paco_lopez
18.03.05, 11:05
Aż się boje tego pisać, ale przepoczwarzyłem sie i uświadomiłem to sobie.
Czy mozna zakochac sie w tej samej osobie poraz drugi ? Piszę oczywiscie o
miłości rozumianej jako silniejszy poryw niż życzliwość, szacunek,
przywiązanie i oddanie. Czy problem leży w tym, że kiedy już się królika
dogoni to zaczyna się jazda w dół. Czy cztery lata wyczerpuje temat. A może
własnie w takim stanie będę własciwszy w roli jaką pełnię i zostane
zawodowcem. Taka gitara rytmiczna albo Didier Dechamps. To chyba nic
poważnego. Wszystkich spotyka.