imagiro, ciebie głownie pytałam

26.05.05, 23:50
w poprzednim moim watku...bo to ty uzyłes tej metafory, a wiec -
czy mozna pomoc drugiemu człowiekowi przebic jego skorupe, kiedy on sam nie jest jescze gotowy? Czy robi mu sie w ten sposób krzywde, popychajac do rzeczywistosci, ktorej nie jest w stanie pojac? Czy tez taka terapia szokowa moze pomóc, skrocic droge do celu, a wiec zmniejszyc cierpienie?
    • zom.bi Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 26.05.05, 23:51
      znalazłaś mistrza - to może przejdź głównie na priv?

      (zamiast tu śmiecić)
    • lilit555 Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 26.05.05, 23:52
      a skad w tobie tyle aresji?
      • zom.bi Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 26.05.05, 23:56
        to wszystko przez nich, wkurzają mnie patałachy
        • lilit555 Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 27.05.05, 00:04
          i odreagowałes na mnie? wyluzuj...
          • zom.bi Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 27.05.05, 00:16
            już luzuję, ale pozwolę sobie na szczerości

            zaglądam tu czasem, i jak znowu widzę, że imagiro stary snuje tu swoje rzewne kawałki, i znowu gromadzi w ten sposób wokół tłumek poszukujących sensu wielbicielek - zazdrość, uczucie paskudne, po prostu mnie wtedy zżera...

            ale pracuje na tym - sprawdzę jutro, może joga pomoże, he, he, pozdrawiam i owocnych poszukiwań życzę
            • lilit555 Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 27.05.05, 00:24
              i wzajemnie...chyba, ze juz znalazłes?... :-)
            • imagiro do zom.bi 27.05.05, 02:47
              "zazdrość, uczucie paskudne, po prostu mnie wtedy zżera"
              ****
              zombi, nawet nie wiesz jak cie szanuje za te slowa ... nie wielu jest gotowych
              na takie wyznania ....
              Pozdrawiam Cie, Imagine.
              • zom.bi Re: do zom.bi 27.05.05, 04:27
                bardzo jestem łasy, niestety, na wyrazy szacunku, zatem chcąc nie chcąc - otwieram ci, imagiro, rodzaj kredytu - 100 Twoich następnych postów (wyrobisz się do końca tygodnia?) wolne będzie od moich narzekań, że nudno albo bez sensu

                możesz więc roztaczać czar i głuszyć laski bez obaw, że się wpierniczę, choć ryzyko (nadzieja) jakieś jest, bo nie zawsze dotrzymuję słowa

                pozdrawiam, buziaki, papa
                • lilit555 Re: do zom.bi 27.05.05, 10:57
                  zom.bi napisał:

                  > bardzo jestem łasy, niestety, na wyrazy szacunku, zatem chcąc nie chcąc -
                  otwie
                  > ram ci, imagiro, rodzaj kredytu - 100 Twoich następnych postów (wyrobisz się
                  do
                  > końca tygodnia?) wolne będzie od moich narzekań, że nudno albo bez sensu
                  >
                  > możesz więc roztaczać czar i głuszyć laski bez obaw, że się wpierniczę, choć
                  ry
                  > zyko (nadzieja) jakieś jest, bo nie zawsze dotrzymuję słowa
                  >
                  > pozdrawiam, buziaki, papa



                  Ha ha ha... zombi, lubie cie, mimo, iz potraktowałes mnie, jak ges z otwartym
                  dziobem wsłuchujaca sie w madrosci imagiro...hi hi
                  Głuszyc laski, dobre...

                  No i masz równiez moje wyrazy szacunku, za szczere przyznanie sie do zadrosci.

                  Pozdrawiam.





    • hsirk Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 27.05.05, 00:02
      kimkolwiek jestes

      przytocze wypowiedz ziemiomorze, choc bardziej do rymu



      nie ucz swini latac

      na prozno sie napracujesz

      a i swinie zdenerwujesz



      z calym szacunkiem dla swin
    • imagiro Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 27.05.05, 02:43
      generalnie rzecz biorac, gdy uczen jest gotowy, wtedy nauczyciel ma szanse
      przyjsc i przebic kokon ... zycie nie jest jednak tak proste jak w opowiesciach
      rodem z klasztoru Shaolin ... krzywdy raczej nie zrobi sie komus
      nieprzygotowanemu ... natura zabezpieczyla tych osobnikow przed "atakiem" wiedzy
      podobnie jak mnie i ciebie przed zatrzymaniem pracy serca, gdy wypowiadamy
      cos w stylu: "zeby mnie juz szlag trafil ...."
      z drugiej strony, komus, kto jest juz prawie gotowy, pomoc kogos doswiadczonego
      moze dramatycznie skrocic droge do duchowego sukcesu ...
      nigdy do konca nie bedziemy wiedzieli, czy ktos potrzebuje pomocy od nas czy
      nie ... nie dowiesz sie, czy ryby biora az zanurzysz kija ... trudno oczekiwac
      od ryb by machaly do nas pletwami zapraszajaco ...
      poza tym nawet jak ktos nie jest gotowy dzisiaj, wiedza odlozona gdzies na
      dolna polke moze jutro okazac sie pomocna ...
      nic na sile, to tylko jedna pewna rada ... ale probowac mozna, delikatnie, z
      roznych stron ... w odpowiednim momencie odejsc lub otworzyc ramiona ...
      Pozdrawiam, Imagine.
      • lilit555 Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 27.05.05, 10:53
        Dzieki, tak to własnie czuje, ale pewnie jakis brak wiary we własna intuicje,
        kaze mi pytac innych o zdanie, upewniac sie.
        Pozdrawiam.
        • imagiro Re: imagiro, ciebie głownie pytałam 27.05.05, 15:34
          bo twoje ego nie chce oddac rzadow ... dlatego powatpiewasz w intuicje ...
          ale jest to tez swiadectwem (te pytania), ze jestes juz gotowa by przebic sie
          przez skorupe ignorancji ... powodzenia
          Imagine.
Pełna wersja