Czy psychologowi wolno udzielać rad?

18.03.05, 20:20
Czy jest to zgodne ze sztuką i etyką?
Czy jest różnica między forum a gabinetem?
    • vattukvinna Re: Fajny nick, zatrzymaj go sobie. 18.03.05, 22:08
      • pink.freud Re: Fajny nick, zatrzymaj go sobie. 19.03.05, 11:02
        Nie zamierzam oddawać:) Cieszy podwójnie, bo kradziony;)))
    • witch-witch Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 12:17
      pink.freud napisał:

      > Czy jest to zgodne ze sztuką i etyką?
      > Czy jest różnica między forum a gabinetem?
      .....................................
      Psychodzy udzielają rad więc co jest problemem?
      Ale róznica typu forum a gabinet jest spora. Myślę, że korzystając z internteu
      mozna podsunąć jakiś pomysł albo idee, natomiast nie "wyleczy" to osób z ich
      prywatnych problemów. W gabinecie masz od razu spotkanie w cztery oczy z osobą,
      co jest ogromnie pozytywne, w gabinecie istnieje ten otwarty kontakt bardziej
      osobisty i ludzki. Ale ostatnio słyszałam o coraz bardziej rozszerzających się
      poradach przez internet.Opinie są różne.
      • pink.freud Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 14:09
        Czy zadaniem psychologa nie jest słuchanie i obserwacja pacjenta, dokładne poznanie problemu i pomoc w podjęciu decyzji, a nie konkretne porady typu zostań albo rzuć?
        Czy jest to możliwe przez internet?
        • psychoguru Czemu nie? 19.03.05, 14:34
          pink.freud napisał:

          > Czy zadaniem psychologa nie jest słuchanie i obserwacja pacjenta, dokładne
          pozn
          > anie problemu i pomoc w podjęciu decyzji, a nie konkretne porady typu zostań
          al
          > bo rzuć?

          To zalezy od konkretnych problemow, nie mozna tego uogolniac.

          > Czy jest to możliwe przez internet?

          Celem terapii jest korekcja nastrojenia systemow w mozgu pacjenta za pomoca
          oddzialywanie na mozg poprzez zmysly. Czyli do mozgu pacjenta przechodzi
          informacja mogaca spowodowac korekcje. Nie ma powodu by nie mogla to byc
          informacja przesylana internetem czyli w postaci tekstu albo obrazow z kamery
          i dzwieku.

          Ale wiadomo ze w kontakcie osobistym oddzialywanie ludzi na siebie jest
          bardzo wszechstronne: wzrok, sluch, odgrywaja duza role. Terapeuta moze miec
          cos z rodzaju hipnotycznego wplywu czyli bezposrednio oddzialywac na system
          podswiadomy co moze byc o wiele bardziej efektywne.

          W poradach przez internet zawsze najtrudniejszy jest poczatek czyli pytania
          o historie zycia pacjenta. Pacjent musi to dokladnie opisac, potem sa pytania
          dodatkowe. To zajmuje duzo czasu, w bezposredniej rozmowie mozna to zrobic
          szybciej i dokladniej.

          A teraz pytanie terapeutyczne do ciebie: Dlaczego ta sprawa tak cie
          interesuje?
          • pink.freud Re: Czemu nie? 19.03.05, 14:44
            A teraz pytanie terapeutyczne dla Ciebie:)))
            Dlaczego sugerujesz, że mnie tak interesuje, a nie poprostu interesuje?
            Czy jestem już poddawany korekcji nastrojenia systemow w mozgu?:PPP
            • witch-witch Re: Czemu nie? 19.03.05, 15:00
              Zaczynasz kolejną bezsensowną dyskusję.I po co? Dostałeś przecież dość
              obszerną i dobrą odpowiedź od psychoguru, za którą zapomniałeś podziękować.

              Na temat twojego pytanie czy psycholog moze sugerować zdecydowane posunięcia,
              powiem ci, że może, o ile ma odwagę. Psycholog jednak to nie osoba użądzająca
              innym życie i biorąca za nie odpowiedzialność. Ty sam te zdecydowane decyzje
              życiowe podejmujesz, a rolą psychologa jest naprowadzić cię do takiego stanu
              psychicznego, gdzie ty sam widzisz potrzebę radykalnych zmian, które uznajesz
              za konieczne. W sumie praca psychologa to ciężka praca.
              • pink.freud Re: Czemu nie? 19.03.05, 15:21
                Ok pytań terapeutycznych mi nie brakuje:)))
                Dlaczego uważasz, że jest to bezsensowna dyskusja?
                Czy temat jest zbyt błachy lub zbyt poważny, czy niepasujący na to forum?
                Czy z tonu Twojej wypowiedzi nie wynika, że jest to temat dla Ciebie drażliwy? Czy uważasz, że w pytaniu kryje się agresja i pytam się sugerując odpowiedź, mając już swoje niewzruszone zdanie na ten temat?
                Z jakiego powodu uważasz, że dyskutanci na forum powinni dziękować sobie po wymianie każdego postu? Czy to z tego powodu, że psuchoguru jest dla Ciebie Guru:))) i uważasz, że w dyskusji z nim należy przyjmować rolę ucznia?

                Co do dalszej treści postu nie mam w zasadzie pytań, odpowiedź jest dobra, w zasadzie na temat, choć nie dokładnie na moje pytanie? Pytanie było o udzielanie konkretnych rad, a nie o sugerowanie.
                • witch-witch Re: freud, ty jesteś strasznie drażliwy, czy mi 19.03.05, 15:37
                  ..się tak tylko wydaje. Teraz sam masz okazję przekonać się jak funkcjonuje
                  komunikacja i doradzanie ludziom przez internet.
                  Apropo, psychoguru nie jest moim guru, ponieważ ja nie mam żadnego guru. Cenię
                  natomiast jego praktyczną wiedzę i to jest dla mnie najważniejsze.
                  • pink.freud Re: freud, ty jesteś strasznie drażliwy, czy mi 19.03.05, 20:09
                    Czy to moje pytania sprawiły, że wydaję Ci się drażliwy?

                    > Teraz sam masz okazję przekonać się jak funkcjonuje
                    > komunikacja i doradzanie ludziom przez internet.
                    Co masz na myśli?

                    > Apropo, psychoguru nie jest moim guru, ponieważ ja nie mam żadnego guru.
                    Gdyby nie przypominanie o podziękowaniach, nie wątpiłbym:)))

                    > Cenię natomiast jego praktyczną wiedzę i to jest dla mnie najważniejsze.
                    To akurat mnie dziwi. Udzieliłaś trafnej odpowiedzi, w przeciwieństwie do psychoguru, który bardziej skoncentrował się na swoich fachowych wywodach, a nie na zagadnieniu.
                • psychoguru Rady i sugestie 19.03.05, 16:19
                  pink.freud napisał:

                  > sadzie na temat, choć nie dokładnie na moje pytanie? Pytanie było o
                  udzielanie
                  > konkretnych rad, a nie o sugerowanie.

                  Przeciez to zalezy od problemu. Jak najbardziej mozna radzic.

                  Czy masz jakis problem? Jesli tak to wal smialo, zobaczymy czy bedzie konkretna
                  rada czy tez sugestia. A moze zaczniemy nastrajac systemy w twoim mozgu:).
                  • pink.freud Re: Rady i sugestie 19.03.05, 20:53
                    Czy ten post mam rozumieć jako prośbę o następne pytania terapeutyczne?:)))

                    > Przeciez to zalezy od problemu. Jak najbardziej mozna radzic.
                    Czy jest to odpowiedź na moje pytanie o konkretne porady typu zostań albo rzuć, czy mówimy tu o pytaniach, na której randce należy się całować? Czy bierzesz odpowiedzialność za takie porady?

                    Czy problemem jest dla Ciebie chęć niesienia pomocy innym? Czy jest to misja czy maniera?
                    Czy zdarza Ci się podyskutować na forum czy wszędzie widzisz potrzebujących Twojej pomocy? Co jest dla Ciebie sygnałem, że ktoś się o nią zwraca, nie formułując tego wprost?
                    Czy hmm.. naukawe wstępy i wyrażanie się o sobie w liczbie mnogiej mają na celu ustalenie własciwej relacji lekarz-pacjent?
                    Jesteś pewien, że potrafisz nastrajać? Jak tam referencje? Wielu dało się namówić na przestrajanie mózgu?:)))

    • alicja-ciekawska Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 15:45
      pink.freud napisał:

      > Czy jest to zgodne ze sztuką i etyką?
      -a czy to takie wazne?

      > Czy jest różnica między forum a gabinetem?
      -Forum jest przedsionkiem do Gabinetu,i dobrze ze jest ktos kto umie doradzic.
      a wybor nalezy juz do nas samych.
      • pink.freud Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 20:23
        Masz na myśli, że jest to nieważne lub mało ważne?
        Jest to tylko przedsionek i nie jest możliwa pomoc w poważniejszych przypadkach?
        • alicja-ciekawska Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 20:31
          pink.freud napisał:

          > Masz na myśli, że jest to nieważne lub mało ważne?
          - nie mnie to oceniac,nie jestem lekarzem .
          Uwazam jedynie ze wiekszosc z nich,to ludzie z powolaniem.
          Ktorzy maja wpojone inne wartosci niz np.rolnik /nic rolnikom nie ujmujac/



          > Jest to tylko przedsionek i nie jest możliwa pomoc w poważniejszych
          przypadkach
          Uwazam ze w powazniejszych przypadkach ,pomoc na forum jest niemozliwa.
          • psychoguru Powazne porady 19.03.05, 20:36
            alicja-ciekawska napisała:

            > > Jest to tylko przedsionek i nie jest możliwa pomoc w poważniejszych
            > przypadkach
            > Uwazam ze w powazniejszych przypadkach ,pomoc na forum jest niemozliwa.

            Nie masz racji, jest mozliwa.

            Tu sie caly czas udziela takiej porady w powazniejszych przypadkach:
            gnaj do psychiatry w podskokach. To bardzo dobra porada, nie?
            • alicja-ciekawska Re: Powazne porady 19.03.05, 20:46
              psychoguru napisała:


              >
              > Nie masz racji, jest mozliwa.

              Ja myslalam ze "pink" chcialby wiedziec ,czy tutaj przeprowadza sie terapie,
              w powazniejszych przypadkach.

              > Tu sie caly czas udziela takiej porady w powazniejszych przypadkach:
              > gnaj do psychiatry w podskokach. To bardzo dobra porada, nie?


              Sama rada zeby odwiedzic Psychiatre jest tez pomoca.
              W znanych mi przypadkach bardzo trafna.
            • pink.freud Re: Powazne porady 19.03.05, 21:00
              Skąd gwarancja, że taka rada nie odnosi odwrotnego skutku?
              • alicja-ciekawska Re: Powazne porady 19.03.05, 21:05
                pink.freud napisał:

                > Skąd gwarancja, że taka rada nie odnosi odwrotnego skutku?

                jakiego odwrotnego skutku?
                • pink.freud Re: Powazne porady 19.03.05, 21:09
                  Na poradę "gnaj do psychiatry w podskokach", ktoś, kto wcześniej rozważał taką możliwość, może zdecydować, że nigdy do niego się nie uda.
                  • alicja-ciekawska Re: Powazne porady 19.03.05, 21:18
                    pink.freud napisał:

                    > Na poradę "gnaj do psychiatry w podskokach", ktoś, kto wcześniej rozważał
                    taką
                    > możliwość, może zdecydować, że nigdy do niego się nie uda.

                    oczywiscie ze moze tak zdecydowac.Moze rowniez poczekac az go tam dowioza na
                    sygnale.
                    Taraz juz nie bardzo wiem ,o co Ci chodzi?
                    • pink.freud Re: Powazne porady 19.03.05, 21:29
                      Chodzi o różnicę pomiędzy sugerowniem, a udzielaniem konkretnych rad.
                      Inaczej reaguje zwracajacy się o pomoc na konkretną radę udzieloną przez kogoś przemawiającego z pozycji autorytetu, a inaczej na sugestię kogoś, kto mówi jak sam zachowałby się w podobnej sytuacji. W tym pierwszym przypadku efekt może być odwrotny.
                      • alicja-ciekawska Re: Powazne porady 19.03.05, 21:41
                        pink.freud napisał:

                        > Chodzi o różnicę pomiędzy sugerowniem, a udzielaniem konkretnych rad.
                        > Inaczej reaguje zwracajacy się o pomoc na konkretną radę udzieloną przez
                        kogoś
                        > przemawiającego z pozycji autorytetu, a inaczej na sugestię kogoś, kto mówi
                        jak
                        > sam zachowałby się w podobnej sytuacji. W tym pierwszym przypadku efekt może
                        b
                        > yć odwrotny.


                        Zapominasz ze kazdy ma swoj rozum.
                        Na filozofi nie znam sie zupelnie.
                        • pink.freud Re: Powazne porady 19.03.05, 21:43
                          Tak jak i ja:)))
                          • alicja-ciekawska Re: Powazne porady 19.03.05, 21:44
                            pink.freud napisał:

                            > Tak jak i ja:)))

                            To po co zadajesz pytania;
                            -co by bylo ,gdyby bylo?
                            • aretha04 Re: Powazne porady 19.03.05, 21:57
                              alicja-ciekawska napisała:

                              > To po co zadajesz pytania;
                              > -co by bylo ,gdyby bylo?

                              droczy się z Tobą:))))
                              pozdr.
                              A.
                              • alicja-ciekawska Re: Powazne porady 19.03.05, 21:57
                                aretha04 napisała:

                                > alicja-ciekawska napisała:
                                >
                                > > To po co zadajesz pytania;
                                > > -co by bylo ,gdyby bylo?
                                >
                                > droczy się z Tobą:))))
                                > pozdr.
                                > A.


                                a to jaki podpuszczacz!!!
                                • spiral_architect Co do fachowosci 19.03.05, 22:41
                                  ja, pomimo tego jak mnie odebrala czesc tutejszego towarzystwa wzajemnej
                                  adoracji, jestem rowniez pelen szacunku dla ludzi, ktorzy nie dysponujac wiedza
                                  fachowa, pisza ciekawie i udzielaja pomocnych rad i wskazowek, a jest tu - moim
                                  zdaniem - przynajmniej kilka takich osob. W koncu jedna z najwiekszych korzysci
                                  jakie moze wywolac to, co daje niebanalna odpowiedz odpowwiadajacego :), jest
                                  zmiana perspektywy u tej osoby ktora pyta.

                                  Moj szacunek dla psychoguru (choc ma troche "dominujacy" styl) i seksuologa jest
                                  jeszcze wiekszy :).
                  • psychoguru Freud na rozowo 20.03.05, 16:45
                    pink.freud napisał:

                    > Na poradę "gnaj do psychiatry w podskokach", ktoś, kto wcześniej rozważał
                    taką
                    > możliwość, może zdecydować, że nigdy do niego się nie uda.

                    To jest bez znaczenia. Pacjent ostatecznie zawsze decyduje. Na przyklad
                    lekarz zaleci operacje czy branie lekow a pacjent to oleje.

                    Czasem przybiera to niebezpieczne rozmiary gdy lekarz przepisze leki
                    a pacjent zmienia dawkowanie albo wyrzuci czesc. Potem na dodatek ma
                    pretensje ze leczenie bylo do bani.
    • uhu_an Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 22:44
      mnie sie wydaje, ze psycholog, ktory udziela rad na forum, sam ma problem ze
      sobą.
      • alicja-ciekawska Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 22:47
        uhu_an napisała:

        > mnie sie wydaje, ze psycholog, ktory udziela rad na forum, sam ma problem ze
        > sobą.


        a ja, pierwszy raz w zyciu ciesze sie ze ktos ma problemy ze soba;DDDD
      • spiral_architect Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 22:50
        uhu_an napisała:

        > mnie sie wydaje, ze psycholog, ktory udziela rad na forum, sam ma problem ze
        > sobą.

        Znasz takich, ktorzy nie maja problemow sami ze soba ? Hmm, ciekawe.
    • hubkulik Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 19.03.05, 22:55
      >Czy psychologowi wolno udzielać rad?

      A czemu nie?

      > Czy jest różnica między forum a gabinetem?

      Bardzo duza. W gabinecie nie ma publiki i jest bezposredni kontakt sam na sam.
      Poza tym przychodzi tam czlowiek potrzebujacy pomocy, a ten drugi jej udziela.

      Pozdrawiam Hubert
      • hubkulik Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 20.03.05, 10:22
        Ja zrozumialem komu? - psychologowi udzielac rad, a Tobie chyba chodzi o to czy
        psycholog moze udzielac rad. To chyba zalezy od szkoly. Generalnie chyba wolno,
        ale jak udzielasz rad, to klient moze miec poczucie, ze przejmujesz za niego
        odpowiedzialnosc i decydujesz za niego. Moze tez sie toba potem wyslugiwac
        mowiac, ze ty mu kazales cos zrobic.
        Poza tym rady sa wielce niedoskonale, bo tak naprawde chodzi o to, by klient
        sam doszedl do wlasnego rozwiazania i malo prawdopodobne jest zeby ktos (nawet
        specjalista psycholog) wiedzial co nalezy tak naprawde zrobic za klienta. Zycie
        jest bowiem niezwykle roznorodne i kazdy przypadek jest inny. Tylko klient zna
        swoje zycie doglebnie i generalnie mowi sie, ze on sam powinien znalezc swoje
        rozwiazanie przy wsparciu i uwaznym ukierunkowywaniu na znalezienie rozwiazania
        terapeuty. W warunkach terapii mozna dojsc do takiego zrozumienia problemu, ze
        decyzja staje sie latwa albo nawet oczywista i nie trzeba juz nic radzic.
        Dlatego rola terapeuty bedzie praca nad poszerzaniem zrozumienia sytuacji
        problemowej.
        Jak sam w takich warunkach ostatecznie dojdzie do wlasnego rozwiazania, to
        bedzie to dla niego dojrzala decyzja i zyska wartosciowe poczucie, ze sam sobie
        poradzil z problemem. Jesli natomiast bedzie sie tylko sluchal rad eksperta, to
        nie bedzie w stanie sam podejmowac wlasnych, dojrzalych decyzji, tylko uzalezni
        sie od nowego guru.
        Dawac rady jest ok, gdy klient wie, ze to tylko rada, a nie autorytatywny
        rozkaz eksperta i ze tak naprawde moze sie po prostu dzieki tej radzie
        przyjrzec, czy to co proponuje ekspert jest rzeczywiscie dobre dla niego. W
        takiej sytuacji nawet odrzucenie rady przez klienta moze byc sukcesem, bo
        dzieki temu cos nowego byc moze zrozumial dla siebie.

        Pozdrawiam Hubert
        • pink.freud Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 20.03.05, 11:03
          >Ja zrozumialem komu? - psychologowi udzielac rad
          Jak to zrozumiałeś?

          Dokładnie o to mi chodziło. Nie ma oczywiście formalnego zakazu, jednak udzielanie rad jest nie zalecane, właśnie z tych powodów które wymieniłeś.

          > Dawac rady jest ok, gdy klient wie, ze to tylko rada, a nie autorytatywny
          > rozkaz eksperta i ze tak naprawde moze sie po prostu dzieki tej radzie
          > przyjrzec, czy to co proponuje ekspert jest rzeczywiscie dobre dla niego. W
          > takiej sytuacji nawet odrzucenie rady przez klienta moze byc sukcesem, bo
          > dzieki temu cos nowego byc moze zrozumial dla siebie.
          W zasadzie tak, problem pojawia się gdy chodzi o internet i psycholog nie jest w stanie ocenić czy klient to wie. Ludzie różnie reagują i nie mając bezpośredniego kontaktu trudno tą reakcję przewidzieć. Do tego nawet jeśli rada będzie trafna, przeczyta ją wiele innych osób, będących w podobnej sytuacji, ale nie do końca takiej samej.
          Swoimi pytaniami nie chciałem niczego sugerować. Być może dawanie rad przez ekspertów jest bardzo pożyteczne, pełni być może taką rolę jak sprzedawanie proszków przeciwbólowych, które są skuteczne i spełniają swoją zadanie, być może jakąś inną. Nie jestem w stanie tego ocenić, stąd wątek.
      • pink.freud Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 20.03.05, 11:07
        > Bardzo duza. W gabinecie nie ma publiki i jest bezposredni kontakt sam na sam.
        Tak to diametralna różnica.

        > Poza tym przychodzi tam czlowiek potrzebujacy pomocy, a ten drugi jej udziela
        ???
        • hubkulik Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 20.03.05, 11:42
          > > Poza tym przychodzi tam czlowiek potrzebujacy pomocy, a ten drugi jej udz
          > iela
          > ???

          A na forum ludzie dyskutuja z roznymi motywacjami. Nie ma takiego
          jednoznacznego podzialu rol. Czesciowo moze forum spelnia role grupy wsparcia.
          Ale tylko czesciowo i to nie zawsze (np. na grupie jest niedopuszczalne zeby
          Cie ktos zbluzgal, sa zasady ktore to uniemozliwia).

          Pozdrawiam Hubert
          • pink.freud Re: Czy psychologowi wolno udzielać rad? 20.03.05, 11:49
            Krótko i na temat, no i bez oferty pomocy:)))
Pełna wersja