sistermoon
14.05.05, 21:17
Co zrobic?
Ostatnio wracają wspomnienia z dzieciństwa. Wcale nie szczęśliwego...
Mój ojciec znęcał się nad mamą, poniżał ją. Ja i moja siostra byłyśmy
świadkami ciągłych koszmarnych scen przemocy, a często też ofiarami.
Na szczęście nie mieszkam z rodzicami, mam cudownego narzeczonego, który mnie
wspiera i dodaje mi dużo siły. Nie mogłam wytrzymać tego ogromnego żalu,
który cały czas tkwi gdzieś głęboko we mnie, nienawiści do mojego ojca, którą
zamieniłam na nienawiść do samej siebie, więc trzy miesiące temu zaczęłam terapię.
Nie wiedziałam, że może być tak ciężko. To niby oczywiste - żeby poukładać
trudne sprawy trzeba do nich wrócić, przeanalizować, ale nie wiedziałam, że to
takie strasznie trudne. Teraz kiedy tylko pomyśle o tym, co ojciec zrobił nam
wszystkim, zaczynam płakać, nie chcę spotykać się z ludźmi, najchętniej
schowałabym się gdiześ, zapomniała o wszystkim, albo stała się kimś innym.
Nie wiem, jak sobie poradzić z natłokiem złych emocji.
Proszę o radę - jak się uspokoić, jak przetrwać do momentu, kiedy terapia
zacznie przynosić widoczne rezultaty, co zrobić?
Pomóżcie...