spider_girl
23.05.05, 15:35
Nie przeszkadza mi to,chociaz wszyscy sie ze mnie smieja. Zawsze tak bylo.
Jestem bardzo wymagajaca. Dotychczas podobalo mi sie 3 mezczyzn,w jednym z
nich bylam/jetem zakochana. On o niczym nie wie(chyba).Jest troche starszy.
Wczoraj widzielismy po raz pierwszy od roku.Chyba uczucie,ktore zywie do
Niego juz mi przechodzi. Mam jednak ochote napisac do Niego i wyznac mu pare
rzeczy. Nikogo nie chce do niczego zmuszac mam zasady. Czuje jednak ,ze by mi
to pomoglo,oczyscilo z niepotrzebnych trosk, przynioslo ulge...ale nie wiem.
W 99% juz Go nigdy nie zobacze. Nie, wiem co robic.
Licze bardzo na Wasze szczere i dobre rady