle tak samej... itd... Kobieta "obgadujac" swoj "dyskomfort" czuje sie lepiej, ze ktos zauwazyl jej cierpienie. mezczyzna, ktoremu tez nudno byc po calych dniach poza domem, woli cierpiec w milczeniu. "Obgadanie" jego cierpienia w niczym mu nie pomaga, a rozkleja. lepiej zacisnac zeby... Odpowiedz Link Zgłoś
procesor dla hansiego-ze specjana dedykacją :) 20.04.05, 20:36 Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośn o grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnych drzwiach była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora,albo że stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów. Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał: - Co tu się dzisiaj działo? Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała: - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam? - Tak - odpowiedział z niechęcią. - Więc dziś tego nie zrobiłam. :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dupa.nie.komandos Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 08:13 byłeś w dzieciństwie porównywany, ojjjj jak mi przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
dupa.nie.komandos Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 08:13 to nie miało byc tu Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 13:52 przywilejów jest raczej po równo, ale mężczyzna ma ŁATWIEJ co nie znaczy lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 14:41 Widzisz, tylko malo kto zauwaza, ze przywileje krzywdza, a krzywdy uprzywielowywuja :-) Wyobraz sobie symbol tao - te dwie - czarna i biala - krople zakrecone w kole, kazda z kropka przeciwnego koloru. Z mezczyznami i kobietami jest tak samo - jesli jedna z kropli zajmie wiecej miejsca, druga bedzie go miala mniej i na odwrot. Czyli jesli kobiety przejmuja wychowanie dzieci, faceci nie maja w nim swojego miejsca. I oczywiscie kobiety maja swiete prawo narzekac, ze 'dzieci nie widuja ojca', ale czy zastanawiaja sie nad tym, ze i 'ojciec nie widuje dzieci'? Ze owszem - ona dzwiga na swoich watlych barkach wiekszosc trudow rodzicielstwa, ale dostaje za to w zamian duzo (milosci, satysfakcji, sukcesow, poczucia bycia potrzebna itd). Jeszcze jedno - weszlam kiedys na strone dla onanistow. Milion piecset pomyslow na 'zrobienie tego', w tym 'co, jesli z grapefruitem' itd, listy od czytelnikow, ktorzy onanizuja sie osiem razy dziennie, bo inaczej 'ich nosi'. Jezu. Chcialabym na jakis czas, jesli bylyby mozliwe jakies czary-mary, zostac facetem, ale za Chiny nie chcialabym zostac dorastajacym chlopcem. Strasznie metnie dzis, ale nie boli mnie glowa, ale napie.. leb, Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 14:47 słowa przywilej uzyłam ot tak sobie z braku lepszego laku pobyt w męskim ciele to byłoby ciekawe doświadczenie znasz jakąś wróżkę? Odpowiedz Link Zgłoś
dupa.nie.komandos Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 14:52 "pobyt w męskim ciele to byłoby ciekawe doświadczenie" my niestety nie mamy tej możliwosci:))) wychodzi przewaga mężczyzn;) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 15:12 fakt, chociaz chodziło mi o inne doświadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 15:13 fleuret napisała: > pobyt w męskim ciele to byłoby ciekawe doświadczenie > znasz jakąś wróżkę? Pare moich przyjaciolek snilo, ze ma penisy. Jedne byly w tych snach kobietami, inne mezczyznami. Ja na taki sen czekam niecierpliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 15:16 we śnie nagminnie gadam z umarłymi, albo fruwam więc chyba marne szanse.. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 15:34 Interpretacja psychanalityczna zaklada, ze wszystko, co jest we snie, jest Toba. Umarly, lot, dom widziany z gory, ptaki obok. Wiec jesli sni Ci sie jakis facet, to i on. Co nas sprowadza do celu. No ale to wszystko i tak nie to, Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 15:35 Freud między innymi Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 18:29 "No ale to wszystko i tak nie to," zupełnie nie to Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 18:31 jest dokładnie odwrotnie. czasem widzisz kogos raz i sni ci sie kazdej nocy, bo to spełnienie twojego snu... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 18:34 miałaś tak? Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Za ostatni grosz kupię dziś chociaż cień tamt 15.04.05, 18:37 jak nie zobacze to nie uwierze;) Odpowiedz Link Zgłoś