hieroglif1
09.05.05, 22:48
Właściwie, zgodnie z tematem tego wątku, nie powinnam tego wątku w ogóle
rozpoczynać, jednakże postanowiłam to zrobić, chociaz tym samym wkradnie się
między temat wątku, a jego założenie pewna nieścisłość, a nawet zaprzeczenie,
co może uniemożliwić zrozumienie wątku, jednak-jednak postaram się pokrótce
wyjaśnić o co mi chodzi.
Czy możliwy jest stan, osiagnięcie takiego stanu, w którym- jeśli człowiek go
osiągnie- nie czuje się potrzeby pytania o jakąkolwiek rzecz, z którą się ten
człowiek zetknie, ponieważ wszystkie cechy , zarówno te istotne jak i nie
istotne są dla świadomości tego człowieka jasne i oczywiste? Z tym wiąże się
pewna przewidywalność rzeczy, dotyczącej i wiążącej się w łańcuch reakcji z
tą rzeczą,a więc skoro jest przewidywalność i świadomość przewidywalności
oraz przewidywalność następstw łańcucha rzeczy, czy jest mozliwe, że w
obliczu tego, człowiek przestaje odczuwać potrzebę poszukiwania- skoro
uzewnętrznienie wszystkiego, z czym ma do czynienia i dzięki czemu ma co
uzewnętrzniać to tylko kwestia ubrania tego w słowa?
Mozliwe, że nie dość jasno sprecyzowałam o co mi chodzi,ale to pewnie
dlatego, że sama do końca nie jestem przekonana, jakich słów należy użyć, by
każdemu to móc wyjaśnić w sposób jak nabardziej dla niego przystępny i jasny.
Czy to jest odpowiedni temat na takie forum jak to..?