czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa

27.05.05, 12:49
wyjasnienia?
Zwiazek dlugotrwaly, z planami na przyszłosc, gleboki i prawdziwy.
I nagle pustka - on odchodzi, nic nie mowiac. Nie ma oznak wrogosci, ale tez nie ma nic innego. Proby dowiedzenia sie "dlaczego?" - kwituje: rozpadlem sie, sam siebie nie rozumiem...
Domagac sie rozmowy, wyjasnienia, czy pozostac w pustce. W której, jak wiadomo, rodza sie domysly, przypuszczenia, teorie...
Czy to tchorzostwo z tej drugiej strony, czy tylko wytyczenie swoich granic?
Czy on ma do tego prawo i co wobec tego, w tej sytuacji, jest moim prawem?
    • krtysia Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 13:16
      lilit555 napisała:

      > wyjasnienia?
      > Zwiazek dlugotrwaly, z planami na przyszłosc, gleboki i prawdziwy.
      > I nagle pustka - on odchodzi, nic nie mowiac. Nie ma oznak wrogosci, ale tez
      ni
      > e ma nic innego. Proby dowiedzenia sie "dlaczego?" - kwituje: rozpadlem sie,
      sa
      > m siebie nie rozumiem...
      > Domagac sie rozmowy, wyjasnienia, czy pozostac w pustce. W której, jak
      wiadomo,
      > rodza sie domysly, przypuszczenia, teorie...
      > Czy to tchorzostwo z tej drugiej strony, czy tylko wytyczenie swoich granic?


      > Czy on ma do tego prawo i co wobec tego, w tej sytuacji, jest moim prawem?


      - mysle ze ma takie prawo,kazdy miec powinien.
      -i nalezy to uszanowac,
      -dac komus odejsc w spokoju.....czekac ...byc moze wroci;)
      • lilit555 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 13:28
        krtysia napisala:
        >
        > - mysle ze ma takie prawo,kazdy miec powinien.
        > -i nalezy to uszanowac,
        > -dac komus odejsc w spokoju.....czekac ...byc moze wroci;)
        >

        czyli uwazasz, ze tej drugiej stronie nie nalezy sie NIC...
        czy to nie brak szacunku do uczuc?...
        • krtysia Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 13:35
          lilit555 napisała:

          > krtysia napisala:
          > >
          > > - mysle ze ma takie prawo,kazdy miec powinien.
          > > -i nalezy to uszanowac,
          > > -dac komus odejsc w spokoju.....czekac ...byc moze wroci;)
          > >
          >
          > czyli uwazasz, ze tej drugiej stronie nie nalezy sie NIC...
          > czy to nie brak szacunku do uczuc?...

          - to jest szacunek do tej drugiej osoby,,,,powiedzenie prawdy.
          - czy nie lepiej ,pozwolic odejsc ...aby wrocil jako przyjaciel.
          - bo przyjaciele powinni nas zrozumiec,nawet wtedy gdy jestesmy nimi zmeczeni.

          -w uczuciach nie ma "gwarancji"....
          -czy lepiej dawac sie oszukiwac?
    • landrynka8 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 13:43
      Na pozegnanie należy powiedzieć mniej wiecej dlaczego. Ja tak sądze.
      • krtysia Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 13:47
        landrynka8 napisała:

        > Na pozegnanie należy powiedzieć mniej wiecej dlaczego. Ja tak sądze.


        -a czy to nie jest wyjasnienie;

        -"rozpadlem sie, sam siebie nie rozumiem..."

        -?
        • lilit555 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 14:18
          krtysia napisała: >
          >
          > -a czy to nie jest wyjasnienie;
          >
          > -"rozpadlem sie, sam siebie nie rozumiem..."
          >

          nie, nie jest
          te słowa poza tym padły po moim pytaniu, wczesniej nie było nic
          > -?
          >
          • krtysia Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 14:23
            lilit555 napisała:

            > krtysia napisała: >
            > >
            > > -a czy to nie jest wyjasnienie;
            > >
            > > -"rozpadlem sie, sam siebie nie rozumiem..."
            > >
            >
            > nie, nie jest
            > te słowa poza tym padły po moim pytaniu, wczesniej nie było nic
            > > -?
            > >

            -chcesz zebym ,go sklela?
            -nad Toba sie litowala?
            /moja wypowiedz ,nie oznacza ze Ci nie wspolczuje/
            • lilit555 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 14:38
              > > krtysia napisała:
              >
              > -chcesz zebym ,go sklela?
              > -nad Toba sie litowala?
              > /moja wypowiedz ,nie oznacza ze Ci nie wspolczuje/

              nie, nie chce zebys go skleła; a juz na pewno nie chce zebys sie na de mna litowała
              pytajac was o to, chcialam raczej poznac punt widzenia innych osób,
              nie chce oceny moralnej, tylko raczej rady, sugestii - czy w takiej sytuacji osoba porzucona ma do czegos prawo, czy pozostaje jej tylko zajac sie soba, nie wiedzac nawet dlaczego ja to spotkało; czy próby dowiedzenia sie to naruszenie granic tamtej osoby, czy prawo porzuconego
              • krtysia Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 14:49
                lilit555 napisała:

                > > > krtysia napisała:
                > >
                > > -chcesz zebym ,go sklela?
                > > -nad Toba sie litowala?
                > > /moja wypowiedz ,nie oznacza ze Ci nie wspolczuje/
                >
                > nie, nie chce zebys go skleła; a juz na pewno nie chce zebys sie na de mna
                lit
                > owała
                > pytajac was o to, chcialam raczej poznac punt widzenia innych osób,
                > nie chce oceny moralnej, tylko raczej rady, sugestii - czy w takiej sytuacji
                os
                > oba porzucona ma do czegos prawo, czy pozostaje jej tylko zajac sie soba, nie
                w
                > iedzac nawet dlaczego ja to spotkało; czy próby dowiedzenia sie to naruszenie
                g
                > ranic tamtej osoby, czy prawo porzuconego


                >przepraszam,za moje zle wypowiedzi.
                >skoro pytasz roznych ludzi ,,,
                >to moga sie znalezc i takie ..ktore zazdroszcza temu mezczyznie odwagi:)
    • psychopata.z.borderline Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 13:56
      można zrobić coś o wiele gorszego, bawić sie drugą osobą, manipulować i z
      uśmiechem swoim i nie tylko na to patrzeć
    • literka1 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 14:03
      Tak, człowiek ma prawo odejść bez słowa,
      nie musi tłumaczyć dlaczego,
      wiem, że to boli tego, kto zostaje porzucony.
      wiem, że rodzi domysły,
      a może prawda byłaby jeszcze boleśniejsza...
      a może po prostu coś się wypaliło
      > rozpadlem sie, sam siebie nie rozumiem...
      Rozumiem Twojego partnera, też tak kiedyś skończyłam związek.
      To nie była wina partnera, problem tkwił we mnie.

      "Jak coś kochasz, puść to wolno, jak nie wróci znaczy, że nigdy tego nie było."
      Pozdrawiam.
    • facio60 Re:nie zadawaj sobie takich pytań ! 27.05.05, 14:41
      No to masz swój związek z planami, głęboki i prawdziwy.Może i był taki dla
      Ciebie.Zaślepiona miłością i wiernością nie zauwazyłaś, że partner już dawno
      miał Cię gdzieś.Po prostu znudziłaś mu się a prawdziwej miłości pewnie nie było.
      Tak się zdarza.Drążenie tego, zadawanie pytań dlaczego, co zle zrobiłam nic nie
      da.Zaakceptuj, że tak jest.Wyznacz sobie nowe cele w życiu, a jego olej, tak
      samo jak on Ciebie.Po roku, dwóch, dojdzie do Ciebie prawda, że masz jedno
      życie i trzeba nim umiejętnie gospodarzyć.Rozpamiętywanie ciągnie w dół.
      Powodzenia !
      • lilit555 Re:nie zadawaj sobie takich pytań ! 27.05.05, 14:58
        facio60 napisał:

        > No to masz swój związek z planami, głęboki i prawdziwy.Może i był taki dla
        > Ciebie.Zaślepiona miłością i wiernością nie zauwazyłaś, że partner już dawno
        > miał Cię gdzieś.Po prostu znudziłaś mu się a prawdziwej miłości pewnie nie było
        > .
        > Tak się zdarza.Drążenie tego, zadawanie pytań dlaczego, co zle zrobiłam nic nie
        >
        > da.Zaakceptuj, że tak jest.Wyznacz sobie nowe cele w życiu, a jego olej, tak
        > samo jak on Ciebie.Po roku, dwóch, dojdzie do Ciebie prawda, że masz jedno
        > życie i trzeba nim umiejętnie gospodarzyć.Rozpamiętywanie ciągnie w dół.
        > Powodzenia !


        Kubeł zimnej wody, ale jakze orzezwiajacy!
        Kto wie czy nie masz racji?...
        • facio60 Re:nie zadawaj sobie takich pytań ! 27.05.05, 19:54
          Racja to pojecie wzgledne.Staram sie natomiast nie wypowiadac w tematach, w
          ktorych moglbym byc teoretykiem.Swoje przezylem,od tego czasu poobserwowalem
          znajomych,wglebilem sie w literature.Nikt nie odchodzi ot tak sobie.To musialo
          narastac.Byc moze on bedzie tego zalowal,ale dla Ciebie to kiepska satysfakcja.
          Czekac miesiacami, latami, robic sobie nadzieje.Nawet jak wroci, to odgrzane
          nie smakuje.Moim zdaniem czekanie na kogos ustawia nas w slabszej pozycji i nie
          chodzi tu tylko o ambicje.Pomysl sobie, ze lek, ze on moze cie znowu opuscic
          bedzie Ci towarzyszyl cale zycie.Raz naruszone zaufanie nigdy nie wroci.Tak
          jestesmy juz skonstruowani.Wyjdz na swiat, popatrz na innych ludzi, sprobuj sie
          z nimi zintegrowac.Przejdzie Ci.Zwykle zostawiani sa ci, ktorzy cale swoje
          zycie poswiecaja partnerowi, rodzinie.Nie mysl, ze jestes jakas gorsza, nie, po
          prostu nie zostalas doceniona i tyle.Wyrzuc go ze swego serca, nie mysl jak to
          bylo z nim wspaniale, on Cie juz od pewnego czasu oszukiwal.Wiec nie jest tego
          godny.
    • luty10 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 16:01
      lilit555 napisała:

      > wyjasnienia?
      > Zwiazek dlugotrwaly, z planami na przyszłosc, gleboki i prawdziwy.
      > I nagle pustka - on odchodzi, nic nie mowiac. Nie ma oznak wrogosci, ale tez
      ni
      > e ma nic innego. Proby dowiedzenia sie "dlaczego?" - kwituje: rozpadlem sie,
      sa
      > m siebie nie rozumiem...
      > Domagac sie rozmowy, wyjasnienia, czy pozostac w pustce. W której, jak
      wiadomo,
      > rodza sie domysly, przypuszczenia, teorie...
      > Czy to tchorzostwo z tej drugiej strony, czy tylko wytyczenie swoich granic?
      > Czy on ma do tego prawo i co wobec tego, w tej sytuacji, jest moim prawem?

      Jest jakas przyczyna i prawdopodobnie sie domyslasz,
      a wypalenie to wykret...
      • go_rr Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 16:28
        mnie tez porzucil ktos, kogo bezgranicznie kochalam, mija juz 1,5 roku a ja
        dalej placze i nie moge patrzec na innych.
    • lenka.1 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 17:26
      Jest takie powiedzenie, azjatyckie chyba:

      Pusc ptaka wolno, jesli jest Twoj, wroci do Ciebie.
      Jesli nie wroci, nigdy Twoim nie byl.

      Amen.
    • landrynka8 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 17:35
      Lilit jeszcze raz powtórzę masz prawo do informacji, zwłaszcza że jesteś osoba
      porzucaną.
      Mnie by nigdy do głowy nie przyszło aby drugiej stronie nie powiedzieć
      dlaczego, jesli niewie.
    • hieroglif1 Re: czy człowiek ma prawo odejsc bez słowa 27.05.05, 17:48
      Zastanawiające jest to, że pomiędzy brakiem oznak wrogości, a brakiem "czegoś
      innego" nie zauwazyłaś tego, czego nie było, a co powinno być- właśnie tego,
      czego nie było, a powinno być aby związek nie rozpadł się i co pozwoliłoby
      związkowi przetrwać. Tylko, czy aby na pewno Ty powinnać to dostrzec, czy może
      powinna to była zrobić osoba, która odeszła, a która nie powinna była odejść
      skoro związek był "długotrwały,głęboki,z planami na przyszłość" osoba, która
      odeszła pewnie wiedziała, że to wszystko dotyczy również jej, a skoro zdawała
      sobie z tego sprawę, powinna była swojemu rozpadowi, czy też kryzysowi
      przeciwdziałać, naturalnie, gdyby jej także zależało na tym, aby związek
      był "długotrwały, głęboki i z planami na przyszłość" mogłaby temu, swojemu
      kryzysowi przeciwdziałać. Jednak... nie można obwiniać nikogo za to, że dzieje
      się z nim coś, czego nie jest w stanie wyjaśnić ani osoba, która przechodzi
      rzecz podobną, ani on sam, którego dotyczy problem. Czasem związek kończy się..
      i już.
      Czy domagać się wyjaśnienia, dlaczego związek skończył się, skoro osoba, która
      odeszła bez słowa powiedziała, że odchodzi dlatego, iż sam siebie nie rozumie?
      To niepotrzebne gmatwanie sytuacji, bo skoro Ty nie rozumiesz dlaczego on
      odchodzi, ani on nie rozumie siebie, dlaczego odszedł- dalsze wnikliwe badanie
      wcale nie rozjaśni sytuacji, w której się znalazłaś. Napisałaś przecież, że
      odszedł bez słowa. Może między wami po prostu brak było rozmów?
    • kokillo nie ma, ale co z tego? bt 27.05.05, 17:49
Pełna wersja