jest.mi.zle
25.05.05, 17:18
Jest mi bardzo smutno. Całe życie mi sie poprzestawiało. Koleny długi weekend
w miescie, bez gór, bez atrakcji. Nie cieszą mnie imprezy, knajpy, nic mnie
nie cieszy. Tak mi źle, że chce mi sie płąkać. Do tego wszystkiego nie mam
sie do kogo przytulić:(
Gubie sie we własnym bałaganie, nie moge nic znaleźć, wszystko musze robić
sama. Jest mi tak cieżko psychicznie, że idzie zwariować.
Nigdy dotąd moje zycie nie było tak nudne i bez sensu.
Czy ktoś z Was tak ma? I jak sobie radzi?