Jak nie być podobnym do ojca?

07.05.05, 23:34
Trochę głupio brzmi taki wątek, ale sprawa jest taka:
Jestem od dwóch lat z dziewczyną. Ostatnio słyszę od niej coraz częściej, że
o wszystkim decyduję sam, że w ogóle jej nie pytam o zdanie, że w ogóle ją
traktuję, jakbym był jej szefem. Ale gdy ją pytam o konkretne sytuacje i o
to, jak mam się zachowywać, to niewiele potrafi powiedzieć. Tak samo jest w
klubie w którym organizuję z ludźmi rajdy, też często słyszę takie rzeczy, a
nikt nie umie mi powiedzieć żadnych szczegółów.
Może to jest pierdoła, ale nigdy nie chciałem być podobny do mojego
starszego :-( Nie jest alkoholikiem, czy coś, ale w domu zawsze musiało być
tak jak on chciał. I on, i mama mają wyższe wykształcenie i pracują, mama nie
jest jakąś sterroryzowaną kurą domową, ale wystarczy, że starszy podniesie
głos w rozmowie - mama ustępuje. Wszystko zawsze "żeby tatuś się nie
denerwował". Ja i siostra odkąd pamiętam chodziliśmy jak w zegarku, ale i tak
do tej pory coś mi się skręca w żołądku jak ojciec wraca z pracy. Nie musiał
nas nawet za często prać, chociaż czasem to robił i kar stosował sporo -
szlabany, zabieranie kieszonkowego. Jest na dyrektorskim stołku, w domu też -
autorytarny szef. Nie chciałbym być kimś takim dla swoich dzieci.
Dodam, że nie jestem już gó..arzem, skończyłem studia i pracuję, mieszkam
jeszcze z rodzicami, myślimy z Miłą o ślubie. Ale sporo znajomych mi mówi, że
często "zachowuję się jak szef" choć ja w ogóle tego nie widzę. Nikogo nie
leję po pysku;-) ani nie zabieram premii;-)
Jak nauczyć się te szefowskie "talenty" obserwować u siebie? Nie chcę mieć za
dwadzieścia lat potulnej żoneczki przy boku! ;-)
Głupio wygląda taki post, ale na żywo w realu nie dałbym rady o tym wszystkim
komuś opowiedzieć:-)
    • witch-witch Re: Jak nie być podobnym do ojca? 07.05.05, 23:58
      Problem jest taki,ze do końca nie znasz swojego, ojca bo gdybyś go dobrze znał
      to byś wiedział,że nie jesteś do niego podobny. Jego apodyktyczne zachowanie
      wynika z zupełnie innych powodów niz twoje zachowanie. Moze pomoże jeżeli
      będziesz pamiętał zawsze zapytać inne osoby z twojego otoczenia co myslą na
      dany temat zanim podejmiesz decyzję? Nauczyć sie pewnych zwrotów typ: Co o tym
      sądzisz? Jaka jest twoja opinia? Co mówi ci twoja intuicja? To są bardzo pomocne
      zwroty w zyciu, warto o nich pamiętać.
      • kubi2 Re: Jak nie być podobnym do ojca? 08.05.05, 00:14
        No, właśnie że jestem, i o tym piszę :-(. Nawet kłócąc się drzemy na siebie
        mordę w identyczny sposób :-))). Mnie się czasami właśnie wydaje, że starszy
        nie widzi tego, że ma ludzi pod butem - że dla niego to naturalne i oczywiste.
        I to mnie najbardziej wk...ia, i boję się, żebym nie miał tak samo.
        • ziemiomorze Re: Jak nie być podobnym do ojca? 08.05.05, 00:26
          Bardzo fajnie, ze w ogole masz watpliwosci - pod tym wzgledem, zaloze sie i
          dzieki Bogu - nie jestes podobny do ojca :-)

          Rodzice sa dla nas wzorami spolecznych rol kobiety i mezczyzny.
          Ojciec jest dla Ciebie podswiadomym wzorem mezczyzny. Bycie mezczyzna oznacza
          dla Ciebie bycie jak ojciec. Dlatego powielasz jego zachowania.
          Zmienic to? Podejdz krytycznie do samego siebie. Popros bliskich o informacje
          zwrotna - przeciez takie autorytarne zachowania nie moga byc mile, niech mowia,
          kiedy im sie Twoje zachowanie nie podoba. Jesli maja Ci cos do zarzucenia,
          popros ich o przytoczenie _konkretnych_ sytuacji. Oczywiscie - sam tez obserwuj
          siebie z uwaga; zapewne po paru tygodniach takiej obserwacji sam wychwycisz
          rozne zachowania, ktore przypominaja te, jakie pamietasz z domu.

          Jak napisalam, wzroce zachowan sa 'dziedziczne'. Calkiem mozliwe, ze Twoj
          ojciec wyniosl taki a nie inny model bycia facetem ze swojego domu, a Twoj
          dziadek - ze swojego... Ty masz szanse - glownie dzieki temu, ze jestes
          otoczony uwaznymi ludzmi, ktorzy nie boja sie Ciebie z uwaga i zyczliwie
          krytykowac, i dzieki swoim watpliwosciom i trzezwemu umyslowi - przelamac te
          ponura historie. Powodzenia,
      • czarnycharakter Punkt pierszy: nie sluchac wisiowych duperelow ! 08.05.05, 00:20
        Imaginujesz sobie Wacpan: Wisia juz zna Wascinego rodziciela lepiej, niz Wasc sam!

        Jak mawial moj matematyk: Aby wyobrazic sobie nieskonczonosc, trzeba zetknac sie
        z glupota WISI...
        czch
        • witch-witch Re: Wybacz pan.. 08.05.05, 00:24
          w naszych sferach celebruje sie inny ton i inne obyczaje...
        • czarnycharakter sluszna jest rzecza cytowac madrzejszych, tylko - 08.05.05, 00:29
          - kontekst sie jeszcze powinien zgadzac... :-((
          czch
          • witch-witch Re: Wiesz co facet problem jest taki, że tylko ty 08.05.05, 00:34
            sam nie zauważasz jak bardzo jesteś nudny. Żegnam, uprawiaj dalej swój onanizm.
            • czarnycharakter i slusznie - tak wisiec Wisienko !!! 08.05.05, 00:40
              czch
              • vattukvinna Re: i slusznie - tak wisiec Wisienko !!! 08.05.05, 00:57
                s p i e r d a l a j
                • czarnycharakter och pani, bez nerwow tyko, 08.05.05, 01:02
                  bo jeszcze dopadna przypadlosci jakie ! Poza tym: juz wisi...
                  czch
                  • vattukvinna Re: Kto cię czyta facet?! 08.05.05, 01:06
                    bo jeszcze dopadna przypadlosci jakie ! Poza tym: juz wisi...
                    _________
                    Co ty grozisz mi facet?! Ty idź i lecz się domorosły psychologu!
                    • czarnycharakter niestety, widac tez takie jak ty... 08.05.05, 01:09
                      zaluje ale nie poradze... mozesz jedynie sobie sama; jakis wibratorek pod raczka ?
                      czch
                      • vattukvinna Re: niestety, widac tez takie jak ty... 08.05.05, 01:16
                        czarnycharakter napisał:

                        > zaluje ale nie poradze... mozesz jedynie sobie sama; jakis wibratorek pod raczk
                        > a ?
                        > czch
                        ________________
                        A ktoś cie o coś tu prosi?! Ty się powstrzymaj od niewybrednych aluzji.
                        To to jest ten elegancki styl, który zareprezonowałeś żonie w wannie? To ona
                        jakaś kretynka, że nie widziała z jakim idiotą miała tę kąpiel. Z taką kultura
                        jaką tu pokazujesz, to ty możesz ulice pucować gamoniu!!!!
    • jpsi Znalezc autorytet?????? n/t 08.05.05, 13:59
    • herbarium Re: Jak nie być podobnym do ojca? 08.05.05, 14:53
      Znam kogoś chyba podobnego do Ciebie, i z trochę podobną sytuacją:) Też mi
      trudno takiej osobie powiedzieć, o co konkretnie chodzi - ale zastanawiam się:
      czy nie jest tak, na przykład, że bardzo szybko podnosisz głos w rozmowie,
      chociaż nie jesteś wkurzony? Ktoś może po prostu się przestraszyć i wycofać z
      dyskusji z Tobą - a potem mieć żal i uważać, że zachowujesz się autorytarnie.
      Albo może bardzo dużo komuś doradzasz, zalecasz, "rozkazujesz"? Jeśli tak jest -
      spróbuj trochę wyluzować, kto inny może sam wpaść na dobry pomysł, nie zdejmuj
      z innych odpowiedzialności za to co robią i obowiązku myślenia;))
      Może wśród Twoich znajomych jest ktoś, o kim uważasz, że lepiej sobie radzi z
      ludźmi, niż Ty, nie "traktuje ich jak szef", ale nie jest uległy wobec nich-
      może spróbujesz "podejrzeć", jak ten ktoś to robi?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja