dolencjusz
26.05.05, 22:04
Witam. Chcialabym, zebyscie mi napisali, czy objawy, ktore wymienie moga
wskazywac na nerwice, czy moze cos innego, a moze tak naprawde nie ma sie
czym przejmowac.
Otoz od jakiegos roku mam bardzo stresujacy okres w szkole, jestem kompletnie
rozstrojona nerwowo. Pojawily mi sie bole w klatce piersiowej, takie klujace
naprawde bardzo silne, nie pozwalajace na nabranie oddechu, trwajace chwilke,
ale czasem, az musze ukucnac... Pozatym bardzo czesto (w ostatnich dniach
codziennie) wieczorami, kiedy wracam do domu i nie mam juz nic do roboty, po
prostu sie wsciekam. Rozdraznia mnie nawet taka glupota, jak to, ze moj
chlopak akurat rozmawia z bratem przez telefon, czy zeprzed chwila polozylam
lyzeczke od herbaty na biurku. Doprowadza mnie to do takiej zlosci, ze trzesa
mi sie rece, siedze nadmuchana, az w koncu chce mi sie plakac. Staram sie nie
przerzucac zlosci na bliskich, ale juz nie moge dac sobie rady. Wiem, pewnie
powinnam isc do lekarza, ale chcialam najpierw zapytac Was.