rybologia jest patologią

22.05.05, 00:13
a nikt o tym nie chce mówić, szkoda
    • rybolog Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 00:21
      Ja ci dobrze radze, wez sie za siebie i to szybko. Pozniej bedziesz tylko taka
      jak w moich postach...jak bardzo chcesz to opisze wiecej i nie bedzie to
      wymyslone...takie zycie.
      • psychopata.z.borderline Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 00:26
        o co Ci chodzi?
        wkurzasz mnie tym że mówisz ze jestem wiecznie nachlana czy nacpana.
        porównujesz mnie brzydko, ja nie rozpaczam nad światem i zdradą i olewam tych
        co mają taki problem, bo sami są sobie winni. A ci którzy nie toleruja
        hipokryzji, zdrady, życia w gó..e nazywasz alkoholikami, szmatami, bydętami.
        ja nienawidze kurestwa
        • rybolog Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 00:37
          No widzisz. A ja nie toleruje ludzi ktorzy wypija czy sie nacpaja i pluja gdzie
          popadnie. A sama o tym pisalas ze nie chcesz dzwonic do dilera, czy zeby
          tasowka przywiozla ci piwo. Po twoim szczegolnym zachowaniu przyjalem ze jestes
          uzalezniona, musisz byc. Nikt bez problemu nie mialby takich skokow w
          zachowaniu jakie ty masz. A masz i nie jest to, ot takie sobie wkurzenie.
          • psychopata.z.borderline Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 00:41
            zdarza sie, ale nałóg jest wtedy, gdy sie nie zdarza.
            a po taksi czasem dzwoni sie z lenistwa, czasem bedac przy mezczyznie od
            którego nie sposób sie oderwać, sa to sytuacje wyjatkowe, nie codzienne
            • rybolog Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 00:46
              Aaaa. to co innego.
              • psychopata.z.borderline Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 00:47
                a Ty pewnie przeliczasz ile to kosztuje
                • rybolog Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 00:59
                  Wszedzie sa koszta, jedne mozna przelizcyc na kase, drugie po prostu sie nie
                  da. Ale zawsze trzeba zaplacic, w ten czy inny sposob.
                  • psychopata.z.borderline Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 01:04
                    czasem wszystko jest nieważne, nie liczysz niczego, nie zważasz na
                    konsekwencje, olewasz wszystko bo jest cudownie i wogole
                    • rybolog Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 01:17
                      co nie znaczy ze ktos inny nie placi...
                      • rybolog Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 01:18
                        Widzisz, ja teraz place. Swoim czasem.
    • rybolog Re: kto? 22.05.05, 01:19
      np. rodzice...
    • itsmeagain Re: kto? 22.05.05, 01:40
      Kiedys jak bylam jeszcze mala jezdzilismy do rodziny na wakacje. Przewaznie na
      wczasy, ale czesto odwiedzalo sie kogo sie tylko da w danej okolicy. Jednej
      zimy bylam z ojcem u jakiegos (chyba) wujka. Ten wujek mial syna kilka lat ode
      mnie starszego. Mam stare zdjecia, na ktorych zjezdzam z tym chlopakiem z gorki
      na sankach. Kilka lat pozniej byla mowa w rodzinie, ze ten chlopak zaczal cpac.
      Jego rodzice probowali wszystkiego, zeby go z tego wydobyc, ale chyba nic z
      tego. Zdaje sie, ze on juz nie zyje.
    • itsmeagain Re: kto? 22.05.05, 01:47
      To byla odpowiedz kto moze przykladowo zaplacic za takie kompletne olewanie
      sobie konsekwencji wpadniecia w bagno. Ryb podal jako przyklad rodzicow. Tutaj
      tez zaplacili rodzice - stracili syna.
    • cossa Re: rybologia jest patologią 22.05.05, 02:03
      pokaz mi tu zdrowego :)

      fatalna sprawa jest
      zalezc Ci za skore :)

      a Ryb wie kim jest
      i za to (miedzy innymi)
      go cenie :)

      pozdr.cossa
Pełna wersja