czy wiecie co mi jest

13.04.05, 15:00
nie wytrzymuje juz ze wszytkim, boje się roznych dziwnych rzeczy,boje
sie,ktos mnie przylapie na tym,ze moj pies załatwia potrzeby na wybiegu i
jest spuszcony ze smyczy, ludzie maja to w nosie , spaceruja pod blokiem i
nie zastanawiaja sie nad tym, gdzie ich pupile robia.Dzis powiedzialam dwom
chlopcom(zdarzylo sie mi to pierwszy raz w zyciu)ze skopie im tyłki jesli
beda caly czas wykopywac piłke mojemu dziecku z boiska.Juz boje,ze cos sie
stanie ,ze moze zle iz tak wyrzucialm bezmyslnie to zdanie, ale nie
wytrzymalam tej presji,tego napiecia , zbyt dlugo ta sytuacja trwała.Wiecie
co [powiedzili mi chlopcy,ze w sądzie sie spotkamy jesli tak sie stanie.I
znow we mnie kwitnie lęk, poczucie winy a jednoczesnie krzywdy.Do cholery co
mi jest ze boje sie wlasnego cienia.Ludzie jakos odwazniej podchodza do
wszytkiego, a ja jestem coraz barziej słabsza psychicznie.Czasmai mysle,ze
jestem cieniem człowieka, boje sie wychylic.
    • na_skraju Re: czy wiecie co mi jest 13.04.05, 15:09
      na_skraju napisała:

      > nie wytrzymuje juz ze wszytkim, boje się roznych dziwnych rzeczy,boje
      > sie,ktos mnie przylapie na tym,ze moj pies załatwia potrzeby na wybiegu i
      > jest spuszcony ze smyczy, ludzie maja to w nosie , spaceruja pod blokiem i
      > nie zastanawiaja sie nad tym, gdzie ich pupile robia.Dzis powiedzialam dwom
      > chlopcom(zdarzylo sie mi to pierwszy raz w zyciu)ze skopie im tyłki jesli
      > beda caly czas wykopywac piłke mojemu dziecku z boiska.Juz boje,ze cos sie
      > stanie ,ze moze zle iz tak wyrzucialm bezmyslnie to zdanie, ale nie
      > wytrzymalam tej presji,tego napiecia , zbyt dlugo ta sytuacja trwała.Wiecie
      > co [powiedzili mi chlopcy,ze w sądzie sie spotkamy jesli tak sie stanie.I
      > znow we mnie kwitnie lęk, poczucie winy a jednoczesnie krzywdy.Do cholery co
      > mi jest ze boje sie wlasnego cienia.Ludzie jakos odwazniej podchodza do
      > wszytkiego, a ja jestem coraz barziej słabsza psychicznie.Czasmai mysle,ze
      > jestem cieniem człowieka, boje sie wychylic.
      Pomozcie mni siebie zrozumiec, kim jestem ??
    • dupa.nie.komandos Re: czy wiecie co mi jest 13.04.05, 15:21
      "Dzień świra"
      • dupa.nie.komandos polecam do obejrzenia 13.04.05, 15:21
        • ziemiomorze nie komandos, ale xy 13.04.05, 15:30
          Tak to wygladalo od dluzszego czasu, ze jestes xy2 :-)

          Teraz mam pewnosc - plonk.
          • dupa.nie.komandos Re: nie komandos, ale xy 13.04.05, 15:35
            co to jest plonk?:)
            • m.malone Re: nie komandos, ale xy 13.04.05, 18:28
              Komiksy czytaj, będziesz wiedział.

              A Ty powiedz chłopaczkom, że w sądzie sie nie spotkacie, bo poprosisz szwagra,
              a jak on ich kopnie, zdechną z głodu zanim dolecą do ziemi
              • dupa.nie.komandos Re: nie komandos, ale xy 13.04.05, 18:44
                nie czytałam nigdy komiksów, nie lubiłam
      • komandos57 Re: czy wiecie co mi jest 13.04.05, 23:17
        dupa.nie.komandos napisała:

        > "Dzień świra"
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        ty niedoje..a...kazdy dzien jest twoim dniem!
    • rupaul Re: czy wiecie co mi jest 13.04.05, 23:01
      na_skraju napisała:

      > nie wytrzymuje juz ze wszytkim, boje się

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      wiem.jestes jebnieta.
    • komandos57 Re: czy wiecie co mi jest 13.04.05, 23:03
      na_skraju napisała:
      ,ze moj pies załatwia potrzeby na wybiegu i
      > jest spuszcony ze smyczy,

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      hahahah.powinien cie obsrac.hahahaha
    • witch-witch Re: czy wiecie co mi jest 14.04.05, 19:58
      Tak troche jesteś nerwowa. Czy żyjesz sama? Masz choc jednego zyczliwego
      przyjaciela? Z kimś od serca pogadać? Dobrze jest swoje stresy i frustracje
      gdzieś wyrzucić może zacząć trenować jakiś sport? Wszystkie lęki mają zwiazek z
      żle przerobionym dzieciństwem. A jak było w szkole? Masz duzo do przemyslenia.
      Ale powiedziec w ten sposób do chłopców to nie było ładnie, uwagę mozna też było
      zwrócic w inny sposób.
      • na_skraju Dziękuję witch-witch 14.04.05, 21:39
        witch-witch napisała:

        > Tak troche jesteś nerwowa. Czy żyjesz sama? Masz choc jednego zyczliwego
        > przyjaciela? Z kimś od serca pogadać? Dobrze jest swoje stresy i frustracje
        > gdzieś wyrzucić może zacząć trenować jakiś sport? Wszystkie lęki mają zwiazek
        z
        > żle przerobionym dzieciństwem. A jak było w szkole? Masz duzo do przemyslenia.
        > Ale powiedziec w ten sposób do chłopców to nie było ładnie, uwagę mozna też
        był
        > o
        > zwrócic w inny sposób.
        dziekuję CI za te slowa, masz racje we wszytkim co napisales.Cieszę sie,ze do
        mojego problemu podszedles bardzo serio,ze nie dolączylas do grona
        przedmowcow.Wiesz, po tej calej sytucaji z tymi chlopakami ,jak poczytałam
        odpowiedzi na moj post to,poczulam,ze jakby ktos wytarł rece o mnie.Na
        szczęscie znam psychologię i probuje wytłumaczyc zachwiania niektorych tu
        osób.Co do zyzliwosci ludzi na zywo, poza cudowna rodzina, męzem i dziecmi
        trafiaja sie mi ludzie mniej wiecej pokroju komandosa, z dwojga zlego wole
        zostac sama z ksiazką.
        POprawiles mi humor, a co do chlopców, istotnie , emocje mnie uniosly,byc
        moze wyniklao to z tego,ze moje dziecko bylo przez jakis czas ofaiarą w klasie
        i dlugo musielismy walczyc ,zeby zmienic tę calą sytucje, pozdrawiam
        • maja2005 Re: Dziękuję witch-witch 15.04.05, 23:10
          Sróbuj wybrac sie do psychologa. To może jeszcze nie depresja, ale może być to
          już niezła nerwica.
          Lęk i poczucie bycia na marginesie, to jeden z objawów neuroz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja