procesor
17.05.05, 13:11
Zanim sie zmyje stąd do wieczora (a nie stąd do wieczności..)
wczorajsze wątki plus dzisiejszy program na Discovery
zaowocowały i tak sobie myślę:
wyobraźmy sobie
nieważne czy w 2012 ale w innej niedalekiej przyszłości
ma w nas uderzyć jakaś planetoida czy inny odłamek komety..
Astronomowie obliczyli, sprawdzili, potwierdzili. Będzie duże BUM.
Oczywiście Wielcy i Mocarni zaczna główkować jak toto zepchnąc z kursu albo na
pył zmielić - ale kto wie czy sie uda?
Przejelibyście się tak na serio?
Jakies przygotowania?
Niewiara że to prawda?
Panika, depresja, myśli samobójcze?
Totalne olanie tematu?
"Niech ONI się o to martwią"
Likwidowanie lokat i funduszy emerytalnych żeby sie wyszalec póki sie da?
:)
PS Astronomowie już teraz nie mówia CZY uderzy tylko KIEDY? :)