ziemiomorze
15.05.05, 21:15
Ona: Ty zmywasz, prawda?
On: Tak, kochanie, przeciez ty gotowalas!
/mijaja trzy dni, zawartosc zlewu powoli zaczyna kwitnac/
Ona: /wdychajac ciezko, staje przy zlewie, zaczyna zmywac, trzaska naczyniami/
On: /z sasiedniego pokoju, ogladajac tv, po 15 minutach/: Przeciez mowilem,
ze pozmywam! /siedzi dalej/
/zlew czysty, Ona wsciekla, On kompletnie nie wie, o co cho/
- kurtyna-