Mam 20lat nigdy nie mialam faceta....a kocham

23.05.05, 15:35
Nie przeszkadza mi to,chociaz wszyscy sie ze mnie smieja. Zawsze tak bylo.
Jestem bardzo wymagajaca. Dotychczas podobalo mi sie 3 mezczyzn,w jednym z
nich bylam/jetem zakochana. On o niczym nie wie(chyba).Jest troche starszy.
Wczoraj widzielismy po raz pierwszy od roku.Chyba uczucie,ktore zywie do
Niego juz mi przechodzi. Mam jednak ochote napisac do Niego i wyznac mu pare
rzeczy. Nikogo nie chce do niczego zmuszac mam zasady. Czuje jednak ,ze by mi
to pomoglo,oczyscilo z niepotrzebnych trosk, przynioslo ulge...ale nie wiem.
W 99% juz Go nigdy nie zobacze. Nie, wiem co robic.
Licze bardzo na Wasze szczere i dobre rady
    • hubkulik Re: Mam 20lat nigdy nie mialam faceta....a kocham 23.05.05, 15:42
      Wyrzucanie tego, co siedzialo wewnatrz w madry sposob czesto przynosi ulge. Jak
      nikogo nie chcesz do nikogo zmuszac, czyli manipulowac, to nie widze problemu.

      Pozdrawiam Hubert
      • spider_girl Re: Mam 20lat nigdy nie mialam faceta....a kocham 23.05.05, 15:50
        Dzięki:)
        • maly.jasio Re: Mam 20lat nigdy nie mialam faceta....a kocham 23.05.05, 15:56
          Jak mialem 7 lat, to zakochalem sie w kolezance z podstawowki,
          a przeszlo mi to dopiero , gdy mialem lat 14.
          A ona nic nie wiedziala, gdyz ja nie wiedzialem, jak jej to powiedziec.
          Ale chyba raz na potancowce klasowej udalo mi sie potrzymac ja za raczke.

          Tak, ze nic sie nie martw, przyzszlosc przed Toba, bedzie dobrze.
Pełna wersja