Uciążliwa znajomość.

21.04.05, 11:33
Mam kilkuletnią znajomość z pewną starszą ode mnie kobietą. Na początku
lubiłyśmy rozmawiać przez telefon. Ale już wtedy zauważyłam, że ma w sobie
wiele czarnego negatywizmu i jadu. Pewnej nocy przyśniła mi się we śnie jak
pluje czarną smołą. Zlekceważyłam ten ostrzegający sen wynikający z mojej
podświadomości i kontynuowałam dalej tę znajomość. Po pewnym czasie
zauważyłam,że sama zaczynam czuć się nie dobrze i zwyczajnie źle mi się
wiedzie. Na dokładkę pani ta zapoznawała mnie ze swoimi znajomymi,z ktorych
nikt nie przypadł mi do gustu.A było to dla niej możliwośćia do opowiadania co
się dzieje u nich w domu. Minęło sporo lat zaczęłam zmieniac siebie i mój
sposób do życia oraz samoświadomość. Zaczęłam na nowo mieć optymizm i chęć do
życia. Coz z tego kiedy moja znajoma zatruwa mi każdą moją najmniejszą radość.
Często ukazując sprawy w katastrofalnej perspektywie. Typ: " A to ci nie
wyjdzie." "A tam to za mało płacą..." Itp,itp. Pewnego wieczoru nie
wytrzymałam i zwyczajnie jej powiedziałam co myslę o tej znajomości i jej
braku optymizmu i jak to negatywnie działa na mnie. Darałam sie na całe gardło
i miałam nadzieję, że po takim telefonie babsko się odczepi. Ale gdzie tam nie
minęło parę dni a ta znowu dzwoni.
Jak się uwolnić od tej baby, która zyć nie daje?
    • procesor Re: Uciążliwa znajomość. 21.04.05, 11:37
      zmien numer telefonu....
      • pleaseliz Re: Uciążliwa znajomość. 21.04.05, 12:35
        To by było najlpszym rozwiązaniem, lecz nie mogę zmienić numeru.
        • ciekawa-zycia Re: Uciążliwa znajomość. 21.04.05, 13:37
          pleaseliz napisała:

          > To by było najlpszym rozwiązaniem, lecz nie mogę zmienić numeru.
          ____________________

          Jesli nie mozesz zmienic nr to wyjasnij tej Pani ze nie zyczysz sobie jej
          kontaktu (telefonow, wizyt). Pozatym zawsze mozesz ewentualnie kupic aparat z
          wyswietlaczem numerow i jesli ona bedzie dzwonic to nie odbierac. Tylko to nie
          jest wyjscie z sytuacji... Rozmowa stanowcza i nie widze wyjsc.
    • landrynka8 Re: Uciążliwa znajomość. 21.04.05, 14:45
      może gdybyś sie tak nie darła, to dotarło by to do niej. Ja osobiście nie
      znosze jak ktoś sie wydziera.
      • pleaseliz Re: Uciążliwa znajomość. 21.04.05, 17:13
        Wodocznie uznała, że mam rację w tym co do niej dosadnie powiedzaiłam i wzięła
        sobie do serca.
    • zuzka111 Re: Uciążliwa znajomość. 21.04.05, 16:12
      Jakbyś chciała sie uwolnić, to przeciez to chyba proste. Zwyczajnie wystarczy
      się przestać odzywać, odbierac telefony, spotykać, itp.
      Ty jesteś chora psychicznie, sen z czarną smołą, obwinianie jakiejś kobiety za
      swoje niepowodzenia i samopoczucie.

      Nie chcesz rozmawiać - powiedz to i przestań odbierać telefony.
      • pleaseliz Re: A czemu to zaraz chora jesteś? 21.04.05, 17:12
        Co ty zuzka, jakis wykrochmalony psychiatra jesteś, ze ludzi o choróby
        psychiczne oskarżasz? To ma byc rada tu na forum? Ze się człowiek otworzy i
        opowie swoją historię to się dowie że ma w czubie od takich jak ty? Sama zapewne
        jesteś chora psychicznie dlatego wszystkich widzisz chorymi dokoła!
        • zuzka111 Re: A czemu to zaraz chora jesteś? 22.04.05, 06:19
          pewnie masz rację, jestem chora psychicznie. Tylko, ze to nie mnie przychodzi
          do głowy, by się w życiu kierować snem o ziejącej smołą kobiecie.
          A radę dostałaś, czytać też nie potrafisz?
          • witch-witch Re: Zuzka ty jests chodzacym idealem i przykladem 22.04.05, 10:53
            dla wszystkich...nietoperzy.:=)))
            • zuzka111 Re: Zuzka ty jests chodzacym idealem i przykladem 22.04.05, 12:53
              a jak...:-)

              -----
              Pamiętaj, raczej milcz, bo gdy milczysz, można się domyślać Twojej głupoty, a
              gdy się odezwiesz, ma sie już pewność...
    • witch-witch Re: Uciążliwa znajomość. 21.04.05, 20:46
      Najlepiej unikać takiej toksycznej znajomości. Jezeli przyjaciel nie może
      podnieść na duchu to nie jest to przyjaciel. I nie ma co się oszukiwać. Jeśli ta
      pani zadzwoni to powiedz jej, że nie masz czasu na rozmowę. Po kilku takich
      wypadkach sama zrozumie,że nie jesteś nią zainteresowana. I powinna dac ci
      spokój o ile to jest kulturalna osoba.
      • kropka-kreska Re: Uciążliwa znajomość. 22.04.05, 13:36
        Rada w tej sytuacji jest chyba jedna: jeśli ta kobieta zadzwoni, spokojnym tonem
        powiedz jej: Nie chcę żebyś więcej do mnie dzwoniła. Na jej dopytywanie czemu,
        dlaczego - powtarzaj metodą zdartej płyty: Proszę do mnie więcej nie dzwonić.
        Nie musisz się przed nią tłumaczyć, dlaczego nie chcesz się z nia kontaktować -
        nie chcesz i już. Masz do tego prawo, a taka rozmowa choć niemiła, przyniesie Ci
        na pewno ulgę i rozwiązanie problemu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja