trenuję asertywność

01.04.05, 17:17
Dziś przećwiczyłam mówienie co mi nie pasuje i co myslę. Usłyszałam w
odpowiedzi(od niegdyś bliskiej mi osoby), że to moja wina, że zostałam
zostawiona, oszukana, zdradzona, bo to ze mną nie dało się wytrzymać,
wszystko zniszczyłam, każdy(raptem jeden oszust) ode mnie ucieka. Sciema,
odwracanie kota ogonem, no i zranienie, udało mi się jakoś dojść do siebie po
ciosie poniżej pasa.
    • alicja-ciekawska Re: trenuję asertywność 01.04.05, 17:22
      a nie pomyslalas ,ze to moze prawda?
    • lizavieta1 wstawki manipulantów 01.04.05, 17:26
      Prawie zawsze kiedy wyrażę swoje zdanie(tak jest w tej relacji i tak było w ex-
      związku) słyszałam w odpowiedzi te same wstawki, bez modyfikacji:
      -mam tylu znajomych, z nimi nie mam tylu problemów i takich jak z Tobą
      -nikt mi nie mówi tego co Ty
      -wszystkie moje relacje są szczere!!!!
      -bo Ty cały czas...
      -wszyscy ludzie mówią, że Ty...
      -ktoś Ci zrobił to, bo Ty
      -ja zrobiłem tak, bo Ty
      -to wszystko byłoby inne gdyby nie Twoje...
      W najlepszym wypadku słyszę, no tak nie dobraliśmy się charakterologicznie...
      Chcę mi się z tego śmiać, ale wiecie co...??
      Po każdej takiej rozmowie staje nade mną widmo niskiego poczucia własnej
      wartości i podszeptuje mi: weź chociaż pod uwagę czy to nie jest prawda? Tak to
      musi być prawda, przecież on jest taki mądry...Tak, to musi byc prawda,
      przecież wiele rzeczy mi się nie udało, jemu/jej lepiej układa się z ludź mi,
      więc on / ona wie.
    • lizavieta1 Re: trenuję asertywność 01.04.05, 17:27
      wiesz alicjo, kiedy ja mówię do kogoś, że on coś tam a on mi mówi o kimś tam,
      to się nie trzyma kupy.
      • alicja-ciekawska Re: trenuję asertywność 01.04.05, 17:30
        a wiesz ze dzisiaj jest---prima aprilis---
Inne wątki na temat:
Pełna wersja