Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac.

11.05.05, 23:35
Jestem studentką i naprawdę nieźle mi idzie na studiach (najwyższa średnia na
roku itp). I jest kilka osób u nas, które kompletnie się nie uczą. Przyznają
się do tego, że wolą sie bawić niż uczyć, przed ważnymi zaliczeniami mówią,
że zabawa jest ważniejsza itp. Gdy przychodzi co do czego to chcą odemnie
ściągać. Do pewnego czasu im pomagałam. Muszę jeszcze dodać, że właśnie z
tymi osobami jeżdżę autem do szkoły i muszę płacić im dużo pieniędzy za
przejadz. Chciałam się ugadać tak, że ja będę im pomagać na laboraotaich,
sprawdzianach itp a oni za to obniżą mi koszty przejazdu. Ale się nie
zgodzili. A ja przestałam im pomagać. W szkole "trzymam się" z innymi
osobami, któe coś robią. Ale tamte osoby zaczeły się inaczej zachowywać, po
prostu stały się niemiłe i obgadują mnie, że jestem niekoleżeńska, że im
nie "pomagam"(!). Dodam, że nie mam możliwości na jazdy z kimś innym. Co
Waszym zdaniem powinnam zrobić? Siedzieć po nocach uczyć się, a potem dać
ściągać tym co sobie spokojnie spali za cenę, że będą mili i nie będę
narzekać innym na mnie? Troche to bez sensu, ale taka sytuacja nie jest dla
mnie przyjemna.
    • psychopata.z.borderline Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 11.05.05, 23:37
      a ja nigdy nie odmawiałam zwalania, a to co mnie nie interesowało sama
      zwalałam. nie miałam takich problemów jak ty
    • marecki997 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 11.05.05, 23:38
      Biorą od ciebie pieniądze za przejazd? Co za chamstwo! Żeby na własnej
      koleżance zarabiać. A pies ich w mordę je.bał! Jak o tobie rozgadują takie
      rzeczy, to powiedz wszystkim o tym jak z ciebie pieniądze zdzierali. A
      transport załatw sobie inny - autobus na przykład.
      • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 11.05.05, 23:42
        wlasnie!!!!
        ciekawa jestem ile od ciebie biora?pewnie jak taryfa w nocy..
        • codergirl Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 11.05.05, 23:46
          To jest tak, że szkołę mam daleko i autem jest wygodniej. To jest taka ściepka
          na benzyne, biorą 10 zł. Ale za to jestem odwożona pod dom. Wiedzą, że jest mi
          ciężko taką kasę wyciągać codziennie. Chciałam uczciwie, będe pomagać jeżeli
          obniżą się koszta. Ale gdzie tam :(

          Zwalać można dawać, ale nie zawsze. Jeszcze się cieszą, że nic nie musieli
          robić. Mnie zostawiali z całą robotą, a oni schodzili na papierosa, albo coś
          zjeść. A jak poprosiłam by chociaż napisali sprawozdanie to było "Nie mam
          czasu". Ostatnio przez 3 godziny męczyłam sie żeby coś zrobić, udało się, a oni
          tylko chodzili sobie po sali. A jak zajęcia się skończyły to jeden z nich
          powiedział "Aleee jestem zmęczony". Brrrrrrrrrr.
          • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 11.05.05, 23:49
            co za parszywki!
            10zl dziennie?
            posralo ich chyba.
            ja bym wolala tluc sie taksowka niz z nimi.
            w ogole bym ich olala,z pelna satysfakcja.
            i machala im przed nosem piateczkami
            • codergirl Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 11.05.05, 23:51
              Rozgwiazdko, jak ich olać, skoro dzięki nim mam jak jechać. Autobusem tłukabym
              się o godzine dłużej... A dawniej z nimi nie jeździłam i było im wszystko
              jedno :( Więc nie mam jak im "pokazać". :(
              • psychopata.z.borderline Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 11.05.05, 23:53
                to straszne
              • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 11.05.05, 23:56
                dlugo jeszcze masz do konca studiow?
                moze warto przymrozyc oko,jesli to oststni rok..?
                a moze sa inni ktorzy niedaleko ciebie mieszkaja?
                rozejrzyj sie,hm?
                • codergirl Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:00
                  Został jeszcze rok. Nie ma innych. Chyba że bym jechała autobusem ok 40 min do
                  innego miasta i stamtąd z innymi osobami się zabierała.
                  • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:02
                    hm...nie wiem co ci poradzic szczerze mowiac..
                    i tak zle i tak niedobrze..
                    moze po prostu tylko z nimi jezdzij,ale olej ich na uczelni.zero odpisywania
                    itp.Przejdzie cos takiego?
                    • codergirl Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:06
                      Teraz tak robię. No i mnie obgadują. Jak np do jednego mówię, a on siedzi tyłem
                      to nawet się nie obróci w moją stronę... heh. Nie mam wyboru. Nie chcę by ktoś
                      skończył studia na moich plecach..
                      • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:07
                        nienawidze takich ludzi.
                        zabij ich ode mnie ok?
                        a dla ciebie duze POWODZENIA;)
                        • codergirl Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:12
                          Dziękuję za otuchę, poczułam się trochę pewniej, że robię dobrze.
                          Dobrze, spróbuję ;)
                          A swoją drogą, mogę wiedzieć skąd jesteś?
                          • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:13
                            a w jakim celu?;)
                            nie mam niestety samochodu:)
                            • codergirl Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:17
                              Hihi, nie oczywiście, że nie w jakimkolwiek celu użycia samochodu.
                              Po prostu... może chciałabyś kiedyś wogóle pogadać. Przez internet, albo na
                              żywo gdyby się okazało, że mieszkasz bliżej. Nic na siłe, fajnie mieć kogoś, z
                              kim można normalnie pogadać, a nie z tymi.... no sama wiesz ;)
                              • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:18
                                jasne;)
                                mozesz do mnie pisac na maila gazetowego:)
                                • codergirl Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:23
                                  Napisałam :)
                                  • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:26
                                    odpisalam;)
                          • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:18
                            czy twoje pytanie ma jkis zwiazek z twoim watkiem na innym forum...?;)
                            • rozgwiazda1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 00:19
                              ha,zgadlam;)
                              a tak przypadkirm trafilam:)
    • procesor Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 10:40
      Ilez ty masz kobieto kilometrów do tej uczelni??

      I czy tam naprawdę nie ma żadnej komunikacji?!

      Problem z wożeniem tyłka w wygodnych warunkach.. jako podstawa głęboko życiowych
      problemów?
      Niezalezność to cos więcej wartego niż wygodne wożenie tyłka..
      :)
    • psyche29 Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 10:46
      jestem zwolennikiem jasnego asertywnego wyraznia swoich praw, wiec uwazam, ze macie prosty uklad:
      oni cie zawoza, ty im placisz za przejazd. kropka. jezeli w umowie miedzy wami nie bylo ustalone nic
      wiecej jestes w czystej sytuacji. nalezaloby to tym osobom przypomniec, najlepiej wobec osob przy
      ktorych cie obgaduja, zeby tez mialy jasny obraz sytuacji.
      natomiast jesli oczekuja dla siebie dodatkowych zyskow w postaci dowolnej pomocy szkolnej, wycen
      swoja pomoc (godzionwo/za usluge/ect) na konkretna kwote i w ramach "przyazni" daj im znizke np.
      50% .

      podczas moich studiow tez czesto ludzie chcieli brac ode nie notatki, ktore im dawalam, jednak szybko
      przestali poniewz bazgralam jak kura pazurem stosujac sobie tylko znane skroty. wiec to tez jest jakas
      metoda :)

      pozdrawiam serdecznie
      psyche29
      ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::
      Skarbnica wiedzy psychologicznej
      psyche.com.pl
    • hellaa Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 12:03
      Ja bym wybrała opcję 40 minut do innego miasta busem i stamtąd dalej - oraz
      totalne wypięcie się na współpracę z chamiszczami, ochrona własnego poczucia
      siły i racji. Nie daj się urabiać i wykorzystywać!
      Myślę, że odcięcie ma dużo dobrych stron.
      1 Twoja utrata czasu na dłuższą jazdę jest pozorna - gdybyś policzyła, ile
      czasu spędzałaś odwalając za nich robotę, pewnie by wyszło tyle samo albo
      wiecej.
      2 Koszta twojej pracy dla nich są wyższe niż koszta jazdy z nimi samochodem,
      więc zwyczajnie cię kantują finansowo!
      3 Zamiast przerwy na studiach i czas domowy tracić na odwalanie za kogoś
      nudnych i ponurych zadań - mogłabyś i ty.. więcej bawić się, z ludźmi pogadać,
      poznać kogoś - to jest tzw. edukacja społeczna - też bardzo ważna sprawa!
      4 Na ostatnim roku juz nie ma duzo zajęć, moze tak ułozysz plan, by nie jeździć
      codziennie?
      5 Poza tym milej w autobusie z lekturka, widokami za oknem i relaksem w głowie
      niż w samochodzie, który przypomina zmotoryzowane gniazdo żmij! :)))
    • zza_krzaka Wybrałabym autobus n/t 12.05.05, 12:42
    • vattukvinna Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 15:07

      Wyobrażam sobie,że ślęcząc nad ksiązkami do świtu jest ci trudno rano wstać.
      Jednak ja bym wybrała autobus niż towarzystwo chamów. 40 min drogi to jeszcze
      nie tragedia.
      __________________________
      "Charakter człowieka jest jego przeznaczeniem".

      Heraklit z Efezu
    • codergirl Re: Pomóżcie, bo nie wiem jak się zachowac. 12.05.05, 22:11
      Dziękuję za tyle porad.
      Pojechałam dzisiaj sama, tzn z miasta obok. Była fajna, miła atmosfera z innymi
      kolegami. A oni... nawet słowa do mnie nie pisknęli. Jak można być tak
      prymitywnym.
      Już nie będę z nimi jeździć :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja