ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata

17.05.05, 13:11
Zanim sie zmyje stąd do wieczora (a nie stąd do wieczności..)

wczorajsze wątki plus dzisiejszy program na Discovery

zaowocowały i tak sobie myślę:

wyobraźmy sobie
nieważne czy w 2012 ale w innej niedalekiej przyszłości
ma w nas uderzyć jakaś planetoida czy inny odłamek komety..

Astronomowie obliczyli, sprawdzili, potwierdzili. Będzie duże BUM.

Oczywiście Wielcy i Mocarni zaczna główkować jak toto zepchnąc z kursu albo na
pył zmielić - ale kto wie czy sie uda?

Przejelibyście się tak na serio?
Jakies przygotowania?
Niewiara że to prawda?
Panika, depresja, myśli samobójcze?
Totalne olanie tematu?
"Niech ONI się o to martwią"
Likwidowanie lokat i funduszy emerytalnych żeby sie wyszalec póki sie da?

:)

PS Astronomowie już teraz nie mówia CZY uderzy tylko KIEDY? :)
    • psychopata.z.borderline Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 13:16
      stąd wiecznością mogą być tylko Tworki:)
      bardziej wierze Komandosowi niz tym przepowiedniom
      • procesor Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 13:24
        To nie przepowiednie tylko zwykła logika - w ziemie często uderzają mniejsze lub
        większe obiekty z kosmosu.

        Niedługo będzie sto lat od upadku meteorytu tunguskiego.

        Pytanie kiedy, jak duży i w co trafi jest jak najbardziej na miejscu.
        I oczywiści eto nie musi byc koniec CAŁEGO świata.
        Ale jak będzie duży - to sporej jego części, a zapewne również sposobu/stylu
        życia na całym świecie.

        Wystarczy brak prądu i łączności.. I co sie dzieje?

        na razie
    • kokillo Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 13:19
      zapanowałby wielki chaos
      • procesor Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 22:30
        i do tego internet by sie wściekł.. :)
    • ziemiomorze Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 14:58
      Nic a nic bym nie zmienila.
      No, moze wziela urlop.
      I juz,
      • slon_rabalski [...] 17.05.05, 15:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • itsmeagain Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 15:05
      Zdaje sie, ze pierwsza z mozliwych najblizszych dat jest rok 2006, a dokladnie
      5766 wg kalendarza zydowskiego i wtedy zobaczymy co sie zdarzy. Przyszlosc
      zawsze jeszcze mozna zmienic. Sa rozne mozliwosci, rozne drogi i tylko od
      samych ludzi bedzie zalezalo czy cos z tym zrobia czy nie. Byc moze nic nie
      zrobia i znowu ktos tam zginie, ale cala ludzkosc to jeszcze nie ;)
    • po_godzinach Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 15:09
      Ja chyba nie mam wyobraźni ...
    • gohstek Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 18:47
      Cześć processorko piszesz całkiem fajnie, poczytałam kilka twoich postów są
      ...bystre!:)))
      Myślę również,że możliwości zaistnienia w przyszłości jakaś zagłada ze strony
      kosmosu są małe, ale może się mylę. Jednak najbardziej niebezpieczni są ludzie
      sami dla siebie. Jeżeli przyjdzie nam się borykać z jakimiś globalnymi
      problemami to będą to zapewne tragedie, gdzie ludzki faktor najbardziej
      zawinił...a kosmos? Najlepiej w niego patrzeć wieczorem.

      Pozdrawiam i sorry za nieskładny styl ale jestem... zzzzzzmmmeczona całodzienna
      pracą:))))
      • slon_rabalski Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 18:53
        gohstek napisała:

        > Cześć processorko piszesz całkiem fajnie, poczytałam kilka twoich postów są
        > ...bystre!:)))

        > Pozdrawiam i sorry za nieskładny styl ale jestem... zzzzzzmmmeczona
        całodzienna pracą:))))
        *****************************
        nazywasz tooooo pod latarnią z Procesorem praaaaaaaaaacą?
        A to się Komandos ucieszy
        A to się Komandos speszy
        i...z porada pospieszy...
        • gohstek Re: Słoniku, słoneczko ty moje zawsze cię czytam z 17.05.05, 19:22
          ...uśmiechem:))))
      • procesor Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 22:29
        Jednak najbardziej niebezpieczni są ludzie sami dla siebie??

        Pytanie brzmi - nie które zagrożenie jest większe - tylko które lepiej
        nagłośnione?? :)

        Coś o czym nie usłyszysz w radiu, telewizji, nie przeczytasz w gazecie,
        internecie - nie istnieje.. choćby miało średnice kilometra i pędziło przez
        kosmos z ogromna prędkościa.. :)

        O zagrożeniach ekologicznych trabi się od lat więc siłą rzeczy wydaje sie nam że
        sa takie najnajnajwazniejsze.
        Ale o ile na nie mamy wpływ - na to co nam na głowe spadnie już nie.. Świadomość
        takiego zagrożenia zaczyna sie zwiększać - i zaczynają sie zastanawiac różniaści
        naukowcy i nie tylko co z tym zrobić.
        Czy da sie wykryć na czas?
        Czy informowac ludzi?
        Czy da sie to rozbic lub zmienic tor lotu?

        To sa globalne "co robic".
        Nasze ludzkie małe "co robic" jest oczywiście tylko w sferze gdybań. :)
        W dodatku jeśli sie zastanowić porządnie - to nieistotne jest czy powodem
        przemyśleń z tego gatunku byłby kosmiczny złom walący sie anm na głowę.

        Na najlepszej drodze jest Ziemiomorze :) bo jej odpowiedz świadczy że zyje
        zgodnie z zaleceniem by każdy dzień traktowac jak ostatni i niczego nie odkładac
        na bliżej nieokreśloną przyszłośc której może nie być..

        W ogóle perspektywa końca czy to osobistego czy świata fajnie zmienia optyke..
        :) No bo po cholere ten ZUS płacić?? I lokaty w banku zakłądac? No ale kredycik
        extra - czemu nie, zaszalec i nie musieć spłacać.. :D
        • psychopata.z.borderline Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 22:32
          zastrzel mnie
          • procesor Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 22:50
            idx spać dziecko..
        • zza_krzaka Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 23:13
          procesor napisała:


          W ogóle perspektywa końca czy to osobistego czy świata fajnie zmienia optyke..
          > :) No bo po cholere ten ZUS płacić?? I lokaty w banku zakłądac? No ale
          kredycik
          > extra - czemu nie, zaszalec i nie musieć spłacać.. :D
          Pytanie tylko sobie postawiłam, czy w perspektywie końca
          cokolwiek by mnie ucieszyło? Nawet niepłacenie ZUS?
          Dziwne, ale ja lubię żyć:)

          każdy dzień traktowac jak ostatni i niczego nie odkłada
          > c
          > na bliżej nieokreśloną przyszłośc której może nie być.
          Tu mi się wydaje, że tak naprawdę to jednego nie można
          odkładać -" bycia blisko z bliskimi"
    • alicja-ciekawska Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 17.05.05, 22:33




      > Likwidowanie lokat i funduszy emerytalnych żeby sie wyszalec póki sie da?
      >
      > :)
      >
      to ;))))))))))))))))))

      > PS Astronomowie już teraz nie mówia CZY uderzy tylko KIEDY? :)
    • fleuret Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 18.05.05, 07:57
      Co będzie?

      Mamutów zginęło plemię,

      Tak i ludzkie kiedyś zginie.

      Któż posiędzie potem ziemię?

      Cóż z postępu się wywinie?


      Czy rogate jakie świnie?

      Czy jakie małpy centralne,

      Czy salamandry socjalne,

      Czy w biretach krokodyle?!

      Co to będzie!! co to będzie?!!


      Fraszka! kto weźmie, posiędzie,

      Ale znikną z naszej sfery

      Nasze giełdy i paszkwile,

      Te oświaty pijoniery.


      Któż kierować światem będzie?

      Fraszka! nie traćmy nadziei,

      Bo nie braknie zawsze wszędzie

      I oszustów, i złodziei.


      A.Fredro
      • m.malone :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 18.05.05, 12:31


    • taki.litwa Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 20.05.05, 00:59

      >wyobraźmy sobie
      >nieważne czy w 2012 ale w innej niedalekiej przyszłości
      >ma w nas uderzyć jakaś planetoida czy inny odłamek komety..
      albo rakieta z nowego kosmicznego systemu USA...
      • psychopata.z.borderline Re: ćwiczenia z wyobraźni + koniec świata 20.05.05, 01:00
        Litwo ojczyzno moja...

        dobrze, że nie Polsko, chociaz świeci w Częstochowie i ostrej bramie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja