intrygujace zachowania mężczyzn...

27.03.05, 23:00
ciekawią mnie męskie zachowania typu mówi ze kocha a inaczej potępuje...
mówi kocham a jest z inna ... mówi ze jakaś X jest jego miłościa życia, całym
światem że pomylił sie i że popełnił bład zostawiając ją ,a jest z inna nie
czyni nic a mówi ze ja kocha... słowa, słowa, słowa.. puste ... a czynów nic
i co?! jest niedojrzały, robi z niej głupia, czy to męski sposób na
udowodnienie sobie atrakcyjnosci? ... jest z inna a z X sie spotyka jest mu z
nia dobrze a jednak nie rostanie sie z tą drugą.. co to niby ma byc ... a ze
X sie na to zgadza bo ... ale to nieważne bo juz sie nie zgadza i nie odp. na
sms i postnowiła sie nie odzywac juz nigdy, zniknąć wyjechac on dla niej jest
skończony... po co wy faceci tak robicie? jakie jest z tego wyjscie? tylko
prosze nie mówcie ze powinnam robić mniej błędów ortograficznych albo isc na
forum o mężczyznach!
chciąłbym o tym porozmawiac... jeśli ktoś ma jakeiś myśli prosze podziel sie
nimi...
pozdrawiam
    • rozgwiazda1 Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 27.03.05, 23:19
      Kurcze,troche to zagmatwane..Ale kobiety tez maja dziwne zachowania,ktorych
      faceci nie potrafia zrozumiec.Mars i Wenus.
    • hubkulik Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 28.03.05, 19:27
      Nie wszyscy mezczyzni sa tacy.
      I nie wszystkie kobiety.

      Pozdrawiam Hubert
    • rybolog Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 28.03.05, 19:36
      Kochanie a odpowiedzialnosc u facetow to dwie rozne sprawy. Kocha jedna ale
      przez odpowiedzialnosc nie pozostawi tej drugiej. Te zony, ktore sa kochane prze
      swoich mezow sa najszczesliwszymi na swiecie. Bo zdarza sie ze sie kocha i jest
      sie odpowiedzialnym dla tej jednej, jedynej kobiety-zony. :)
      • trea Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 28.03.05, 20:45
        rybolog napisał:

        > Kochanie a odpowiedzialnosc u facetow to dwie rozne sprawy. Kocha jedna ale
        > przez odpowiedzialnosc nie pozostawi tej drugiej.

        nie bardzo rozumiem...tzn., ze w stosunku do tej, ktora kocha nie musi juz byc
        odpowiedzialny? wlasnie jesli naprawde kocha, to ponosi (nie z przymusu)
        konsekwencje tego, co z tym uczuciem sie wiaze ....jest odpowiedzialny za to,
        co mowi....w innym wypadku to nie ma nic wspolnego z miloscia imo...

        > swoich mezow sa najszczesliwszymi na swiecie. Bo zdarza sie ze sie kocha i
        jest
        > sie odpowiedzialnym dla tej jednej, jedynej kobiety-zony. :)

        co wcale nie gwarantuje szczescia...
        • dirt0001 Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 28.03.05, 22:04
          zgadzam sie on niejest w małżeństwie tamta zna ledwo 4 miesiace i co ma byc
          odpwiedizlany za nia za co ? a tamta za 8 lat i twierdzi ze ja kocha ze to
          miłośćjego życia a ja zmarnował i co nic nie robni by ja odzyzakc tylko chowa
          głwoe i ejst z ta drugą... straci kazdej minuty bedac z ta druga i ta którą
          kocha juz go skreśliwał i nie da sie wiecej krzywdzić... wiec to sa tylko puste
          słowa obok miłości nie leżały ... ale nei mnie to osadzac każdy niech żyje
          sobei z czym chc... on bedzie z tym żył teraz i za 10 i za 15 lat do końca
        • rybolog Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 28.03.05, 22:28
          Gwarancje to mozna na telewizor dostac. I to tez na rok, moze dwa...na wiecej
          trzeba kupic. Co tez nie gwarantuje ze gwarantor bedzie przez tak dlugi czas
          istnial.

          Czego nie rozumiesz? Ze facet tez ma uczucia i szkoda mu jest tej drugiej? Moze
          byc tez i trzecia i czwarta, jak ciagle do nich wraca, to czuje sie
          odpowiedzialny ze nie wszystkie. Za ta ktora kocha tez :)
          • m.malone Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 29.03.05, 02:06
            Ryb, nie da rady IM tego wytłumaczyć. Już lepiej jak tam Wenus i Mars. Czy tam
            Jowisz i Pluton:)
            • dirt0001 Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 29.03.05, 14:00
              odpowiedizlany to on na bank nie ejst powinieni byc za ta któa kocha a nie
              wrażeń szukac po innych alejuz nie ma prblemu bo teraz ebdiz emógł szukać ile
              chce bo ta któr akocha i tak to zaprewnie ale w pustych słwoach nie czyniąc nic
              nie chece go i on sie tego brutalnie dwoei za chwil kilka ... wiesz takei gadki
              a co jak by miał żone dizecko i poszukłą soebi kochanki albo dwóch kkochanek i
              mówił wiesz ja sie za nia cuzje oddpwoeialny co to ma byc to nie facet a jakis
              dziwak a jak wy tak myślicie jak on to powodzenia z kobietami moz esie znajda
              takei naiwne i beda tolerowały was kochanków i wasze koelżnaki, przyjacióli i
              Bóg wie co jeszcze... a teraz zastanwów sie jak by kobieta któ akochasz miął
              innego i by ci powieidżła wies zja sie cuzje za nigo i za ciei odpwoeialna i
              nei potrafie wybrac zamieszkamy w tójkę chyab to rozumiesz bo jestes z marsa ..
    • agatarpl Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 12:07
      A ja Cię dokładnie rozumiem. Jakoś dziwnym trafem dokładnie taki sam przypadek
      przechodziłam ostatnio, ale na szczęście (?) się z niego wyswobodziłam...
      I wiesz co- dla mnie tacy faceci to są zimne dranie i do tego tchórze, którzy
      sie boją zostać sami a z drugiej strony mają zaniżone poczucię własnej
      wartości, zostawiają sobie otwartą furtkę z jednej i z drugiej strony,
      aby "przypadkiem" czegoś nie przegapić- brak słow...
    • lisette Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 12:28
      Na wszelkie tego typu dylematy najlepsza jest ksiazka "Nie zalezy mi na tobie",
      wydana niedawno. Rozjasnia w glowie bardzo. Polecam wszystkim tym, ktorzy
      ciagle sie zastanawiaja "kocha, nie kocha", "warto, nie warto" itp. Mezczyzni
      wcale nie sa skomplikowani ani intrygujacy, tylko maja swoje gierki, ktore
      trzeba na czas przejrzec.
      • junkoh Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 12:55
        "Nie zalezy MU na Tobie. Koniec złudzeń - poznaj prawdę o tym, jak rozumieć
        facetów"
        cyt: Sensacyjny poradnik twórców Seksu w wielkim mieście. Kobiety, odnoszące
        sukces w innych sferach życia, nie zawsze potrafią właściwie ocenić
        zaangażowanie mężczyzny. Łudzą się, że dając partnerowi więcej swobody i
        akceptując jego postępowanie, sprawią, że zwiąże się z nimi na stałe. Spotykają
        się z przyjaciółkami i prowadzą długie rozmowy, analizując niejasne zachowania
        mężczyzn. To strata czasu! Mężczyzna nie jest skomplikowany, choć chce, by za
        takiego go uważano. Nie ma mowy o żadnych sprzecznych sygnałach. Może po prostu
        Nie zależy mu na tobie.

        hmmmm


        lisette napisała:

        > Na wszelkie tego typu dylematy najlepsza jest ksiazka "Nie zalezy mi na
        tobie",
        >
        > wydana niedawno. Rozjasnia w glowie bardzo. Polecam wszystkim tym, ktorzy
        > ciagle sie zastanawiaja "kocha, nie kocha", "warto, nie warto" itp. Mezczyzni
        > wcale nie sa skomplikowani ani intrygujacy, tylko maja swoje gierki, ktore
        > trzeba na czas przejrzec.
    • paco_lopez Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 12:30
      Normalnie to musialby ci powiedzieć, że chciałby was wszystkie bzykac przez
      jakis czas zanim mu sie to nie znudzi, a jak mu sie znudzi to zdecydowałby sie
      na taką, która mu z życia więzienia nie zrobi.
      • isabar Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 12:44
        paco_lopez napisał:

        > Normalnie to musialby ci powiedzieć, że chciałby was wszystkie bzykac przez
        > jakis czas zanim mu sie to nie znudzi, a jak mu sie znudzi to zdecydowałby
        sie
        > na taką, która mu z życia więzienia nie zrobi.

        No to zycze Ci takiej samej jak Ty.
        Niektorzy faceci, nawet sku..syni maja niezwykle uwodzicielskie glosy.
        Lisette- napisz cos wiecej o tej ksiazce-pzdr.
        • paco_lopez Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 12:55
          Dziękuję juz mam.
          • katja Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 13:14
            kim jest autor tej ksiazki?
    • ludicrus Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 19:32
      hmmmmmm......ja tak mnialam nie raz nie dwa....Kiedys ktos powiedzial ze
      jestem"słodzitka", i ze cos mam ze przyciagam facetow...Tyle ze te moje słodkie
      oczka przyciągaja samych zajetych facetów...To było moje przekleństwo...Nie
      wiem co musiałam zrobić w poprzednim wcieleniu ze takiego pecha mniałam ,ale
      cos tu było nie tak ....Aż do pewnego momentu....
      Zakochałam się po uszy ...Tak jak nie lubiłam mowic kocham ..tak zaczełam
      wyrażać to co czuje do "X"...I to w krótkim czasie bo po miesiącu...Aż tu nagle
      wszystko pięknie runeło, w jeden dzień-pokłóciliśmy się...Sylwestra spedziłam z
      przyjaciółmi a on ze swoja była...Nic o tym nie wiedziałam bo jak mowił na
      nastepny dzień po kłótni -"wszystko jest wporzadku , nic się nie zmnieniło
      nadal Cie kocham"............jasne.....Jak ja byłam naiwna , głupia , to nie da
      sie opisac...I po co Mowił mi Kocham !!!Ja tego nie rozumiem , i nie chce
      rozumieć..bo zal mi takich facetów ktorzy najpierw zapewniaja ze juz nie wrocą
      do swojej byłej (obrażaja ja , obrzucaja mięsem ) a potem robią na odwrót...Nie
      mam szacunku .....
      Teraz jestem sama(powiedzmy-nie liczac oddanych przyjacioł)....i
      zajeb.....przyjaciela-CHOC NIBY NIE MA PRZYJAZNI MIEDZY FACETEM A KOBIETA!!??

      POZDRAWIAM ....
      ps...Takich facetow sie olewa z gory na dól...jak najwczesniej , poki nie jest
      za pozno...jak w moim przypadku
      • dirt0001 Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 30.03.05, 22:08
        dziękuje za wsyztskei wypowiedzi...
        wiec cała ziemia ejst pełna takich niby facetów ... miłych, cudownych,
        życzliwych uczuciowych kulturalnych dobrze wychowanych, uprzejmych, ... a to
        tylko pozór złuda, gra... żenada...
        i nie ma że boli przejzała ona na oczy i juz poweiidżła w sercu i umyśle dosc i
        jest szczęśliwa a on jak sobei uświaodmi juz niedługo... i pewnei poszyka
        soebei jeszcze innych panienek... i zastąi jakość ilościa... czy warto
        zaspakajac sie substytutami to jzu jego wybór...
        a jak uśwadomi soebi co zrobił( w co wątpie bo w takich typach nie ma za krzty
        miłsoci ) bedzie jak w piosence hey zoabczysz... pzodraiwam i życze pwodzenia:)
        • fruwam Re: intrygujace? 01.04.05, 10:06
          to nie jest do konca tak. my kobiety nie jestesmy bez winy. wszystko bierzemy
          bardzo serio, szybko sie przywiazujemy, przywiazujemy wielka wage do slow,
          wydaje nam sie, ze jak cos powiedzial to... oczywiscie uwazamy, ze tak powinno
          byc. niestety zbyt czesto tez wywieramy presje na facetach. taki, ktory mowi,
          ze "jutro zadzwoni" mowi nam po prostu to, co "powinien", to co chcemy
          uslyszec, a nie ma nic innego do powiedzenia...
          oczywiscie nie powinnam ich usprawiedliwiac ale postarajmy sie ich tez
          zrozumiec. my wszystko bierzemy serio - oni nie. my po jednej romantycznej
          kolacji widzimy cale zycie lacznie z podwojnym nagrobkiem - panowie nie... a
          poniewaz doskonale wiedza o naszych niecnych planach jezeli im do konca nie
          odpowiadamy, wola sie ulotnic. a czesto wysylaja sygnaly typu "nie jestem toba
          zbytnio zainteresowany" ale my oczywiscie ich nie odbieramy i jak nie dzwoni
          tlumaczymy sobie, ze nie ma czasu, a jak spotyka sie ze swoja byla, no coz...
          musze mu wybaczyc bo sa przyjaciolmi... halo drogie panie pobudka!!!

          o czym gadalibysmy na tym forum gdyby nie bylo marsy i venusa ;). a swoja droga
          nasze chopaky maja uczucia ;)))
          • katja Re: intrygujace? 01.04.05, 19:53
            Nie rozumiem. Piszesz jakby mezczyzni nie mieli rozumu. To jak mamy sie komunikowac?
            Jesli mowi ,ze zadzwoni to ma znaczyc ,ze nas nie chce juz spotkac...? Etc... etc.
            Mamy sie bawic w cuciubabke? Po co nam takie odpadki?
            Hallo! To jak ma byc? Tez tak zachowujesz sie do swoich znajomych, kolegow i meza?
            • fruwam Re: intrygujace? 04.04.05, 16:22
              nie uwazam ze mezczyzni nie maja mozgu, moglabys dokladniej czytac. sadze, ze
              myslimy zupelnie inaczej. faceci czesto mowia, ze zadzwonia, a pozniej nie
              dzwonia. Dla kobiet jest to wielka potwarz, a oni nawet sobie z tego nie zdaja
              sprawy (oczywiscie nie wszyscy). Zreszta wiadomo, ze to nie dotyczy wszystkich.
              Generalnie, my za duzo analizujemy. Wlasciwie kazde slowo, predkosc mowienia,
              intonacja, absolutnie wszystko podlega kobiecej analizie oraz
              dalszemu "omowieniu" z przyjaciolkami, mama itd. Podczas gdy my sie
              zastanawiamy "co on sobie pomyslal" on najczesciej nic nie myslal. I nie
              swiadczy, to o tym, ze nie ma mozgu tylko nie traci czasu na myslenie i
              analizowanie spraw, ktorym my poswiecamy tyle uwagi.

              • hansii jestes "fruwajaca" 04.04.05, 16:56
                chwala Ci.
                masz braci, pravda?
                • fruwam Re: jestes "fruwajaca" 05.04.05, 15:14
                  dwoch :)
    • josarna Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 01.04.05, 21:05
      Kobiety za bardzo zaprzątają sobie głowę mężczyznami. Nie macie, do licha,
      innych problemów na głowie?! Bo zapewniam was, że oni mają. Nie ma takiego
      faceta, dla którego kobieta stanowiłaby cały świat. A dla nich atrakcyjne są
      tylko takie, które nie za bardzo mają dla nich czas. „Mężczyzna musi zdobywać!
      Gdyby kobiety o tym wiedziały, kazałyby im się codziennie wspinać do siebie na
      wieżę”. W godzinach przeznaczonych dla mężczyzny należy mu czasem okazać, że
      jest wspaniały, ale nie za często. Ja tam nie mam zbyt wiele czasu dla męża, bo
      życie jest takie fascynujące! Może dlatego ludzie mówią, że nie może się beze
      mnie obejść od.... 30 lat!
      I jeszcze coś... Skąd wy wszyscy tak dobrze wiecie, co to znaczy kochać - bo
      ja coraz mniej wiem...
      • isabar Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 02.04.05, 01:23
        Może masz na to za mało czasu?
        • josarna Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 02.04.05, 18:43
          isabar napisała:

          > "Może masz na to za mało czasu?"

          E, chyba nie! Można myśleć przy wielu pracach, np. domowych, czy ogrodowych. Im
          więcej jednak myślę, tym mniej wiem. Podziwiam, że tu wszyscy tak dobrze
          wiedzą, czym jest miłość. Jeśli naukowcy stwierdzili, że nie może trwać dłużej
          niż 4 lata, to na jakiej zasadzie ludzie są ze sobą tak długo? Dlaczego można
          stwierdzić sobie, że miłość minęła, więc można się rozstać? Czy można ją
          wypracować? Odbudować? Co to właściwe jest: zauroczenie, czy przyjaźń i
          przywiązanie?
          Zazdroszczę, że wiecie to wszystko...
          • fruwam Re: intrygujace zachowania mężczyzn... 04.04.05, 16:27
            Spytalam ostatnio mojej mamy jak wytrzymuje z moim ojcem... oczywiscie dla
            zartu (papa jest cudownym ale "ciezkim" czlowiekiem) ale bylo w tym ziarnko
            prawdy bo jak mozna przetrwac razem tyle lat, tyle nieporozumien, konfliktow,
            kompromisow... odpowiedz byla krotka: "To milosc"
Pełna wersja