Facet bez kasy.....

16.05.05, 22:43
zaczelam sie spotykac z facetem, ktory nie ma kasy.. Nie ma pracy, nie
studiuje, nic... Mimo to bardzo mi sie podoba i spedzam z nim wspaniale
chwile.. Przewaznie to ja place np w pubie..Tzn to bylo dopiero kilka
spotkan, no ale.. Nigdy nie bylam laska ktora leci u facetow na kase, jednak
zastanawiam sie jak dlugo tak pociagne..i czy facet nie czuje sie jakos
zazenowany??? W sumie na chwile obecna nie jest to dla mnie problem, jednak
zastanawiam sie dlaczego on tak latwo sie godzi zebym mu stawiala drinki, czy
placila za np wstep gdzies.. Zawsze myslalam ze faceci wstydza sie brakiem
kasy, ze chca raczej zawsze zaszpanowac dziewczynom itp..
Czy facet nie czuje sie glupio jak dziewczyna za niego placi?? Czy jakos nie
godzi go to w meskie ego ???
    • oleena [...] 16.05.05, 22:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 22:47
      Czy facet nie czuje sie glupio jak dziewczyna za niego placi?? Czy jakos nie
      godzi go to w meskie ego ???

      Wlasnie dlatego...

      ps nie rozumiem twojej agresji...
      • oleena Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 22:49
        jeśli pozwala żebyś za niego płaciła, to chyaba mu to za bardzo nie
        przeszkadza, conie?
        jeśli cię to pocieszy- znam gościa co żył z pieniędzy swojej panny ponad rok
        • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 22:50
          Dziekuje tobie za wypowiedz, a teraz czekam na wypowiedz panow, bo to chyba
          pytanie raczej do nich skierowane..
          • oleena Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 22:56
            kobieto, dziewczyno
            spytałam czego oczekujesz po psychoforumie, bo podejrzewam, że nasmarowałaś ten
            post tylko po to, by uzyskać określone, zgodne z twoimi przekonaniami,
            wypowiedzi

            a tymczasem- jednemu facetowi przeszkadza, że panna za niego płaci innemu nie

            forum nie rozwiąże twoich rozterek
            jeśli jest dla ciebie problemem płacenie za swojego feceta, to powiedz to JEMU
            nie nam
        • m.malone Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:32
          oleena napisała:


          > jeśli cię to pocieszy- znam gościa co żył z pieniędzy swojej panny ponad rok


          Musi bardzo był do...niej przywiązany:)))
          • oleena Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:33
            był
            owszem :))))
            zwłaszcza przywiązany był do standardu życia, co mu panna zapewniała ;)
            • m.malone Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:40
              Tak myslałem:)
        • zettka Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 13:48
          Wyślij go na drzewo,dla mnie facet bez grosza jest nikim( pomijam przypadek
          losowy,tragedia,i to wszystko z tym zwiazane),ale z tego co piszesz,chyba nie o
          to chodzi,nie chce mu sie pracowac i tyle,daj na wstrzymanie,szkoda Twego czasu!
    • gohstek Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 22:53
      No to wpadłaś!!! Jak nic...są faceci którym nic a nic to nie przeszkadza,że
      dziewczyna za nich płaci.( Pomyśl tylko kto wymyślił posagi?) Może spytaj się go
      o to czy to mu odpowiada być takim żigolo?
      • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:00
        No wiec.. sprawa wyglada tak, ze znalismy sie wczesniej, jako kumple.. Potem
        cos zaczelo iskrzyc, no i szykowala sie randka.. On jednak mowil ze nie ma
        obecnie pieniedzy(brak pracy itp..) i musielismy przekladac ta randke.. W koncu
        ja stwierdzilam ze to glupie, zeproponowalam ze to ja zaplace..W koncu sie
        zgodzil.. No i na razie tak jest..choc przed kazdym spotkaniem mi mowi, ze chce
        najpierw zdobyc prace zeby traktowac mnie wlasciwie....
    • procesor Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 22:59
      Wygląda na gościa który chętnie by żył z kobiety..

      Znalazł chetną i naiwną - to co się ma opierać..
      Wygodny i leniwy.
      Innych cech można sie domyślac..
      • gohstek Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:01
        procesor napisała:

        > Wygląda na gościa który chętnie by żył z kobiety..
        >
        > Znalazł chetną i naiwną - to co się ma opierać..
        > Wygodny i leniwy.
        > Innych cech można sie domyślac..


        Niestety takich facetów jest teraz wielu....
        • procesor Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:01
          gohstek napisała:
          > Niestety takich facetów jest teraz wielu....

          Własnie.
          Jak sądzisz czemu?
          • gohstek Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:05
            procesor napisała:

            > gohstek napisała:
            > > Niestety takich facetów jest teraz wielu....
            >
            > Własnie.
            > Jak sądzisz czemu?


            Egoizm i masa innych paskudnych nie nadających się do życia przywar.
            Girl ty się zastanów, co cie kręci w tym facecie? A może on da się jeszcze wychować?
    • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:01
      procesor 16.05.2005 22:59

      "Wygląda na gościa który chętnie by żył z kobiety..

      Znalazł chetną i naiwną - to co się ma opierać..
      Wygodny i leniwy.
      Innych cech można sie domyślac.."

      No chyba mi nie powiesz ze interesuja go tylko darmowe drinki!!! ????
      • procesor Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:06
        stupid.girl napisała:
        > No chyba mi nie powiesz ze interesuja go tylko darmowe drinki!!! ????

        Nooo..
        Może jeszcze darmowy seks??

        ;P
        • pink.freud Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 19:16
          Taa darmowy seks to paskudna sprawa, nie to co płatny:)))
          Jeśli dziewczyna nie jest profesjonalistką to ile powinna brać za seks, żeby się nie czuła wykorzystywana? W końcu jeśli nie lubi i jest cnotliwa należy jej się rekompensata:)))
    • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:13
      "Nooo..
      Może jeszcze darmowy seks??"

      Spodziewalam sie takiej wypowiedzi..:P
      Seksu jeszcze nie bylo :P


    • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:19
      A co mnie w nim kreci...?
      zawsze bylam taka (niestety..) ze to ja zdobywalam facetow.. I zawsze
      (niestety) ciagnelam do tym z ktorymi raczej fajnej przyszlosci nie bedzie..I
      nie pytajcie dlaczego, masochistka nie jestem ( chyba..)..
      Ci ktorzy mogliby mi coe zapewnic(np w sensie materialnym, lub uczuciowym)
      jakos mnie nie krecili i nie kreca...niestety..
      Mimo to strrrasznie pragne milosci, zakochac sie na maxa..
      No ale jak tu byc szczesliwie zakochana, jezeli zawsze wybierazm sobie
      tych 'niewlasciwych'..

      ps Facet jest suuper przystojny, fajny, uwielbiam spedzac z nim czas, jednak
      widze ze nie jest typem na stalego partnera, za duzo poddtekstow seksualnych
      itp...
      • hetero-no-frontier Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:26
        stupid.girl napisała:

        >, jednak
        > widze ze nie jest typem na stalego partnera, za duzo poddtekstow seksualnych
        > itp...

        tego akurat nie rozumiem!
        jak sie spelnisz z nim seksualnie, to i podtekstow seksualnych juz chyba
        nie bedzie?

    • hubkulik Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:39
      Ma darmowe picie, dziewczyne, ktora sie z nim spotyka i stawia.
      Czego chciec wiecej?

      Pozdrawiam Hubert
      • po_godzinach Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:40
        ... może nie ma własnego mieszkania?
        • hubkulik Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:56
          O. Czesc:)
          • po_godzinach Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:58
            Cześć).
            U Ciebie tez takie śmieszne pół księżyca na niebie? Jak pół chleba.
            W czapie ...
            • hubkulik Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 00:13
              Chmury sa. Nie widac.
    • marecki997 Re: Facet bez kasy..... 16.05.05, 23:44
      Nie rozumiem tego, że gdyby to dziewczyna była utrzymanką, to u większości osób
      nie powodowałoby szczególnej mierziączki, ale jeśli to chłopak korzysta z
      uprzejmości damy, to niektóre osoby takie zachowanie uważają za uwłaczające
      godności osobistej utrzymywanego. Rachunek zawsze powinna płacić osoba
      zapraszająca, niezależnie od płci i stanu majątkowego. Oczywiście - ktoś może
      samemu nie zapraszać i czekać na czyjeś gesty dobrej woli, ale od czasu do czasu
      powinien jakąś inicjatywę wykazać i zrewanżować się drugiej osobie zaproszeniem.
      Jeśli nie ma pieniędzy, to niech ugości ją u siebie w domu, choćby chlebem i
      wodą (... i solą jeśli posiada) - czym chata bogata - ale jeśli gościnności nie
      wykazuje - to już raczej taka osoba nietylko nie ma kasy, ale nawet nie ma
      klasy. Pozdrawiam wszystkich uczestników dyskusji i życzę kolorowych snów tym
      którzy kładą się spać, a pozostałym - interesujących nocnych rozmów.
      • kalarepka30 Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 08:07
        Powiem tak, nie jestem materialistką pare lat temu pozanalam faceta, zabujalam
        sie on nie mial kasy, pracy mieszkania-ale dalismy rade, nasze wspolne
        mieszkanko (na kredyt), slub - obecnie jestesmy osobno po rozwodzie i powiem
        tak z perspektywy czasu, dojrzalosci gołodupca nie wezme.!!!! Może jest to
        okropne ale dostalam szkole zycia. Nie chodzi o to by mial nie wiadomo jakie
        lusksusy - nie chodzi o to by cos mial -choc nie wielkiego - takie zycie
        32 latka
    • jtpetit Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 09:43
      Dlaczego dopiero teraz zaczyna Ci to przeszkadzac ?
      Facet byl z Toba szczery, powiedzial Ci, ze nie ma kasy.
    • buena.vista.sc Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 10:34
      Powiedz mu,że u ciebie też krucho z kasą,bo zaciagnelas kredyt/lub coś w tym
      guście/ i w związku powyzszym nie jestes w stanie finansować wypadów do
      pubu.Zaproponuj wycieczki plenerowe z wlasnym prowiantem:),zobaczysz wtedy na
      czym/kim jemu zalezy.
    • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 10:42
      Przede wszystkim : Marecki- podobala mi sie twoja wypowiedz :) Pozdrawiam :)

      To nie tak ze mi to przeszkadza.. Nie bylo jeszcze nie wiadomo ile spotkan!
      Tylko pare! Chodzi mi o niego samego.. No wlasnie, bo chyba juz dostalam
      odpowiedz czy faceta nie godzi to w meska dume (rozumiem ze nie..). Teraz
      pytanie, co on mysli o takie dziewczynie..
      Tak sie sklada ze jestesmy jeszcze dosc mlodzi- ja 23, on 22 lata, wiec oboje
      mieszkamy jeszcze z rodzicami..Ja koncze studia i do tego mam niezla prace..
      Dlatego na poczatku byl taki oporny co do spotkania..twierdzil ze jestem dla
      niego za dobra i ze nie wie co moze mi zaoferowac itp..
      Z drugiej strony wiem, poczekam .. Przeciez spacer w parku nic nie
      kosztuje :)))
      • buena.vista.sc Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 10:47
        22 lata to jeszcze mlodzik,można zrozumieć brak kasy,ale facet powinien miec
        jakieś plany,dążyć do czegoś,być aktywny.Co on zamierza?
        • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 10:58
          Szuka pracy... chce zaczac studia w pazdzierniku.. Ale krucho to widze...
          • buena.vista.sc Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 11:03
            Szuka,chce..., w przyszlym roku... zobaczymy... spróbuję...


            Znam taki typ facetow.Albo się zmobilizuje,albo...dupa zimna-wieczny kochaś na
            twoim i mamusi utrzymaniu.
    • kokillo Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 11:50
      takie jego podejście nie wróży nic dobrego

      nie angażuj się
    • katte5 Piszesz referat do szkoły? 17.05.05, 12:31
      Podchodzisz do tematu, jak do rozprawki. Dziekuję ci za wypowiedź a teraz
      poproszę o odpowiedź pana z numerem 2. Może to do randki w ciemno? Jeden sie
      wstydzi, a inny jest pasożytem i tak mu wygodniej. Wydoi cie i znajdzie sobie
      następna naiwną.
      • stupid.girl Re: Piszesz referat do szkoły? 17.05.05, 14:07
        katte5 napisała:

        > Wydoi cie i znajdzie sobie
        > następna naiwną.

        Oj, moze troche delikatniej?? Za naiwna na pewno sie nie uwazam, mam swoj rozum
        i potrafie pewne rzeczy 'wyczuc'.. Jednak do tego potrzeba czasu..Po 3
        spotkaniach trudno jest ocenic intencje drugiej osoby, a przede wszystkim nie
        mozna skreslac na wstepie..hmm..za brak kasy..
        Jezeli jest takim typem, jak to okreslilas 'ze wydoi i znajdzie sobie inna..',
        na pewno niedlugo sie zorientuje.. Jednak nie uwazam zeby skreslanie go teraz
        bylo fer...

        • jtpetit Re: Piszesz referat do szkoły? 17.05.05, 14:37
          Wiesz, wydaje mi sie, ze spotykasz sie z nim, bo chcesz sie troche dowartosciowac.
        • slon_rabalski [...] 17.05.05, 14:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 21:26
      jtpetit 17.05.2005 14:37 + odpowiedz

      Wiesz, wydaje mi sie, ze spotykasz sie z nim, bo chcesz sie troche
      dowartosciowac.


      Kompletnie cie nie rozumiem, na jakiej podstawie tak twierdzisz?? Ja go PO
      PROSTU LUBIE !!! Nie naleze do brzydkich kobiet i uwierz mi- nie brakuje
      mezczyzn w moim zyciu.. A to ze podobaja mi sie tacy a nie inni to juz inna
      sprawa..
      Strasznie lubie tego goscia i nie obchodzi mnie czy ma czy nie ma kasy!! Za nic
      w swiecie nie spotykalabym sie z facetem dla kasy!!
      Poza tym ja sama nie mam nie wiadomo jakich kokosow, zarabiam ale tez odkladam
      pieniadze...
      Oczywiscie ze mam obawy co do niego , ale to byly tylko 3 spotkania..a czas
      spedzony z nim wart jest wiecej niz kazda kasa...
      pozdrawiam ;)
    • zettka Re: Suczysko napisalo> 17.05.05, 22:16
      I tym samym odpowiedzialaś sama sobie na własne pytanie! Cyba temat
      wyczerpany,spotykaj sie,mysl dalej o nim dobrze-jak do tej pory! Poznałas
      zdanie ludzi,powodzenia!
    • mr.lee Re: Facet bez kasy..... 17.05.05, 22:44
      Jako facet widze to nastepujaco... Sa dwie mozliwosci:

      1) facet nie ma kasy, wie o tym, jest mu glupio, ale stara sie z tym zyc - chcac
      uciec od frustracji i wstydu daje placic Tobie i udaje jakby wszystko bylo OK
      2) koles chce Cie wykorzystac, robi to z kazda dziewczyna

      No coz, obie mozliwosci wskazuja na to, ze Twojemu koledze brakuje klasy -
      niestety. A tak poza tym to troche nie moge wyobrazic sobie takiej sytuacji...
      jak to wyglada? Po prostu placisz, bo wiesz, ze on nie ma, czy on tego od
      poczatku oczekiwal?
    • ori77 Facet bez kasy..... 18.05.05, 02:59
      Jesli go bardzo lubisz, daj mu szanse, bo kazdy moze miec w zyciu tzw. zla
      passe. Jesli jednak ta 'zla passa' w jego przypadku bedzie sie przeciagac w
      nieskonczonosc, bedzie to niewatpliwie znaczylo, ze mu odpowiada takie status
      quo i ze po prostu szuka 'sponsorki'. A w takim wypadku, lepiej go po prostu
      miec jako tylko kumpla na telefon, bo Cie to nic nie bedzie kosztowac.
    • adam.dazim Facet bez kasy..... jest jak kobieta bez klasy 18.05.05, 10:17
      • dobrutka Re: Facet bez kasy..... jest jak kobieta bez kla 18.05.05, 11:32
        jakis czas temu bylo to nie do pomyslenia by kobieta placila
        ale obecnie tak role sie zmienily ze to czy on placi czy ona nie ma znaczenia.

        Teraz jest taka kwestia ze sama przyznalas ze lubisz "ten typ faceta", a wiec
        lubisz by ktos byl od ciebie uzalezniony, moze nawt nie Twojej lasce. jestes
        osoba dominujacay; aczkolwiek tez zaczynasz myslec czasami kategoriami
        tradycyjnej kobiety ze to wlasnie facet ma placic.

        nie zwracaj uwagi na zadne sterotypy i co inni mysla - lubisz taki typ to rob
        co chcesz.
    • elle666 Re: Facet bez kasy..... 18.05.05, 12:34
      hmmmm, moim zdaniem problem nie lezy w jego braku kasy a w podłym charakterze.
      piszesz, ze koles nic nie robi - nie pracuje, nie uczy sie. czyli jest typowum
      farciarzem, ktory fartowac bedzie sie przez cale zycie kosztem innych.a pytanie
      brzmi, czy chcesz sie zadawac z takim pasozytem. bo moim zdaniem nie warto.
      i jeszcze jedno ci powiem - gdyby mu naprawde zalezalo na tobie, to poszedlby
      do byle jakiej pracy, do łopaty zeby zarobic stowe i móc cie gdzies zaprosic.
      mam wyjatkową alergie na takich dupków, bo sama miałam do czynienia z jednym z
      nich i wiem, ze do niczego dobrego to nie prowadzi
      • stupid.girl Re: Facet bez kasy..... 18.05.05, 17:26
        Dziekuje wszystkim za wypowiedzi :))
        troche musze go usprawiedliwic. Odkad sie zaczelismy spotykac (powtarzam
        dopiero byly 3 spotkania!), byl juz na dwoch rozmowach o prace, ale niestety
        nic.. Mysle sobie jednak ze tu gdzie mieszkamy (Londyn) moglby znalezc prace,
        gdyby naprawde chcial..Moze za wysoko mierzy a "byle co" go nie interesuje..?
        Nie wiem, zobacze jak bedzie, za trzy dni znow sie spotykamy..

        pozdrawiam :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja