Rozmowy na temat

05.09.01, 20:58
Mam pytanie. Dlaczego jakieś 8 na 10 kobiet, które przy
różnych okazjach spotykam, opowiada mi o swoich
doświadczeniach seksualnych już podczas pierwszej
rozmowy? Staram się nie wartościować, ale cóż, jest to
zastanwiające. Czy kiedyś też tak było? (Jestem z
77-ego rocznika).

Pozdrawiam!

Leszek
    • Gość: Ania Re: Rozmowy na temat IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 23:29
      Nie wiem, drogi Leszku,jak bylo kiedys, bo sama jestem 77. W kazdym razie
      musisz jakos na te 8 kobiet dzialac, ze od razu przechodza "do rzeczy". A co w
      takim razie dwie pozostałe? :)) Pzdr.
      • aion Re: Rozmowy na temat 06.09.01, 07:45
        Dwie pozostałe... cóż, tematów jest wiele (o ile druga
        osoba nie uzna, że jestem, zwyczajnie, nudny). A ja
        lubię rozmawiać. (Z książki O. Tokarczuk - "Ludzie
        rozmawiają tylko o tym, co nie dzieje się naprawdę.
        (...) Na najważniejsze rzeczy i tak brakuje słów.")

        Co do reszty - mam nadzieję, że nie masz racji. Sam
        nigdy bym tego nie powiedział.

        Pozdrawiam!


        Leszek


        PS Aż chciałoby się zapytać - i jak Ci się żyje, droga
        rówieśniczko. Ale to w innym miejscu.
    • Gość: volny Re: Rozmowy na temat IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.09.01, 00:26
      aion napisał(a):

      > Mam pytanie. Dlaczego jakieś 8 na 10 kobiet, które przy
      > różnych okazjach spotykam, opowiada mi o swoich
      > doświadczeniach seksualnych już podczas pierwszej
      > rozmowy? Staram się nie wartościować, ale cóż, jest to
      > zastanwiające. Czy kiedyś też tak było? (Jestem z
      > 77-ego rocznika).
      >
      > Pozdrawiam!
      >
      > Leszek

      Czesc Leszku
      Twoje myslenie podswiadome to wywoluje.
      Bez wzgledu na to czy sobie zdajesz z tego sprawe czy
      nie. Nawet nie ma znaczenia czy bardzo wierzysz w
      myslenie podswiadome czy nie.
      To sa pewne prawa dzialnia ludzkiego umyslu.
      Jak prawo przyciagania ziemskiego.
      15 lat temu nie mialem odpowiednich informacji aby to
      tego przywiazywac wage. Myslalem ze duzo rzeczy w moim
      zyciu byly dzielem przypadku.
      Nie to nasze myslenie wywoluje te przypadki.
      Po zapoznaniu sie z tymi prawami zrobilem od razu pewne
      podsumowanie mojego zycia z okresu przed tym jak to do
      mnie dotarlo. I nastapil pewien maly szok jak polaczylem
      sposob mojego myslenia do tego co mi sie zlego lub
      dobrego przytrafilo, nic nie bylo dzielem przypadku.
      Powtarzam nie ma zaczenia czy to dotyczy rzeczy dobrych
      czy zlych w maszym zyciu. Co wiecej poniewaz jest duzo
      negatywnych rzeczy w okolo nas myslenie negatywne ma
      przewage nad pozytywnym.
      Czy to w Twoim przypadku jest dobre czy zle nie moge w
      zaden sposob oceniac. Nie moge ani pochwalac ani
      krytykowac. To co sie dzieje jest to sposob twojego
      myslenia.
      Co masz zrobic tu mam prosta rade dla Ciebie
      Zastanow sie czego naprawse oczekujesz od zwiazku z
      kobieta. Jezli to ma byc przyszla zona - kobieta z ktora
      mozesz rozmawac na kazdy temat wlacznie z tym jak macie
      sie kochac to jestes na dobrej drodze.
      Jezeli nie to tu zaczynaja sie schody dla ciebie.
      Bowiem czasami nie jestesmy szczerzy sami ze soba.
      Tu sie nie da nic ukryc prawda sama wychodzi na jaw.

      Leszku jezeli to nie bylo pytanie sobie a muzom, jak
      wiekszosc na tym bordzie. Bo ludzie nie wiedza co zrobic
      z czasem. TO CZYWISCIE MOZESZ PISAC DO MNIE
      OCH ZEBY MI TAK TO KTOS WYTLUMACZYL JAK MILEM 18 LAT
      ALE NIGDY NIE JEST ZA POZNO.

      Witold Wolkowski
      email Witold@volny.com
      • aion Re: Rozmowy na temat 06.09.01, 08:05
        Staram się być wobec siebie szczery (bywa to nawet
        bolesne). Ale nie mógłbym powiedzieć, że w żaden
        sposób, *podświadomie*, nie wyprowadzałem dyskusji w te
        "rejony". Coś w tym może być. Bardzo dziękuję za
        wskazówkę i nie tylko.

        Pozdrawiam!


        Leszek
    • Gość: gadula Re: Rozmowy na temat IP: *.ym1.on.wave.home.com 06.09.01, 02:06
      aion napisał(a):

      > Mam pytanie. Dlaczego jakieś 8 na 10 kobiet, które przy
      > różnych okazjach spotykam, opowiada mi o swoich
      > doświadczeniach seksualnych już podczas pierwszej
      > rozmowy? Staram się nie wartościować, ale cóż, jest to
      > zastanwiające. Czy kiedyś też tak było? (Jestem z
      > 77-ego rocznika).
      >
      > Pozdrawiam!

      Ty Lesia, palisz papierosy?
      Jezeli nie to pora zaczac.
      :)))

      > Leszek

      • aion Re: Rozmowy na temat 06.09.01, 08:21
        Chyba zrozumiałem przekaz. Aż tak źle ze mną nie jest.
        Gdybym umiał rzeczywistość upraszczać,
        najprawdopodobniej w ogóle nie znalazłbym się na tym
        forum.

        Pozdrawiam!


        Leszek


        PS Nie zmienia to faktu, że nie palę i nie zamierzam
        zacząć ;-)
        • Gość: mariposa Re: Rozmowy na temat IP: 195.94.213.* 06.09.01, 10:14
          Leszku, nie wiem jak Ty to robisz, ale musisz wzbudzac ogromne zaufanie w tych
          dziewczynach ;).
          a moze podswiadomie lub nie ;-))) wybierasz zawsze ten sam typ dziewczat -
          nowoczesnych, odwaznych, pewnych siebie, bezpretensjonalnych?

          z Twojej wypowiedzi nie wynika jednak jednoznacznie, czy Ci to odpowiada czy
          tez nie. moze Ci to wrecz pochlebia?

          ja ze swojej strony moge Cie zapewnic, ze o ile nie sprawia mi problemow
          dywagowanie na przerozne tematy (w tym spraw zwiazanych z seksualnoscia
          czlowieka) na poziomie ogolnym, to o swoich wlasnych doswiadczeniach raczej
          nikomu nie opowiadam. dopiero w sytuacji absolutnego zaufania i poczucia
          akceptacji bylabym sklonna rozmawiac otwarcie o swoich doswiadczeniach,
          pragnieniach i obawach. ale na to potrzeba czasu i rozmow, rozmow, rozmow na
          wiele innych tematow - od ulubionych warzyw po wizje zycia pozagrobowego.

          a skoro Tobie przychodzi to tak latwo moze powinienies to wykorzystac...
          podobno niedlugo psychoanalitycy i seksuolodzy beda mieli wiecej pracy niz
          stomatolodzy ;-)))

          pozdrawiam i ciekawam jestem Twojej interpretacji zaistnialej sytuacji.
          • aion Re: Rozmowy na temat 06.09.01, 18:19
            Być może rzeczywiście trafiam na określony tyb kobiet.
            Trudno mi to ocenić. Tak czy owak, mam mieszane
            uczucia. Nie pochlebia mi to (kwestia oczekiwań).
            Zastanawiałem się, czy nie chodzi tu o jakiś "znak
            czasów". Dlatego zacząłem wątek.

            Mam nadzieję, że nie jestem zbyt lakoniczny.

            Pozdrawiam!


            Leszek
        • Gość: gadula Re: Rozmowy na temat IP: *.ym1.on.wave.home.com 06.09.01, 15:12
          wiesz, Lesia...powiedzial bym Ci to i owo gdyby nie ta roznica wieku miedzy
          nami.
          ja jestem rocznik 69.
          :)))
          • aion Re: Rozmowy na temat 06.09.01, 18:20
            Jasne ;-)
    • Gość: Ania Re: Rozmowy na temat IP: *.itcmp.pwr.wroc.pl 06.09.01, 10:55
      Witam i pozdrawiam ze stolicy galaktyki... zdaje się, że wiadomo, o co chodzi?
      Tak podejmując wątek...co do szczerości z osobą, z którą w jakiś sposób jest
      się związanym - to przypomina mi się coś, co usłyszałam w filmie "Joe Black"
      (skądinąd, bardzo mądry film, choć ckliwy) - to szczerość daje wolność.
      Zresztą, osobiście nie wyobrażam sobie innego stanu rzeczy w związku, jeśli ma
      on być czymś więcej niż przypadkowym otarciem się dwóch światów. Poza tym, jak
      dla mnie, niezwykle emocjonującą rzeczą jest "móc być szczerym"...
      Pozdrawiam :)
      • Gość: mariposa Re: Rozmowy na temat-szczerosc IP: 195.94.213.* 06.09.01, 12:53
        inicjator tego watku napisal, ze chodzi mu o kobiety "spotykane przy roznych
        okazjach". zatem czy poczekalnia u dentysty jest Twoim, Aniu, zdaniem
        odpowiednim miejscem do osiagania wolnosci droga opowiadania o swoich
        ulubionych pozycjach seksualnych?
        dla mnie to graniczy z psychicznym ekshibicjonizmem ;)
        • Gość: Ania Re: Rozmowy na temat-szczerosc IP: *.itcmp.pwr.wroc.pl 06.09.01, 13:36
          Na zaczepkę odpowiem - a nie. Aczkolwiek - jak widać - różne rzeczy się
          zdarzją. Wystarczy przejechać się pociągiem na trasie dłuższej niż 30 min.
          podróży. A ja nie myślałam o spotkaniach, przy różnych okazjach, jak to ujął
          inicjator wątku, jak i niekoniecznie o poczekalni u dentysty, a juz na pewno
          nie o dyskusjach nt. kto jak najbardziej lubi. Nawiązałam do odpowiedzi
          Volnego, ot co. Taka moja osobista dygresja,być może dla niektórych granicząca
          z psychicznym ekshibicjonizmem...:)) Pzdr.
          • aion Re: Rozmowy na temat-szczerosc 06.09.01, 18:44
            Ale z tą szczerością nie zawsze jest przecież tak
            kolorowo. Nie opieram się tu na swoich doświadczeniach
            (choć też mógłbym co nieco na ten temat powiedzieć).
            1. Szczerość bardzo często służy nam do "przerzucania
            winy" na drugą osobę.
            2. Niejednokrotnie przynosi więcej złego, niż dobrego.
            Chodzi chociażby o sytuację w związkach, w których
            jedna ze stron dopuściła się zdrady. Praktyka zawodowa
            psychologów pokazuje (mogę posłużyć się jedynie
            odniesieniami), że szczerość zwykle nie pomaga.

            Jestem zdania, że pewne rzeczy warto zachować dla
            siebie. Czasem jest to nawet konieczne.

            Pozdrawiam!


            Leszek


            PS "Joe Black" też mi się podobał.
            • Gość: Mona29 Re: Rozmowy na temat-szczerosc IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.09.01, 09:20
              A może te dziewczyny wcale nie opowiadają własnyc doświadczeń, tylkoo zmyślone
              historie mające udowodnić, jakie są nowoczesne?
              W związku na serio proponowałabym dużą wstrzemięźliwość w opowiadaniu
              o "byłych". To może więcej zaszkodzić niż pomóc.
              Poza tym bardzo dziękuję za taką nowoczesność. Poczułam się z innego pokolenia.
              Czy naprawdę nie przeszkadzałoby Ci związanie się z dziewczyną "przechodzoną"?
              • aion Re: Rozmowy na temat-szczerosc 07.09.01, 11:09
                Staram się być tak wyrozumiały jak to tylko możliwe
                (wiem, brzmi tragicznie - naprawdę nie czuję się
                lepszy; zresztą, święty nie jestem), ale mam
                jednocześnie na tyle poważny stosunek do relacji z
                drugą osobą, że... nie, nie zamierzam zaczynać
                kolejnego wątku w stylu: "Gdzie poznać normalną
                kobietę" ;-)

                A jeśli zmyślają... cóż, zawsze twierdziłem, że im
                jestem starszy, tym mniej kobiety rozumiem.


                Pozdrawiam!

                Leszek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja