delfin0406
25.05.05, 19:30
Mialam odwiedziny, przyjechali znajomi i ...shit happens, jeden z nich
zawrocil mi porzadnie w glowie...kochany gosciu, chyba ja mu tez troszeczke
(chociaz who knows? wyobrazn kobiety pracuje na niewiarygodnie innych
obrotach)...po czym...wyjechali! a ja...siedze i rozmyslam, jak mu
powiedziec, jak sie go zapytac, czy mysli podobnie, czy czuje podobnie, a
moze nic z tych rzeczy??? Wlasnie , JAK SIE ZAPYTAC ZEBY NIE POWIEDZIEC ZA
DUZO I ZA MALO, ZEBY ZROZUMIAL MOJE PYTANIE. Nie chce tego zostawiac, bo raz
sie zyje i za krotko, zeby pozwolic komus przejsc obok. Sa tylko dwie osoby,
ktore znaja odpowiedz na to pytanie: on i ja? Ok, ja moge je zadac piersza,
to juz i tak wiele jak na moje kobiece sily:-)
Czy moze mi jakis facet podpowiedziec, jak pytac zeby on zrozumial?
Podpowiedz: nie mam 14 lat,wiec nie padnie pytanie: czy chce ze mna chodzic:-)
dzieki!