Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta

IP: 195.94.218.* 11.07.02, 12:49
Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta
"Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"
"Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie
    • default Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 11.07.02, 13:03
      Gość portalu: BB napisał(a):

      > Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta
      > "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"
      > "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie

      Interesuje go tylko luzna znajomość bez zobowiązań. Chce żeby kobieta brała to,
      co jej daje i nie spodziewała się ani nie wymagała więcej.
      • Gość: Kobietka Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta IP: 195.94.218.* 11.07.02, 13:10
        default napisała:

        > Gość portalu: BB napisał(a):
        >
        > > Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta
        > > "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"
        > > "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie

        Ja też tak myśle. Tylko zależy na jakim etapie znajomości ci to powiedział. Na
        początku ok masz szansę się wycofać bo jestś jeszcze obiektywna ale jeśli jesteś
        z nim jakiś czas to....przykro ale nie możesz liczyć na nic poważnego
        > Interesuje go tylko luzna znajomość bez zobowiązań. Chce żeby kobieta brała to,
        >
        > co jej daje i nie spodziewała się ani nie wymagała więcej.
    • kwieto Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 11.07.02, 16:49
      Gość portalu: BB napisał(a):

      > "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"

      Mowie wprost o co mi chodzi, nawet jesli moze to byc dla ciebie bolesne. Nie
      robie tego by cie ranic, ale po to bys jasno wiedziala o co chodzi.

      > "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie

      Myslalem, ze nie bedziesz oczekiwala po naszych spotkaniach czegos wiecej. Moze
      byc tez - nie mam zamiaru dopasowywac sie do twoich oczekiwan w stosunku do mnie,
      bo sa to twoje oczekiwania i twoje problemy.

      Mam wrazenie, ze tutaj akurat poczul sie manipulowany przez Ciebie, w takim
      sensie, ze Ty spotykajac sie z nim liczylas, ze w ten sposob cos osiagniesz, a on
      sie na to nie chce zgodzic, i czuje sie jakbys usilowala od niego cos
      "wytargowac"


      Moga to byc zarowno slowa manipulanta, jak i czlowieka ktory:
      a) lubi stawiac wszelkie sprawy jasno i rozwiewac watpliwosci
      b) nie lubi dopasowywac sie do czyichs oczekiwan w stosunku do niego (i
      slusznie), ceni sobie poczucie wolnosci.
    • pastwa Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 11.07.02, 19:35
      Gość portalu: BB napisał(a):

      > Jak zinterpretowalibyście słowa faceta
      > "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"

      To znaczy, że jego miecz przypadkowo zahaczył o Twe ciało.

      > "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie

      Facet zwyczajnie nie chce robić z Tobą żadnych interesów.
      • proo Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 11.07.02, 20:08
        Pastwo! To wyjatkowo dosadne tlumaczenie meskich tekstow! :-))
        Uwazam jednak ze znakomite , biorac pod uwage Twoja plec!
        Ach! Czyz my kiedykolwiek nauczymy sie Was prawidlowo rozumiec???
        To taaaaaaakie trudne.

        proo /kobieta/
        • kwieto Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 11.07.02, 20:49
          A po co?
          • proo Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 11.07.02, 20:52
            Dlugo myslalam starajac sie rozszyfrowac ukryte znaczenie w tym niewinnym pytaniu.
            W koncu zrozumialam!
            Ale .. po co?

            proo :-))
            • kwieto Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 11.07.02, 20:53
              :")))))))))
              • ysia Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 11.07.02, 21:47
                > Jak zinterpretowalibyście słowa faceta
                "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"
                To znaczy, że jego miecz przypadkowo zahaczył o Twe ciało.
                "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie
                Facet zwyczajnie nie chce robić z Tobą żadnych interesów.


                ...i nie zdziw sie jak zobaczysz mnie z inna, powinnas .
                za tydzien zawsze mozemy zaczac od poczatku, albo kontynuowac...

                babki przejrzyjcie na oczy czasem, macie bezinteresownie dawac, w kazdym razie
                wam to chyba tez sprawia przyjemnosc, he? ...itd.
                on chce byc szczery - to jest zawsze cos!
                papatki


    • Gość: PawelD coz.... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 11.07.02, 22:06
      to chyba proste :) nie?
      fiku-miku chetnie, ale slub to nie...

      przeczytajcie Odyseje - to szczyt meskich marzen.

      po kilka miesiecy - moze rok na kazdej wyspie z piknymi ksiezniczkami,
      a w domu czeka Penelopa...

      to naprawde jest meski ideal...
      - i trzeba duzo cirplowsci by z nami to delikatnie rozgrywac...

      ale tez i duzo klarownosci: np. przez rozmowe o marzeniach, planch zyciowych..

      aby delikatnie przemycic watek ,Nie jestem zainteresowana >>bezinteresownym
      dawaniem<< ; szukam prawdziwej milosci, trwalego zwiazku"

      czyt. : malzenstwa, a jak nie do dalej mi jazda... :)))

      i spojrz ja twoj reaguje...


      pozdrowienia

      Pawel
    • Gość: tusiaz Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.07.02, 22:07
      Gość portalu: BB napisał(a):

      > Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta
      > "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"
      > "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie

      tzn., nie będziesz chciala nic za pomocą mojej osoby zyskać.......,załatwic czegos za
      plecami........moze...tak? Nic nie obiecuję......
    • Gość: jr Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta IP: 203.129.132.* 12.07.02, 03:11
      Gość portalu: BB napisał(a):

      > Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta
      > "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"
      > "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie
      jesli on to powiedzial przed "schadzkami" z toba to jest naprawde bardzo szcsery
      i nie powinnas sie z nim spotykac jesli masz inne plany na zycie.
      jesli po "schzadzkach" i dal ci do zrozumienia cos innego wczesniej to jest
      skurwielem i powinnas to traktowac jako lekcje na przyszlosc - no chyba ze ci to
      sie podobalo...
    • Gość: ela Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 12.07.02, 10:12

      "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"

      Mogę bez problemu przestać się z Nim liczyć i zacząć rewanżować się tym samym.
      W razie wnoszonych ewentualnych "skarg i zażaleń" mogę posłużyć się powyższym
      cytatem jako odpowiedzią.

      "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie"

      Jeżeli dojdę do wniosku, że bezinteresownie znaczy na Jego warunkach i zauważę,
      że coraz bardziej przestaje mi to odpowiadać, zacznę rozglądać się np. wśród jego
      kolegów tzw. optyczne poszerzenie planu.
    • Gość: Ola Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.07.02, 22:18
      Nie mamy zadnej przyszlosci. Interesuje mnie tylko niezobowiazujacy sex z toba.
    • hania_76 Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta 16.07.02, 12:50
      Gość portalu: BB napisał(a):

      > Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta
      > "Nie ranię cię celowo, nie staram cię łudzić"

      "Ja sie dobrze bawie, jesli Ty kiepsko, to Twoja sprawa"

      > "Myślałem że spotykasz się ze mną bezinteresownie

      "Myslalem, ze nie uwazasz nas za pare. To, ze sypiamy ze soba, nic nie znaczy".

      Porada: Droga BB, jesli Ci zalezy na tym facecie, jak najszybciej zerwij z nim
      wszelkie kontakty i rozejrzyj sie za kims innym. Ten to beznadziejny przypadek.

    • Gość: Bacha Re: Jak ziniterpretowalibyście słowa faceta IP: *.datastar.pl 19.07.02, 08:33
      Do licha, uciekaj z takiego związku, to aż krzyczy: "mam żonę, nie zostawię
      jej, mam dom, zobowiązania... jesli chcesz, kupię Ci kieckę, ale nie dzwoń, nie
      próbuj mnie złapać... Ale miej przy sobie komórkę, bo jak będę miał ochotę,
      będziesz musiała być gotowa... i uśmiechnięta"
      Niestety, moja droga, nie zinterpretowałam tego optymistycznie, ale tak to
      widzę, BA! znam to z autopsji...
      Bądź dzielna i czekaj na kogoś, kto będzie miał dla Ciebie czas i nie będzie
      bał się zobowiązań.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja