hsirk
25.05.05, 20:41
moj kolega pracuje w pewnej firmie o nieco jeszcze starosocjalistycznej
strukturze i klimacie. poszedl cos zalatwiac do pani w kasie, na czum mu
zalezalo. pani po 40, zadbana, seksowna zabawna, wiac wchodzac postanowil
zablysnac elokwencja i urokiem mowiac: pani XXX, co pani ma takiego, ze jak do
pani przychodze to sie tak dobrze czuje. taki klimat u pani...
wyszczerzyl sie nieszczerze a pani odpowiedziala:
maz mowi, ze super p i z d e...
kolega zdebial. zostalo mu do dzis (a to juz tydzien)