marusia_ogoniok
19.03.05, 14:48
Idu sobie ku kompu na zwiadu...
I idu... i patrzu...
Na Gazecie cicho sza, na Forumie cicho sza...
Nie ma Imagina i nie ma Lutosza
Tu chicho sza, tam cicho szaro, brudno i zima...
Nie ma Oleńki i nie ma Fnollina...:)
Po cichu, po wielkiemu cichu...
Idu sobie i idu i idu...
I patrzu... i widzu...
W rękach w głowach cicho sza,
W ustach, w oczach cicho sza
Nie ma Malviny i nie ma Rybosza:)
Tu chicho sza, tam cicho i w ogóle nic nima...
Wiosna to czy lato, jesień albo zima....
STRACH MA WIELKIE OCZY CZYLI STRACHY NA LACHY
Luty & Kamanda:).... a może by tak o strachach i lękach... w ten przedpalmowy
wieczór?
Wstępnie zrobię kontrowersyjne założenie, /które mam nadzieję wielu nie
zdziwi, a przynajmniej Mskaiq'a :)))))/ Żyjemy w ustawicznym strachu, którego
pewne "odmiany" są pożyteczne, wręcz niezbędne w życiu społecznym czy p a r t
n e r s k i m :) hahahahaha......, przy tym zwykle nieodczuwalne "na
codzień".
Z tego by szedł wniosek, że należałoby tę "gałąź" strachu wzmocnić,
albowiem /patrząc na pacjentów z tego forum/ została niepotrzebnie
podcięta....
Jeśli kto nie łapie o co mi chodzi, wieczorkiem postaram się jaśniej....
tymczasem proszę się ustosunkować....:)