na_skraju
13.04.05, 15:00
nie wytrzymuje juz ze wszytkim, boje się roznych dziwnych rzeczy,boje
sie,ktos mnie przylapie na tym,ze moj pies załatwia potrzeby na wybiegu i
jest spuszcony ze smyczy, ludzie maja to w nosie , spaceruja pod blokiem i
nie zastanawiaja sie nad tym, gdzie ich pupile robia.Dzis powiedzialam dwom
chlopcom(zdarzylo sie mi to pierwszy raz w zyciu)ze skopie im tyłki jesli
beda caly czas wykopywac piłke mojemu dziecku z boiska.Juz boje,ze cos sie
stanie ,ze moze zle iz tak wyrzucialm bezmyslnie to zdanie, ale nie
wytrzymalam tej presji,tego napiecia , zbyt dlugo ta sytuacja trwała.Wiecie
co [powiedzili mi chlopcy,ze w sądzie sie spotkamy jesli tak sie stanie.I
znow we mnie kwitnie lęk, poczucie winy a jednoczesnie krzywdy.Do cholery co
mi jest ze boje sie wlasnego cienia.Ludzie jakos odwazniej podchodza do
wszytkiego, a ja jestem coraz barziej słabsza psychicznie.Czasmai mysle,ze
jestem cieniem człowieka, boje sie wychylic.