Pewnie nie powinnam..

26.05.05, 01:54
ale zaloze osobny watek

w temacie ostatnich
uraz, dasow, oskarzen

psychopata.z.borderline(&zwolennicy) contra Ryb(&fanklub)

o co chodzi?

jest szansa na zaleczenie ran?

czy bedzie tak do wycienczenia?

chetnie sie wtrace
(poki nie wiem o co chodzi:)

rozprawe uwazam za rozpoczeta :)

pozdr.cossa
    • fleuret Re: Pewnie nie powinnam.. 26.05.05, 07:47
      a czy nie lepiej powiedzieć jak grabarz do grabarza:
      dość tych orgii - zakopujemy?
      toć ta gonitwa słowna jest daremna
      może rozmowa na osobności
      między Rybem i Psychopatką
      ma jakiś sens
      reszta to publiczny cyrk
      igrzyska "intelektu"
      • psychopata.z.borderline Re: Pewnie nie powinnam.. 26.05.05, 08:23
        taki publiczny cyrk ma swoje plusy, uwierz. W realu jest mnóstwo ludzi takich
        jak Ryb, szownistow (nie mylic z showinista), interesuących sie cudzym
        wykształceniem i kieszenią, cieszacych sie z ludzkich niepowodzen.W życiu
        Polaka jak w modlitwie z Dnia Swira. Słusznie dawno temu ktoś porównał
        statystycznego Polaka do Europejczyka na przykładzie krowy i wsi. Jak sąsiad
        Europejczyka ma 100 krów a nie 10 to tamten zastanowi sie dlaczego sasiad ma
        100 i zacznei do czegos dazyć. Polak natomiast pojdzie do koscioła pomodlic sie
        zeby sasiadowi zdechły. Nie ukrywam, jest to przykra prawda o Polakach.
        Ładnie polską megalomanie nazwał prof. Nęcki z UJ "Należy zniwelować
        tzw. „polskocentryzm narodowy”. Wielu osobom wydaje się jeszcze, że Polska jest
        potęgą z uwagi na powierzchnię czy czterdziestomilionową ludność. Z aspektu
        pozycji ekonomicznej i politycznej, jesteśmy malutkim, peryferyjnym
        państewkiem. Z moich badań wynika, że 70 proc. ludzi z Zachodu nie wie nawet,
        gdzie leży Polska. "
        I to jest prawda o Polakach

        a ja mam teraz, że tak określe "doświadczenie" w rozmowach zarówno z ludzmi na
        poziomie, jak i pseudointeligentnymi wycieruchami.
        • j-k Masz przede wszystkim, kobieto, problemy ze soba 26.05.05, 09:16
          (- lecz to raczej nie moj problem).

          a i z Polska rowniez.

          Polska jest biednym, ale z roznych wzgledow LICZACYM SIE krajem w Europie,
          a dzisiejsza wiedza ludzi na temat innych krajow - czesto sprowadza sie
          do kwestii, czy dany kraj jest atrakcyjny turystycznie, czy nie.
          Polska akurat nie ma klimatu jak Hiszpania, ani zabytkow jak Wlochy,
          wiec nic dziwnego, ze nie jest na ustach innych.

          I dobrze.

          Doceniam zarty, pod warunkiem, ze towarzyszy im dyscyplina intelektualna.
          To, czego brak zarzucasz innym, nie widzac jakos w Tobie, wiec prosilbym,
          o odrobine ROWNOWAGI - jezeli wiesz, co to pojecie znaczy.
          • psychopata.z.borderline Re: Masz przede wszystkim, kobieto, problemy ze s 26.05.05, 09:33
            kwestionując prawdę, którą napisalam w poprzednim poście, śmialo moge
            powiedzieć, że to Ty masz problemy ze sobą.
            Polska mogłaby być krajem atrakcyjnym turystycznie, to nie tylko kwesia
            klimatu. Jest wielu ludzi, którzy cenią inny rodzaj wypoczynku, niż całodniowe
            wylegiwanie sie w słońcu. W Londynie często pada, klimat na Wyspach jest mniej
            przyjazny niz w Polsce, jednak ich atrakcyjność turystycza nie spada.
            Co masz takiego we Wloszech, oprócz Rzymu i Watykanu (który ja uwazam za
            srednia atrakcje turystyczna). W naszym kraju jest mnóstwo atrakcji
            turystycnych, chociażby Bieszczady, Tatry i inne tereny nie
            skażone "cywilizacją". Brakuje tylko ludzi, którzy potrafiliby o to zadbać.
            A zabytki w Polsce ilościowo można porównac do Włoch, nigdzie indziej w Europie
            nie masz takiej ilości kościołów na km2
            • j-k Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 09:45
              psychopata.z.borderline napisała:

              > kwestionując prawdę, którą napisalam w poprzednim poście, śmialo moge
              > powiedzieć, że to Ty masz problemy ze sobą.
              > Polska mogłaby być krajem atrakcyjnym turystycznie, to nie tylko kwesia
              > klimatu. Jest wielu ludzi, którzy cenią inny rodzaj wypoczynku, niż
              całodniowe
              > wylegiwanie sie w słońcu. W Londynie często pada, klimat na Wyspach jest
              mniej
              > przyjazny niz w Polsce, jednak ich atrakcyjność turystycza nie spada.
              > Co masz takiego we Wloszech, oprócz Rzymu i Watykanu (który ja uwazam za
              > srednia atrakcje turystyczna). W naszym kraju jest mnóstwo atrakcji
              > turystycnych, chociażby Bieszczady, Tatry i inne tereny nie
              > skażone "cywilizacją". Brakuje tylko ludzi, którzy potrafiliby o to zadbać.
              > A zabytki w Polsce ilościowo można porównac do Włoch, nigdzie indziej w
              Europie
              >
              > nie masz takiej ilości kościołów na km2
              ><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

              1. Wcale sie nie ciesze, ze potwierdzilas wlasnie, ze to ROWNOWAGI Ci brak.

              Ale nie zamierzam nikogo tu oceniac. To nie moje forum.

              Cieszy mnie, ze jednak doceniasz swoj kraj, a nie tylko wysmiewasz.
              Wracajac jednak do detali, w Rzymie jest 400 kosciolow, a w Krakowie 80.

              I zapewniam Cie, ze liczna kosciolow na km2 jestw Europie Zachodniej wieksza
              niz w Polsce, co oczywiscie nie jest zadnym argumnetem, gdyz na Ziemiach
              Polskich byly liczne wojny i zniszczenia.

              A teraz, baw sie dobrze, nie mam czasu na dalsze dysputy.


              • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 09:47
                powierzchnia Rzymu i Krakowa
              • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 09:48
                PS. liczba kościołów na km2 większa niz w Polsce? przejedz sie do zlaicyzowanej
                Europy to moze przestaniesz pisac brednie
                • j-k Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 10:08
                  psychopata.z.borderline napisała:

                  > PS. liczba kościołów na km2 większa niz w Polsce?
                  Przejedz sie do zlaicyzowanej Europy to moze przestaniesz pisac brednie <

                  Dziecie, w tej zlaicyzowanej Zachodniej Europie mieszkam tyle, ile Ty zyjesz.
                  Powtarzam: raz jeszcze - nie nudz, gdyz nie mam czasu.
                  Liczba kosciolow w Europie Zachodniej na km2 jest 2 razy wieksza niz w Polsce
                  i to sa fakty.

                  Aha: nie lubie byc zlosliwy, ale nie widzialem jeszcze "antykoscielnej" kobitki
                  walczacej o wiernosc malzenska. - To chyba jakies novum?

                  Komunista by tego nie wymyslil, a ksiadz Ci nie poblogoslawi.
                  Ale powtarzam - to juz Twoje problemy, nie moje.

                  Zmykaj.
                  • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 10:16
                    I nie mów do mnie dziecie.
                    NIe wiem, czy gdziekolwiek w Europie można spotkac sie z taka paranoja jak w
                    Polsce. Podam Ci przykład, w poblizu mojego osiedla jest 5 kościolów. Jednak
                    wiernym zachciało sie kolejnego, bo maja za daleko. Nie ma natomiast
                    przedszkola, którego wybudowanie byłoby bardziej sensowne

                    to Ty mi nie wciskaj ciemnoty
                    • jarmucha Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 10:53
                      psychopata.z.borderline napisała:

                      > I nie mów do mnie dziecie.
                      > NIe wiem, czy gdziekolwiek w Europie można spotkac sie z taka paranoja jak w
                      > Polsce. Podam Ci przykład, w poblizu mojego osiedla jest 5 kościolów. Jednak
                      > wiernym zachciało sie kolejnego, bo maja za daleko. Nie ma natomiast
                      > przedszkola, którego wybudowanie byłoby bardziej sensowne
                      >

                      jestes typowym przykladem baby, ktora na tzw. zachodzie nazywa
                      sie "opinionated" tzn , liznela troszke tu, poczytala troszke tam, jakis
                      artykulik, jakis wywiadzik z utytulowanym i juz! feruje wyroki jak Sai Baba

                      Poczytaj swoje posty raz jeszcze - jestes typowym przykladem polskocentryzmu,
                      na ktory tak tutaj utyskujesz


                      wez sie babo za siebie, bo czytac chadko..
                      • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:00
                        nie ja jestem przykładem polskocentryzmu
                        • jarmucha Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:04
                          psychopata.z.borderline napisała:

                          > nie ja jestem przykładem polskocentryzmu
                          >

                          owszem, jestes

                          przeczytaj jeszcze raz zakladane przez siebie watki "polityczne"

                          ale pewnie tak jak i w przypadku innych problemow nie potrafisz spojrzec na
                          siebie z zewnatrz... joga by sie przydala, moze medytacje jekies :0
                          • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:06
                            o co ci chodzi?
                            że nie są poprawne ? i nie będą
                            • jarmucha Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:13
                              psychopata.z.borderline napisała:

                              > o co ci chodzi?
                              > że nie są poprawne ? i nie będą

                              hehehe..
                              niepoprawne? - duza nadinterpretacja

                              pisalem, ze sa polskocentyczne, taki swiat widziany przez Polaka/ke spoza Odry
                              i Nysy i jeszcze tam czegos...
                              sa raczej stereotypowe i maloodkrywcze, i... pretendujace do "prawd
                              objawionych" - otrzaskaj sie najpierw troche, pojezdz po swiecie (ja ci tam tej
                              forsy nie zazdroszcze ) odreagujesz sie troche spojrzysz z boku na siebie,
                              Polske i polskocentryzm
                              • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:16
                                bo nie ma czego:)))
                                ukróciło mi sie jak cholera i z wielkim bólem to znosze, ale nie trace
                                optymizmu i wiem, ze niedługo znów nie będę musiaała robic tego co nie lubie
                          • yoosh Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:09
                            raczej seks...
                            te dyżury na forumach wykonczą cię kiedyś..
                            spojrz jaka ladna pogoda u ciebie za oknem :)
                            • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:12
                              no właśnie, zaraz sobie pojade do kina i na obiad:)
                              • yoosh Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:14
                                OOOOOOOOOO ) nareszcie dobry pomysl :)
                                • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:17
                                  jeszcze nie wiem na co:)
                                  moze cos polecisz?
                                  • yoosh Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:19
                                    wybierasz sie do nowego cc?
                                    nic niestety ci nie polecę,bo sama ostatnoi wypadlam z obiegu/kinowego/ale
                                    zamierzam nadrobic zaleglości.
                                    • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:37
                                      nie , nie wybieram sie do cc
                                      ide na "głową w mur" a takich filmów nie ma w multipleksach (a jak są to
                                      rzadko )
                                      • yoosh Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:42
                                        Glową w mur grają jutro w kinie o.Tez nabralam ochoty.
                                        • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:43
                                          ja ide dzisiaj
                                          • yoosh Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:45
                                            ok,poczekam na twoja recenzję.
                                            • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:47
                                              z niemieckiego kina ostatnio widziałam "Good bye Lenin" i bardzo mi sie
                                              podobał. "Głową w mur" tez mnie kusi
                                              • yoosh Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:51
                                                Przeczytalam przed chwilą recenzje tego filmu-sa dobre,myślę,ze warto.
                                                • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 11:54
                                                  ja za bardzo nie sugeruje sie recenzjami. Np "Obłęd" został zjechany strasznie
                                                  przez krytyka filmowego, moje zdanie na jego temat jest pozytywne.
                                                • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 22:22
                                                  Yoosh, nie wiem czy warto na to iść, to jest bardzo brutalny film dla ludzi o
                                                  silnych nerwach, bardzo silnych. jeżeli widziałas Trainspotting i przeżyłaś
                                                  możesz iść. Historia tak naprawde nie wnosząca nic nowego, film niskobudżetowy,
                                                  ale sposób jej przekazania robią wrażenie.
                                                  Krótko, kino mocnych wrażeń dla odpornych
                                                  • yoosh Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 22:26
                                                    dzięki,zastanowię się.Tak naprawdę to nie brak mi wrażeń w realu i zawsze
                                                    stawiam je wyżej niż te filmowo-internetowe.Jeszcze raz dzięki za wpis. :)
                                                  • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 22:29
                                                    prosze bardzo
                    • iwona334 Masz racje 26.05.05, 11:11
                      psychopata.z.borderline napisała:
                      Podam Ci przykład, w poblizu mojego osiedla jest 5 kościolów. Jednak
                      > wiernym zachciało sie kolejnego, bo maja za daleko. Nie ma natomiast
                      > przedszkola, którego wybudowanie byłoby bardziej sensowne

                      To mnie tez ciekawi, dlaczego buduje sie kolejne koscioly, skoro przedszkola
                      bardziej sa potrzebne do tego, by dzieci bylo wiecej.
                      • psychopata.z.borderline Re: Masz racje 26.05.05, 11:12
                        wczoraj poruszyłam temat- dziecko dla 2tys. zł- nikt sie nie odezwał
                        • iwona334 Re: Masz racje 26.05.05, 11:13
                          To jest "cala Polska". Wszyscy mowia, ze malo dzieci, tylko za co je wychowywac?
                          • psychopata.z.borderline Re: Masz racje 26.05.05, 11:18
                            ja tam mam gdzies gadanie, i tak jak sie kiedys zdecyduje to tylko na jedno
                            niezaleznie od zamozności
                      • witch-witch Re: Masz racje 26.05.05, 11:57
                        To mnie tez ciekawi, dlaczego buduje sie kolejne koscioly, skoro przedszkola
                        bardziej sa potrzebne do tego, by dzieci bylo wiecej.
                        ............
                        Dzieci chyba nie będzie już więcej. Za to staruszków bedzie przybywać, czas wiec
                        budować wiecej domów straców. Zamiast kościołów.
                        • psychopata.z.borderline Re: Masz racje 26.05.05, 11:59
                          żebyś wiedziała
                  • sweetnighter Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 12:24
                    re: liczba kościołów: ja bym ci jednak radził spojrzeć na "dynamikę" budowy
                    kościołów, bo perspektywa, jaką przyjmujesz, jest myląca. prawda jest taka, że
                    w polsce kościołów cały czas przybywa (chociaż wiernych - odwrotnie, ubywa), a
                    np. liczba przedszkoli i ośrodków kultury drastycznie spada. na zachodzie być
                    może przybywa meczetów, natomiast liczba kościołów nie rośnie, przy czym
                    wskaźnik kościołów na mieszkańca może rosnąć ze względu na ujemny przyrost
                    naturalny. psychopata_z_b ma tutaj absolutną rację co do ogólnej tendencji,
                    nawet jeśli wyraziła to nieprecyzyjnie.

                    aha: nie lubie być złośliwy, ale ktoś, kto wiąże etykę (np. stawiającą wysoko w
                    hierarchii wartości wierność czy lojalność) z chodzeniem do kościoła, a ateizm
                    (a nawet mityczny "komunizm") z brakiem moralności, jest obskurantem, nawet
                    jeśli "w tej zlaicyzowanej Zachodniej Europie mieszkał" choćby całe życie.
                    • psychopata.z.borderline Re: Pisalem, Ci o rownowadze, ktorej Ci brak. 26.05.05, 12:28
                      widzisz, ja nie wspominalam o meczetach (Europa chciała być tolerancyjna, ale
                      juz bokiem jej ta tolerancja wychodzi, co widać po Niemcach czy Francuzach)
                      i myśle, że dosc precyzyjnie wyraziłam sie
                    • j-k czytaj uwazniej. 26.05.05, 15:41
                      nie zmieniaj tematu.

                      1. Nie pisalem o "tryndach", tylko o stanie faktycznym.
                      Czyli o tym, ze kosciolow (jako takich) jest w Zach. Europie na km2 znacznie
                      wiecej niz w Polsce.
                      I nie pisalem o frekwencji w nich, gdyz nie o tym byla mowa.

                      2. Masz widze , dziecie, spore problemy z zrozumieniem moich zlosliwosci
                      pod Adresem Psychy.
                      Mezczyzna jest z natury istota poligamiczna. Jak sie walczy z kosciolem
                      i jego doktryna, jak to robi Psycha, to warto wiedziec, ze nie ma zadnej
                      pozareligijnej etyki, ktora nakazywala by mezczyznie miec tylko jedna kobiete.
                      Przeciwnie ma on tendencje do posiadania kilku (jesli nie na raz, to na
                      przemian). Oczekiwanie zazem przez Psyche, ze znajdzie mezczyzne niewierzacego
                      i wiernego, to jak oczekiwanie na wygrana w totka.
                      • psychopata.z.borderline Re: czytaj uwazniej. 26.05.05, 15:46
                        Tak mówią cim, ktorych ilość zaliczonych kobiet dowartościowuje, słabych,
                        cieniutkich boleczkow, którzy prowadzą podwójne życie
                        • psychopata.z.borderline Re: czytaj uwazniej. 26.05.05, 15:49
                          a ty właśnie do nich należysz i wydaje ci sie, że powinienes być z tego dumny.
                          Jestes chłoptasiem, który opuścił malutka mieścine i wyjechał w świat, to
                          widać. Wiesz, jak mówią "chlop wyjdzie ze wsi ale nie wieś z chłopa" i musisz o
                          tym wiedziec. Pewnie nie znosisz zgrabnych kobiet o wzroście 180? myle sie?
                        • j-k Re: czytaj uwazniej. 26.05.05, 15:50
                          Pisze Ci dziewcze o STANIE FAKTYCZNYM, a nie interesuje mnie, kto co mowi.

                          Wbij wiec sobie raz jeszcze do glowki: mezczyzna jest z nmatury istota
                          poligamiczna. Jezeli jest niewierzacy, to obca mu jest etyka monogamizmu
                          (gdyz pozareligijnych zrodel monogamii nie ma).
                          • psychopata.z.borderline tym wierzacym jest bardziej obca 26.05.05, 15:51

                            • j-k Re: tym wierzacym jest bardziej obca??? 26.05.05, 15:54
                              Stek bzdur. Nie moze byc im obca.

                              I nie mam na mysli tych, ktorzy UDAJA wierzacych, tylko tych, ktorzy nimi
                              naprawde sa.

                              Masz spore trudnosci intelektualne z ustaleniem czy walczysz z kosciolem,
                              jako z instytucja , z doktryna wiary, czy z tym, ze ksieza i wierni glosza
                              prawdy, ktorych sami nie przestrzegaja.

                              BO TO TRZY OSOBNE PROBLEMY.
                              • psychopata.z.borderline Re: tym wierzacym jest bardziej obca??? 26.05.05, 15:56
                                ja nie walcze z kościołem, mylisz pojęcia chłoptasiu, nie mam żadnych problemów
                                intelektualnych

                                doktryny są mi obce, jestem odporna na indoktrynację
                                • j-k no jakze? 26.05.05, 16:04
                                  no jakze ?

                                  nieobca Ci jest przeciez wiara, ze sa wierni i niewierzacy mezczyzni?

                                  to przyznaj sie: wierzysz przynajmniej w cuda, czyz nie?
                                  • psychopata.z.borderline Re: no jakze? 26.05.05, 16:07
                                    nie wierze w cuda
                                    wierze jeszcze w ludzką uczciwość, co faktycznie może graniczyć z cudem, ale
                                    jednak to nei jest to, o czym ty mówisz
                                    • j-k aha 26.05.05, 16:10
                                      to zgadzasz sie, ze mozna byc uczciwym poligamista?

                                      gdyz ja po prostu niewierzacych monogamistow nie znam.
                                      • psychopata.z.borderline Re: aha 26.05.05, 16:12
                                        nie interesuje mnie kogo ty znasz, bo twoja opinia nie jest dla mnie żadnym
                                        autorytetem w tej kwestii
                                        • j-k nie weksluj tematu 26.05.05, 16:14
                                          gdyz ja nie pytam kogo Ty znasz, tylko czy mozna byc uczciwym poligamista?

                                          gdyz niewierzacych monogamistow nie ma, jako ze mezczyzna jest z natury
                                          poligamiczny.
                                          • psychopata.z.borderline Re: nie weksluj tematu 26.05.05, 16:17
                                            to bądź sobie poligamiczny i nie zawracaj mi głowy. jak dla mnie prezentujesz
                                            soba tyle co przeczytasz w statystykach na temat liczby kościołów i co
                                            czarniutki jeden z drugim nakladzie ci do głowy.
                                            i myśle ze musisz czuc sie nieatrakcyjny, pewnie masz kompeks wzrostu
                                            • j-k Re: nie weksluj tematu 26.05.05, 16:21
                                              alez czy ja Cie pytam o Twoje kompleksy, Zlotko?
                                              nie zamierzam ani wyrzadzac Ci przykrosci, ani robic tu wiwisekcji
                                              po co znowu zmieniasz temat?

                                              wystarczy mi, ze ustalilismy, ze jednak jestes wierzaca.

                                              wierzysz, co udowodnilas ponad wszelka watpliwosc - w cuda wlasnie.
                                              • psychopata.z.borderline Re: nie weksluj tematu 26.05.05, 16:25
                                                a mozesz sobie pytac, mam 2 i niedługo zrobie z nimi porządek. nie przysłoniły
                                                mi one jednak niczego, bo zdaje sobie sprawe z tego, że wystarczy mi znalezc
                                                dobra pracę i pozbędę sie ich bardzo szybko.

                                                i mozesz mnie wyzywac ze np. taka alkohiliczka czy szmata czy ktokolwiek jak ja
                                                nigdy nic nie osiągnie. nie interesuje mnie to
                                                • j-k posluchaj: 26.05.05, 16:36
                                                  psychopata.z.borderline napisała:

                                                  > i mozesz mnie wyzywac ze np. taka alkohiliczka czy szmata czy ktokolwiek jak
                                                  nigdy nic nie osiągnie. nie interesuje mnie to <

                                                  Nie zamierzam wyrzadzac Ci przykrosci, a tylko jedynie uswiadomic Ci,
                                                  ze primo: zawsze trzeba probowac wziac sie w garsc.
                                                  Rozumiem Twoja trudna sytuacje. Staraj sie jednak wszystkie te problemy,
                                                  ktore masz - jakos shierarchizowac.

                                                  To co Cie meczy i gubi, to nie same problemy. Te ma kazdy.
                                                  Gubi Cie chaos, jaki wkradl sie do Twoich mysli.
                                                  Sprobuj wszystko jakos poukladac sobie w glowie.
                                                  Siedzac tu na forum meczysz sama siebie. Ale i innych takze.
                                                  Ale szkodzisz glownie sobie - krecac sie w kolko.

                                                  Jestes blyskotliwa i nieglupia dziewczyna i stac Ci na prace nad soba.

                                                  No to tyle ode mnie.
                                                  Obiecuje, ze nie bede Ci juz niczego wytykal.



                                                  • psychopata.z.borderline błędna diagnoza, ale ...nieważne 26.05.05, 16:45
                                                    poza tym, nie mam czegoś takiego jak inni. pisze pod stalym nickiem, a wiele
                                                    osób dla niepoznaki zmienia je zeby nie było, że tyle czasu spędzają na forum.

                                                    Ja sobie w życiu poradze napewno, myśli mam poukladana, gorzej na zewnątrz. to
                                                    tyle ode mnie
                            • j-k Re: tym wierzacym jest bardziej obca??? 26.05.05, 15:54
                              Stek bzdur. Nie moze byc im obca.

                              I nie mam na mysli tych, ktorzy UDAJA wierzacych, tylko tych, ktorzy nimi
                              naprawde sa.

                              Masz spore trudnosci intelektualne z ustaleniem czy walczysz z kosciolem,
                              jako z instytucja , z doktryna wiary, czy z tym, ze ksieza i wierni glosza
                              prawdy, ktorych sami nie przestrzegaja.

                              BO TO TRZY OSOBNE PROBLEMY.
                      • itsmeagain Re: czytaj uwazniej. 26.05.05, 16:59
                        > Mezczyzna jest z natury istota poligamiczna.

                        Jesssooo jakie ty bzdury wypisujesz. Przeciez mezczyzna jest z natury tak samo
                        poligamiczny jak i kobieta :D

                        > nie ma zadnej
                        > pozareligijnej etyki, ktora nakazywala by mezczyznie miec tylko jedna kobiete.
                        > Przeciwnie ma on tendencje do posiadania kilku (jesli nie na raz, to na
                        > przemian).

                        Jakbym chiala, to tez moglabym sie szlajac z kilkoma naraz (lub na przemian),
                        ale tego nie robie. I to bynajmniej nie dlatego, ze KK tak wlasnie nakazuje.
                        • j-k nie 26.05.05, 17:13
                          itsmeagain napisała:

                          > > Mezczyzna jest z natury istota poligamiczna.
                          >
                          > Jesssooo jakie ty bzdury wypisujesz. Przeciez mezczyzna jest z natury tak
                          samo poligamiczny jak i kobieta :D

                          niestety nie tak samo. I nie pisze o indywidualnych przypadkach, gdyz tu
                          naturalnie bywa roznie, a tylko o prawidlowosciach.

                          socjologia i biologia juz dawno to udowodnily.
                          Kobieta rodzac i wychowujac dziecko bardziej potrzebuje stalego partnera,
                          niz mezczyzna, ktory nigdy nie wie, czy to dziecko, ktore ma, jest napewno jego.
                          Wiem ,ze brzmi to okrutnie, ale piszemy o naukowym podekjsciu do sprawy,
                          a nie o obyczajach i calach zyciowych, gdyz te naturalnie kazdy moze miec inne.
                          • itsmeagain Re: nie 26.05.05, 17:22
                            > Kobieta rodzac i wychowujac dziecko bardziej potrzebuje stalego partnera,

                            Zakladajac, ze rodzi i wychowuje w naszym super kraju, to owszem. Samotnej
                            matce jest u nas bardzo ciezko. Ale co ty na to, ze nie kazda kobieta
                            koniecznie chce rodzic i wychowywac. Istnieja znacznie ciekawsze pomysly na
                            zycie niz zafajdane pieluchy :D

                            > niz mezczyzna, ktory nigdy nie wie, czy to dziecko, ktore ma, jest napewno
                            jego

                            A do kogo ty jestes podobny? Do listonosza czy moze jednak raczej do ktoregos z
                            rodzicow?
                            • j-k Re: nie 26.05.05, 17:31
                              itsmeagain napisała:

                              >Istnieja znacznie ciekawsze pomysly na
                              > zycie niz zafajdane pieluchy :D
                              >
                              > A do kogo ty jestes podobny? Do listonosza czy moze jednak raczej do ktoregos
                              zrodzicow?

                              1. Oczywiscie dal 10 % kobiet tak - ale dla 90 % to dziecko i mozliwosc jego
                              spokojnego wychowania jest glownym celem - i o tych pisalem.

                              2. Tu jestem spokojny. Moj brat, kilka lat mlodszy, jest bardzo podobny
                              do mnie.
                              Zakladam wiec, ze gdyby mialo to cos wspolnego z listonoszem, to przynajmniej
                              byl to ten sam.
                              • itsmeagain Re: nie 26.05.05, 17:41
                                > Oczywiscie dal 10 % kobiet tak - ale dla 90 % to dziecko i mozliwosc jego
                                > spokojnego wychowania jest glownym celem - i o tych pisalem.

                                Te statystyki caly czas sie zmieniaja. Przyrost naturalny maleje i to jest
                                fakt. A poza tym nie odbiegaj od tematu. Przeciez jesli taka kobita nawet z
                                dzieckiem znajdzie sobie jakiegos bogatego kochasia, to co z tego ze ma juz
                                meza. Caly czas piszemy o wyrachowaniu. Facet moze sobie bzykac na boczku, ale
                                i kobieta tez moze. Jednak "moze" nie oznacza zawsze, ze to robi. Jesli szanuje
                                (i nie tylko) siebie i partnera to tego nie robi i juz (mimo ze teoretycznie
                                moze).
                                • j-k Re: nie 26.05.05, 17:46
                                  sluchaj, nie zamierzam Cie do niczego przekonywac.
                                  Indywiduallnie zawsze bywa roznie.

                                  Zmierzalem TYLKO do tego, ze poligamia znacznie silniej i czesciej wystepuje
                                  u mezczyzn , a rzadziej u kobiet.

                                  Przyklad, ktory podalas jest niewlasciwy.
                                  Poligamia - to cos wyplywajace z duszy, z serca, z pragnienia.

                                  Znalezienie przez kobiete bogatego faceta i zostawienie meza (albo i nie),
                                  nie ma z poligamia wiele wspolnego. TO WYRACHOWANIE.
                                  • itsmeagain Re: nie 26.05.05, 17:51
                                    Sluchaj, dla mnie facet myslacy wylacznie swoim wackiem to tez jest
                                    wyrachowanie a nie poligamia.

                                    > Zmierzalem TYLKO do tego, ze poligamia znacznie silniej i czesciej wystepuje
                                    > u mezczyzn , a rzadziej u kobiet

                                    Owszem, z tym sie zgodze. Panowie faktycznie sa czesciej bardziej prymitywni ;)
                                    • j-k Re: nie 26.05.05, 18:01
                                      itsmeagain napisała:
                                      > Owszem, z tym sie zgodze. Panowie faktycznie sa czesciej bardziej
                                      prymitywni ;)

                                      hi, tez sie zgodze.
                                      najlepiej wszak smakuje to, co jest proste i nieskomplikowane :)

                                      PS. Czekam tylko, az kobiety przejma od mezczyzn ich dawne role i zabiora
                                      sie za pisanie traktatow filozoficznych. To robota nie dla nas, meskich
                                      prymitywow i poligamistow. Mamy wszak przyjemniejsze zajecia.
                                      • itsmeagain Re: nie 26.05.05, 18:04
                                        Ty lepiej uwazaj, bo jak kobiety zabiora sie za "pisanie traktatow
                                        filozoficznych", to juz nie beda wam tak chetnie dawaly wiadomo czego :)
                                        • j-k Re: nie 26.05.05, 18:11
                                          wykluczone. i wnich odezwie sie w koncu natura.

                                          znam pewna Pania - profesor filozofii jednego z lepszych uniwersytetow.
                                          koledzy po fachu z katedry sa o niej jak najlepszego zdania...
                                          • itsmeagain Re: nie 26.05.05, 18:15
                                            "Natura" na pewnym poziomie ciagnie do "natury" na podobnym poziomie a nie na
                                            duuuuzo nizszym. Rozmemlani faceci odpadaja w przedbiegach :)
                                            • j-k Re: nie 26.05.05, 18:35
                                              Rozumiem nadziejo... jako i Ty "nad poziomy wylatuj".

                                              widzisz , dziewcze, nie jestes jeszcze dla hedonizmu stracona.
                                              • itsmeagain Re: nie 26.05.05, 21:54
                                                Widzisz, faceciku, troche malo zrozumiales z tego co napisalam, ale w sumie
                                                wlasnie tego sie spodziewalam po tobie ;)
                                                • j-k Re: nie 26.05.05, 22:23
                                                  Widzisz ,dziewcze, kobiety nie sa po to, by je rozumiec, tylko po to, by je
                                                  kochac. Ale ze sie do tego nie nadajesz, zrozumialem juz wczesniej.
                                                  • myga Re: nie 26.05.05, 22:34
                                                    Widzisz ,dziewcze, kobiety nie sa po to, by je rozumiec, tylko po to, by je
                                                    > kochac.
                                                    _______________
                                                    Niewiele wiesz o milosci. Chyba ze w twoim mniemanie kochac= poligamic?
                                                    Kochac to przede wszystkim rozumiec.
                                                  • itsmeagain Re: nie 26.05.05, 22:39
                                                    w jego mniemaniu kochac = bzykac :DDD
                                                  • j-k Nie 26.05.05, 22:40
                                                    Nigdy tak nie powiedzialem. Skad to wzielas?

                                                    Nie pomylilo Ci sie cos z szybkim_wytryskiem?
                                                  • itsmeagain Re: Nie 26.05.05, 22:50
                                                    Alez powiedziales to. Przeczytaj jeszcze raz bardzo uwaznie wszystkie swoje
                                                    wypowiedzi tutaj i sprobuj (o ile w ogole potrafisz) wyobrazic sobie jak moga
                                                    cie postrzegac na tej podstawie inni. A jak jeszcze nie bedziesz wiedzial o co
                                                    chodzi, to poczytaj sobie jeszcze wszystkie odpowiedzi na twoje posty :D
                                                  • j-k itsmeagain - Zlotko... 26.05.05, 23:11
                                                    Insynuacje mnie nie interesuja.
                                                    Postrzeganie rowniez nie.
                                                    Jezeli otwarte pisanie o poligamii jest dla Ciebie rowniez deklaracja pogladow,
                                                    to pozostanie mi chyba posadzanie Cie o koltunstwo?

                                                    Czy masz niejakie problemy z rozroznianiem , pomiedzy NAUKOWA,
                                                    statystyczna analiza ludzkich zachowan, a sympatiami do tego, czy owego?
                                                  • itsmeagain Re: itsmeagain - Zlotko... 26.05.05, 23:25
                                                    Nie chce mi sie juz z toba dyskutowac zlotko. Sam wlasnie udowodniles swoje
                                                    koltunstwo, a nie naukowa analize czegokolwiek. Czytac nie potrafisz, myslec
                                                    tez nie a szkoda. Zegnam.
                                                  • j-k zegnaj, Zlotko 26.05.05, 23:29
                                                    chociaz...
                                                    beszie mi Ciebie troche brakowalo...

                                                    Mam nadzieje ze nie zabierzesz dalej dyskusji na ciekawe tematy poligamii?
                                                    nie chcialbym wyrzadzac Ci przykrosci.
                                                    wiem, ze w koncu nie kazdy to lubi
                                                    zwlaszcza te "po-trojne" zony.
                                                  • j-k nie 26.05.05, 22:39
                                                    to zludzenia: - nikt tak do konca nie zrozumie nikogo...

                                                    PS. To nie moj tekst.
                                                    Mimo to zycze dalszych owocnych prob "pelnego" zrozumienia.
                                                  • myga Re: nie 26.05.05, 22:41
                                                    > to zludzenia: - nikt tak do konca nie zrozumie nikogo...
                                                    >
                                                    > PS. To nie moj tekst.
                                                    ____________
                                                    ale twoja wymowka, aby nawet nie probowac.
                                                  • jmx Re: nie 27.05.05, 00:11

                                                    > Kochac to przede wszystkim rozumiec.

                                                    nie zgadzam sie z tym...


                                                    PS. A tak w ogóle to dzieńdobrywieczórpopółnocy ;)
                                                    z maturą będzie OK :)
                                                    zajrzyj czasem na psychowisko, jak będziesz miala chęć oczywiście, wszyscy się
                                                    jakoś rozpierzchli, o tym co się dzieje tutaj to nawet nie wspominam ;/
                                                    więc moze chociaż tam bedzie się można spotkać w miarę normalnej atmosferze
                                                  • myga Re: nie 27.05.05, 08:09
                                                    > > Kochac to przede wszystkim rozumiec.
                                                    >
                                                    > nie zgadzam sie z tym...
                                                    >
                                                    ___________
                                                    Pozostaje mi tylko zacytowac krisza:


                                                    "ja jestem ja i ja mysle moje

                                                    ty jestes ty i ty myslisz swoje

                                                    nie ma tu obowiazku wzajemnosci"

                                                    zajrze na psychowisko, hello tobie:)
                      • sweetnighter Re: czytaj uwazniej. 26.05.05, 23:56
                        ja nie zmieniam tematu, to raczej ty masz myslowe klapki na oczach. napisałem,
                        że byc może masz rację, ale tylko w ujęciu synchronicznym i tylko, jesli
                        trzymać się tej niefortunnej statystyki liczby kościołów na metr kwadratowy,
                        która jest myląca i, jak sam przyznałeś, o niczym jeszcze nie świadczy.
                        natomiast dużo istotniejsze, z punktu widzenia zjawiska, o którym pisze p_z_b,
                        jest np. kształtowanie się proporcji pomiędzy nowymi budowlami sakralnymi a np.
                        przedszkolami czy w ogóle infrastrukturą socjalną.. o frekwencji wspomniałem
                        tylko na marginesie, bo to jeszcze jaskrawiej pokazuje ten absurd.

                        najlepsze, że protekcjonalnym tonem "naukowej" wyższości serwujesz tutaj same
                        reakcyjne, ideologiczne brednie i stereotypy, posiłkując się
                        takimi "prezycyjnymi" kategoriami jak "męska natura", "dusza ludzka" itp. to,
                        co uznajesz za rzekomo nezmienne i wypływające z natury, jest po prostu
                        wynikiem uwarunkowań kulturowych. tacy jak ty w XIX w. przywoływali naukę na
                        potwierdzenie tezy, że kobiety nie nadają się do tego, żeby studiować czy
                        głosować w wyborach, bo są ze swej "natury" niezdolne do racjonalnego myślenia.
                        takie sa twoje intelektualne filiacje.
                        • j-k przestan czlowieku... 27.05.05, 00:00
                          Ja sobie zarty czynie, a Ty placzesz.

                          Powaznie: - jestem jednym z czolowych obroncow praw kobiet.
                          Jak chcesz powaznie dyskutowac - zapraszam na forum: spoleczenstwo, lub Swiat.
                          tu - nie zamierzam.
                        • psychopata.z.borderline Re: czytaj uwazniej. 27.05.05, 00:00
                          widzisz Sweetnighter, napisałam o tytule wizjonera roku. Za co sie go dostaje?
                          Za cytowanie statystyk i inwersje konwencji;)
          • witch-witch Re: Ty też masz problemy ze sobą i co? 26.05.05, 11:52
            - lecz to raczej nie moj problem).
            .........
            Słusznie i niech tak zostanie.
            Jeżeli nie jesteś w stanie pomóc komukolwiek w problemach, to twoje wypominanie
            komuś,że się źle czuje i brak mu balansu, jest zwykłym chamstwem. Nadzieja,że
            wiesz o tym!
            • witch-witch Re: To tekst dla j-k, wpadadł za daleko. 26.05.05, 11:53
              • psychopata.z.borderline Re: To tekst dla j-k, wpadadł za daleko. 26.05.05, 11:57
                Wisiulka, JK chciał błysnąć, pozwól mu na to
            • j-k Ty też masz problemy ze sobą ? 26.05.05, 15:44
              witch-witch napisała:

              > komuś,że się źle czuje i brak mu balansu, jest zwykłym chamstwem.
              Nadzieja,że wiesz o tym!<

              nie wiem i nie zamierzam wiedziec, dziewcze.

              sa GRANICE NUDZIARSTWA na forum. Ujalem to grzecznie, ale zaznaczam,
              ze niegrzecznie - tez potrafie.
              • psychopata.z.borderline wszyscy o tym wiedza wiec nie strasz 26.05.05, 15:46

                • j-k Re: wszyscy o tym wiedza wiec nie strasz 26.05.05, 15:51
                  to nie bylo do Ciebie, dziewcze.
                  • psychopata.z.borderline OK ja tylko informuje ze sie nie boje wiec nie 26.05.05, 15:52
                    strasz
              • witch-witch Re: Do j-k!!! 26.05.05, 17:50
                j-k napisał:

                > witch-witch napisała:
                >

                >
                > nie wiem i nie zamierzam wiedziec, dziewcze.
                >
                >:::::::::::::::::
                Każdy z nas potrafi być chamem!I ty i ja!!! I ja też mogę ci napisać parę
                dosadnych słów, ale po co? Ktoś tu kiedyś na forum dosadnie napisał: "nie ucz
                świni latać". Lepiej tego nie można było określić.
                Po co udawadniać,ze się mylisz w paru istotnych kwestiach? Przecież ty wiesz
                wszystko najlepiej! I wszem wobec obwołujesz się forumowym "guru" w tej kwestii!

                Przerażenie ogarnia jak łatwo manipulować głupimi! Tu już nie chodzi o takie
                świnie jak ty, aby one o CUDO latały, ale żeby źdźiebko pomyślunku miały.

                P R Z E R A Ż A J Ą C E!

                Skąd ty facio wytrzepałeś te swoje zardzewiałe teorie na temat poli|monogamii,
                no skąd?Z biologii?! Podaj jakieś tytuły.Jaka to literatura, skąd, jakie wydanie
                i kogo? Przede wszystkim KOGO? Zapewne z tandetnych kioskowych czasopism i
                opowiadań starego dziadka pantoflarza?!
                KRETYN, kompletny kretyn, może się na takie idiotyczne i bezmyślne teorie jak
                twoje załapać i trzymać, ale przenigdy inteligentny i kreatywny człowiek.
                Kreatywny dlatego że ludzie ci mają stały kontakt z samokrytyką, która ich
                rozwija i pcha do przodu, co tobie jest kompletnie obce.

                Taniocha j-k, Tanizna intelektualna i dno! Słoma ci nie tylko z butów wychodzi
                ale i ze łba.

                I nie strasz mnie tu wiązkami chamstwa, bo mogę ci jeszcze sypnąć nie jedną
                taką, że sie długo nie pozbierasz... intelektualny majtku!
                • j-k o poligamii 26.05.05, 18:06
                  wiciu, Kochanie, od bluzgow, masz czarny charakter
                  (zapewniam , ze to nie ja, chociaz mile to chlopie!)

                  wiem , ze masz szajbe na punkcie poligamii i zdrad,
                  ale niestety nie moja to wina.
                  tu masz taki mily o poligamii traktacik. zapewniam , Kochanie,
                  ze przyjemnie sie czyta:
                  64.233.183.104/search?
                  q=cache:LTyuAxknxacJ:www.racjonalista.pl/kk.php/s,2326+poligamia&hl=pl&lr=lang_p
                  l
                  • witch-witch Re: Wiesz co facet? ZBŁAŹNIŁEŚ się!! 26.05.05, 18:19
                    j-k napisał:

                    > wiciu, Kochanie, od bluzgow, masz czarny charakter
                    > (zapewniam , ze to nie ja, chociaz mile to chlopie!)
                    >
                    > wiem , ze masz szajbe na punkcie poligamii i zdrad,
                    > ale niestety nie moja to wina.
                    > tu masz taki mily o poligamii traktacik. zapewniam , Kochanie,
                    > ze przyjemnie sie czyta:
                    > 64.233.183.104/search?
                    > q=cache:LTyuAxknxacJ:www.racjonalista.pl/kk.php/s,2326+poligamia&hl=pl&lr=lang_
                    > p
                    > l
                    • j-k poczkaj zobaczymy Kochanie, moze teraz przejdzie? 26.05.05, 18:22
                      64.233.183.104/search?
                      q=cache:LTyuAxknxacJ:www.racjonalista.pl/kk.php/s,2326+poligamia&hl=pl&lr=lang_p
                      l
                      • witch-witch Re:Czy ty uważasz,że ja nie czytuje racjonalisty? 26.05.05, 18:25
                        Amerykę odkryłeś? Jeszcze raz powtarzam nie błaźnij... się jeżeli chcesz mnie
                        przekonać to porządne tytuły i autorzy, a nie tandeta polskich
                        filozofów!Odkrywców?! Tylko czego! I nie tym drobnomieszczańskim, pruderyjnym
                        tonem typ: kochanie! Przecież wiem,że i tak byś mnie utopił w łyżce wody!
                        • j-k ja nie jestem od uwazania. 26.05.05, 18:32
                          jak czytujesz, to juz dobrze.
                          innych autorow nie zamierzam Ci podawac, gdyz pisza to samo...
                          dostalas w koncu, Kochanie, fachowa wykladnie poligamii, a przede wszystkim
                          stwierdzenie faktu, ze jest to cos najnormalniejszego pod sloncem.

                          nie bardzo rozumiem, dlaczego mialbym Cie utopic w lyzce wody?
                          przeciwnie, z sympatia sledze Twoje milosne igraszki z "czarnym charakterem"

                          no, a teraz buzi i do lozeczka na przedwieczorna drzemke.

                          • witch-witch Re: Oj czarniutki, 26.05.05, 18:38
                            j-k napisał:

                            > jak czytujesz, to juz dobrze.
                            > innych autorow nie zamierzam Ci podawac, gdyz pisza to samo...
                            > dostalas w koncu, Kochanie, fachowa wykladnie poligamii, a przede wszystkim
                            > stwierdzenie faktu, ze jest to cos najnormalniejszego pod sloncem.
                            >
                            > nie bardzo rozumiem, dlaczego mialbym Cie utopic w lyzce wody?
                            > przeciwnie, z sympatia sledze Twoje milosne igraszki z "czarnym charakterem"
                            >
                            > no, a teraz buzi i do lozeczka na przedwieczorna drzemke.
                            >.....
                            Tak czarniutki, idź spać rzeczywiście dziadku, tego ci trzeba. Jednak jesteś tak
                            stary w swoich poglądach,że z przykrościa stwierdzam,że twoich szarych komórek
                            nic tylko sam śrut pozostał....i czyja to wina?
                            • j-k oj fiksacja, fiksacja - ale na milosc nie ma rady. 26.05.05, 18:43
                              Naprawde nie mam z czarnym, nic wspolnego.
                              (poza tym samym serwerem).
                              Mylisz sie, chociaz wiem, ze i inni sie mylili.
                              Jak on sie pojawi - popros go o potwierdzenie, gdyz raz jeden skladalem
                              tu juz oficjalne zaprzecznie.

                              a teraz buzia i do lozia.
                              • witch-witch Re: Czyżby? Masz dużo wspólnego ze swoimi nickami. 26.05.05, 18:51
    • jarmucha zaloze sie zes spod znaku WAGI ;) 26.05.05, 11:29
      cossa napisała:

      > ale zaloze osobny watek
      >
      > w temacie ostatnich
      > uraz, dasow, oskarzen
      >
      > psychopata.z.borderline(&zwolennicy) contra Ryb(&fanklub)
      >
      > o co chodzi?
      >
      > jest szansa na zaleczenie ran?
      >
      > czy bedzie tak do wycienczenia?
      >
      > chetnie sie wtrace
      > (poki nie wiem o co chodzi:)
      >
      > rozprawe uwazam za rozpoczeta :)

      niezwykle taktownie ;)
      >
      > pozdr.cossa
      >
    • kinkygirl to oczywiste 26.05.05, 23:52
      forum "psychologia" przyciąga świrów jak magnes.

      tylko co w tym wszystkim robi admin??????
      • psychopata.z.borderline pozwól, że ugryze sie w język 26.05.05, 23:53

    • cossa to bez sensu 27.05.05, 02:24
      nie wzielam pod uwage
      jednej dosc istotnej rzeczy

      c h e c i

      trudno

      niejedno sie przezylo :)

      pozdr.cossa
Pełna wersja