Dodaj do ulubionych

co dobrego mozemy miec "z" naszych wrogow?

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.02, 02:03
na innym watku taka piosenka mi sie skojarzyla:
"kardynala Richelieu sekret dzis wam zdradze:
od przyjaciol Boze chron, z wrogami sobie poradze"

osobiscie zdecydowanie sie z tym nie zgadzam, ale czy rzeczywiscie dobrze
ZUPELNIE nie miec wrogow?
hm .....

odwrocmy sytuacje, zachowajmy sie jak Pollyanna, ktora we wszystkim potrafila
znalezc dobre strony:
do czego potrzebni sa wrogowie (wrodzy?)?
czego mozemy nauczyc sie od wrogow?
jakie korzysci mozemy wyciagnac "z" naszych wrogow?
czy sa pozytywne strony posiadania wrogow?
itp.




Obserwuj wątek
    • trzcina Re: co dobrego mozemy miec 09.07.02, 02:14
      O śmiertelnych nie mówię ( wrogach ), pożytek żaden, śmierć ew. z ich ręki.

      Pozostali do rozwoju bywają potrzebni. Nawet najmędrsi przyjaciele, którzy
      obiektywnym okiem rzucić potrafią i konkluzję przekazać, nie mobilizują tak, jak
      przyzwoity wróg, który zagrozeniem stwarzanym przez się do walki, głownie z sobą
      samym, nas pcha. Wyzwolona przez wroga adrenalina skuteczniejsza niejednokroć od
      godzin przemyśleń i jałowych kombinacji.

      niawrażo pzdr
      t.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka